wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie?

10.09.06, 10:03
bo ja sie przymierzam na Kamieńskiego, spotkałam sie z poleconą położną i na
razie na gębę wygląda to sensownie. Dodam,że ja ze szkoły dr Agrawal, czyli w
kucki, bez cięcia i bez chemii smile za wannę sie nie płaci, tylko badani
atzreba zrobić, koszt ok. 60 zł.
A Wy? podzielcie się newsami, bo ja wymiękam trochę jak czytam o tych krwawych
horrorach, jedynie wątek z Chochlinką w roli eksperta mnie pocieszył...
pozdr
P.C.
    • natalka691 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 10.09.06, 17:22
      Chce rodzic w Wałbrzychu do wody, mam poglądy zbiezne z Agrawal i tez chcę
      urodzic bez wspomagaczy. Płace za wanienkę 350 PLN. Wybrałam Wałbrzych bo tam
      sa moi rodzice i w Wałbrzychu jest w razie czego zzo gdyby było nie do
      zniesieniai nowoczesna porodówka po remoncie, a na Kamieńskiego dupa z zzo sad.
      To przesadziło o moin wyborze. A z rozmów z personelem z Kamieńskiego mam jak
      najlepsze zdanie. Jak masz połozną, poćwiczysz krocze to powinnaś wyjść cało z
      porodu. Pozdrawiam.
      • miyoki Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 10.09.06, 21:09
        Ja też chcę rodzić w Wałbrzychu ale za poród w wannie nic nie płacę. Więc
        zdziwiło mnie to twoje 350 zł. Tam się generalnie za nic nie płaci no chyba, że
        chcesz mieć swoją położną. A i z góry trzeba się zdecydować na wannę albo zoo
        jak wybiera się poród w wannie to już zoo nie można dostać. Napisz co z tą
        twoją opłatą i skąd ona się wzieła?
        • natalka691 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 10.09.06, 22:02
          Słuchaj tak mi powiedziały położne w czerwcu, że 350 zł i że wanna nie jest
          oblegana. Może coś się zmieniło przez lipiec i sierpień, wybiorę się do
          położnych w przyszłym tygodniu, zresztą w piatek mam wizytę u dr Łuczyńskiego i
          zapytam. Nie jest tak, że jak wanna to szlaban na zzo. Zawsze możesz w trakcie
          porodu, w I fazie zrezygnowac z wanny, wziąc zzo i rodzić normalnie. To tez
          wiem od położnych i od Łuczyńskiego. Ale nie ma porodu w wodzie z zzo w
          Wałbrzychu, to fakt. Jak rodzisz dziecko do wody to bez zzo wink, ale w trakcie
          możesz zdecydowac że nie wchodzisz do tej wanny i urodzic na lądzie.
          • natalka691 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 10.09.06, 22:16
            Słuchaj jak sie nie płaci to bardzo dobrze, nie wydam kasy i już. Będe miała
            indywidualną połozna Kasię Półtorzycką, za nią tak czy siak płacę. Pozdrawiam
            • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 08:58
              natalka, a o Twoim wyborze zadecydowało gołwnie możliwość zzo i bliskość
              rodziców czy jeszcze jakieś inne rzeczy? a w którym szpitalu w Wałbrzychu? bo ja
              też jestem wałbrzyszanką z urodzenia smile od 8 r.ż mieszkam we Wro.
          • miyoki Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 13:25
            Hmm wiec ja widziałam się z moją położną, którą chce mieć przy porodzie w
            sierpniu i wtedy powiedziała mi, że nic nie jest płatne i nawet sale z
            podwyższonym standardem czyli te jednoosobowe z łazienkami tez nie płatne jeśli
            tylko chcesz a jest wolna. Ja też chcę opcję wanna a w odwodzie zoosmile. Tylko
            problem w tym, że najbardziej bolesny okres to przy 7-10 cm rozwarcia a zoo sie
            podaje przy 5, po 7 cm, już niechętnie podają i mogą nie znieczulić, wiec jeśli
            przy 5 będzie mi się wydawać, że wytrzymam a okaże się, że przy 7, że nie ...
            tym się martwię. Ostatnio pytałam położnej, która tam prowadzi szkołę rodzenia
            co daje poród bez znieczulenia, generalnie odpowiedź była taka, że oprócz
            satysfakcji to nic, wiec mnie tam nie ustatysfakcjonuje poród z bólem wiec
            chyba wybiore zoo, choć chce uniknąć nacięcia i rodzenia na leżąco a w wodzie
            jest to możliwe wiec sama nie wiem co robić... A będziesz miała jakąś swoją
            umówioną położną? I jeśli tak to jaką? Kiedy wogóle rodzisz?
            • miyoki Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 13:29
              a nie doczytałam o położnej ja będę miała panią Szot, też polecona przez kilka
              koleżanek, które rodziły w wałbrzychu. A jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie
              przedmówczyni dlaczego wałbrzych to nie tylko warunki są lepsze od wrocławskich
              szpitali sale przyjemne i z tego co wiem nie ma zbiorowych sal, zoo i woda, ale
              ponoć i fachowa obsługa doświadczeni lekarze, ponoć ma dobrą opinię ten
              szpital. We wrocławiu też jest dużo doświadczonych lekarzy owszem ale warunki
              gorsze. Tylko ten dojazd w końcu to 1,5 godziny drogi.
              • ewcia1980 Re:do miyoki 11.09.06, 13:36
                witaj smile
                W suwaczku widze, ze u Ciebie jeszcze 45 dni smile
                To kto wiem, może spotkamy sie w tym własnie szpitalu, bo u mnie jeszcze 52 smile)

                Ja w czwartek byłam "obczaić" droge do szpitala i jestem troche niepocieszona.
                Na drodze przed Wałbrzychem remontowana jest droga i z 4 pasów udostepnione sa
                tylko 2. O tej porze co jechalismy z meżem był całkiem spory korek. No niby
                akcja porodowa nie trwa 5 minut ale wolałabym zeby dojazd nie był utrudniony.

                pozdrawiam
                Ewelina
                • miyoki Re:do miyoki 11.09.06, 13:47
                  Nie wiem jak jechałaś ale najszybsza droga i bez korków jest z Wrocławia na
                  Świdnicę a ze Świdnicy nie na wałbrzych prosto ale na Modliszów musisz jechać
                  przez Modliszów ( musiałabyś sprawdzić na mapie bo nie wiem teraz jak ci
                  wytłumaczyć) w każdym razie w Świdnicy kierujesz się prosto nad zalew i tam
                  prosto na Modliszów i dalej mapasmile do Wałbrzycha wjeżdża się od strony szpitala
                  wiec nie musisz się przebijać przez całe miasto co w dzień ma kolosalne
                  znaczenie bo brak świateł i korków. Ja tak tam jeżdże i to dużo szybciej niż
                  przez Świebodzice.
                  • ewcia1980 Re:do miyoki 11.09.06, 15:39
                    smile wielkie dzieki za podpowiedz smile
                    własnie sobie uswiadomiłam, ze własnie przez Modliszów jechałam kiedyś na kurs,
                    który odbywał sie w szkole, ktora znajduje sie zaraz obok "naszego" szpitala i
                    faktycznie tamta droga była mniej zakorkowana smile
                    pozdrawiam
                    Ewelina
            • natalka691 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 14:27
              Mi połozna mówiła że zzo ma niewiele wspólnego z nacinanie. Oni mają takie
              nowoczesne łózka, że to chyba paranoja rodzic tam nma leząco. Na siedząco chyba
              nie ma problemu, trzeba tylko powiedzieć i podniosa [podparcie pod plecy.
              Zreszta na tychb łózkach jest cały ful pozycji porodopwych mozliwych i w każdej
              sytuacji wygodnych dla personelu.
          • karolcia44 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 13:34
            Wybieram się do dr Łuczyńskiego. Czy mogłabyś mi napisać ile bierze za wizytę z
            usg lub bez? Pozdrawiam
      • magdalenast77 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 20:46
        Ja tez dolaczam sie do Wroclawianek chcacych rodzic w Walbrzychu. dzis byam na
        konsultacji anestezjologicznej tamze. Mam nadzieje ze zdaze dojechac.

        Magda
    • ewcia1980 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 11:58
      Ja wprawdzie jeszcze nie rodziłam i na Kamieńskiego rodzic nie bede (również
      wybrałam Wałbrzych smile ale niedawno rodziła tam moja dobra kolezanka, wiec wiem
      jak to u niej wygladało.
      Po przyjezdzie do szpitala musiała stac godzine na korytarzu z recznikiem
      miedzy nogami, bo była kolejka.
      w koncu ja zabrali na oddział, jej mąż w tym czasie opłacił poród rodzinny i co
      sie okazało??? że wszystkie sale do porodów rodzinnych sa zajete i został
      odprawiony z kwitkiem.
      przeszła przez wszystkie atrakcje porodu, łacznie z lewatywą, rutynowym
      nacinaniem krocza i "wypychaniem" dziecka przez lekarza.
      poród trwał bardzo długo, a położna w tym czasie rozmawiała sobie z kims na
      gg smile
      ogólnie nie była zadowolona. ale to nie moje opinie, chociaz zasłyszane
      bezposrednio od rodzacej w tym szpitalu, wiec mysle, ze wiarygodne.

      pozdrawiam
      Ewelina
      • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 19:19
        ups no to mnie postraszyłaś...mam nadzieję,że fakt, że ja juz mam zaklepaną
        położną i znajomego lekarza coś zmieni...bo jak nie, to ide do tego lasku co
        tam, jest za szpitalem, z kocykiem, i tam rodzę smile
        a co do zzo, to ja miałam przy operacji na nogi, i to wcale nie jest taki ósmy
        cud świata, dziewczyny. Jeśłi się podniesiecie z leżenia w pierwszej dobie po
        zzo ( oczywiście nie wszystkich to dotyczy, ale nie ma mozliwości sprawdzić,
        kogo dotyczy, hłe hłe, dopiero w praktyce wychodzi) to ból głowy jest taki,że
        połąmane-poskładane nogi mnie tak nie bolały, jak ten łeb. Poza tym przy zzo też
        potrafi boleć niestety, ja czułąm cała operację ale miałam zwiotczenie to nie
        mogłam wrzeszczeć smile a to jest kwestia wielu rzeczy, m.in. odporności
        organizmu, wątroby, podającego anestezjologa i w ogóle szczęścia. Ale napewno
        lepsze zzo niż inne środki p/bólowe, tylko pamiętajcie,że 100% gwarancji nie ma...
        • miyoki Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 19:38
          przy operacji nie miałaś zoo tylko znieczulenie trochę innego typu zoo to
          znieczulenia do porodu już do cesarki podaje się coś innego które obezwładnia
          całkiwicie. To trochę różnica między tym przy operacji a tym przy porodzie
          mimo, że sposób podania podobny.
          • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 14.09.06, 05:34
            miyoki napisała:

            > przy operacji nie miałaś zoo tylko znieczulenie trochę innego typu zoo to
            > znieczulenia do porodu już do cesarki podaje się coś innego które obezwładnia
            > całkiwicie. To trochę różnica między tym przy operacji a tym przy porodzie
            > mimo, że sposób podania podobny.

            Miyoki, a czym to się różni...? bo ja byłamświęcie przekonana,że to to samo,
            szczególnie,że anestezjolog i chirurg żartowali sobie,że włąśnei do porodu im
            się niechcący udąło mnie znieczulić. Pozycja wkłucia ta sama, co przy porodzie,
            i na papierach też sie nazywa znieczulenie oponowe... to gdzie różnica? w
            substancji? bo wiem napewno,że w ilości podanej. wyjaśnij proszę, jak możesz
    • asia06 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 11.09.06, 21:15
      Rodziłąm w Trzebnicy. Jestem bardzo zadowolona z obsługi. Rewelacja.
      • aghatta1 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 14.09.06, 11:27
        Ja na dyrekcyjnej. Jestem w 38 tyg. tylko proszę nie straszcie. Wiem, że różnie
        sie tam dzieje, ale jestem oswojona z tym szpitalem, no i mój lekarz jest z
        Dyrekcyjnej.
        • makowka Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 15.09.06, 10:02
          Hej, ja też tam rodziłam Antośka i teraz też zamierzam tam rodzić, czy nadal
          nie trzeba mieć nic oprócz pieluch i husteczek dla maluszka? Pozdrawiam i życzę
          szybkiego i bezbolesnego porodu smile.
    • malgoro Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 14.09.06, 11:46
      A jeśli chodzi o cesarkę to jakie macie doświadczenia? Nie wiem czy zdecydować
      się na Trzebnicką czy Kamieńskiego.
      • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 15.09.06, 08:18
        na Kamieńskiego są lepsze "nowowrodki", pytanie z jakich wskazań masz cesarkę?
        • malgoro Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 15.09.06, 21:58
          Czy powód cesarki ma sie jakoś do jakości?wink
          • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 16.09.06, 14:57
            no ma, bo jeśli pwoód jest że tak powiem w Tobie, to pewnie żadna różnica, ale
            jak powodem jest np. jakaś trudość dziecka, to lepiej tam , gdzie sa lepsze
            noworodki...ale to tylko logika smile
    • majafi Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 16.09.06, 15:14
      O wszystkich wrocławskich szpitalach słyszałam historie dobre i przerażające, w
      końcu wybrałam Brochów. Moich dwoje lekarzy tam pracuje, byłam tam na szkole
      rodzenia... Teraz już wiem, że nie ma możliwości wzięcia zzo, ani indywidualnej
      opieki położnej, ani żadnych takich "fanaberii" z rodzenia po ludzku ;/ O innej
      pozycji do parcia niż leżąca lub półleżąca też mogę raczej zapomnieć sad Mogę
      się tylko modlić, żeby mnie nie nacięli, bo podobno nie wszystkie nacinają...
      Jakbym to wszystko wiedziała na początku, to pewnie bym się zdecydowała np. na
      Wałbrzych czy Trzebnicę jak wiele z Was, ale z drugiej strony jestem sama (mąż
      za granicą i nie wiadomo czy zdąży wrócić na poród) i nie wyobrażam sobie
      samotnej partyzantki z jazdą do innego miasta wink... Pozostaje nadzieja, że moja
      opowieść po porodzie powiększy grono tych pozytywnych a nie horrorów wink pzdr
      • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 18.09.06, 08:27
        majafi a kiedy rodzisz? bo ja 13.09 teoretycznie, i na Kamieńskiego. a czemu
        wybrałaś brochów a nie kam.? mi mówili,że nie natną jak ni echcę , jest wanna za
        darmo i położna na życzenie za 600 zł, płatna "po" co jest istotne
        • majafi Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 18.09.06, 11:09
          Ja teoretycznie 29.09 smile
          Wybrałam Brochów głównie ze względu na "swoich" lekarzy i na podstawie
          opowieści (także tych z forum CiP i Szpitale). Moich kilka koleżanek tam
          rodziło i były b zadowolone. Bo to, że jest czysto, ładnie i nowocześnie to już
          drobiazgi bez większego znaczenia raczej.
          Mówię: na dzień dzisiejszy mój wybór mógłby być inny, ale nie mam już siły się
          szarpać z szukaniem, przyzwyczaiłam się do myśli, że rodzę tam, znam już z
          grubsza ten szpital. Na Kamieńskiego nikogo nie znam, nigdy tam nie byłam, a
          teraz na dodatek jestem sama i chyba zwyczajnie się boję jechać rodzić na
          zupełnie nieznany teren... Może to głupie?... Nam położna z Brochowa też
          mówiła, że nie zawsze nacinają, ale wiesz jak nie wiesz wink ?
        • patrycjazarychta Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 19.09.06, 10:41
          Ja też teoretycznie powinnam rodzić 13.09. Dziś już 19 i nic. Na czwartek mam
          skierowanie do szpitala i wybieram się właśnie na kamieńskiego. A Ty masz
          ustalony jakiś termin stawienia się??
    • malpka_z Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 18.09.06, 13:03
      Dziewczyny, czytam wasze posty i myślę sobie, że to jest chore, żebyśmy we
      Wrocławiu nie mogły znaleźć szpitala na miarę XXI-wieku i Unii Europejskiej.
      Jasne, że nie jesteśmy Europą Zachodnią i na jakieś super luksusy nie można
      liczyć, ale też nie jesteśmy krajem aż tak biednym i zacofanym, żeby nie można
      było stworzyć godnych warunków do rodzenia, zwłaszcza, że w innych miastach
      Polski sytuacja wygląda o wiele lepiej.
      Pomijam taką drobnostkę, że rodzi się coraz mniej dzieci i można by tym co
      jednak podnoszą statystykę urodzeń jakoś podziękować i ułatwić to co je czeka.

      Wybieracie szpitale w jakiś miasteczkach, a przecież Wrocław jest jednym z
      największych polskich miast, jednym z najszybciej rozwijających się, jednym z
      największą ilością młodych ludzi ściąganych tu przez te wielkie koncerny, a
      więc i młodych zakładających rodziny...!!! Co zatem Wrocław oferuje tym ludziom
      w kwestii narodzin ich dzieci?
      1)warunki lokalowe bardzo różne, zależne od szpitala i indywidualnych ocen
      2)brak znieczulenia i tu nawet nie ma wersji odpłatnej
      3)sale do porodów rodzinnych w niewystarczającej ilości albo mało intymne
      4)często niemiła atmosfera, nieuprzejme położne, zajmujące się czym innym
      5)z lekarzami różnie, bo podobno dyżurów nie chcą brać doświadczeni lekarze, bo
      oni idą w tym czasie zarabiać prywatnie, więc dyżurują młodzi i niedoświadczeni
      6)lewatywy, golenia, przyspieszanie porodów i nacinania bez uzgodnienia z
      pacjentką.

