novembre Re: Wino w ciąży - szczerze 23.10.06, 21:09 W ciazy czerwone wino w ilosci 1/3 lampki na kilka dni pomagalo mi zwalczyc nudnosci. Bylo to w zasadzie jedyne, co je zwalczalo. Wypilam w sumie moze ze 2-3 flaszki przez cala ciaze. Czekam na chloste. Odpowiedz Link Zgłoś
pocholita Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 00:32 A ja ostatnio czytałam wyniki badań, które mówiły, że nawet niewielka ilość alkoholu zabija min. 20 milionów komórek mózgowych płodu. Niby jest to niewiele ale przy częstszym spożyciu może się to odbić na dziecku. Płód traktuje alkohol jak truciznę, nie ma zdolności jej wydalenia, jak organizm dorosłego człowieka. Badano dzieci w wieku szkolnym i stwierdzono, że "widoczne" zmiany można zaobserwować już u dzieci, których matki w ciąży wypijały niewielką ilość wina raz w tygodniu. Dzieci są bardziej nerwowe i mają problemy z koncentracją, wolniej się uczą. Jak gdzieś znajdę linka do tych badań to podam. Sama niestety przeczytałam je już po urodzeniu dziecka i teraz żałuję. Co prawda piłam okazjonalnie ale i tak mam stracha. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 07:54 Dokładnie. Jeśli ja mam 0,2 promila alkoholu we krwi to dziecko ma dokładnie tyle samo. Nikt mi nie powie, że dla niego to nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
cheetah_m Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 09:54 Poniewaz wypity alkohol chyba zamroczyl niektore z Was tak, ze nie potrafia czytac wklejam ponizej cytaty: 1. Kwestia tego, kiedy umiarkowane picie jest czynnikiem ryzyka dla płodu, nie jest całkowicie rozstrzygnięta, ponieważ ilości spożywanego alkoholu podawane przez matki mogą być niedoszacowane [30]. Jednakże badania na zwierzętach dostarczyły dodatkowych danych dotyczących negatywnego wpływu małych ilości alkoholu na rozwój płodu. Zaobserwowano nieprawidłowości w układzie nerwowym małp, których matki spożywały małe ilości alkoholu. Ten niekorzystny wpływ alkoholu zaznaczył się już przy stężeniu alkoholu we krwi równym 0,24 promila. Kobieta ważąca 120 funtów (ok. 54 kg) może osiągnąć taki poziom alkoholu we krwi po jednym drinku. Podobnie, niewielkie ilości alkoholu spożywane w trakcie ciąży przez samice szczurów wywołują zmiany biochemiczne i fizjologiczne w mózgu. 2. Despite the many gains in knowledge, we still do not know if there is a "safe" dose of alcohol that can be consumed by pregnant women without risking damage to their unborn children. Until such a safe dose, if it exists, can be determined, the only responsible advice to women who wish to become pregnant and to those who are pregnant is to avoid alcohol use entirely. Unfortunately, many women continue to drink during pregnancy. Furthermore, many of the women who continue to drink during pregnancy are at highest risk for having children with fetal alcohol syndrome and related problems. Thus, finding potent new ways to reach populations at risk and to influence changes in their behavior remains a challenge for alcohol research. A dla Tych z Was ktore ewidentnie zaspaly na chemii w liceum (za duzo wódy na imprezie?) dodam, ze alkohol w drinku, winie i piwie to TA SAMA SUBSTANCJA. To tyle w tej sprawie, a ze szkoda mi czasu na dalsze dywagacje z osobami, ktore chca sobie chlapnac nie zwazajac na nic i szukaja pretekstu, to powtorze jeszczer raz: Wasze picie, Wasze dzieci, Wasza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 10:45 cheetah_m napisała: > 1. Kwestia tego, kiedy umiarkowane picie jest czynnikiem ryzyka dla płodu, > nie jest całkowicie rozstrzygnięta, ponieważ ilości spożywanego alkoholu > podawane przez