marta140
19.10.06, 14:45
Właśnie zaczynam 7 miesiąc ciąży i nie poczyniłam jeszcze żadnych zakupów dla
mojego maluszka. Narazie z mężem chodzimy po sklepach realnych i wirtualnych i
przeglądamy oferty wózków, łóżeczek, ciuszków i wszelkich innych rzeczy,
których bedzie potrzebował nasz maluszek. Ale moja teściowa- nie próżnuje. Od
dawna gromadzi namiętnie śpioszki, kocyki, śpiworki, zabawki... Z jednej
strony cieszę się że chce nam pomóc, że myśli o naszym maluchu. Poza tym
ominie nas koszt kupowania tych wszystkich rzeczy. Ale z drugiej strony- czuję
że teściowa pozbawia nas radości wybierania i kupowania tych wszystkich
cudownych małych ciuszków, butelek i innych akcesoriów potrzebnych naszemu
bobaskowi. Uwielbiamy z mężem odwiedzać sklepy z rzeczami dla maluchów, ale
uważamy że jeszcze jest czas na zakupy...
A może to ja jestem przewrażliwiona? Może nic nienormalnego się nie dzieje? Co
byście zrobiły dziewczyny? Poprosić teściową żeby zakupy zostawiłą nam? Czy
pozwolić jej sprezentować całą wyprawkę dla malucha?