35tydzień-chyba nie dam rady...

22.09.06, 09:35
Witam wszystkie brzuszki i ich mamy!! Wczoraj zaczął się 35tydzień a ja czuję
się coraz gorzej, wiem że to niby normalne że brakuje tchu, w nocy nie można
spac,toaletę zalicza się kilka razy i kręgosłup wysiada a dziecko się
rozpycha ale moja to chyba za bardzo, czasami mam wrażenie że za moment
wystawi rączkę lub nóżkę to jest aż tak bolesne. To jest moja druga ciąża,
pierwsza córcia urodziła sie w 36tygodniu i z tego co pamiętam była dużo
spokojniejsza. Ja wiem że każda ciąża jest inna, tą lepiej znoszę jeśli
chodzi o sprawy zdrowotne,poprzednim razem byłam już cztery razy w szpitalu,
w tej raz kiedy miałam założony szew, czuję się dobrze ale te wygibasy....na
dodatek położenie pośladkowe. Czuję się już taka zmęczona,na dodatek starsza
non stop choruje odkąd poszła do przedszkola. Proszę napiszcie jak to było
lub jest u Was, jak sobie radzicie, pocieszcie mnie trochę.Przsyłam
Pozdrowienia!!
    • kalmar12 Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 09:46
      Czytałam to co napisałas i mogłabym sie podpisac dokładnie pod wszystkim (prócz
      płci małego kopacza)
      Jestem teraz w 33 tyg i tez mam juz dosyc, mały kopie tak strasznie ze czasami
      sobie na niego "pokrzyczę" z bólu i złości.
      Liczę dni a u mnie własciwie jeszcze tygodnie do końca.
      Trzymajmy sie w koncu to jednak finisz smile
      Pozdr
      Kalmar12
    • kociaaak Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 09:50
      Olinek... nie martw się, już blizej niz dalej, wszystko bedzie dobrze, dasz
      radę. Mój synuś też strasznie się rozpycha, teraz to już nie są kopniaczki
      tylko takie przeciąganie, czasami aż boli i mam wrażenie, ze skóra na brzuchu
      zaraz pęknie, ale mamy na to lekarstwo - ciepła dłoń taty smile Mały czuje respekt
      a przy tym dotyk mojego męża jakoś łagodzi ten ból.
      Poza tym ważne jest pozytywne myślenie, tłumacz sobie, ze to dobrze, że się
      rusza, co by było gdyby tego nie robiła?
      Co do przesypiania nocy, to ja wstaję tylko dwa razy na siusiu, za to zgaga
      mnie doprowadza do szału... ale doraźnie stosuję Rene i piję mleko, w sumie
      pomaga.
      Tak czy inaczej myśl pozytywnie, juz niedługo bedzie nam brakowało tych
      przewrotów w brzuszkach smile
      Pozdrawiam ciepło!
      (ja jestem w 37 tygodniu)
    • ineska2 Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 09:55
      35 tydzien to juz praktycznie koncowka, dalas rade przez te wszsytkie tygodnie,
      to teraz juz zleci szybko. Niedlugo zobaczysz slodkie malenstwo i nawet nie
      bedziesz pamietala, jak bardzo dawalo Ci w kosc wink Pozdrawiam!
      • nat.wroclaw ineska ... 22.09.06, 10:05
        >>i nawet nie bedziesz pamietala, jak bardzo dawalo Ci w kosc wink

        Bo da w kość jeszcze bardziej. smile A jak ktoregoś dnia przyprowadzi narzeczoną do
        domu, to dopiero będzie! Wszystkie kopniaki pójda w niepamiec smile
    • nat.wroclaw olinek, uszy do góry już!! 22.09.06, 10:16
      No!

      Podobnie jak dziewczyny wyzej mogłabym podpisać sie pod wszystkim co napisałas.
      Przedwczoraj miałam okropny kryzys. Płakałam pół nocy, że juz nie dam rady, że
      dlaczego ja, że musiałam ze wszystkiego zrezygnować, że ja sie nie chce tak
      poswiecac, że mnie boli, że ja ja ja ja jaaaaaaaaaa smile))

      No i najlepszym lekarstwem na to zapatrzenie we własny wystajacym pępek okazał
      się Maciek mój kochany jeden jedynysmile Utulił, ugłaskał, wysłuchał, ogrzał brzuch
      rekami wielkimi jak bochny chleba, uspokoił Hanke w środku a rano zrobił pyszne
      sniadanie i kawę.

      I tak życie toczy sie dalej, jeszcze zostały nam 3-4 tygodnie. Damy radę,
      przeciez jesteśmy super-babki, piekne, dzielne, silne. A ty jesteś madrzejsza
      ode mnie chocby o jedno dziecko. No, jest dobrze, bedzie lepiej. Może nie
      łatwiej, ale piekniej, bogaciej i pełniej.