matki mogą być niedoszacowane [30]. Jednakże badania na > zwierzętach dostarczyły dodatkowych danych dotyczących negatywnego wpływu > małych ilości alkoholu na rozwój płodu. Zaobserwowano nieprawidłowości w > układzie nerwowym małp, których matki spożywały małe ilości alkoholu. Ten > niekorzystny wpływ alkoholu zaznaczył się już przy stężeniu alkoholu we krwi > równym 0,24 promila. Kobieta ważąca 120 funtów (ok. 54 kg) może osiągnąć taki > poziom alkoholu we krwi po jednym drinku. Podobnie, niewielkie ilości > alkoholu spożywane w trakcie ciąży przez samice szczurów wywołują zmiany > biochemiczne i fizjologiczne w mózgu. Jasne. Więc, zanim zamroczy mnie alkohol , popatrzmy na to dokładniej. Po pierwsze - kobiety mogą zaniżać podawane przez siebie ilości wypitego alkoholu - więc mówią, że wypiły 1 drinka, podczas gdy naprawde wypiły 2. Badania więc takie prawdopodobnie podawane są na podstawie wyższych ilosci alkoholu i kobiety, które urodziły dzieci z FAS - możliwe, że piły więcej niż deklarują. Dalej - mowa jest o małpach i szczurach (szkoda, że nie wiemy, jakie nieprawidłowości i czy u wszystkich, czy u części, jest to istotne o tyle, że można też powiedzieć, że "zaobserwowano nieprawidłowości w układzie nerwowym małp, których matki spożywały małe ilości marchewki" i to też może być prawdziwe, po prostu nie napisano o żadnej zależności); próba musiała byc bardzo duża (tych małp), ze badano aż tak dokładnie tak różne stężenia alkoholu we krwi. Nie wiemy, jak to się przekłada na ludzi. Czepiam się, ale po prostu metodologicznie jest to fatalnie napisane Tak indoktrynacyjnie, nieobiektywnie. Sprawdziłam - 0,24o/oo alkoholu we krwi u kobiety ważącej 54kg występuje po wypiciu drinka zawierającego 25ml wódki. Gdy kobieta waży, dajmy na to, 80kg - to po takim drinku ma stężenie alkoholu 0,16o/oo. > 2. Despite the many gains in knowledge, we still do not know if there is > a "safe" dose of alcohol that can be consumed by pregnant women without > risking damage to their unborn children. Until such a safe dose, if it > exists, can be determined, the only responsible advice to women who wish to > become pregnant and to those who are pregnant is to avoid alcohol use > entirely. Unfortunately, many women continue to drink during pregnancy. > Furthermore, many of the women who continue to drink during pregnancy are at > highest risk for having children with fetal alcohol syndrome and related > problems. Thus, finding potent new ways to reach populations at risk and to > influence changes in their behavior remains a challenge for alcohol research. Właśnie, brakuje mi konkretnych danych Wiem, że to ciężko badać, ale to jest tak, jak podawanie, że np. powinno się zakazywac marihuany, bo każdy heroinista od niej zaczynał. Trochę błądzimy we mgle, nie wiemy dobrze, co wpływa na to, że dziecko rodzi się np. z FAS, dlaczego ma to - jak gdzieś (przykro mi, nie pamietam gdzie) to wyczytałam - 6% dzieci alkoholiczek i jakiś nie ustalony dokładnie % dzieci kobiet, które okazjonalnie wypiły piwo. To podobnie jak z kotami - jedni mówią - pozbyć się kota przed ciążą, bo nigdy nic nie wiadomo (a jak się nie pozbędziesz, to narażasz dziecko, to twój wybór, wyrodna matka itd.), a inni - mam kota i zdrowe dziecko. Ciąża to porąbana sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 11:23 > Jednakże badania na > zwierzętach dostarczyły dodatkowych danych dotyczących negatywnego wpływu > małych ilości alkoholu na rozwój płodu. Zaobserwowano nieprawidłowości w > układzie nerwowym małp, których matki spożywały małe ilości alkoholu. Ten > niekorzystny wpływ alkoholu zaznaczył