kasiamarkusowa
19.10.06, 15:54
Pożalić się chciałam...bo nie mam komu...
Jestem w 30tc.Z ciążą wszystko ok, ja czuje sie dobrze....ale...
Czuję się strasznie samotna... Mój mąż pracuje po8-10h dziennie. Wraca z
pracy, zje, zaczyna czytać gazety, oglądać telewizje. ok 22 zasiada przed
komputer...i tak do ok.2 rano...potem śpi do 10 a na 11-12 do pracy. I tak
każdy dzień wygląda. Ja tylko gotuje, sprzątam, robie zakupy, piore,
załatwiam sprawy urzędowe.On uważa ,ze to normalne...że on przecież pracuje i
musi miec czas na swoje przyjemnośći. No niby tak...ale dlaczego ja jestem
tylko dla niego gosposią? Nie porozmawia, nigdzie nie wyjdziemy, nie powie
dobrego słowa, nie pocieszy, nie przytuli.Sexić też sie nie chce jakoś w
ciąży...czuję się bezwartościową koietą. dodam, że w ciąży przytyłam tylko
3kg narazie.mam tylko lekko wystający brzuch. Ja chce być kochana!!! tak
bardzo teraz tego potrzebuje!!! nic mnie nie cieszy już...ani oczekiwanie na
dziecko, ani właśnie skończony remont i nowe meble..ani wizyty koleżanek i
rodziny. ja potrzebuje jego!!! ale on ni wie o co mi chodzi...przecież wraca
do domu, przynosi kase, nie chodzi po knajpach itd.....eh....się opisałam...
wyć mi się chce