imoan8
06.10.06, 16:25
Coś z zupełnie innej beczki, ale nie wytrzymam, jeśli sie na ten temat nie
wypowiem!

Pojawiają się czasem na tym forum pytania, na które odpowiedź wymaga
najprostszej wiedzy na poziomie podstawówki oraz bardzo niewielkiego
wytężenia mózgu (by tę wiedzę wykorzystać). Na te pytania zwykle słusznie
reaguje się śmiechem i jest to chyba śmiech przez łzy, bo tak w gruncie rzeczy
to się załamać można poziomem społeczeństwa. Po czym zawsze pojawiają się
panie moralizatorki i podnoszą straszny raban, że „baby to tylko wyszydzają
innych”, że to wstyd i hańba i w ogóle bardzo źle. Otóż myślę, że bardzo źle
byłoby właśnie NIE reagować (co te panie moralizatorki proponują też często)
na głupotę i bezmyślność! Przez obojętność albo odpowiadanie na takie pytania
jakby nigdy nic, doprowadza się do tego, że osoba je zadająca nie zechce użyć
swojego mózgu ani następnym razem ani już nigdy. Śmiech to akurat całkiem
zdrowe i mało drastyczne „narzędzie edukacyjne”. Pozdrawiam