się już przy stężeniu alkoholu we krwi > równym 0,24 promila. Nie chce negować wynikow badań, ale opis metodologiczny jest zupełnie niejasny (nie spałam na chemii, a w dodatku teraz pracuję przy ocenie ryzyka) Jaka była długość trwania narażenia? Bo jeżeli stężenie 0,2 promila było utrzymywane przez cały okres ciąży 24 h/dobę to jest to zupelnie inna sytuacja niż jednorazowe narażenie lub nawet przewlekłe, ale w dawce aplikowanej raz dziennie. Poza tym jedna lampka wina nie powoduje wzrostu poziomu alkoholu etylowego we krwii do 0,2 promila. Odpowiedz Link Zgłoś
lemurka3 Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 10:06 szczerze to odkad wiem że jestem w ciaży moze wypiłam 0,5 szklanki piwa - mimo ze mam ochotę odmawiam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
pocholita Re: Wino w ciąży - szczerze 24.10.06, 23:47 www.ekobiety.pl/index.php?id=25,107,0,0,1,0 To co prawda, nie jest ten artykuł, o którym mówiła, ale tamtego nie mogę znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
mantrobus Re: Wino w ciąży - szczerze 25.10.06, 03:25 Brytyjscy lekarze radza: cokolwiek robilas przed ciaza-nie zmieniaj nawykow gwaltownie. Odczuje to bolesnie twoj organizm a razem z nim i plod. Badz szczesliwa. Jest cala masa rzeczy, ktore podczas ciazy maja wiekszy wplyw na Ciebie i dziecko niz debata nad 1 lampka wina. Ciesz sie ciaza, soba, najwazniejsze to przejsc przez te 9 miesiecy radosnie. Jesli lampka wina powoduje, ze sie zamartwiasz i masz wyrzuty sumienia to nie pij. Pozdrowienia z deszczowych Wysp. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzka_budowla Re: Wino w ciąży - szczerze 25.10.06, 07:57 ja nie piję w ogóle alkoholu - mimo tego, że lubię. rzuciłam palenie - wręcz mnie odrzuca. o chipsach, coli itp. śmieciach mowy nie ma (ale ja nigdy nie byłam fanką jedzenia tego typu). trochę tesknię za grzybami, serami pleśniowymi i kawą, ale da się przeżyć. niestety ciąża to nietylko szczęście i radość, ale również obowiązki i wyrzeczenia. nie przyszłoby mi jednak do głowy kamieniować kobitkę, która raz na jakiś czas trochę wina wypije. zgadzam się, że są gorsze rzeczy. grunt to zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
intuicja77 Re: Wino w ciąży - szczerze 25.10.06, 11:23 nie pij , nawet niewiele. wklep w wyszukiwarkę FAS Odpowiedz Link Zgłoś
agatkakl Re: Wino w ciąży - szczerze 25.10.06, 13:25 Nie wiem po co się kłócicie o to, czy są tylko przypuszczenia czy PEWNOŚĆ, że alkohol nawet w najmniejszej ilości wpływa na rozwój maleństwa w łonie matki. Mi wystarczą przypuszczenia, teraz nie jestem odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale także za tą bezbronną, dopiero kształtującą się istotkę wewnątrz mnie, a to co jem, czy piję, jaki prowadzę styl życia itd wpływa na jej CAŁE ŻYCIE, więc na prawdę mogę sobie odmówić jakiejś przyjemności, jeżeli istnieje nawet najmniejsze przypuszczenie, że mogłoby to mojemu dziecku zaszkodzić. Dla mnie nie musi być udowodnione naukowo, że każde dziecko, którego matka piła lampkę wina do obiadu urodziło się upośledzone itp, wystarczy, że jest takie zagrożenie. Pomyślcie, a papierosy, też nie każdy palacz choruje od razu na raka płuc, niektórzy palą przez całe życie i są zdrowi jak ryby, to jednak nie jest argument za tym żeby palić. Rozpisałam się, ale chodzi mi o to , że nie oceniając nikogo, bo sama mam koleżanki które piją niewielkie ilości wina czy piwka w czasie ciąży myślę że warto się zastanowić nad tym, że teraz jesteśmy dodatkowo odpowiedzialne za nasze nienarodzone dzieci i ich przyszłość, więc może warto poczekać te parę miesięcy i narzucić sobie jakąś niewielką dyscyplinę, a potem przecież zawsze można wrócić do swoich przyzwyczajeń. Ja na pewno tak zrobię. I nie atakujmy się, po co się nawzajem obrażać. Przecież każdy sam podejmuje swoje decyzje i tylko on sam ponosi ich konsekwencje, jeśli takie nastąpią. Odpowiedz Link Zgłoś
