Toksoplazmoza - czym to grozi?

05.10.06, 19:49
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się ,że koleżanka w 3 miesiącu ma
toksoplazmozę. Chciałabym ją jakoś pocieszyć albo uspokoic choć trochę. Ale
czym to grozi tak naprawdę?
    • wer03 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 08:09
      Hej,
      w literaturze na ten temat wszystko wygląda strasznie. Jeśli dostanie leki i
      zadziałają to może nie będzie tak źle. Mama mojego chrześniaka obecnie 5-
      letniego też miała toksoplazmozę w ciąży jakoś na początku. Brała przez całą
      ciążę leki. Rokowania były straszne, ale synek urodził się zdrowy. Nie wiadomo
      jednak czy to wpływ toksoplazmozy czy czegoś innego, ale w wieku 1,5 roku
      zaniemówił i miał postawioną diagnozę autyzmu. Od tej pory jest rehabilitowany,
      z tym, że diagnozę po czasie kazano "schować i nie pokazywać", bo chyba się
      pomylono. Ma jakieś zaburzenia sensoryczne czy coś w tym stylu i zaczynają się
      problemy z oczami. Chodził do żłobka i chodzi do przedszkola. Miał opóźnioną
      mowę, ale w innych dziedzinach rozwija się ponad normę. Jest pod opieką
      Fundacji. Dla postronnego to normalne, zdrowe dziecko, zrobił duże postępy.
      Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze.
      Mamie dzidziusia życzę dużo optymizmu.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • tilin1 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 08:22
      lepiej nie czytac co na ten temat sie pisze,ryczalam jak bobr jak to czytalam,
      mnie lekarz pocieszal (20lat odbiera porody) ze w swojej karierze dlugiej nie
      widzial dziecka, ktore by ucierpialo z powodu toxo, i ze w nkt krajach sie
      nawet nie sprawdza czy kobiety sa chore. Po zbadaniu awidności okazalo ze toxo
      jest sprzed ciazy, kolezanka zrobila awidność?
      • wer03 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 08:40
        zgadzam się z przedmówczynią, lepiej niech mama nie czyta nic na ten temat.
        Lepiej spokojnie czekać i badać na bieżąco. Może ma IgG dodatnie to nie byłoby
        zagrożenia, bo już przeszła to zakażenie. Przy dodatnim IgM podaje się leki. Na
        pewno będzie dobrze.
        • dzieciak2103 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 11:04
          tak jak dziewczyny juz wczesniej napisaly lepiej zeby mama nie czytala nic na
          temat toxo. ja zarazilam sie ta choroba na poczatku ciazy i jak tylko zaczelam
          o tym czytac to wiecznie plakalam i sie martwilam. lekarz przepisal antybiotyki
          a w 17tyg. mialam pobierane wody plodowe. wyniki byly negatywne( dziekuje
          Bogu ) teraz jestem w 31tyg. ale dalej mam robione raz w miesiacu usg zeby
          sprawdzic czy dzidzia dobrze sie rozwija wlasnie przez toxo.
    • hanula12 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 11:01
      ja miałam toxo w ciąży w I trymestrze - horror!barzdo się bałam o dziecko,
      brałam długo antybiotyki. na szczęście synek urodził się zdrowy, nie zaraził
      się ode mnie - robiono mu badania, miała szczegółowe badania słuchu właśnie ze
      względu na moją toxoplazmozę. wszystko jest ok. ma 7 m-cy i jest super. niech
      koleżanak będzie dobrej myśli.
      • mama-marta Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 11:28
        Moja siostra miała toksoplazmoze od początku ciąży która poroniła w 8 tygodni o
        tym że jest chorza dowiedziała sie dopiero po poronieniu bo dopiero wtedy jej
        lekaż prowadzący ciąże zlecił przeprowadzenie badań
    • mada1112 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 12:17
      Mam nadzieję że kolerzanka szybko zacznie leczenie i bedzie wszystko ok.
      Jestem w 26 tyg ciąży. Na początku ciąży miałam robione badania w kierunku
      toxoplazmozy na IgG i wyszły dodatnie, dlatego później lekarz zlecił mi
      zrobienie IgM i tu na szczęście wyszły wyniki ujemne. Ale niestety ostatnio
      robilam jeszcze raz badania IgG i dość znacznie podskoczyły i dlatego musiałam
      jeszcze wykonać badania na awidność. Teraz wyczekiwanie na wyniki tych
      badań..... Mam nadzieje że wszystko bedzie ok.
      • beata.zoltowska Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 06.10.06, 15:53
        Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Faktycznie lepiej niech nic nie czyta nie
        wiediałam że to tak groźnie wygląda. Na szczęście ona nie ma internetu, więc za
        wiele się nie dowie. Ja mam 2 synków i przyznam że nie robiłam w ciązy tych
        badań, ale mi teraz ulżyło że wszystko było ok.
        • amel22 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 07.10.06, 17:23
          Toksoplazmoza jeżeli powstała w organizmie kobiety przed ciążą nie jest groźna
          dla płodu ,gdyż wytworzyły się przeciwciała.Natomiast w trakcie jest bardzo
          niebezpieczna dla płodu-może prowadzić do poronienia,w dalszej fazie dziecko
          moze urodzić się np .z woodogłowiem lub innym cholerstwem.Pokrzepijące jest to
          o czym mówiły przedmówczynie i urodziły zdrowe dzidzie.Życzę powodzenia
      • mada1112 Re: Toksoplazmoza - czym to grozi? 17.10.06, 11:20
        I awidność wyszła wysoka - 89% , więc wszystko ok. Całe szczęscie, wyszło ze po
        prostu chorowałam na toxo przed sama ciążą i IgG mi jeszcze rosło. Ale to juz
        infekcja przeszła... Teraz, mam nadzieje mogę spac spokojnie...
    • 30mama Ja też mam toxo 17.10.06, 12:28
      Ale pierwsze w życiu badanie miałam w 24 tyg więc nie wiadomo czy zaraziłam się
      przed ciążą czy w trakcie.Moje IgG 164, Awidność 274 (od 200-300 wątpliwa)a IgM
      28. Cholernie się denerwuję co z dzieckiem i jak już podniosę się na duchu bo
      każde USG wychodzi prawidłowo-to lekarze mnie dobijają, że głuchoty i ślepoty
      nie widać na USG sadPrzechodzę horror!!! Ale w czwartek mam aminopunkcję i ona
      wyjaśni czy mały lokator jest chory.
      Lekarz mi powiedział, że przy toxo rzadko są wady w budowie dziecka a częściej
      właśnie te przeklęte problemy ze wzrokiem i słuchem.
      • mada1112 nie zamartwiaj sie na zapas 17.10.06, 14:43
        co będzie to bedzie.... teraz to już nic na to nie poradzisz, a tylko sie
        zestresujesz i dzieciatko.... Teraz to już tylko leczenie i czekanie... I oby
        po porodzie i później dzieciątko było zdrowe. Pozdrawiam. Wiem że takie
        wyczakiwanie nie jest łatwe (sama nie moglam wysiedzieć przez 2 tygodnie
        czekając na wyniki awidności, ale okazalo sie że ok). Powodzenia i trzymaj
        się...
Pełna wersja