kłopoty z mężem- co zrobić?

28.10.06, 12:23
Witam wszystkie przyszłe mamusie.
Chciałabym się Was poradzić co zrobić, bo na koniec ciąży trudno mi
pozbierać myśli i nie wiem jak się mam zachować.
Trzy tygodnie temu "rozstałam" się z mężem- tzn. wyprowadziłąm się z JEGO
mieszkania, po tym jak zakwestionował czy to on właściwie jest ojcem dziecka.
Powodów do wyprowadzki było więcej ale nie o nie tutaj chodzi.
Przez te tryz tygodnie nie odezwał się ani razu,aż do czwartku- wysłał sms o
tym, że ze mna rozmawiać nie ma ochoty ale co z dzieckiem- wiedział, aż
dziwne że pamiętał że miałam iśc do lekarza. po mojej odpowiedzi że wszystko
w porzadku odpisał, że ma nadzieję że go POINFORMUJĘ jak się już zacznie
rodzić... dla mnie to tupeciarz do potegi n-tej,po tym co nawyprawiał
wcześniej, ale... i tu właśnie problem. Najchętniej po porodzie który ma być
za 2 tygodnie napisałabym mu tylko smsa z godziną, wagą i długością dziecka i
nic poza tym, z drugiej zaś strony wiem że przy rozprawie rozwodowej- która
nas chyba nie ominie niebawem- może wyciągnąć fakt, że to z mojej winy miał
utrudniony kontakt i nie wiedział co się dzieje.Dodam że do tej pory za
bardzo go nie interesowało co się dzieje, jedyne "wsparcie" z jego strony
polegało na krytykowaniu, iż coli pić nie wolno, lampki wina też, itp- bo
ciąża i NAPEWNO to wpłynie na to że urodzę chore dziecko(nie ma to jak
pocieszenie od najbliższej osoby) a wtedy to zobaczę.
Do tej pory pomagać nie pomagał, wszystko było na mojej głowie,tj. sprzątanie
gotowanie, mycie okien i zabawianie jego dość licznych gości na całe
weekendy- brak snu i notoryczne zmęczenie oraz stresy wg niego nie wpływają
w żaden sposob na ciążę.
Dlatego też pytam Was moje drogie, czy powinnam mimo wszystko poinformować go
o tym że już zaczęłam rodzić czy ograniczyć się do tego krótkiego zdawkowego
smsa po narodzinach?

mama_maluszka
    • truscaffka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 12:35
      Witaj - z jednej strony złość i chęc odwetu na Nim prowokuje do tego, by "olać
      go witriolem" i ograniczyć się do smsa. Z drugiej - jeśli faktycznie planujesz
      rozwód, to należałoby myslec bardziej przyszłościowo i...strategicznie...
      No i jest jeszcze jedna kwestia - jakby nie było, to będzie ojciec Twojego
      dziecka - Ty możesz Go nie znosić, ale Twojemu dziecku relacje z Nim, nawet
      sporadyczne, beda potrzebne - więc może jednak lepiej, by zadbać o to, by mosty
      nie były tak całkowicie spalone - to znaczy, nie namawiam Cię do pogodzenia się
      z nim, ale do tego, by jednak być "tą lepszą" i "tą ponad to", i poinformować go
      o porodzie. Wtedy piłeczka będzie po jego stronie, zas Ty będziesz "w porządku"...
      Tak mi się wydaje w każdym razie. Jednocześnie - życzę Ci siły kochana -
      podejrzewam, ze nie jest Ci lekko teraz.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mama_maluszka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 13:34
        Wiem Truscaffko że masz rację, tylko że ja już jestem zmęczona byciem tą
        lepszą i wyrozumialszą. To on powinien być w tych ostatnich momentach
        wyrozumiały i troszczyć się o mnie, to ja jestem w ciąży i to ja się boję jak
        to będzie a on co? przyjdzie na "gotowe"? żony ogladać nie chce bo gruba, bo
        marudna -trudno cieszyć się nawet ze spacerków jak głowka dziecka nisko i nogi
        jak balony... z jednej strony chciałabym mu utrzeć nosa i nie informować go o
        tym jak się poród zacznie, z drugiej strony wiem że powinnam to zrobić.
        tylko właściwie po co mu ta informacja? przy porodzie chce być? a do tej pory
        gdzie był?! albo przyjdzie jak się juz urodzi pstryknąc kilka fotek zeby
        znajomym powysyłać? naprawdę nie wiem co zrobić a poród tuż tuż..
        • wjw2 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 13:43
          Nie odpowiedzialam jednoznacznie na Twoje pytaniesmile
          NIE, NIE, NIE informować o rozpoczyjnającym się porodzie, on na to nie
          zasluguje. Pomysl z SMS-em informującym o narodzinach jest zdecydowanie
          najlepszy.