lianis Re: Wino w ciąży - szczerze 25.10.06, 15:25 sous_sol napisała: > Jednej rzeczy nie > potrafię sobie jednak odmówić - wina. To ze nie potrafisz sobie odmowic, juz dla mnie byloby przyczyna powaznego niepokoju... ale nie o tym chcialam Skoro masz zostac matka to znaczy ze jestes dorosla osoba i powinnas umiec podejmowac odpowiedzialne decyzje dotyczace w tej chwili nie tylko ciebie ale rowniez tego malego i bezbronnego czlowieka ktorego nosisz pod sercem. Alkohol jest szkodliwy i nikt nie ma co do tego zadnych watpliwosci, szkodliwosc alkoholu nie tyle zalezy od ilosci ale od jego skladu i tego na co oddzialowuje... Sprobujmy wiec po kolei: Etanol nie tylko poważnie zaburza przekazywanie sygnałów nerwowych w rozwijającym się mózgu, ale też uśmierca wiele komórek nerwowych. Praca autorstwa Johna Olneya z Washington School of Medicine w St. Louis opublikowana w "science" (2001r): Asystenci Olneya wstrzyknęli siedmiodniowym szczurkom 20-proc. alkohol (to tak jakby ważąca 70 kg osoba wypiła setkę wódki). Innej grupie gryzoni zaaplikowali zaś roztwór soli fizjologicznej (placebo). Następnie sprawdzali, jakie zmiany zaszły w mózgach u jednych i drugich po upływie doby. O ile zwierzęta z drugiej grupy potraciły w tym czasie średnio po 835 neuronów (0,13-1,55 proc.), wśród osobników z grupy pierwszej ów ubytek liczony być musiał już w milionach i w niektórych obszarach mózgu dochodził aż do 12,5 mln, czyli jednej trzeciej wszystkich (!) neuronów. Uczeni przeprowadzili także eksperyment, który miał wyjaśnić, kiedy alkohol czyni największe spustoszenie w mózgach szczurzych płodów. Co się okazało? Ustalili, że do największych uszkodzeń dochodzi pomiędzy 17. dniem życia płodowego a 14. dniem po narodzinach. To czas krytyczny. Wtedy najintensywniej tworzą się połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi w mózgu. Wtedy też komórki te są najbardziej wrażliwe na niszczące działanie etanolu. Warto sobie uświadomić, że mózg szczura w ciągu dwóch pierwszych tygodni życia rozwija się w podobnym tempie jak mózg ludzki w ciągu trzeciego trymestru ciąży. Dopuszczając alkohol w diecie kobiety ciężarnej, lekarze nie potrafili dotychczas jednoznacznie określić, ile może ona wypić bez szkody dla dziecka. Nie było bowiem badań wyjaśniających wpływ bardzo niewielkich stężeń alkoholu na rozwój płodu. Ewentualne zmiany umykały uwadze do momentu, gdy nie przyjrzano się bliżej pewnemu zaburzeniu, którego objawy naśladują skutki nadużywania trunków. Wywołuje je rzadka mutacja w genie L1, która daje takie same rodzaje zmian w mózgu i niedorozwój umysłowy, jakie obserwuje się w przypadku FAS. Gen ów koduje białko błonowe neuronów, odgrywające istotną rolę w rozwoju mózgu. Jest to bowiem cząsteczka adhezyjna, umożliwiająca przyleganie komórkom nerwowym i składnikom substancji międzykomórkowej. Gdy cząsteczki L1 zwiążą się ze sobą, wyzwalają kaskadę reakcji chemicznych powodujących migrację neuronów oraz inne procesy niezbędne do utworzenia obwodów neuronalnych i działania mózgu. Skoro zmutowane białko L1 dawało objawy przypominające FAS, to należało sprawdzić wrażliwość jego prawidłowej postaci na alkohol. Strzał okazał się celny - już nawet bardzo niewielkie ilości alkoholu (odpowiadające kieliszkowi czegoś mocniejszego) wyraźnie ograniczały przyleganie komórek nerwowych