malpa513 16.10.06, 09:26 bo ja mam od rana twardnienie brzuszka plus mocny ból w podbrzuszu i to się pojawia raz co 2 raz co 4 minuty, ale nie jestem pewna czy to już, a sądziłam że jak się zacznie to będę wiedziała na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
buzka25 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 10:34 Witaj, ja bym ci radzija zwijac żagle i jechac do szptala, skoro to tak często te skurcze wystepuja, najwyżej jak to będzie fałszywy alarm to odeśla cie do domku a jak nie to za niedługo bedziez miała dzidzie przy sobie. Życze powodzenia. tez czekanm na ten moment 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 10:56 Ja nie bylam pewna i gdyby mnie moj owczesny facet nie zawiozl na sile do szpitala, to zapewne urodzilabym w domu... Wszyscy mi mowili, ze porod, a zwlaszcza pierwszy boli... to czekalam na bol... Pierwszy bol pojawil sie dopiero przy wypieraniu Mlodego... Kania Odpowiedz Link Zgłoś
monika9990 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 11:07 Zdecydowanie radze jechac do szpitala. Falszywe alarmy sie zdarzaja. Przynajmniej posluchac dziecko na ktg. Bierz walizke, bo moze juz Cie zostawia na oddziale. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 11:27 No właśnie jak napisała jasmine78 Poaz tym do autorki skUUUUUUUrcze się pisze. SKURCZE. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 20:12 ja tak miałam, gdy pojechałam do szpitala lekarz stwierdził 7cm rozwarcia Odpowiedz Link Zgłoś
kolunia1 Re: czy któraś z Was nie była pewna czy ma skórcz 16.10.06, 22:27 Witaj,u mnie skurcze zaczęły się w nocy,rano gdy powiedziałam mężowi - od razu chciał mnie zawozić do szpitala,a ja...mówiłam: poczekajmy,nie wiem czy to skurcze,bo takie delikatne,bo niewiele czuję...zjedzmy śniadanie,po śniadaniu,mówiłam,jeszcze kochanie poleżę,zobaczymy - a jak zmierzyliśmy i były co 5-7 minut mąż sam zadzwonił do położnej-KAZAŁA jechać szybko do szpitala,po 10 min byłam w szpitalu,pełne rozwarcie-za 1h50min synek był z nami> Odpowiedz Link Zgłoś