      Dodam uczciwie, że nigdy nie rodziłam, te informacje czerpie w forów
      internetowych i opowieści znajomych. Sądzę, że Wy też jesteście mocno
      nastraszone, skoro decydujecie się na podróż kilkadziesiąt kilometrów już w
      trakcie porodu.
      To oczywiście nie jest żaden przytyk do tych co jadą do Wałbrzycha, rozumiem
      Was, choć pewnie sama się ze względu na odległość nie zdecyduję.

      Dziewczyny naprawdę nie możemy coś z tym zrobić?
      Myślę tu sobie o słowach wypowiadanych wielokrotnie przez miłościwie nam
      panującego prezydenta Dutkiewicza, że Wrocław potrzebuje więcej urodzeń (sam
      pan prezydent miasta wypowiadał w tym roku taką intencję na początek
      akademickiej drogi krzyżowej ulicami miasta, widać leży mu to na sercu). A co
      robi połowa Wrocławianek? Jedzie rodzić pod Wrocław, bo tam można rodzić
      bardziej "po ludzku".
      Ciekawa jestem czy Pan Dutkiewicz wie o turystyce porodowej we Wrocławiu,
      zjawisku, które odbywa się w odwrotną stronę niżby można się spodziewać.
      • patrycjazarychta Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 20.09.06, 10:52
        Chochols, a kiedy Ty stawiasz się do szpitala. Ja też miałam termin na 13.09 i
        na jutro, czyli 21.09 mam skierowanie, właśnie na Kamieńskiego. Nie wiem, czy od
        razu coś będą ze mną robić, czy każą leżeć i czekać. Mam nadzieje, że nie będę
        musiała tam bezczynnie leżeć. Trochę się już tym wszystkim denerwuję...
        • jovi78 do Patrycji 20.09.06, 10:55
          Właśnie dziś sie zastanaiwałam czy już jesteś po...trzymam kciuki, by wszystko
          szybciutko i pomyślnie sie zakończyło smile pozdrawiam
          • patrycjazarychta Re: do Patrycji 20.09.06, 11:42
            jovi78 napisała:

            > Właśnie dziś sie zastanaiwałam czy już jesteś po...trzymam kciuki, by wszystko
            > szybciutko i pomyślnie sie zakończyło smile pozdrawiam

            Dzięki!! Czekam i czekam, strasznie mi się to wszystko dłuży, ale mam nadzieję,
            że już niedługo.

            Pozdrawiam!
        • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 23.09.06, 10:26
          ej sorki rąbnęłąm datę smile))))) ja mam na 13.10 upsssssss
      • aagadoo Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 20.09.06, 11:20
        Popieram, to rzeczywiście żenujące, że nie da się we Wrocławiu "rodzić po
        ludzku". Rodziłam dwa razy na Dyrekcyjnej - luty 2004 i luty 2006 - i po
        ostatnim pobycie pozostała straszna trauma. Wybrałam Dyrekcyjną, bo chodziłam
        do lekarza stamtąd (to przydaje się, gdy sytuacja zaczyna się komplikować)i
        mają dobrych specjalistów neonatologów - starszym synem zajęła się świetna
        rehabilitantka i pomogła nam wyjść ze sporych kłopotów.
        Krótko mówiąc nie polecam Dyrekcyjnej sad
    • olazet1 Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 21.09.06, 12:36
      Czesc dziewczyny a czy może wiecie jak załatwic połozna na kamińskiego. Ja mam
      termin na koniec listopada wiec jeszcze troszke czasu, ale chciala bym pogadac
      z jakas polozna i moze oplacic sobie jakas aby byla przy mnie przy porodzie.
      Pozdrawiam
      • chochols Re: wrocławianki po 30tc gdzie rodzicie? 23.09.06, 10:28
        jak urodze to obiecuję,że napiszę choćby króciutko, jak było i z kim rodziłam.
        jakbyście mogły, też tak zróbcie, co?
Pełna wersja