pochodzących z mózgu szczura. Przy stężeniu alkoholu 0.08% białko L1 przestawało w ogóle pełnić swe funkcje. Nie można także wykluczyć, że alkohol podobnie "zabójczo" działa i na inne rodzaje cząsteczek adhezyjnych występujących w mózgu. Dlatego nie bez powodu podczas ciąży zalecana jest całkowita abstynencja. To samo dotyczy zawierających alkohol środków wzmacniających czy lekarstw.Zdarza się, że przyszłe matki, nie wiedząc jeszcze o zajściu w ciążę, spożywają alkohol. Może przynieść to fatalne skutki, gdyż płód jest właśnie we wczesnej fazie ciąży szczególnie wrażliwy. W pierwszych trzech miesiącach, a szczególnie w czasie pomiędzy czwartym a ósmym tygodniem ciąży zaczynają tworzyć się zaczątki organów dziecka. Alkohol wpływa szkodliwie na proces podziału komórkowego i ryzyko powstania uszkodzeń jest bardzo duże. Na niebezpieczeństwo wystawiony jest w tym czasie przede wszystkim ! tworzący się mózg dziecka. Od czwartego do szóstego miesiąca ciąży alkohol hamuje wzrost płodu. Dodatkowo od dwu do czterech razy zwiększa się prawdopodobieństwo poronienia, jeśli matka spożywa więcej niż 60 gramów alkoholu (ok. 1 litr piwa lub 0,5 litra wina) dwa razy w tygodniu. Kolejna faza wzmożonego wzrostu płodu trwa od siódmego do dziewiątego miesiąca ciąży. Mózg dziecka nabiera objętości i dochodzi do wytworzenia połączeń nerwowych. Działanie alkoholu na mózg jest w tym okresie szczególnie niebezpieczne. Stopień!!!! uszkodzeń jest zależny od ilości spożywanego alkoholu przez matkę. Spożycie alkoholu w I trymestrze ciąży: - uszkadza mózg; - osłabia rozwój komórek; - atakuje główne organy płodu takie jak serce czy nerki; - prowadzi do deformacji twarzy; - powoduje poronienia. Spożycie alkoholu w II trymestrze ciąży: - osłabia rozwój mózgu; - powoduje poronienia zagrażające życiu matki; - uszkadza mięśnie, skórę, gruczoły, kości i zęby. Spożycie alkoholu w III trymestrze ciąży: - osłabia rozwój mózgu i płuc; - prowadzi do zaburzenia rozwoju wzrostu. Czarno na bialym sa wszystkie przyczyny wyszegolnione... Odpowiedz Link Zgłoś
maminuk Nie namawiam, ale uspokajam :-) 25.10.06, 22:14 Chcę uspokoić te mamy, którym zdarzyło się niejednokrotnie wypić wino, że nie odebrały swym dzieciom szansy na wybitną inteligencję - mam tego dwa przyklady w domu Moja teściowa wypijała dość regularnie kieliszek Egri Bikaver a mój mąż jest przez bardzo wielu ludzi uważany za cholernie bystrego faceta. Moja starsza córka ma 9 lat i wykazuje podobne objawy, młodsza jest "normalna", tzn nie wyróżnia siś aż tak z grona rówieśników. Nie muszę chyba dodawać, że również piłam czerwone wytrawne od czasu do czasu. Ale kto wie, może gdyby nie to wino miałabym w domu geniusza? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_orchidea Re: Nie namawiam, ale uspokajam :-) 18.11.13, 22:37 tylko, że to jest kwestia tego, że u jednej kobiety nie zaszkodzi, a u drugiej może mieć poważne skutki.. Druga sprawa, że jak dziecko rodzi się zdrowe, a powiedzmy w życiu późniejszym ma problemy np. z koncentracją, to nie łączymy tych faktów. Ja wolę nie ryzykować i nie zamierzam pić w ciąży, nawet tej jednej przysłowiowej lampki wina Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Wino w ciąży - szczerze 19.11.13, 09:59 W pierwszej ciąży piłam od czasu do czasu niewielkie ilości wina do obiadu (mniej niż 100ml), ale w drugiej już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
