mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma??

19.10.06, 21:10
Wydaje mi się, że to pytanie jest może banalne, ale: jakis czas temu moja
mama słyszała wypowiedź jakiejś pani doktor w tv, która mówiła, że stanie w
pobliżu mikrofalówki w czasie ciąży niesie pewne niebezpieczeństwo dla
rozwoju dziecka - podobno może nawet spowodować nowotowora. Ja jednak
przeczytałam w jakiejś gazecie, że nie ma to żadnego znaczenia. Nie chcę
panikować, ale też nie chcę narażać niepotrzebnie swojego dziecka.
Czy ktoś coś słyszał na ten temat????
    • malgosiek2 Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 19.10.06, 21:13
      Raczej go nie masmile
      Ponoć od rozmów przez komórkę tez się dostaje raka(mózgu w tym wypadku)od
      antyrespirantów(piersi i węzły chłonne) tez można złąpać "nowotwora"
      Przeważnie wogóle nie powinno się stać blisko mikrofali gdy parcuje a nie tylko
      w ciąży.
      Mam mikrofalę od barzo wielu lat dwoje dzieci no i ciąże dzieci zdrowe ja tez
      nie mam raka.
      Pzdr.Gosia
      • imoan8 Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 00:35
        Nie ma żadnego zagrożenia! To jedna z takich powtarzanych przez dziennikarzy i
        pseudo-naukowców bzdur, jak te telefony komórkowe, słupy wysokiego napiecia czy
        inne takie. W kółko to trzeba prostować o oni potem znów wykopia ten temat i
        dalej swoje. Nie przejmować sie takimi informacjami- to jedyne co można niestety
        zrobić. Pozdrawiam
    • karolcia67 Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 09:45
      To jeden z cytatów czego unikać w czasie ciąży :

      Przebywaj z dala od kuchenek mikrofalowych. Działanie mikrofal na organizm
      ludzki jest żywo dyskutowane. Wiadomo jednak, że mogą one wpływać niekorzystnie
      na rozwijający się zarodek.
      z tej strony: www.poradnik.rodzinny.pl/opdn/opdn3.html
    • majowa-panna Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 10:20
      jeśli kuchenka jest dobra, sprawna a przede wszystkim szczelna to raczej
      szkodzić nie powinna, chociaż ja na czas ciąży dałam sobie spokój z mikrofalą i
      jakoś mi jej specjalnie nie brakuje.

      a tak na marginesie, nie śmiejcie się tak z "pseudonaukowców" którzy mówią że
      komórki szkodzą, bo właśnie operatorzy tel. komórkowej bardzo się starają
      żebyście z "pseudonaukowców" się śmiały, a tak naprawdę NIKT na tym świecie
      jeszcze nie udowodnił że używanie komórek na 100 % nie szkodzi i mieszkanie w
      pobliżu stacji bazowych też nie. sama mieszkam w pobliżu tego cholernego
      żelastwa i nie wierzę i nigdy nie uwierzę że to nie szkodzi.
    • budzik11 Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 11:39
      Mikrofale wpływają źle na dwie tkanki/struktury organizmu/organy (brzydko
      mówiąc) - gałkę oczną i płód. Nie należy się więc przypatrywać długo pracującej
      kuchence i stać z brzuchem na wysokości takowej. W innej sytuacji niema żadnego
      zagrożenia.
      • oleswava Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 12:25
        No proszę, przeczytałam ten artykuł, który był tu cytowany. Cóż, lepiej
        najwidoczniej chuchać na zimne. Dziekuje za wszystkie opinie.
    • drosophilka Re: mikrofalówkowy problem-jest czy go nie ma?? 20.10.06, 12:05
      Nie wiem ile w tych plotkach jest prawdy...jednak jeśli da się uniknąć
      potencjalnego zagrożenia, robię to. Z mikrofali nie zamierzam rezygnować, bo
      jest to dyża wygoda. Jednak na czas, kiedy jest włączona wychodzę z kuchni.
      Włączam i wychodzę. A jeśli w domu jest mąż, on obsługuje ten sprzęt wink I w ten
      sposób problem: szkodzi, czy nie mam z głowy smile
Pełna wersja