      Chcesz fajny przepis na placki z syropem klonowym? wink

      Pozdr
      Nat
      • olinek11 Re: olinek, uszy do góry już!! 22.09.06, 10:27
        Dziękuję Wam dziewczyny za wszystkie słowa otuchy.Jest jeszcze jedna rzecz
        która mnie ostatnio denerwuje komentarze na temat wielkości mojego brzucha,
        owszem jest spory ale niektórzy robią z tego taką sensacje jakbym nosila
        pięcioraczki a co ja na to poradzę że mała usadowiła się w górnej jego części a
        na dole jest prawie pusty (śmiesznie to wygląda jak ię rozbiorę)Ale musimy to
        jakoś przetrwac inaczej się nie da a zawsze znajdzie się ktoś kto będzie nas
        traktował jak UFO. Nat poproszę o ten przepis i dziękuję!!
        • nat.wroclaw Heh, my też UFO 22.09.06, 10:39
          i też mi komentują brzuch - od co najmniej 4 miesiaca wygladam jak kosmodrom.
          Teraz w 34 tygodniu przybrałam juz idealny kształt poteznej kuli.

          Nic na to nie poradzimy, możemy ewentualnie odpowiedzieć: "Prawda? Spory, ale ty
          też się nieźle zaokragliłas w bioderkach" big_grinDDD

          Dość stanowczo za to reaguję, gdy ludzie lezą z łapami i mnie po tym brzuchu bez
          pardonu klepią. Paszli won.

          Za to za miesiąc, dwa, bedziemy już karmić i ćwiczyć - bo po porodzie dostaniemy
          powera, żeby zrzucic kształty kuli i na wiosnę bedziemy smukłe trzcinki, o!

          Tymczasem: amerykańskie naleśniki pancakes robi się tak:
          kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1136
          Do tego syrop klonowy/owoce/bita śmietana, rozanielona mina małżonka i
          zaczkawkowana z radości córa w brzuchu. Czego chcieć więcej smile

          Pozdr
          Nat
    • malpa513 Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 10:23
      mi tez w 35 bylo strasznie ciezko ale wtedy jeszcze pracowalam a teraz jestem w
      38 i siedze sobie w domku i juz sie przyzwyczailam ze jestem malo sprawna i ze
      nie mam na nic sily, a mnie moja coreczka z kolei strasznie uciska na pecherz i
      to jest taki dziwny nieprzyjemny bol

      bd.lilypie.com/viV4p2.png
      • madja6 Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 10:45
        moja kochana Klusia uciska mi na nerw w nodze...czasami czuje wszystko az w
        palcach u stop..w dodatku ciagle mam zgage!!ale kobitki jeszcze 3-4 tygsmilejakos
        wytrzymamy!!jak na razie to pomalu piore prasuje i podziwiam te wszystkie
        malutkie rzeczysmilestaram sie nie myslec o tym co mnie znowu bolismile
        • olinek11 Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 11:18
          To prawda te maleńkie ciuszki są takie słodkie... wspomniałyście o zgadze i
          właśnie ją dostałam a to jest chuba najgorsze co może byc szczególnie że w moim
          przypadku nic nie pomaga nawet Reni. Ale czego się nie zrobi dla tego małego
          szkraba.
          • nat.wroclaw Re: 35tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 11:25
            Na zgagę, oprócz rennie - napij się ciepłej (nie gorącej) przegotowanej wody.
            Mnie tez bardzo pomaga herbata - MIX Vitaxu bodaj: Ziołowy Ogród: rumianek,
            koper i mięta. Z tego zestawu na zgagę działa chyba własnie ta mięta.
            • karolinka1116 Re: 36tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 12:05
              u mnie jest juz 36 i dni kilka
              tez to zle znosze
              zwlaszcza ,ze robie sie kaleką
              spie, boli, jecze
              i tak w kolko
              zgaga odpadla-najgorsza byla w 28 tygodniu, az sie w nocy budzilam
              ruchy tez nie są przyjemnością
              sa mocne, nagle i bolą, do tego coraz częstrze
              do 25 tygodnia w ogole nie czulam ciąży
              a sama ciąża zaczęla mi ciązyc od tej zgagi
              ale juz niedlugo
              • madja6 Re: 36tydzień-chyba nie dam rady... 22.09.06, 17:11
                ja tez do 30 tygodnia nie cyulam ze ejstem w ciazy czulam sie swietnie ale
                teraz ostatnie dwa tygodnie to jest meczarnia...Mala wali jak najeta po
                zebrach..aj wogolesmileale tak jak mowie mysle o przyjemnych rzeczach.i usmiecham
                sie pod nosem bo w koncu to moja Oczekiwana Dzidziasmilei na pewno ciezko mi
                bedzie odzywaczic sie ze nie ma jej w brzuszkusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja