truscaffka
28.10.06, 10:48
Jestem w 18 tc, i od jakiegoś czau pilnie wsłuchuję się w swój organizm, żeby
wyczuć pierwsze kopnięcia...ale nic nie czuję

(( Nie wiem, czy to co
odczuwam, to wzdęcia po jabłakach (które pożeram w ilościach hurtowych), czy
też to już fasolka się rusza...No i martwię się, że może jest coś nie tak, że
może fasolce coś jest i się nie rusza...Do lekarza idę dopiero za tydzien, ale
dzisiaj jestem sama w domku (mąż w pracy), i tak siedzę i wymyślam

) Czuję
się dobrze, morfologia u mnie ok, toksoplazmozy nie mam, tylko z badania moczu
wynika, że mam kwaśny odczyn, liczne bakterie i dużo płytek jakiegoś nabłonka.
To mnie trochę niepokoi, bo nie mam pojęcia jak interpetowac takie wyniki?
Może Wy coś wyjaśnicie w tym temacie? (przy ostatnim badaniu moczu we wrzęsniu
odczyn był zasadowy)
Generalnie mam coś jakiś czas taki napad strachu o fasolkę, nagle w srdoku
dnia dopada mnie coś takiego - serce zaczyna mi mocniej bić, czuję, że jestem
poddenerwowaan i przestraszona - Czy Wy tez tak czasem odczuwacie? Czy to
tylko ja jestem taka przerważliwiona?