Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co robić?

20.10.06, 10:39
Witam, mam córeczkę, która ma 13 miesięcy i 2 dni temu dowiedziałam sie, że
jestem w ciąży kolejny raz.Zupełnie się załamałam.I do dziś nie wiem, jak sie
to stało. Martwię się nie dlatego, że nie stać nas na kolejne dziecko-jesteśmy
w dobrej sytuacji finansowej.Głownym powodem tego, że tak mnie dobiła
wiadomosć o tej ciąży jest fakt, iż jakies 3 miesiace temu zaczełam składac
podania o pracę i miałam nadzieję, że wreszcie przestanę siedziec w domu i być
tylko na utrzymaniu męża. W ciąże zaszłam będąc na ostatnim roku studiów,
broniłam sie miesiac po porodzie i tak na prawde nie mialam szans na podjęcie
jakiejkolwiek pracy. Teraz gdy córeczka jest już na tyle duża, że ze spokojem
zostawie ją z opiekunką, dowiaduję się o kolejnej ciaży. Pomóżcie, co robić?
CZy dalej starac sie podjąć pracę?Jak się zachować na rozmowie
kwalifikacyjnej?CZy od razu postawic sprawę jasno, czy dopiero jak zacznę
pracować? NIe chcę być niuczciwa wobec pracodawcy, bardzo mi zależy na opinii
innych. Wiem, że będę pracowac tak długo jak tylko się da, bez wykorzystywania
zwolnień lekarskich itp. Jak mam się zachować? Mąż próbuje mnie przekonać,
żebym odrzuciła wreszcie marazm, w jaki wpadłam i zaczęła coś ze sobą robić.
Boi się, ze się załamię doszczętnie i nie będę miała siły zajmować sie moimi
dziećmi. Proszę, nie osądzajcie mnie, to nie jest tak, ze jestem wyrodna
matką. Dla Amelki byłam rok w domu, bo chciałam jej poświęcić jak najwięcej
czasu. W ostatnich miesiącach zaczęłam się jednak dusić w domu, zaczęły się
kłótnie z mężem, chciałam cos ze sobą zrobić. I wtedy gdy pojawiła sie
nadzieja, że pójdę między ludzi, taka wiadomość.NIe mam pojęcia, co robić.
Moze któraś z Was była w podobnej sytuacji? Starałyscie się o pracę, majac
świadomość, że jesteście w ciaży? Czy od razu na starcie nie mam szans?
Dziękuję za wszelkie opinie...
    • kocio-kocio Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 10:57
      Jeśli szukasz pracy na poważnie - lepiej odpuść, albo od razu informuj, że
      jesteś w ciąży.
      Bo jeśli pracę znajdziesz i po podpisaniu umowy przyznasz się do ciąży,
      zostaniesz potraktowana jako oszustka i wyłudzaczka.
      I nie będzie można nikomu się dziwić...
      W takiej sytuacji nie masz co myśleć na powrót po macierzyńskim, czy kiedykolwiek.
    • aga330 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 11:13
      Widocznie takie przeznaczenie.Nie szukaj pracy jeżeli nie musisz, poświęć czas
      oczekiwania na dziecko -Amelce.Ona jest malutka i trudno jej bedzie podzielić
      sie mamą. Masz kilka miesiecy na to aby wytlumaczyć corce wszystkie zmiany
      jakie nastapia w waszej rodzinie. Niech nie poczuje sie zagrożona przez nowego
      malucha , a żadna niania tego za Ciebie nie zrobi.doskonale wiem jak to jest
      siedziec w domu i byc na utrzymaniu meza, ale jeszcze lepiej wiem jak to jest
      musiec pracowac. Ja w pierwszej ciazy uczylam sie i pracowalam po porodzie nic
      sie nie zmienilo. w drugiej ciazy prosto z pracy pojechalam na porodowke to
      byla niedziela ,a w czwartek byla moja zmiana i oczywiscie poszlam do pracy.
      pracowalam jako kelnerka sama utrzymywalam rodzine moj byly jest nieskalany
      pracą. teraz z obecnym partnerem oczekujemy wspolnego dziecka oboje mamy swoje
      firmy mase obowiazkow dwoje dzieci w domu. pracujemy ale ja w domu on ciagnie
      soja firme i moją. Bo dziecko jest najważniejsze.Znajdz inny sposob na wyrwanie
      sie z domu. praca=stres ,najmniej tobie potrzebny. zapisz sie na basen ,
      aerobik i predewszystkim bądz dla Amelki wprowadz ja w nowa sytuację.pozdrawiam.
      • aga330 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 11:17
        a w dodatku praca i to pierwsza w nowym miejscu to nienajlepsze miejsce dla
        ciebie bedacej w ciazy,bo
        stres zwiazany z nowym miejscem
        pierwsze tygodnie ciazy + nieznani ludzie = mniej wydajna praca, co mogloby
        spowodowac niekorzystne opinie
        odchowaj dzieci a co sie odwlecze,to nie uciecze.
    • 30mama Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 11:28
      Może nie całkiem podobną ale uważam ze nie warto podpisać umowy a pozniej
      powiedzieć o ciąży. Ja podpisałam umowę o pracę a o ciąży dowiedziałam się po
      około 2 miesiącach (dowiedziałam się ze jestem już 2,5 miesiąca)I z tego
      wynikło, że podpisując umowę byłam już w ciąży o której nie miałam pojęcia. Do
      dziś słyszę jak cichaczem mnie obgadująsmilePostanowiłam sobie jednak, że do końca
      będę pracowała zeby im pokazać ze wcale nie zrobiłam tego specjalnie(czyli, że
      nie podpisałam umowy mając świadomość o ciąży).
      Ale takie postanowienia w ciąży można sobie w buty wsadzićsmile Do 3 miesiąca
      pracowałam całkiem normalnie ale pózniej to już tak w kratkę-trochę pracy,
      trochę zwolnienia (to choroba, to złe wyniki, to aminopunkcja).
      A byłam taka szczęśliwa z nowej pracy....
      Myślę, że jak nie możesz już wysiedzieć w domu bo się w nim dusisz to może jakaś
      praca dorywcza na umowę-zlecenie?
      • doral2 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 11:46
        Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co robić?
        amelia05 20.10.06, 10:39 + odpowiedz


        Witam, mam córeczkę, która ma 13 miesięcy i 2 dni temu dowiedziałam sie, że
        jestem w ciąży kolejny raz.Zupełnie się załamałam.I do dziś nie wiem, jak sie
        to stało..."

        I do dziś nie wiesz jak to się stało kochana?...po mojemu to zaszłaś w ciążę
        podczas stosunku seksualnego bez zabezpieczenia.....
        • amelia05 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 12:01
          Dora2,dziękuję za rzetelne wyjaśnienie, jak do tego mogło dojść.Potrafię sobie
          to sama wyobrazić.Owszem kochaliśmy się bez zabezpieczenia, ale w 8 dniu cyklu,
          potem już wcale, więc stąd moje zaskoczenie.Zwłaszcza, że o pierwsze dziecko
          staraliśmy sie 7 miesięcy. Twoje uszczypliwe uwagi to ostatnia rzecz, jakiej mi
          teraz potrzeba.
          Pozostałym dziewczynom serdecznie dziękuję za słowa wsparcia, macie rację, chyba
          sobie daruję to pójście do pracy. Boję się jednak tego, co powiedzą inni( "2
          fakultety skonczyła i dzieci niańczy"). Mieszkam w małej miejscowosci, gdzie
          wszyscy interesują się cudzymi sprawami i już wyobrażam sobie te krążące
          plotki.Zaczynam jednak myśleć o założeniu własnej firmy, mąż ma już własną,
          dobrze prosperującą i chyba tak zrobię. Nikt wtedy nie zarzuci mi, że próbowałam
          kogoś oszukać lub cos wyłudzić. Pozdrawiam serdecznie
          • doral2 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 12:15
            amelia05 napisała:

            Pozostałym dziewczynom serdecznie dziękuję za słowa wsparcia, macie rację, chyba
            sobie daruję to pójście do pracy. Boję się jednak tego, co powiedzą inni( "2
            fakultety skonczyła i dzieci niańczy"). Mieszkam w małej miejscowosci, gdzie
            wszyscy interesują się cudzymi sprawami i już wyobrażam sobie te krążące
            plotki.Zaczynam jednak myśleć o założeniu własnej firmy, mąż ma już własną,
            dobrze prosperującą i chyba tak zrobię. Nikt wtedy nie zarzuci mi, że próbowałam
            kogoś oszukać lub cos wyłudzić. Pozdrawiam serdecznie


            szkoda, że o tych wszystkich rzeczach nie pomyślałaś wcześniej i się nie
            zabezpieczyłaś...teraz to musztarda po obiedzie, złociutka..
            • amelia05 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 12:24
              Wiesz mam do Ciebie prośbę, nie odpowiadaj nigdy na moje posty. Jesteś złośliwa,
              a Twoje kąśliwe uwagi świadczą jedynie o Twojej małostkowości i zwyczajnym braku
              kultury. Przykro... Zreszta, wystarczy poczytać Twoje wypowiedzi na tym forum,
              aby przekonać się, jaką jesteś osobą. Aż żal czytać...
            • justyszda Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 12:28
              Amelia, jestem w podobnej sytuacji, co Ty... Też skończyłam 2 fakultety, szukam
              pracy od 1,5 roku, teraz dostałam staż... no i dowiedziałam się, że jestem w
              ciąży. Staż odrobię, pieniążki się bardzo przydadzą... Po studiach łudziłam się,
              że znajdę pracę, i tak przez 1,5 roku, w sumie teraz żałuję tego straconego
              czasu, że nie staraliśmy się z mężam zaraz po ślubie. Może to i dobrze wyszło,
              bo mogłabym tak szukać i szukać do 30- stki. Mieszkam w małym mieście,
              bezrobocie jest wielkie, więc mogłoby tak niestety być. Tłumaczę sobie, że
              inaczej będą patrzeć na kobietę z dzieckiem niż na młodą mężatkę, któa w każdej
              chwili może zajść w ciążę... Trzymaj się Amelia, będzie dobrze!
            • dorotka.k1 Re: Doral2 20.10.06, 12:43
              A ciebie to właściwie co to obchodzi? Jak nie masz nic sensownego do
              powiedzenia do lepiej się nie odzywaj wcale a nie siejesz ferment. Już kiedyś
              chyba ustaliłyśmy, że jesteś bez serca i bez rozumu
              • doral2 Re: Doral2 20.10.06, 12:49
                nie, do tej pory byłam bez serca, teraz dowiaduję się że i bez rozumu...
                pieknie smile)
                • dorotka.k1 Re: Doral2 20.10.06, 13:06
                  Proszę bardzo:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=50150554&a=50150554
          • badalala amelio, błagam cię.. 20.10.06, 12:29
            daj spokój, amelio. a w nosie z tym, co powiedzą inni!! zrozum, najmniej to
            istotne ze wszystkiego. żyjesz dla siebie, dla najbliższych, dla swoich dzieci,
            a nie dla tych, co mają cię obgadać. jak mają obgadać, to i tak to zrobią -
            jeśli nie z tego powodu, to z innego, zawsze sobie coś znajdą wink w cholerę z
            nimi wszystkimi, niech się interesują, skoro sami mają nudne życie. i proszę
            cię, nawet gdybyś miała i 4 fakultety - to masz je, przede wszystkim, dla
            własnej satysfakcji, a nie po to, żeby spełniać oczekiwania jakichś obcych
            ludzi. poza tym, co to, babka z fakultetami niańcząca własne (sic!) dzieci to
            już jakieś kuriozum?? babka z fakultetami także ma prawo do macierzyństwa i
            basta! ciesz się, amelio, że męża firma dobrze prosperuje. wkrótce przyjdzie
            czas, że otworzysz swoją. nie po to, żeby ktoś ci czegoś nie zarzucał albo żeby
            w twojej miejscowości ludzie nie gadali, tylko dla SIEBIE smile bardzo serdecznie
            cię pozdrawiam. i gratuluję drugiego dzidziusia!
            • mila5 Re: amelio, błagam cię.. 20.10.06, 12:42
              badalala właśnie!!! smile)
              a mój śliczny dyplom MBA też sobie leży w szufladzie.
              i co ja na to??? dla mnie najważniejszy jest mój kochany dwuletni zbój i drugi
              zbój, ktorego noszę w brzuszku!! Moje dwa skarbulki kochane. To jest największe
              szczęście w życiu - moje dwa bąbelki, które kocham ponad wszystko!!
              Na pracę jest czas zawsze - na dzieci NIE.
              • badalala Re: amelio, błagam cię.. 20.10.06, 12:53
                ..otóż to!
          • lilith76 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 13:58
            Owszem kochaliśmy się bez zabezpieczenia, ale w 8 dniu cyklu,
            > potem już wcale, więc stąd moje zaskoczenie.

