posladki w dole, lekarz mowi silami natury...boli

05.10.06, 22:22
witajcie. jestem w 35 tc. maly jest w ulozeniu posladkowym. ma malo miejsca,
jakos chyba mam malo wod plodowych...lekarka ma nadzieje ze pomimo tego synek
sie dobrze ulozy... choc jakos miala minke nietega w zwiaZKU z mala iloscia
tych wod...no i zameldowala ze bede rodzic silami natury, bo to juz drugi
porod i powinnam wytrzymac. ladna perspektywa..... czy to sie jeszcze
praktykuje w tych czasach? az sie boje!!!!!!!!!!!aha, maly bedzie wazyl ok
3400. odpiszcie, poradzcie...osobiscie wolala bym silami natury bo planujemy
szybciutko jeszce jedno dziecko a cesarka nam na to nie
pozwoli.......podnosic ryzyko naturalnego porodu przy ulozeniu posladkowym??
    • tikkk2 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 08:46
      ja dzis zaczynam 33 tydz.,jeszcze 2 tyg. temu mala ulozona byla
      posladkowo,lekarz mowil mi ze gdyby sie nie przekrecila to bedzie cc,bo porod
      posladkowy jest trudniejszy.skorzystalam z rady znajomej i gdy mala sie
      wiercila klekalam na kolana,pozycja taka jak do mycia podlog na kleczka i mala
      sie przekrecila!sproboj!powodzenia!
      • gigo2002 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 08:57
        dzieki, sprobje
        • imoan8 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 10:10
          Niektórzy lekarze umieją "obracać" maluchy w brzuchu, ale to i tak nie zawsze
          coś daje, bo dzieci często wracają na poprzednią pozycję. Jeśli się nie obróci
          to z całą pewnością cesarka!Pozdrawiam
    • karolcia67 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 10:29
      Wolałabym cc, niż martwic się przedłużającym porodem i komplikacjami po nim,
      mojej koleżanki cora też się tak rodziła i ona musiała z nią potem przez rok
      chodzić na rehabilitację bo coś tam jej zrobili...a po cc to 2 lata przerwy
      więc nie taki znowu dramat.
    • anika772 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 16:42
      raczej sie nie praktykuje...moze byc tak ze sie nameczysz a i tak zrbią ci
      cięcie. ja bym nalegala na cc, albo zmieniłabym lekarza
    • iwonak112 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 17:45
      Masz do wyboru:cc albo możliwość między innymi porażenia mózgowego.Wybór należy
      do Ciebie.Zmień lekarza.Pozdrawiam
      • titta Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 18:35
        Zobacz na "rodzic po ludzku". Tam sa wspomnienia dziewczyny po naturalnym
        posladkowym.
        Kk, porod moze sie przedluzac, moze troche zmaltretowac matke, ale po co od
        razu straszyc porazeniem mozgowym?
        • gabi9913 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 19:12
          koniecznie cc, ja wolalam nie ryzykowac, moj tez sie nie chcial obrocic. teraz
          po pół roku staramy sie o dzidzie.
    • meg241 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 19:16
      Ja dzis koncze 35 tydzien i tez mam ułozenie posladkowe. Gin twierdzi ze
      teoretycznie jeszcze sie moze przekrecic ale chyba nie specjalnie w to wierzy.
      Zreszta ja tez z kazdym dniem co raz mniej. To tez bedzie moj drugi poród. No i
      z tego co sie orientowałam to nie jest to w tej sytuacji wskazanie do cc. Czyli
      jedziemy na tym samym wozku. Jednak prywatnie wiele osob: lekarze, pielegniarki
      czy połozne odradzaja porod sn. Ale wywalczyc cc w moim szpitalu to nie lada
      wyczyn. ja osobiscie wolałabym zeby mnie pocieli bo boje sie komplikacji ale
      nie kazdy porod musi sie nimi zakonczyc.

      Pozostaje nam wierzyc ze maluchy sie jeszcze odwroca.

