aleksandra19811
03.09.06, 21:01
Czy też tak miałyście ? Dzień 1. 8:00 rano pierwszy ból co jakieś pół
godziny. Od 17 coraz mocniejsze. Od 22 co 20 min. Dzwonie do położnej, że
boli i kąpiel nie pomaga ani, spacer, myślałam, że to już. Dzień 2 O 1 w nocy
budzę męża, że nie mogę wytrzymać i bardzo boli, mam bóle co 10 min, ale też
odczuwam dyskomfort między. Położna mówi, że za wcześnie muszą być co 5-7
min, albo jak odejdą wody. Godzina 13 coraz gorzej. Godzina 15 mam co 5-7
min. Jestem pewna ,że urodzę. O 18 jestem w szpitalu KTG i badanie lekarza
mówi,że nic się nie dzieje " pani jest w ciązy jeszcze, pani nie rodzi,
żadnych oznak" Dostaje czopki i no-spe. Przechodzi o 23. Dziś znowu zaczyna
tak boleć. O co chodzi ? Dodat ,że to 38 tydz.
_________________