Nadczynność tarczycy a poród

26.09.06, 19:02
Okazało się,że mam nadczynność tarczycy(szkoda,że dopiero teraz
36tc).Naszczęście z dzidzią wszystko ok więc jestem spokojniejsza.Obawiam się
jednak samego porodu.Może któraś z Was była w podobnej sytuacji?Podzielcie
się spostrzeżeniami.Dzięki
    • malgosiek2 Re: Nadczynność tarczycy a poród 26.09.06, 19:09
      www.code.wroc.pl/endo.html
      • chochols Re: Nadczynność tarczycy a poród 27.09.06, 05:53
        dzięki, małgosiek. świetny link!!! wreszcie ktoś mądry.
    • jamile Re: Nadczynność tarczycy a poród 26.09.06, 19:21
      Ja byłam i ostatecznie zakończyłam rodzenie cesarką. Mam lekką nadczynnosc, na
      porodówkę przyjechałam z zerowymi skurczami, śladowym rozwarciem i pękniętym
      pęcherzem płodowym ale nie zareagowałam na oxytocynę, która miała rozkręcic
      całą imprezę. Zdaniem lekarza prawdopodobnie z powodu nadczynności nie
      zareagowałam na oxy i stąd decyzja o cięciu.

      KuKa
      * * * * * * * * * * *
      i jeszcze ktoś
    • kate1002 Re: Nadczynność tarczycy a poród 26.09.06, 22:00
      ja mam nadczynnosc tarczycy i w obu ciążach byłam leczona ze wskazaniem do
      cesarskiego cięcia.
      • aniulekq Re: Nadczynność tarczycy a poród 26.09.06, 22:33
        A czy niedoczynnośc jest wskazaniem do cc? Przeraziłam się czytając wasze
        posty, mam własnie niedoczynnośc ale zupełnie nie wiem jak to się ma do porodu
        • ainna79 Re: Nadczynność tarczycy a poród 26.09.06, 23:20
          miałam nadczynność i rodziłam sn. Fak, żer poród był 3 tygodniewczesniej i
          najprawdopodobniej spowodowany iodstawieniem fentoreolu
          • fairycharlotte A jak z niedoczynnością? 27.09.06, 10:25
            Dołączam się z pytaniem o niedoczynność... Czy ktoś może wie, czy ma wpływa na
            poród?
            • fairycharlotte Re: A jak z niedoczynnością? 27.09.06, 10:26
              Miało byc: czy ma wpływ na poród?
              smile
    • to-ja-007 Re: niedoczynnosc tarczycy 27.09.06, 13:42
      I co macie niedoczynnosc i nie leczycie sie???? I nie martwicie sie ze to moze
      miec negatywne konsekwnecje dla dziecka ?!!! Najwiekszym problemem dla Was jest
      porod?

      Nie wiem jak nazwac takie zachowanie. Niezaleznie od tego czy same to
      iggnorujecie niedozcynnosc czy lekarz to ignoruje.

      Akurat niedoczynnosc sie bardzo szybko leczy, duzo latwiej niz nadczynnosc.
      Leki stosowane w nadczynnosci sa szkodliwe dla dziecka dlatego czesto nie
      stosuje sie tych lekow jesli nadczynnosc jest minimalna.

      Natomiast niedoczynnosc to niedobor hormonow tarczycy - bardzo szybko sie to
      usuwa przez podawanie tyroksyny w postaci tabletek. Nie ma skutkow ubocznych ani
      dla matki ani dla dziecka. Za to niedozcynnosc jest niezdrowa zarowno dla matki
      jak i dla dziecka, moze uposledzic caly jego rozwoj.

      Dlatego nie powinno byc kobiet w ciazy ktore maja niedoczynnosc. I nie ma tez
      problemu czy niedoczynnosc ma wplyw na porod albo czy jest wskazaniem do cesarki...

      • fairycharlotte Wypraszam sobie, ja się leczę! 27.09.06, 21:07
        Nigdzie nie napisałam że się nie leczę na niedoczynność. OCZYWIŚCIE Że SIĘ
        LECZĘ!!! Jestem pod stałą kontrolą endokrynologa, biorę leki, badam hormony
        tarczycy regularnie.
        Zainteresował mnie jedynie ewentualny wpływ na poród. Jeszcze o to nie pytałam
        lekarza, bo do porodu daleko.
    • to-ja-007 cd. 27.09.06, 13:44
      ten link podany wczesniej - naprawde wszystko ladnie wyjasnia.
      • irka15 Re: cd. 27.09.06, 21:29
        Fairy!
        Ale z tego, co sie orientuje, to tak naprawde twoim problemem nie jest
        niedoczynnosc, bo tej pewnie w tej chwili nie masz, ale Hashi. Mam racje?
        I wlasciwie pytanie powinno brzmiec, czy Hashi wplywa na sposob urodzenia
        dziecka wink

        A tak swoja droga wplywa, bo sama jestem zywo zainteresowana tematem...

        Pozdrawiam
        • fairycharlotte Re: cd. / Irka 27.09.06, 22:07
          Irka! Dziekuje za pamieć! Własnie lekarze nie są pewni, czy to są początki
          hashi, czy nie... To się dopiero ma wyklarować w przyszłości sad Przeciwciała
          owszem miałam podwyższone, ale nie ekstremalnie, USG nic nie wykazało. W kartę
          ciaży wpisali mi niedoczynnosć tarczycy, więc już sama nie wiem; jak zaszłam w
          ciażę znów skoczyło mi TSH i mam zwiększoną dawkę Euthyroxu. Ostatnio po
          Euthyroxie wyniki miałam ok (przeciwciał nie badałam). To jakis nonsens, że w
          ciaży miałby nie istnieć problem niedoczynności, przeciez szczególnie w ciązy
          trzeba monitorowac wyniki i dawki leków, bo TSH lubi wtedy skakać... Zanim
          zaszłam wyniki miałam dobre - wyregulowane. Pozdrawiam ciepło smile
          • aniulekq niedoczynnosc tarczycy 27.09.06, 23:36
            oczywiscie nbiedoczynnosc tarczycy u mnie jest leczona i pod stałą kontrolą ale
            czy ta niedoczynnośc ma wpływ na np. na jakieś komplikacje przy porodzie
            naturalnym czy jest wskazaniem do cc?
Pełna wersja