            Jakie zaskoczenie??? Jakie "jak to się mogło stać"???
            Zaszłaś w ciażę w najprostszy z możliwych sposobów.
            Tak robią STARAJĄCE SIĘ O DZIECKO.

            Czas ciąży poświęć starszej córce, urodź młodsze, odchowaj, potem poszukaj jakigoś stażu, praktyk, woluntariatu na kilka godzin w tygodniu (z dziećmi może opiekunka, albo ktoś z rodziny).
            Wbrew pozorom będziesz dobrym kandydatem na pracownika - nie ma ryzyka, że zajdziesz w ciążę i znikniesz na długi wychowawczy.
            Chyba, że do antykoncepcji będziesz tak dalej podchodzić wink
          • jatoja24 Re: Miałam podobną sytuację.... 20.10.06, 19:44
            > Owszem kochaliśmy się bez zabezpieczenia, ale w 8 dniu cyklu,
            > potem już wcale, więc stąd moje zaskoczenie.

            No to teraz będziesz wiedziała z własnego doświadczenia, że kalendarzyk
            małżeński to metoda obciążona bardzo dużą zawodnością. To metoda przestarzała,
            którą mogły sobie stosować nasze prababki, gdy nauka nie była na takim poziomie,
            jak dziś.
            Od razu Cię uświadomię, że istnieją też nowoczesne naturalne metody planowania
            rodziny, mające bardzo wysoką skuteczność.

            A wracając do tematu, myślę, że nie powinnaś ukrywać przed potencjalnym
            pracodawcą, że jesteś w ciąży. Może jednak zostawiaj tę nowinę na koniec, gdy
            już będziesz wiedziała, że pracodawcy zależy na Tobie. Nie wiem, co z tego
            wyjdzie (jeśli nie wyjdzie, to podziękuj koleżankom, które wyłudzają lewe
            zwolnienia), ale na rozmowy pewnie warto pochodzić, właśnie po to, żeby wyrwać
            się z marazmu, żeby się przełamać.
            Własna firma to na pewno niegłupi pomysł. Nikt Cię nie będzie ograniczał i nikt
            nie będzie traktował jak potencjalną oszustkę wyłudzającą zwolnienia.
            Rozważ też pracę na umowę zlecenie, o dzieło. Będzie to duży krok do przodu, a
            nie będziesz obciążać pracodawcy. Nawet możesz w czasie rozmowy z potencjalnym
            pracodawcą zaproponować takie rozwiązanie. Nie da Ci ono takich przywilejów jak
            umowa o pracę, ale zdecydowanie lepsze to niż nic. Jeśli pracodawca będzie z
            Ciebie zadowolony, masz przecież szansę na stałe zatrudnienie po porodzie.

            Życzę powodzenia i pozdrawiam! smile
    • cheetah_m Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 13:15
      Niekoniecznie wszystko stracone. Pracodawcy są rózni.
      Ja co prawda nie szukałam pracy, ale kiedy jeszce nie wiedzialam o ciaży szef
      zaproponował mi awans na stanowisko kierownicze. Gryzłam sie mocno czy mu
      powiedziec (z prawnego punktu widzenia nie ma takiego obowiązku, a pracodawca
      nie ma prawa pytać) ale uznałam ze trudno uczciwosc tego wymaga i powiedziałam,
      w duchu pozegnawszy sie z awansem. Szef podziękował za szczerosć i podpisał
      awans, nie wierzyłam własnym oczom.
      Co prawda Twoja sytuacja jest inna, bo mnie juz znają i wiedzą jak pracuję,ale
      to nieprawda że wszyscy szefowie to pijawki i wyzyskiwacze.
      Zeby ten obraz nie byl taki różowy dodam, że nie stosuje teraz dla mnie zadnej
      taryfy ulgowej, a dzis musialam poprosic zeby zgasił papierosa jak ze mną
      rozmawia.
    • madziorek27 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 13:26
      Kochana ja pracowałam w biurze i zaszłam w 1 ciąże po roku pracy i poroniłam i
      jak to bywa w naszym kraju ,po poronieniu (2 tygodnie musiałam leżeć) jak
      wróciłam do pracy to już mi umowy szef nie przedyżył (a po poronieniu miałam
      umowę jeszcze na 4 m-ce).Kochana najważniejsze jest teraz zdrowie Twoje i
      dzidzi.Nie myśl że pracodawca będzie w obec Ciebie w porządku , oni się z nami
      nie liczą.Osobiście byłam na rozmowie w sprawie pracy i tradycyjnie padło
      pytanie o dziecko (w 10.2005 zaszłam 2 ciąże i urodziłam w tym roku córeczkę
      która zmarła po 6 dniach) i powiem Ci że jak im powiedziałam o swojej sytuacji
      to się nawet "ucieszyli" (powiedzieli że po takich przeżyciach to trzeba
      odpocząć od dzieci) i wyobraż sobie że mnie przyjeli i nie wiem czy mam się
      cieszyć czy płakać.Po tysiąckroć wolałabym żeby moja córcia żyła niż cieszyć
      się z tej naprawdę dobrej pracy , ale niestety muszę żyć.Moja droga proszę myśl
      o sobie i dziecku a nie o tym co pracodawca powie !Jeśli Twoja obecna ciąża
      należy np: do grupy ryzyka to powinnaś iść na zwolnienie , jeśli jest wszystko
      ok. (mam nadzieje że jest) to powinnaś pracować i niczym się nie przejmować !
      Pozdrawiam Cię serdecznie i pamiętaj najważniejsze jest dobro dziecka smile !
    • bea_bak1 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 13:45
      Wiesz co myślę, ż etak naprawdę bardzo dobrze się stało.
      JA odkładalam decyzję o dziecku na kilka lat po ślubie, wyszłam za mąż tuż po
      obronie, myśląc, że nalezy najpeirw zacząc prace, popracowac, ugruntować
      pozycję zawodową itp.
      Ale los bywa złośliwy... Fakt, pracę mam a nawet zmieniłąm na lepszą,
      rozwiedliśmy się z bmężem, bo jak sie okazało w ogóle noie chciał mieć dzieci.
      Będąc po 30tce urodziłam z drugim kochaną MAdzię, teraz jest w ciąży z drugim -
      a urodzę (mam nadzieję szczęsliwie będąc 35latką).
      I czasem tak sobie myślę, że w wieku 35 lat to powinniśmy mieć już dwójkę
      odchowanych dzieci a nie dopiero teraz kiedy jestem w sumie w szczycie
      zawodowych mozliwości (bo i poprzez doświadczenia życiowe dojrzałam i mam inne
      poglądy i mam pewne już przemyślenia) zamienić się musze w mamę po raz drugi i
      zawodowo znów zaczynać przygodę po raz drugi będąc gdzieś kole 36-37 lat. To
      stanowczo za późno

      Dlatego ciesz się, że jesteś młoda i bedziesz miała dzieci pjedno po drugim, to
      sie opłaca, a praca nie zając poczeka. Jest zresztą tyle możliwości aktywności
      dla mam z małymi dziećmi, że hej, naprawde nie da się nudzić

      Głowa do góry!!!!
      POzdrawiam cieplutko,
      Bea
    • dorianne.gray Dziwne... 20.10.06, 13:45
      Dwa fakultety, jedno dziecko, po wielu staraniach, a pani nadal wierzy w
      kalendarzyk małżeński jako metodę antykoncepcji?... Ojjj...
    • amelia05 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 15:12
      Wiem, że to dziwne i wcale nie polegałam na kalendarzyku. Stosowaliśmy
      prezerwatywy, bo po porodzie wziełam za namową lekarza 2 zastrzyki Depo Provera,
      ale fatalnie się po nich czułam.Naczytałam sie sporo negatywnych opinii, a moja
      nowa lekarka stwierdzila u mnie cykle bezowulacyjne.Stąd własnie nie zaczynałam
      brania pigułek, zwłaszcza, że wtedy jeszcze karmiłam. Chciałam, żeby mój
      organizm trochę odpoczął od hormonów. No i odpocznie - na 9 miesięcy...A
      najlepsze jest to, że w szufladzie czeka pierwsze opakowanie Yasmin, które
      miałam rozpocząć w tym miesiacu sad
      Dziękuję jeszcze raz za słowa otuchy
      • bubal1 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 16:59
        Pracy raczej nie szukaj ale myślę, że jak twój mąż ma firmę to możesz mu
        pomagać zawsze zdobędziesz jakieś doświadczenie poza tym możesz zapisać się na
        jakiś kurs, który po odchowaniu drugiego dziecka pomoże Ci znaleźć pracę.
        Będzie dobrze, pozdrawiam. ( a osobami w typie Doral nie przejmuj się, nikomu
        nie musisz się tłumaczyć jak zaszłaś w ciążę) Pa
        • weea Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 17:09
          ( a osobami w typie Doral nie przejmuj się, nikomu
          > nie musisz się tłumaczyć jak zaszłaś w ciążę) Pa

          no nie musi, ale właśnie to robi...widać chce....
        • turzyca Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 22:10
          A swoja droga to jest dobra rada. Moja Mama wykorzystywala fakt, ze w ciazy nie
          mogla pracowac (takie warunki pracy, ze w ciazy zabronione, a przeniesc Jej nie
          mogli) i zrobila cale mnostwo kursow, ktore przydawaly Jej sie w pracy zawodowej
          jeszcze, jak ja bylam juz nastolatka. A i czytac sie nauczylam bardzo wczesnie
          tylko dzieki Jej cwiczeniom maszynopisania.

          A jezeli Twoj zawod pozwala na umowy o dzielo (czy zlecenia), to mysle, ze warto
          sie na nie zdecydowac, bedziesz miala kontakt z zawodem.
    • t.nina1 Re: Kolejna ciąża a staranie się o pracę - co rob 20.10.06, 21:25
      Moja droga, w mojej szufladzie czekają 2 opakowania Yasmin i jeszcze sobie
      poczekają smile
Pełna wersja