arya82 Re: Wino w ciąży - szczerze 19.11.13, 13:36 Start watek ale ciekawy. Najbardziej Ciekawe to jak wiele mamus probuje wybielac swoj nalog. Juz pomijajac to czy sa badania na ten temat, zastanawiam sie czy te pijace okazjonalnie do obiadu lampke swojemu noworodkowi tez od czasu do czasu zafunduja lyczka. Przeciez to dokladnie to samo, bo szkodliwy czy nie, alkohol bezspornie przenika do krwi dziecka w lonie. ...z drugiej strony to jestem w stanieuwierztc w istnienie tak nieodpowiedzialnych matek, malo to razy ktos niemowlakowi badz malemu dziecku daje posmakowac piwka/ winka od dorosle go- bo to takie zabawne:/... Kiedys z reszta chyba rumu dolewalo sie do mleka na zabkowanie.... Zal, ze tak duzo niemyslacych nieodpowiedzialnych matek I zal przedewszystkim dzieciakow, bo mamusia nie jest wstanie sobie odmowic... Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Wino w ciąży - szczerze 19.11.13, 21:46 Zgadzam się, cały wątek to prawie bez wyjątki wybielanie tego "winka" i popijania w ciąży na maksa. Nie dziwota, przecież picie alkoholu jest w Polsce społecznie tolerowane, wręcz traktowanie z pobłażaniem. Śmieszne jest to, że paniusie co to trzęsą się już nad fasolką na etapie jajeczkowania i biorą L4 na ciąże jeszcze zanim w tę ciąże zajdą (vide: arcyciekawe wątki tu na CiPie niedawno) aż tak bardzo nie myślą o dziecku popijając przez całe 9 miesięcy i podpierając się bzdurami, że to na zalecenie (sic!) lekarza. Są zdrowsze metody na utrzymanie kondycji i zdrowia niż procenty. Tylko dziecka żal, bo to jakie efekty te raczenie się winkiem będzie miało na jego zdrowie może wyjść wiele lat później. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_sobie_2 Re: Wino w ciąży - szczerze 20.11.13, 11:31 Niestety jesteśmy narodem, który lubi chlać, alkohol musi być zawsze i wszędzie i jak widać dotyczy to też kobiet w ciąży tylko może z mniejszym natężeniem. ja nie piję alkoholu już prawie dwa lata bo jeszcze karmię i jakoś żyję. Niestety czasem trzeba się z kilku rzeczy zrezygnować jak się chce mieć dziecko. Nikt ci nie każe być w ciąży. Racja, że są zdrowsze metody na utrzymanie kondycji niż alkohol więc mówienie, że winko jest dla zdrowia jest po prostu żałosne i śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Wino w ciąży - szczerze 19.11.13, 17:49 Tu jest ciekawy artykul - po angielsku - z linkami do ksiazek i badan naukowych. Ja uwazalam w pierwszej ciazy, ze pol kieliszka wina do kolacji 1-2 razy w tygodniu nie zaszkodzi - i wyglada na to, ze nie zaszkodzilo w drugiej tez od czasu do czasu pozwalam sobie na pol piwa czy troche wina. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Wino w ciąży - szczerze 19.11.13, 17:50 No tak, o linku zapomnialam moze jednak to wino na mnie zle dziala www.slate.com/blogs/expecting_better/2013/09/11/drinking_during_pregnancy_what_the_experts_don_t_tell_you.html Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Wino w ciąży - szczerze 20.11.13, 00:33 wina nie piłam, ale szklanki redsa sobie nie odmówiłam w upalne dni na wczasach , po prostu dostawałam ślinotoku na widok tego piwa Odpowiedz Link Zgłoś
crulotka Re: Wino w ciąży - szczerze 20.11.13, 10:45 Tekst linka NIe uważam się za jedyną oświeconą, umiem czytać ze zrozumieniem( nie uzyskano jednak dowodów świadczących o szkodliwości jego małych dawek (tj. nie większych niż 1–2 j. 1–2 razy w tygodniu). ) Niemniej jednak mam w rodzinie przypadek kiedy lekarz też nieopatrznie powiedział, że nie zaszkodzi od czasu do czasu, co pacjentka zrozumiała: codziennie po całkiem sporym kieliszku. Pomijam już,że dzień przed wykonaniem testu z radościa i beztroską wypiła całą butlę wina, bo "za chwilę już nie będzie mogła". Znam też przypadek, gdy przyszła mama miała wielką chęć na piwo. Na co lekarz zareagował..jak Pani nie może wytrzymać, to niech się Pani napije. Pewnie nie sądził, że kobieta będzie piła po 2 piwa dziennie. Pierwsze dziecko jeszcze w brzuchu (oczywiście nadal pływa w winie), z drugim nie mam kontaktu. Trudno mi więc ocenić jaki to będzie miało wpływ na rozwój. Szczerze powiem nie rozumiem narażania dziecka na poważne choroby tylko dlatego, że chce się wina (też mam ochotę, ale potrafię sobie wytłumaczyć, że to moje dziecko jest teraz dla mnie priorytetem a nie wino). Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: Wino w ciąży - szczerze 21.11.13, 19:39 "Alkoholowy zespół płodowy (FAS, ang. Fetal Alcohol Syndrome) – zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Alkoholowy zespół płodowy jest chorobą nieuleczalną, której można uniknąć zachowując abstynencję w czasie trwania ciąży. Do dziś nie określono dawki alkoholu, która byłaby bezpieczna dla płodu. Każda ilość niesie ryzyko wystąpienia zaburzeń w rozwoju dziecka." ale spoko, zawsze można mieć dziecko z FAE, nie będzie nic widać... na studiach przez 5 lat tłoczono mi do głowy że w ciąży się nie pije... a to że lekarze są niedouczeni i to nie ich dzieci będą potem niepełnosprawne to już inna para kaloszy Odpowiedz Link Zgłoś
marquise Re: Wino w ciąży - szczerze 25.11.13, 14:25 Owszem, w Wielkiej Brytanii uzyskano takie dowody Odpowiedz Link Zgłoś
crulotka Re: Wino w ciąży - szczerze 25.11.13, 15:32 dane z 2006 możliwe, że nieaktualne. Możesz podać jakiś link do wyników tych badań? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynarabina Re: Wino w ciąży - szczerze 22.11.13, 01:59 Nie. Niestety, wino uwielbiam, mam spore zapasy i nie odrzucilo mnie od niego w ciazy, ale od pozytywnego testu (a nawet chwile wcześniej) nie wypilam ani odrobiny. Zwłaszcza, ze wlasnie ten początek ciazy jest najważniejszy, tworzą sie wszystkie organy i nie wyobrażam sobie, zeby na tym etapie podtruwac dziecko. Nie wyobrażam sobie nie napić sie wina przez 2 lata, wiec pewnie bede robić jakieś przerwy w karmieniu (podawanie wcześniej sciagnietego pokarmu), zeby moc wypić kieliszek czy dwa, ale to dopiero po porodzie. Alkohol szkodzi i nikt nie zagwarantuje mi jak bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadzida Re: Wino w ciąży - szczerze 22.11.13, 09:00 Nie piłam żadnego alkoholu w ciąży i jakoś nawet przez myśl mi nie przeszło by się napić. A w trakcie ciąży byliśmy na kilku weselach więc okazji było sporo Odpowiedz Link Zgłoś
marquise Re: Wino w ciąży - szczerze 25.11.13, 14:13 Najnowsze badania pokazują, ze takie ilościowe maja wpływu. Nie publikuje sie tego w Polsce, bo to głupi naród i od razu baby zaczęłyby chlać wódę albo jabole. Statystyczny Polak nie odróżnia dobrego wytrawnego czerwonego wina od patykiem pisanego shitu, niestety, ani ilości rzędu 50-100 ml 2-3 x w tygodniu od dossania sie do flaszki wódy do dna, oczywiscie. Kultura picia jest u nas denna i dlatego zawsze znajda sie panny, ktore powiedzą, ze pijąc 100 ml porządnej reservy 2x w tygodniu zabijasz swoje dziecko albo co najmniej fundujesz mu max 80 IQ. A typowy francuski lekarz powie Ci, ze nie widzi w tym najmniejszego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
marquise Re: Wino w ciąży - szczerze 25.11.13, 14:17 www.sfora.pl/Sprawdz-ile-alkoholu-moze-wypic-kobieta-w-ciazy-To-bezpieczne-a44673 Odpowiedz Link Zgłoś
blue_orchidea Re: Wino w ciąży - szczerze 25.11.13, 15:41 mnie to nie przekonuje... Odpowiedz Link Zgłoś
truskawka2013 Re: Wino w ciąży - szczerze 26.11.13, 12:37 mnie niepokoi jak ktoś pisze, że NIE MOŻE SOBIE ODMÓWIĆ.... No to jest jeden z objawów alkoholizmu. Co to znaczy, że nie może sobie odmówić ? Nawet dla dobra dziecka ? Odpowiedz Link Zgłoś