Relanium w ciąży

16.08.06, 15:49
Witam
Chciałabym się dowiedzieć ,do którego tygodnia przed terminem porodu
brałyście relanium.
Dziękuje
    • mika1332 Re: Relanium w ciąży 16.08.06, 20:28

    • zmrocznik Re: Relanium w ciąży 16.08.06, 20:33
      Ja prosiłam lekarza o jakieś leki uspokajające, przeżywam ogromne napięcie, za
      dwa tygodnie poważna operacja starszego dziecka a jestem w 20 tygodniu ciąży i
      odradził mi cokolwiek. Wg niego mogę popijać jedynie melisę.
      • sarunia21 Re: Relanium w ciąży 16.08.06, 21:07
        ja miałam relanium od 12-14tc w zwiazku z ciaza zagrozona pozniej od 34-36tc
        nie mogłam całe noce spac i tez mi gin zapisała
        • mag-dallena Re: Relanium w ciąży 16.08.06, 21:22
          Biorę już trzeci tydzień i mam go stosować do końca 37 tc.
          Mam go jednak bardziej ze względu na skurcze.
          Cholerstwo najpierw mnie usypiało, teraz organizm się przyzwyczaił i już nie
          śpię w ciągu dnia. Niestety, chciałam dziś odstawić i miałam chyba efekt
          odstawienia... sad
    • jola427 Re: Relanium w ciąży 17.08.06, 13:56
      ja leżałam w szpitalu 35-37 tydzień i dostawałam na noc Relanium, więc myślę,
      że można go brać nawet do porodu. Ale odradzam ci stosowanie jakiegokolwiek
      leku bez konsultacji z lekarzem prowadzącym. Każda ciąża jest inna i każdy
      organizm jest inny.
    • reninka72 Re: Relanium w ciąży 17.08.06, 15:52
      Dzieczyny, jestem w szoku, ze lekarze w Polsce zalecaja ciezarnym relanium.
      Diazepam (skladnik chemiczny relanium), ktory jest na rynku od lat, jest dobrze
      przebadany. W Stanach jest zaliczany do tzw. kategorii D, czyli lekarstw, o
      ktorych wiadomo, ze moga powodowac defekty plodu. Wiadomo, ze nie kazda
      dziewczyna ktora bierze relanium urodzi chore dziecko, wrecz przeciwnie, szansa
      na zdrowego maluszka jest duza pomimo brania relanium. Jednak, dla mnie lekarz,
      ktory POLECA to lekarstwo ciezarnej pacjentce jest niekompetentny. To tak jakby
      mowil: wypij sobie pol litra to sie zrelaksujesz. Naprawde jezeli nie MUSICIE
      brac relanium w ciazy, nie ryzykujcie zdrowia dziecka.


      I jeszcze cytat na temat diazepamu z amerykanskiej strony internetowej:

      Do not take this drug if you are pregnant.

      Some studies have found that taking this drug may lead to serious birth
      defects. If this drug is used in late pregnancy it may cause " floppy infant"
      syndrome.

      Do not take this drug if planning to become pregnant. Do not take if you are
      breast-feeding.
      • ade1 Re: Relanium w ciąży 17.08.06, 22:00
        co ty gadasz za glupoty. chyba lekarz wie czy mozna brac relanium czy nie
        lepiej od ciebie. znam cala mase kobiet ktore z zalecenia braly i urodzily
        dzieci zdrowe. jak mnie wkurzaja kobiety madrzejesze od lekarzy. mozna sie nie
        zgadzac z jakas opinia ale poczytaj sobie jak wielu lekarzy zaleca ten srodek
        (aby np nie bylo przedwczesnego porodu) zeby ratowac ciaze
        • majka224 Re: Relanium w ciąży 18.08.06, 02:21
          Ja brałam od 5 do 38 tc. i moje dziecko jest sliczne i zdrowe. Jeśli lekarz
          zapisał to wie co robi. Stres , albo skurcze więcej zrobią złego. I słuszna
          uwaga: "lek jest dobrze przebadany" . Lekarze wiedzą o jego działaniu znacznie
          więcej niż my!!!
          • kaeira Re: Relanium w ciąży 18.08.06, 10:06
            majka224 napisała:
            > Lekarze wiedzą o jego działaniu znacznie więcej niż my!!!

            Taa, tylko, że co jakiś czas zmienia się jak wiadomo praktyka lekarska i
            zalecenia dotyczace leków. I czasami praktyka polska jest lepsza, a czasami
            lepsza jest ta w innych krajach, a u nas trwa "zacofanie". W mojej opinii to
            jest chyba ten drugi przypadek.

            Całkowicie zgadzam się z *reninką72*. Nie gada głupot, tylko przytacza fakty.

            W USA relanium (diazepam) jest zaliczone przez FDA (czyli rządową agencję ds
            leków) do *kategorii ciążowej D*, czyli leków, które jak udowodniono *szkodzą
            dziecku*, tym niemniej w *bardzo rzadkich* sytuacjach moga byc zastosowane
            pomimo tego - np. w sytuacji zagrożenia zycia albo poważnej choroby, na którą
            nie działają inne lekarstwa.
            (Gorsza jest tylko kategoria X, czyli leki szkodliwe, których nie powinno się
            stosowac w żadnym wypadku).

            Nigdy nie slyszałam o podawaniu relanium na przedwczesne skurcze w krajach
            anglosaskich (czywiście nie znaczy to, że się to nie zdarza, ale ja naprawde
            sporo czytam i nigdy nie widziałam o tym najmniejszej wzmianki.) Natomiast
            czytałam, że relanium pod koniec ciąży może powodować tzw. zespoł dziecka
            wiotkiego (floppy infant syndrome) i symptomy odstawienia u noworodka.

            Jak widać, zasadniczo kłóci się to kłóci z polskim podejściem, kiedy - z tego co
            słyszę - ginekolodzy przepisują relanium na skurcze lekką rączką (a także na
            nerwicę itp).

            Osobiście sądzę, że na pewno wzięcie tego raz, drugi czy trzeci, nie zaszkodzi,
            ale jako dlugotrwała terapia, szczególnie na lekkie skurcze? Ja bym tego nie
            robiła. Z pewnością są inne, bezpieczne leki!

            A propos, niedawno był już wątek o identycznym tytule: Relanium w ciąży. Tu link:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=45740506
            • kaeira PS. 18.08.06, 10:14
              PS. Dobrze wiem, że w Polsce sporo kobiet bierze przepisane przez lekarza relanium.
              Po pierwsze, oczywiście, że nie oskarżam ich o chec szkodzenia dziecku.
              Po drugie, to że coś niesie ryzyko zaszkodzenia, nie znaczy że szkodzi zawsze.
              To chyba jasne. Dlatego argumenty, że "ja brałam a moja dzidzia jest zdrowa" są
              nieistotne, bo tu chodzi o skalę statystyczną, i o malutki (na szczęście)
              procent przypadków, w ktorych jednak może zaszkodzić.

              (Tak swoją droga, znowu w porownaniu do innych krajów w Polsce panuje totalna
              lekomania ze strony lekarzy w przepisywaniu roznych leków antyskurczowych czy
              podtrzymujących)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja