niunka24
06.09.06, 12:21
Na 90%... A nastawilam się na dziewczynkę. Wiem,że to głupie...
Generalnie,jak mi lekarz powiedział,że synek,rozpłakałam się ze SZCZĘŚCIA

Bo tak naprawdę najważniejsze było,że powiedział,że zdrowe jest,że wszystko
ok... serduszko bije,łapką macha...Ale teraz mimo wszystko, jestem w lekkim
szoku... i mam wyrzuty sumienia straszne, ze tak chciałam dziewczynkę..
i nie wiem,czy będę tak kochać mojego chłopca jakbym kochała dziewczynkę...
i to wszystko takie trudne, bo mój partner ma już chłopca z poprzedniego
zwiazku i wydaje mi się,że tak bardzo go zawiedzie chłopak... i w ogóle, mam
tyle dziwnych,pewnie niepotrzebnych dylematów. Ja zawsze chciałam mieć
chłopca. Ale cała rodzina mojego m. i on sam ciągle powtarzali,że ma być
dziewczynka i ja chyba wiem,dlaczego...ze względu na to,że chłopaka JUŻ MAJĄ.
a ten będzie tylko "następny"..a nie "pierwsza". Ja się okropnie cieszę,a z
drugiej strony - boję się!! Moi rodzice są bardzo zadowoleni,szczególnie
tata,który marzył o wnuku

)) I ja też się cieszę,ale się jednocześnie
boję,że DLA NICH będzie tyulko tym kolejnym.... ja jestem nienormalna chyba:
(((