blankamirska
17.09.06, 11:18
Prosze Was tez tu o wsparcie, bo jestem u kresu wytrzymalosci, wczoraj po
ostrej
klotni (ja bylam niestety strona atakujaca, pelna goryczy o niesnaski dnia
poprzedniego) facet mnie zostawil, jestem w 5 msc. Chce wiedziec, jakie mam
wymagania alimentacyjne, nie chcial nawet spokojnie pogadac, kiedy ja juz
doszlam do siebie, mowil, ze podjal decyzje, ze mam oddac klucze do domu
(jego).ta sytuacja mnie powalila, bylismy razem 6 lat, cieszylismy sie z
dziecka, ja sama nie mam warunkow do wychowywania dzidzi, nie mam tez sily
psychicznej, by wstac z lozka, by podjac probe zycia.
Powiem wiecej po tej sytuacji pale ... zdaje sobie sprawe, ze tego robic nie
wolno,ale nie moge fizycznie i psychicznie zapanowac nad soba.
Mozecie mnie za to zganic to zrozumiale, moze ktos pocieszy, ze tydzien
palenia w 9msc ciazy to nie az taki cios dla dziecka
nie wiem co robic
on sie nie odzywa mimo moivh wieczornych sms z przeprosinami, cieplych slow...
nie potrafie dalej zyc..