zmiana lekarza-co z kartą ciąży?

10.09.06, 00:14
Witam! Zadałam już to pytanie, przy wątku o zmianie lekarza w połowie
ciąży,ale moja sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Otóż mam lekarkę
prowadzącą w NFZ, która bardzo lubię i do której mam zaufanie (znam ją od
nastu lat), do której mogę zadzwonić o każdej porze itd - słowem czuję się
bezpiecznie i nie chcę z niej rezygnować. Problem polega na tym, że ona nie
odbiera już porodów. Natomiast druga lekarka, z którą już się umówiłam na
wizytę, pracuje w szpitalu w którym chcę rodzić. Słyszałam o niej same dobre
rzeczy. No i bezpiecznie by było zacząć chodzić do kogoś kto odbiera porody i
jest w tym dobry, zważywszy, że właśnie zaczęłam ósmy miesiąc. Wszyscy pytają
z czego robię problem - mogę po prostu chodzić do obu, ale CO Z KARTą CIążY w
takiej sytuacji? Nie mogę mieć przecież dwóch. Co mam powiedzieć tej nowej
lekarce?
Czy któraś z Was miała takie doświadczenia? Proszę o radę i z góry dziękuję.
    • chochols Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 10.09.06, 08:49
      Witam,
      ja tez chodze do dwóch ginów: moja lekarka dr Agrawal prowadzi mnie od początku
      ciąży a teraz poszłam tak samo jak Ty do lekarza , co pracuje w szpitalu-mam
      miesiąc do porodu i byłąm u niego 2 razy, aplnuję jeszcze raz, jak zdążę.
      Pokazałam mu kartę ciąży, obejrzał, po czym i tak założył sobie "własną" smile a
      ja do szpitala pójdę z obiema,żeby było bezpieczniej i tyle. ale nie kręcił
      nosem ani nic.
      • imoan8 Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 10.09.06, 09:01
        Dziękuję, bardzo mnie uspokoiłaś. Mam nadzieję, że w moim przypadku też tak
        będzie. Pozdrawiam
        • patrycja22wiosny Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 10.09.06, 12:26
          ja całą ciążę chodziłam prywatnie do mojego lekarza.Wiyty miałam raz w
          miesiącu,a niekiedy i dwa.Lekarz super,najlepszy specjalista od usg w
          mieście.Miałam nawet robione usg samego serduszka od dzidzi.Prowadził mnie do
          samego końca.Nawet mi wywołał poród (tzn.zbadał mnie tak że miałam rozwarcie na
          1 palec i za 2 dni urodziłam).Jednak przy porodzie go nie było...bo po co?
          Miałam suuuperową położną,która mi bardzo pomogła.Przy porodzie "całą robotę
          odwala położna" a lekarz to tylko zszywa.Takie jest moje zdanie.
          Jeśli chcecie naprawdę dobrą opiekę medyczną w trakcie porodu to poszukajcie
          sobie dobrą położną.Naprawdę dobrze Wam radzę.
          • imoan8 Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 10.09.06, 14:33
            W sumie też myślę, że najważniejsza jest położna (to moja pierwsza ciąża, więc
            nie wiem na pewno...), ale do czasu, gdy nie ma komplikacji. Bezpieczniej jest
            znać jakiegoś lekarza w szpitalu "na wszelki wypadek", jesli jest taka
            możliwość, chociazby po to, żeby czuć się pewniej.
            • chochols Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 10.09.06, 16:00
              Witam,
              ja poszłam do tego drugiego gina,właśnie po to,żeby mi polecił położną. I
              polecił, jak na razie bardzo fajną. Wręcz wynikło z rozmowy obydwojgiem z
              osobna,,że ja wole, żeby go przy porodzi enioe było, bo na moje pytanie: czy
              jest mozliwe rodzenie w pozycji w kucki lub jakoś tak , pan gin odparł ze
              zdumieniem : a jak pani to sobie wyobraża...?przecież nie mamy takiego sprzetu,
              krzesło porodowe mają w Tychach dopiero. mnie zatkało i ni etłumaczyłąm już nic
              i dobrze, bo położna jakoś wiedziała , o co mi chodzi i nie potrzebuje sprzetów
              żadnych. No ale zobaczymy, jak będzie w praktyce za miesiąc.
              • patrycja22wiosny Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 11.09.06, 14:33
                ja rodziłam w Tychach i to nie na krześlę tylko w wodzie i też parłam w
                kucki.Jak już było widać główkę,wtedy weszłam do wody.
    • miska77 Re: zmiana lekarza-co z kartą ciąży? 11.09.06, 14:43
      ja mam 2 karty ciazy - jedna od gina prywatnego, z ktrym rodze i druga z
      przychodni. Jak laduje w szpitalu to wazniejsza jest dla mnie ta z gab prywatnego.
      Nic zlego w tym, ze bedziesz miec dwie karty ciazy.

      Ewa
Pełna wersja