będe mieć synka...

06.09.06, 12:21
Na 90%... A nastawilam się na dziewczynkę. Wiem,że to głupie...
Generalnie,jak mi lekarz powiedział,że synek,rozpłakałam się ze SZCZĘŚCIAsmile
Bo tak naprawdę najważniejsze było,że powiedział,że zdrowe jest,że wszystko
ok... serduszko bije,łapką macha...Ale teraz mimo wszystko, jestem w lekkim
szoku... i mam wyrzuty sumienia straszne, ze tak chciałam dziewczynkę..
i nie wiem,czy będę tak kochać mojego chłopca jakbym kochała dziewczynkę...
i to wszystko takie trudne, bo mój partner ma już chłopca z poprzedniego
zwiazku i wydaje mi się,że tak bardzo go zawiedzie chłopak... i w ogóle, mam
tyle dziwnych,pewnie niepotrzebnych dylematów. Ja zawsze chciałam mieć
chłopca. Ale cała rodzina mojego m. i on sam ciągle powtarzali,że ma być
dziewczynka i ja chyba wiem,dlaczego...ze względu na to,że chłopaka JUŻ MAJĄ.
a ten będzie tylko "następny"..a nie "pierwsza". Ja się okropnie cieszę,a z
drugiej strony - boję się!! Moi rodzice są bardzo zadowoleni,szczególnie
tata,który marzył o wnukusmile)) I ja też się cieszę,ale się jednocześnie
boję,że DLA NICH będzie tyulko tym kolejnym.... ja jestem nienormalna chyba:
(((
    • niunka24 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 12:25
      a teściowa na początku ciąży "niby w żartach" powiedziała,że ona nie chce
      kolejnego wnuka i że nie będzie nam pomagac,jak się chłopak urodzi..crying(
      to dla mnie przykresad
      • 24lena tesciowa sie nieprzejmuj... 06.09.06, 12:28
        gratulacje
        ja mam 6 tygodniowego malucha Igora...
        a tesciowa olej,sama sobie swietnie poradzisz.
        pozdro
      • magda_wojciechowska Re: będe mieć synka... 06.09.06, 13:10
        Dochodze do wniosku, ze z rodzina naprawde najlepiej wychodzi sie na zdjeciu.
        Dziewczyna jest w ciazy, znosi fizyczne i psychiczne trudy z tym zwiazane,
        pozniej trudy porodu i wieloletnie trudy opieki i wychowania. A tu "wspierajaca"
        rodzinka z tesciowa na czele (a przeciez to nie tesciowej dziecko) tak
        podbudowuje ciezarna. wiem po sobie, ze nawet "zarty" wypowiedziane niby to w
        dobrej wierze moga wyprowadzic ciezarna z rownowagi. Drogie tesciowe, wiecej
        taktu, wyczucia i wiecej wsparcia dla synowych.

        PS. Ja tez bede miala synka i w mojej rodzinie na poczatku wywolalo to mala
        panike, gdyz od lat rodzily sie tylko dziewczynki. A teraz nie moga sie juz
        doczekac. Takze glowa do gory, najwazniejsze, ze dzidzia zdrowo sie rozwija. smile
    • p_renula76 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 12:49
      Będąc w ciązy tez skrycie nastawiałam sie na dziewczynke, ale jak juz tylko
      dowidzialam sie ze to zdrowiutki i silny chłopczyk, byłam i jestem nadal
      najszczęsliwsza osoba pod słońcem! I gdybym ponownie zdecydowała sie na dzidzie
      to teraz skrycie marze o drugim chłopczykusmile ale uwierz że jak tylko Maleństwo
      pojawi sie na świecie Jego płec nie ma kompletnie znaczenia a miłosć rodzi sie
      wraz z Nim......to cudowne i niepowtarzalne uczucie...
      • elcynka Re: będe mieć synka... 06.09.06, 12:54
        Zgadzam się, mama mi powtarza ze jak juz sie maluszek pojawi to czlowiek sobbie
        mysli: jak to ja chcialam jakiegos chlopca czy dziewczynke? Przeciez ja
        czekalam na TO konkternie TO dziecko. I jest ono zawsze najpiekniejsze i
        najukochansze nawet jesli 6 z kolei -mam 5cioro rodzenstwasmile
    • jola427 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 13:02
      Teściową się wogóle nie przejmuj, w końcu to wasze dziecko, a nie teściowej.
      Podpisuję się po tym, że jak się dziecko urodzi, to płeć nie ma znaczenia,
      wybucha wulkan miłości i to jest właśnie wspaniałe. Gratuluję ci synka. Ja na
      początku mówiłam, że wolę synka, a gdy dowiedziałam się, że będzie zdrowa
      córeczka, to i tak się cieszyłam. Wiem, że akceptacja męża i rodziny dużo daje.
      Ja dopiero po fakcie dowiedziałam się, że mój mąż od samego początku chciał
      córkę, tylko nie chciał mi tego mówić. Teraz on jest najszczęśliwszym tatusiem,
      a ja najszczęśliwszą mamusią na świecie.Pozdr.
    • pojawaj Re: będe mieć synka... 06.09.06, 13:29
      Uspokój się. W razie czego masz też taki argument, że płeć nie zależy od
      mamusi, tylko od tatusia. Więc jak mają jakieś zastrzeżenia to niech idą do
      Twojego męża wink
      I ciesz się ciążą i wspaniałym dzidziusiem!
    • witaaminkaa Re: będe mieć synka... 06.09.06, 15:43
      ja tez oczekuje synka i tez sie obawiam. Zresztą co bedzie to bedzie wazne zeby
      zdrowe było


      [url=www.TickerFactory.com/]
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;17/st/20061011/k/daf4/preg.png" border="0" alt="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;17/st/20061011/k/daf4/preg.png">
      [/url]
      • niunka24 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 15:53
        pewnie,musi być zdrowe,to najważniejszesmile
        dzieki za podtrzymanie na duchusmile
        Pozdrawiam,
        • kamila_paryz_75 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 16:28
          tesciowa sie nieprzejmuj!!!!!!
          mojego meza rodzice oficjalnie powiedzieli mi ze niechca abym ich nazywala tesc
          czy tesciowa bron boze mamo czy tato, po prostu pan i pani jak bylo dawniej,
          jestesmy malzenstwem od 2.5 roku a ogolnie jestesmy ze soba 5 lat, to nasze
          pierwsze dziecko i tylko nasze i wcale sie nimi nieprzejmuje. i najlepsze jest
          to ze na naszym slubie byli ale tylko w kosciele i do tej pory niechca znac
          moich rodzicow, poprostu sa samolubni i kochaja swoja corke(30 lat) i jej synka
          5 lat, ziecia wyrzucili z domu poniewaz niepracowal i niepozwolili spotykac sie
          z zona i synem na ich oczach, wiec ciesz sie ze niemasz takich tesciow jak ja!!!
    • makowka Re: będe mieć synka... 06.09.06, 16:50
      Ja też się bałam, czy będę potrafiła kochać synka tak bardzo jak kochałabym
      dziewczynkę, której skrycie bardzo pragnęłam i wiesz co... urodził się cudowny,
      najcudowniejszy chłopak pod słońcem, zakochana jestem w nim bez pamięci (no
      jedynie jego tata może z nim konkurować w uczuciach wink ), jest do tego stopnia
      cudowny, że teraz oczekując drugiego maluszka marzę, żeby to też był
      chłopczyk... a jak będzie dziewczynka? To będzie super i ekstra i wogóle, bo to
      prawda, że jak taki maluch po urodzeniu na ciebie spojrzy, to jesteś kupiona na
      całe życie...
      A co do drugiego wnuka... u moich teściów mój Antoś to drugi wnuczek i... jest
      ukochanym wnuczkiem babci, moi rodzice mają już starszych i wnuczkę i wnuczka
      i... mojego Antosia kochają tak mocno jak tylko potrafią.
    • natalka1978 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 16:52
      No to cudownie! Ja też mam synka i nie zamieniłabym go na 1000 dziewczynek!!!
      A też miałam rozterki po usg na płeć...
      • niunka24 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 19:26
        Pocieszyłyście mniesmile
        Tak naprawdę, ja zawsze marzyłam o chłopcu..Ale to dawno było,wtedy jeszcze
        nawet nie planowałam dziecka..a potem,jak poznałam mojego aktualnego..to tak
        się zrobiło,że zaczęłam mieć jazdę na dziewczynkę. Trochę się też boję,czy będę
        dobrą mamą dla chłopca,czy go dobrze wychowam,czy będzie fajnym
        facetem..przecież to tak wiele zależy od nas,matek, w ogóle,rodziców!
        Czasami mam wrażenie,że z dziewczyną to łatwiej,ale z drugiej strony...
        najwyżej, będzie miał młodszą siostrę,którą będzie się opiekowaćsmile)))
        • jola427 Re: będe mieć synka... 06.09.06, 19:33
          Na pewno sobie poradzisz. Twój synek będzie miał wspaniałą mamusię,a rodzina i
          teściowa z pewnością go pokochają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja