Przywiązywanie rodzacych kobiet?!!

09.09.06, 20:03
W jednym wątku trafiłam na wzmiankę, o skórzanych pasach, jakimi są związywane
/ przywiązywane nogi i ręce rodzacych!!! Ja jestem całkiem zielona, nigdy nie
rodziłam, ale mam nadzieję, że to NIEPRAWDA??? To zakrawa na jakieś sado macho!!!
    • malgosiek2 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 20:09
      No jasne przywiazuje się nie tylko nogi ale i ręce oraz inne części ciała.A
      lekarze znęcają sie nad rodzącą dokonując rózne obrzędy i oczywiście włączając
      w to sado-macho z położnymi na czele.
      A tak na poważnie to tego się nie używa wogólesmile
      Pzdr.Gosia
      • patoo Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 20:27
        Ja tylko chcialam prostowac..Nie przywiazuja nog tylko zwiazuje razem..lol;P

        A osobiscie czytalam jak babke zwiazali ale dlatego ze podczas porodu dostala
        szału. Rzucala sie na personel , nie dala sie dotykac, sciaskala nogi i to bylo
        konieczne.

    • mika_p Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 22:32
      Pasy przy łózkach porodowych są, owszem, ale używa ich się przy szyciu nacięcia
      krocza, dla bzpieczenstwa lekarza i po częsci położnicy (w koncu jakby lekarz z
      igłą w ręku dostał swobodną nogą w łeb lub ramię, to dla kobiety mogłoby się
      źle skonczyć).
      Nie słyszałam, żeby korzystano z nich w innym celu.
      Pasów do wiązania rąk nie widziałam.


      Aaaa... za to widziałam pasy przywiązujące za brzuch do łozka. Na każdym pasie
      pelota od KTG tongue_out
      • ulkaz Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 22:38
        a nie da sie znieczulic kobiety do szyca tak zeby nie musiala wierzgac nogami.
        nie ukrywajmy zyjemy w barbarzynskim krajusmile
        • malgosiek2 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 22:41
          Z tym to róznie bywa.
          Rodziłam 2x psn i 2x nacinana i mnie nie przywiązywali wcalesmile
          Może to zależy od szpitala i jego zwyczjów?
          pzdr.Gosia
        • mika_p Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 10.09.06, 10:44
          Pewnie się da smile Ale lekarz może się zabrać za szycie o chwilę za wcześnie,
          zanim znieczulenie zadziała, albo okaże się, ze kawałek się z jakiegoś powodu
          nie znieczulił. Ten pierwszy przypadek to mój.
          Nie przypinali na ścisło, luzu było tyle co w bransoletce.
          • fala9 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 08:43
            mnie nikt do niczego przy szyciu nie przypinał. Najpierw upewnili sie ze
            dodatkowe znieczulenie juz działa a dopiero potem zabierali sie za szycie.
    • sineira Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 23:13
      Owszem, używa się np. w przypadku porodu zabiegowego, ze względów
      bezpieczeństwa. Gdyby mi nie przywiązali nóg w czasie używania kleszczy, kto
      wie, może bym jakiegoś biednego łapiducha zabiła kopnieciem?wink
      • malgosiek2 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 23:19
        Aaaa no fakt.
        Zapomniałam o porodach zabiegowych.
        Pzdr.Gosia
        • fala9 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 08:45
          ale chyba do porodów zabiegowych daja znieczulenie co? w moim szpitalu jest to
          taka kilkuminutowa narkoza. Cos podobnego jak u dentysty i nie przywiazuje sie
          pacjentek. Zreszta z tego co wiem do porodów zabiegowych porzadne znieczulenie
          jest OBOWIAZKOWE (tak podaja ksiazki do położnictwa)
          • malgosiek2 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 08:53
            Oczywiście,że stosuje się znieczulenie.
            Znieczulenie sromowe przy kleszczach wyjściowych i przewodowe lub ogólne przy
            kleszczach niskich lub średnich.
            Jak dla mnie to przywiązywanie pacjentek to przesada.
            U mnie w szpitalu naprawdę tego typu praktyki raczej się nie wykonuje.
            Pzdr.Gosia
            • sineira Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 13:46
              Nie powiem, na co to znieczulenie, bo się nie chcę tu wyrażać.
              Nie dość, że z dupy robią jesień średniowiecza, to jeszcze każą przeć z całej
              siły. Konia z rzędem takiej, której przy takiej akcji nogi z podnóżków nie
              zlecą. Jak dla mnie to przywiązanie nóg było raczej ułatwieniem niż znęcaniem.
      • kanga_roo Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 23:19
        Sineira, widzę tę scenę jako żywo!
        Do autorki wątku: w niektórych szpitalach poza pasami do wiązania stosuje się
        takie specjalne kneble, żeby rodząca za bardzo nie hałasowała smile
        • sineira Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 23:23
          Kanga_roo, czy Ty mnie śledzisz???wink
          • gosia_1985 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 09.09.06, 23:45
            jestem jedną z tych które przywiązywano. Nigi miałam skrępowane pasami a za
            ręce trzyamły mnie położne i lekarka uncertain
        • earl.grey SM w szpitalu - linki 09.09.06, 23:28
          niestety mam do powiedzenia coś przykrego. Zdarza się przywiązywanie nóg:
          kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,71296,3086432.html
          a jakby kto nie wierzył, to link do wypowiedzi ordynatora tego szpitala, w
          której potwierdza fakt przywiązania, ale uważa, że wszystko było "w trosce o
          dzidzię" i w jak najlepszym porządku:
          kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,71296,3098523.html
          Rodziłam w tym szpitalu mniej więcej w tym samym czasie. Uważam go za przyjazny.
          Strach myśleć, co się dzieje w tych nieprzyjaznych...
          I jeszcze tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34284026&wv.x=2&a=48007999
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34284026&wv.x=2&a=48035419
          i tutaj w wersji bardziej optymistycznej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34284026&wv.x=2&a=48072114
          • earl.grey jeszcze co nieco w temacie 09.09.06, 23:41
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35794013&wv.x=2&a=35801335
          • gosia_1985 Re: SM w szpitalu - linki 09.09.06, 23:49
            Widzę link z moją wypowiedzią- zgadza się, zostałam zywiązana.
            • fairycharlotte Re: SM w szpitalu - linki 10.09.06, 08:53
              Cholera, a miałam nadzieję, że to nieprawda sad((
              Nie chcesz leżeć plackiem, to i tak będziesz, bo cię przywiązemy! To jest po
              prostu okropne i poniżajace sad Brak mi słów...
        • fairycharlotte Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 10.09.06, 08:55
          > Do autorki wątku: w niektórych szpitalach poza pasami do wiązania stosuje się
          > takie specjalne kneble, żeby rodząca za bardzo nie hałasowała smile

          A mi się wydaje, ze skoro SM i sadystyczny personel się znęca nad pacjentką, to
          może właśnie krzyki im sprawiają przyjemność... i jednak nie kneblują wink
          • anet1 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 10.09.06, 12:04
            Ja wspomniałam w jednym z wątków o skórzanych pasach na ręce i nogi, widziałam je nie tak dawno, bo dwa tygodnie temu na porodówce i wiem, że są używane podczas porodów zabiegowych i nie tylko. Tak, że nie jest to żaden wymysł i jest to praktykowane w szpitalach, dla bezpieczeństwa pacjenki i dziecka, oczywiście nie rutynowo, ale w uzasadnionych przypadkach. Musze przyznać, że widok tego ekwipunku, podziałał bardzo na moją wyobraźnię, tym bardziej, że wcześniejszy mój poród o mało nie skończył się użyciem kleszczy.
            Pozdrawiam,
            Anet
      • marcik77 Ja miałam poród kleszczowy 10.09.06, 15:23
        I dla pocieszenia innych - nikt mnie nie przywiązywałsmile A kleszcze nie takie
        strasznesmile)
        • karolina216 Re: Ja miałam poród kleszczowy 10.09.06, 17:17
          rodziłam w bielańskim. do porodu kazano się połóżyć i nogi przypięto paskami-
          szczeze mówiąc to nie było dla mnie aż tak traumatyczne przeżycie- i tak
          chciałam rodzić w tej pozycji bo tak było mi wygodnie przeć a na te paski jakoś
          wtedy nie zwróciłóam uwagi- byłam tak zafascynowana że zaraz zobaczę swoje
          dziecko , że byłam mi posłuszna i robiłam co kazali! miałam zzo więc skupiałam
          się na parciu a nie bólu i czekała kiedy zobaczymy córę... kiedy mąż po jakiś 3
          parciach oznajmił że widać główkę byłam w niebie, jeszcze jedno, góra dwa
          parcia i dzidzia była w moich ramionach...
          potek kiedy przypomniały mi się te paski jest mi przykro że traktują rodzącą
          jak ... brak mi słów!
    • sabciasal Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 10.09.06, 23:33
      w ICZMP w Łodzi przywiązywali jeszcze w 2000 roku
      standardowo
      nie wiem czy cos sie zmieniło do dzisiaj
    • owianka Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 10.09.06, 23:46
      Kurczę. Rodziłam raz w domu i trzy razy na Żelaznej, i po prostu NIE MOGĘ sobie
      wyobrazić, jak można rodzącą przywiązać do łóżka. Sadyzm w czystej postaci.
      Trudno uwierzyć, że to się nadal zdarza.
    • ttkm Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 09:17
      A mi się słabo zrobiło jak czytałam te wypowiedzi kobiet przywiązywanych. Nie
      chcę tak rodzić! Nie zgadzam się, nie pozwalam, jak tak można. Czy lekarze,
      którzy takie metody praktykują, nie powinni być ukarani, przecież zasłaniając
      się "dobrem" rodzącej i dziecka wyrządzają krzywdę psychiczną i fizyczną. Moim
      zdaniem kobiety powinny wnosić sprawy do sądu. Lekarz nie może robić nic wbrew
      woli pacjenta!!! To jest okropne i poniżające. Tak nie można!
      • agawa5 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 10:48
        racja racja racja racja, lekarze nic dobrego sie nie naucza puki matki same
        bedą dawały im na to przyzwolenie !
    • ozega Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 13:24
      Łóżko szpitalne wyposażone jest w takie pasy,ale nikt mnie tam nie
      przywiązywał!Ciebie pewnie też nie przywiążą-no chyba że będziesz chciałą
      uciec!!!!!!!!!!!! smile))))
    • aga330 Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 13:55
      kiedy rodzilam pierwsze dziecko polozna naciela mnie ale tak sie tego
      wystraszylam ze niechcacy ja kopnelam wtedy w szoku odganialam sie
      nogami.polozna zeby mnie uspokoic grozila ze mnie przywiaze tzn.nogi, ale nie
      zrobila tego
      • ulkaz Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 14:28
        czy w tym kraju sa sami lekarze i polozne sadysci? no bo kurde jak inaczej to,
        ze polzna straszy rodzaca ze ja przywiaze. no wybacz a nie mogla ci powiedziec
        ze cie natnie i to troche zaboli. juz nie mowie o tym ze po gwizdek nacinac...i
        potem szycia mniej. tylko troche sie trzeba w trakcie postarac. jak mysle, ze
        zdrowe badz co badz osoby (jak wiekszosc kobiet w ciazy) sa w tym kraju zmuszane
        (no bo nfz nie odda zaplaci Ci za polozna do domu lub za cywilizowane warunki w
        domu narodzin) "dla wlasnego dobra" do lezenia w szpitalu i wykonywania glupich
        polecen lekarzy (w stylu "pani prze na lezaco bo tak mi wygodniej") to mam
        wrazenie ze zyjemy nadal w czasach ciezkiego komunizmu.
    • ttkm Re: Przywiązywanie rodzacych kobiet?!! 11.09.06, 15:21
      ja rozumiem, że ci lekarze mało zarabiają. ale to nie powód żeby drugiemu
      człowiekowi robić krzywdę i upokarzać go. Sklepowe w sklepach też mało
      zarabiają, a dźwigają skrzynki i jeszcze są miłe do klienta. Wiem że porównanie
      może nie najlepsze, ale do jasnego groma! szacunek i zrozumienie się należy
      rodzącej. Rodząca to nie worek ziemniaków! 9 miesięcy kobiety noszą w sobie
      nowego człowieka, często niełatwo i nie lekko ciąża przebiega, a nak koniec
      czeka ich jeszcze ból i upokorzenie i zero zrozumienia. Jak tak można! Jak
      pacjenci zaczynają wkurzać takiego doktorka czy położną to wynocha, zmienić
      pracę, przyjadą lekarze ze wschodu i im taka pensa, przynajmniej przez jakiś
      czas będzie odpowiadać i szacunek do rodzących będzie. A z drugiej strony
      rodzące, które doznały jakiegokolwiek uszczerpku na zdrowiu, czy samopoczuciu
      powinny kierować sprawy do sądów. Bo co to ma znaczyć zszywanie kobiety na
      żywca, skoro nacięli to niech tak uśmierzą ból, żeby kobieta niecierpiała
      dodatkowo, ale niech starają się nie nacinać skoro szkoda im na środki
      znieczulające. Niech się nauczą odpowiednio przyjmować porody bez nacięć,
      przecież to niekonieczne, i przestatną wmawiać głupoty, że trzebabyło naciąć,
      że to dla dobra kobiety i dziecka. Bzdura - nacinanie to wygoda dla lekarzy i
      położnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja