co robić, jak pomóc?

11.09.06, 18:58
Moja żona w dniu dzisiejszym była na usg. Od lekarza usłyszała, że będziemy
mieli chłopczyka. I co się stało: jest rozczarowana, ciągle płacze, ponieważ
na ostatnim usg lekarz napomkną, że może być dziewczynka, bo nie widzi
siusiaka.Bardzo się ucieszyła, starałem się jej wytłumaczyć, aby przyjmowała
to z rezerwą, nie nastawiał sie, gdyż wiadomo, nie można tego stwierdzić na
100%, a zwłaszcza w 23 tygodniu.Zaczęły się zakupy ubranek, sukieneczek (sam
też je kupowałe) koleżnki również już przynosiły wszystko dla dziewczynki. Co
mam teraz robić? Jak wytłumaczyć?
    • dorianne.gray Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:12
      Nie rozumiem. Rozpacz, bo będzie chłopak, a nie dziewczynka? Rozczarowanie???
      To co, Twoja żona już nie chce tego dziecka, bo jest nie takie, jak sobie
      wymyśliła?...
      Nie ro-zu-miem.

      A poza tym - do tego, co widać na usg, trzeba podchodzić z rezerwą. A może to
      jednak dziewczynka?
      • agnieszka2211 Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:17
        wytlumacz zonie, ze jest szczesciara noszac pod sercem dziecko! Jezeli bedzie
        chlopiec, to nie bedzie go kochala??? Rozumiem, ze kazdy ma marzenia, moze ona
        marzyla o corce, ale bez przesady!!! Wiele innych kobiet oddaloby wiele za
        posiadanie Malenstwa. To wielki cud i ztego trzeba sie cieszyc. Powiedz, ze
        plec jest nie wazna. To dziecko to WASZA MILOSC! i to jest najwazniejsze. Zycze
        szczesliwego rowiazania.

        PS ja swoj cud stracilam bardzo wczesnie- 7tc
      • miyoki Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:22
        a ile twoja żona ma lat? Ja też pragnełam dziewczynkę ale jak okazało się, że
        chłopak to trochę nieswojo się czułam przez dzień czy dwa a potem nadal się
        cieszyłam z dziecka. Rozumiem nastawienie ale bez przesady. Zresztą po co
        kupować sukieneczki po pierwszym usg. Ehhh. Jak się w 23tc, pokazał chłopak to
        będzie chłopak pomyłki zdarzają się u dziewczynek. Jak jest susiak to jest i
        już. To wasze pierwsze dziecko? Co to za różnica jaka płeć, niektóre dziewczyny
        dałyby wszystko, żeby mieć dziecko a twoja żona płacze bo będzie chłopak a nie
        dziewczynka? Może warto tupnąć nogą i dac jej pożądnego klapsa bo tłumaczeniem
        tu chyba nic się nie zdziała tylko ostro przemówić do rozsądku.
    • po_la1 Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:15
      Jestem w odwrotnej sytuacji... Moj maz mowi, ze bedzie szczesliwy cokolwiek by
      sie nie okazalo, ale znam go i wiem, ze marzy mu sie syneczek. Jesli lekarz
      powie, ze to corcia, bedzie troche rozczarowany i pewnie przerazony... Ja
      staram sie nie nastawiac i wyobrazac sobie rozne scenariusze... sukieneczki,
      kiteczki albo poobijane kolana i bieganie za kijami smile
      Mysle, ze gdyby ginekolog powiedzial mi "prawdopodobnie coreczka" to i tak juz
      bym nie brala innej kwestii pod uwage. Reakcja Twojej zony nie jest niczym
      nienormalnym, ale rozumiem Cie, zal Ci serce sciska jak na nia patrzysz...
      Po prostu musi sie pogodzic, ze wymarzona corcia okazala sie synkiem. Z czasem
      zrozumie iz, taki lobuziak daje ogrom radosci, no i kiedys bedzie bronil
      mlodszej siostrzyczki smile
      Mysle, ze za pare dni sie oswoi z ta mysla, a za miesiac, moze wczesniej nie
      bedzie sobie w stanie wyobrazic aby moglo byc inaczej.
      Jak jej synek kiedys powie, ze chcialby sie z nia ozenic to tez bedzie
      plakala... ze szczescia !!!
      • maksiomax Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:33
        Dziękuję Ci serdecznie, naprawde bardzo mi pomogłaś.
        Pozdrawiam
      • kania_kania Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:50
        Ja mam corke. Ma teraz 8,5 roku. Jak byla mala nie cierpiala czesania i miala
        krotkie wlosy. Teraz tez ma krotkie (dlugie miala tylko do maja - zapuszczone na
        komunie). Za sukienkami nie przepada. Lepsze sa dzinsy i hip-hopowe bluzy...

        Tak wiec... Nawet jesli sie nastawia na coreczke, skukieneczki i spineczki
        trzeba sie liczyc z tym, ze charakterek coreczki (zazwyczaj mocniejszy i
        bardziej zdecydowany niz synka) moze zmienic corenke w rozrabiaka w podartych
        dzinsach, z siniakami na kolanach, twarzy i innych czesciach ciala...

        Moj maz gdzies tam w srodku chyba chcialby corke (jego pierwsze dziecko) ale
        twardo trzyma fason, chyba po to, zeby mnie nie robic przykrosci smile

        Kania
    • mirabellka26 Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:17
      minie jej tylko musisz być cierpliwy
      • maksiomax Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 19:41
        Dziękuję za wasze opinie i porady, teraz z pewnościa sobie poradzę.
        Miło było tu gościć
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
        • agaw00 Re: co robić, jak pomóc? 11.09.06, 20:05
          najważniejsze zeby było zdrowe
Pełna wersja