mniemanologia
28.08.06, 14:54
Lekarz, który mnie ostatnio badał, pytał, czy choruję na nadciśnienie.
Zdziwiłam się, bo zwykle mam ciśnienie "podręcznikowe" - jego zaniepokoiło
moje 130/90, jak Boga kocham, nigdy nie miałam tak wysokiego, a i gdy mierzę
sobie regularnie w domu - wychodzi mi zwykle 115/70 albo coś w tym stylu.
Lekarz przepisał mi dihydrolazynę i zalecił kontrolowanie ciśnienia. Nie
wiem, czy ja brać, czy uznać wynik badania u tego lekarza za incydentalny
(pierwszy raz byłam u tego właśnie lekarza, może to też efekt "białego
fartucha"?)?
W przeciwwskazaniach do tej dihydrolazyny jest ciąża...
Możecie mi coś poradzić w tej sprawie?
Brać czy nie brać i pójść do innego lekarza?
Aha, USG w porządku - wg różnych wymiarów malca (obwód i średnica główki i
brzuszka oraz długość) urodzi się on w terminie 24.02-7.03, teraz jestem w 14
tc.