czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcze?

16.10.06, 09:26
bo ja mam od rana twardnienie brzuszka plus mocny ból w podbrzuszu i to się
pojawia raz co 2 raz co 4 minuty, ale nie jestem pewna czy to już, a sądziłam
że jak się zacznie to będę wiedziała na pewno.
    • buzka25 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 10:34
      Witaj, ja bym ci radzija zwijac żagle i jechac do szptala, skoro to tak często
      te skurcze wystepuja, najwyżej jak to będzie fałszywy alarm to odeśla cie do
      domku a jak nie to za niedługo bedziez miała dzidzie przy sobie. Życze
      powodzenia. tez czekanm na ten moment 37tcsmile
    • kania_kania Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 10:56
      Ja nie bylam pewna i gdyby mnie moj owczesny facet nie zawiozl na sile do
      szpitala, to zapewne urodzilabym w domu... Wszyscy mi mowili, ze porod, a
      zwlaszcza pierwszy boli... to czekalam na bol... Pierwszy bol pojawil sie
      dopiero przy wypieraniu Mlodego...

      Kania
    • monika9990 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 11:07
      Zdecydowanie radze jechac do szpitala. Falszywe alarmy sie zdarzaja.
      Przynajmniej posluchac dziecko na ktg. Bierz walizke, bo moze juz Cie zostawia
      na oddziale.
    • jasmine78 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 11:23

      • malgosiek2 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 11:27
        No właśnie jak napisała jasmine78smile
        Poaz tym do autorki skUUUUUUUrcze się pisze.
        SKURCZE.
        Pzdr.Gosia
        • niezapominajka76 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 20:12
          ja tak miałam, gdy pojechałam do szpitala lekarz stwierdził 7cm rozwarcia
    • kolunia1 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 22:27
      Witaj,u mnie skurcze zaczęły się w nocy,rano gdy powiedziałam mężowi - od razu
      chciał mnie zawozić do szpitala,a ja...mówiłam: poczekajmy,nie wiem czy to
      skurcze,bo takie delikatne,bo niewiele czuję...zjedzmy śniadanie,po
      śniadaniu,mówiłam,jeszcze kochanie poleżę,zobaczymy - a jak zmierzyliśmy i były
      co 5-7 minut mąż sam zadzwonił do położnej-KAZAŁA jechać szybko do szpitala,po
      10 min byłam w szpitalu,pełne rozwarcie-za 1h50min synek był z nami>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja