magda_wojciechowska
03.09.06, 15:21
Mam pytanie do studiujacych, tych po studiach lub po prostu zorientowanych.
Czy slyszalyscie o czyms takim jak urlop macierzynski na studiach? Dotad
zawsze utozsamialam macierzyski z miejscem pracy i pensja, a niedawno
uslyszalam, ze cos takiego funkcjonuje na studiach i ponoc tym rozni sie od
dziekanskiego, ze dziekan nie ma prawa odrzucic Twojego podania i odmowic
urlopu. Jestem w takiej sytuacji, ze do konca wrzesnia musze oddac prace mgr,
ale wiem juz na pewno, ze nie zdaze. W zwiazku z czym czeka mnie zalatwienie
przedluzenia. Nie mam teraz mozliwosci skontaktowania sie z dziekanatem na
uczelni, a cala ta sprawa mnie korci - czy rzeczywiscie taki urlop funkcjonuje
i czy dadza mi go bez problemu czy tez musialabym przedstawic zwolnienie
lekarskie od ginekologa? I czym tak naprawde rozni sie ten urlop od zwyklej
dziekanki? Prosze o pomoc dziewczyny zorientowane w temacie.