      Magda
      • polonka Zależy od szpitala. 06.10.06, 22:09
        Znam 2 szpitale kliniczne z czego jeden przy pośladkowym nakazuje PSN a w drugim
        robią CC. Napiszcie z jakich miast jesteście, to może ktoś na forum Wam poda
        adres szpitala, w którym zrobią CC przy pośladkowym [bez zbednego gadania].
        Pozdrawiam
        • meg241 Re: Zależy od szpitala. 06.10.06, 22:47
          u mnie w miescie jest niestety tylko jeden szpital z porodówka wiec nie mam
          wyborusad((

          Magda
    • doris1981 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 22:23
      ułożenie pośladkowe u kobiety rodzącej kolejny raz nie jest wskazaniem do cc.
      Ja pierwsze dziecko urodziłam siłami natury pośladkowo, córeczka jest zdrowa i
      poród odbyl sie bez komplikacji.w drugiej ciąży (tez pośladki)ordynator w
      szpitalu (leżałam na patologii dwa tygodnie przed porodem) nawet nie chciał
      słyszec o cc. Twierdził ze skoro pierwsze tak urodzilam to drugie tym bardziej
      moge. Całe szczęscie ze odeszły mi zielone wody, dziecko bylo wysoko ułożone i
      lekarz na dyżurze zdecydowal o cc. Bardzo mi zależało na cc, nie chciałm
      ryzykowac zdrowia maluszka.
      • taylor13 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 23:00
        Dla mnie to oburzające barbarzyństwo!! Aż mi się wierzyć nie chce, ze są
        jeszcez lekarze i, o zgrozo, szpitale, które coś takiego praktykują. Przeciez
        udowodnione jest, ze wiele tego typu porodów kończy się komplikacjami, nie
        mówiąc juz o cierpieniach matki. Ja tez urodziąłm się pośladkowo. Mojej mamie
        trzeba było przetaczać krew po porodzie, a ja, jak większość rodzących się w
        ten sposób dzieci miałam uszkodzony staw biodrowy. Przypadek sprawił, że
        zauważono u mnie te powikłania gdy miałam kilka miesięcy i uczyłam się siadać
        (32 lata temu nie praktykowało się u niemowlaczków badania stawów biodrowych).
        Przez 8 miesięcy leżałąm plackiem z nóżkami w szynach i wyłam po całych dniach,
        a moja mama razem ze mną. Ale dzięki jej wytrwałości dziś chodzę normalnie, nie
        kuleję. Niestety rodzice mojego kolegi urodzonego pośladkowo nie wykryli na
        czas wyrwanego bioderka i ten 27 letni gość dziś kuleje. Jestem wstrząśnięta
        tym, ze jeszcze to praktykują w szpitalach!!! Obym nigdy do takiego nie
        trafiła. Przypuszczam, ze tam, gdzie się praktykuje porody posladkowe siłami
        natury chyba nigdy nikt nie słyszał o akcji "Rodzic po ludzku", a te szpitale
        na pewno nie są "przyjazne dziecku".
        • meg241 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 06.10.06, 23:32
          I tu Cie zaskocze bo moj szpital własnie jest strasznie nastawiony na to Rodzic
          po ludzku. Nie daja oksytocyny, dolarganu, maja fioła na temat karmienia
          piersia itp. No i własnie stad te porody sn a nie cesarki, zeby tak naturalnie
          wszystko było. Ja tez uwazam ze to cos nie tak ale oni to ponoc robia dla dobra
          dziecka. No i ich nie przegadasz. Ja mam jednak nadzieje ze albo mlody sie
          odwroci albo wywalcze cesarke.

          Magda
    • july64 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 07.10.06, 08:18
      Nie ponoś ryzyka naturalnego porodu!!!
      A urodzic możesz już 1,5 roku po cesarce, jeśli będziesz miała siły, po prostu
      będzie wtedy cesarka na pewno nie pozwolą na poród naturalny po cesarce.
      Pozdrawiam
    • pyszczor Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 07.10.06, 09:25
      Jestem w szoku, ze ktoś to jeszcze praktykuje we współczesnym swiecie. Ja
      wogóle nie wyobrażam sobie rozważania takiej możliwości. Jestem w drugiej
      ciązy, moja pierwsza córka była tak ułożona i lekarz nawet ze mną nie
      dyskutował tylko stwierdził cc i koniec.
      S.
      • imoan8 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 07.10.06, 09:58
        Ja też byłam przekonana, że tego sie nie praktykuje (poza krajami 3 świata)od
        jakiegoś pół wieku. Sama się prawie 30 lat temu urodziłam przez cesarkę właśnie
        z tego powodu. Jeśli akcja "rodzić po ludzku" to teraz propaguje, to chyba
        zapomnieli co to człowieczeństwo...
        • bozek30 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 10.10.06, 10:50
          hej,
          wczoraj bylismy akurat na wykladzie na temat porodu. Niestety dokladnie byc
          moze tych praktyk nie da przelozyc sie na polskie warunki poniwaz mieszkam na
          stale za granica.
          Tutaj jezeli dziecko nie ulozy sie glowka w dol do (chyba 34 tygodnia). To w
          pierwszej kolejnosci lekarz pomaga przewrocic sie malenstwu. Tzn matka
          otrzymuje jakis relaksujacy macice zastrzyk i lekarz proboje nakierowac
          malejstwo zeby sie przewrocilo. Jezeli to sie nie uda to jest robiony rentgen
          miednicy zeby stwierdzic czy jest szansa ze dziecko przedostanie sie posladkami
          przez miednice. Problemem jest oczywiscie glowka ktora jest najwieksza. Przy
          jakimkolwiek zagrozeniu ze miedniaza matki jest za waska dzidzius rodzi sie
          przez cesarke.
          Pozdrawiam,
          • kiniak22 Re: posladki w dole, lekarz mowi silami natury... 10.10.06, 12:07
            ja rowniez jestem w szoku jak to przeczytalam twoj lekarz chyba czeka na lapowke
            skoro chce cie skazac na taka meke i w dodatku niesamowity stres, ja nie mam w
            szpitalu jakichs super lekarzy ale kolezanka rowniez jest w tej sytuacji bo
            dziecko sie przekrecilo ale lekarz definitywnie powiedzial ze w tym ulozeniu
            dziecka silami natury nie urodzi tylko bedzie miala cesarke, wg mnie twoj lekarz
            naraza wasze zdrowie i zycie, ja bym poszla do innego chociazby na konsultacje
            bo mi sie to zdecydowanie nie podoba , a po cesarce tez mozna miec jeszcze dzieci
            • karola281 Re:ja urodziłam sn.. 10.10.06, 14:21

              • karola281 Re:ja urodziłam sn.. 10.10.06, 14:34
                za szybko wcisnełam A wiec była to moja 2 ciaza,i mały najpierw lezał głowka do dołu a potem sie przkrecił i juz lezał posladkami do dołu.Mieszkam w Warszawie i byłam przekonana ze bede miała cesarke ale wszystkie szpitale ktore obeszłam łacznie z IMIDZ ,sławna Karowa i szpital na Czerniakowskiej i wszyscy zgodnie twierdzili ze 2 dziecko rodzi sie sn skoro 1 tak urodziałm.Chciałm isc na przekrecanie dzieciaka ,ale ten pomysł sie chyba synkowi nie spodobał (miałam isc na przekrecenie w piatek a on sie urodził w srode)Rodziłam 1 h z zzo Mały wazył 3100 i 50 cm.Przez cały porod był przy mnie lekarz i z 2 połzne.Mysle ze takie porody sa bardziej pilnowane.A tak apropo straszenia urodzeniem chorego dziecka to zawsze w kazdym wieku porod moze sie ne udacwiec nie mysl o tym , głowa do gory .Ale decyzje musisz sama podjac .Ja miałam mozeliwosc urodzenia dziecka w prywatnej klinice i miałbym wtedy cc .Ale rozmawiajac z lekarzem ktory przerowadza z reguły cc to wolałam rodzic sn .
                Pozdrawiam i zycze powodzenia
Pełna wersja