          Pozdrawiam
      • mama_maluszka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 13:42
        ja go nie chce przy porodzie w żadnym wypadku, bede rodziła z mamą.
        po prostu nie wiem czy go informować że to już czy go najzwyczajniej w świecie
        olać tak jak on to robił do tej pory i poinformować dopiero że urodziłam MOJE
        dziecko, bo skoro on się zastanawia nad ojcostwem to jedyne czego się po nim
        spodziewam to to, że nie będzie miał nic przeciwko gdy będę go chciała
        pozbawić wszelkich praw do maleńswta, mimo że to jego dziecko.
    • wjw2 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 13:33
      Witam
      Szczerze Ci wspólczuję, że taki drań jest ojcem Twojego dziecka.
      Gratuluję natomiast podjęcia decyzji o wyprowadzce.
      Nie bardzo rozumiem Twoje wąpliwości, co do jego obecności przy porodzie?
      Osoba towarzysząca przy porodzie, ma być pomocą i wsparciem dla Ciebie, byś nie
      czula się osamotniona w bólu, wsród obcych ludzi. Myślisz, że Twój mąż temu
      podola?
      Jakie znaczenie będzie miala jego obecność czy też nieobecność przy porodzie
      podczas sprawy rozwodowej? Myślisz, że to będzie dowodem w sprawie?
      A tak na marginesie, jeżel malżonek poddaje w wątpliwość swoje ojcostwo, to
      dlaczego zależy mu na obecności przy porodzie? Bo to teraz trendy jest?
      Prawdziwy s....... z niego.
      Życzę pomyślnego rozwiązania i dużo zdrowia dla Ciebie i maluszka.
      • jola427 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 13:51
        A może chce sprawdzić, czy dziecko podobne do niego? Kurcze, ale drań.
        Podziwiam Cię i gratuluję słusznej decyzji o wyprowadzeniu się. Jeśli chodzi o
        informowanie o porodzie. Myślę, że nikt nie będzie się czepiał, że jak zaczęłaś
        rodzić, to nie pomyślałaś o informowaniu ojca. Bo przecież wtedy myśli się
        tylko o tym, że trzeba rodzić i że zaraz będzie się miało kruszynkę na rękach.
        Świetnie, że będziesz miała przy sobie mamę, napewno Ci pomoże. Proponuję,
        żebyś po porodzie wysłała mu smsa.
        Życzę Ci dużo siły, szybkiego porodu i oczywiście zdrówka dla Ciebie i
        maleństwa.
        Jola
      • laur18 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 14:03
        Nie jest tego wart.Ani żeby wiedzial, ani żeby byl. On jest zbędny w twoim
        życiu i tyle.I to nie prawda że chociaż Tobię on zbędny to dla dziecka się
        przyda - nie wtakiej sytuacji. On się go wyparl, wyrzucil ze swego życia jak
        worek śmieci.Ja bylam w identycznej sytuacji ,mój podważal w wątpliwość
        ojcostwo dla syna.Bylam dla niego kucharką praczką i pogotowiem seksualnym.do
        końca ciązy pracowalam nigdzie nie chodzilam jak mlodszy syn mial dwa lata
        odeszlam i tak zostalo dzieci nie chca się znim widzieć on też ich nie chce.ja
        nie zabranialam kontaktów. Teraz dzieci mają nowego tatusia i czekamy na
        siostrzyczkę. A z wlasnego doświadczenia powiem tyle ,że jeżeli jest tak jak
        piszesz, to dla waszego dobra za nic w świecie nie wracaj i nie pozwól oglądać
        dziecka .Twój maz jest chory i nie da opieki dziecku zwlaszcza że
        nienarodzonego się wyparl.na co wam taki chlop to tylko utrapienie i nie
        sluchaj że jaki by nie byl ale zawsze ojciec, to BZDURA. NIe daj się zwieść.
        pozdrawiam
        • truscaffka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 16:50
          Nie zgadzam się z Tobą - jaki by nie był jako mąż czy ojciec, to dziewczynie
          przydadzą się alimenty - więc lepiej się nieco zabezpieczyć na wypadek sprawy
          rozwodowej.
          • amor_vincit_omnia Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 29.10.06, 12:45
            Jeżeli udowodni mu ojcostwo po porodzie, a może go o to pozwać(mam na mysli koniecznosc ustalenia ojcostwa), to faceta olac i podpalic a alimenty zasadzone i tak bedzie miala. a jesli chodzi o ich sciagalnosc, to sory, ale nic jej nie da glaskanie faceta po jego ego, jesli nie bedzie chcial placic to nawet najsilniej utrzymane mosty g.. dadza. Pozdrawiam Cie mamo maluszkasmile życzę Tobie i dzidzi duuużo zdrówka
    • badalala Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 15:21
      kochana, staraj się teraz nie myśleć o tych przykrych sprawach, o kłótni. na
      razie całą siłą woli skup sie na sobie i na maluszku. wiem, wiem.. łatwo gadać..
      a mąż? niby obrażony, dumny, zawzięty jak diabli i nie chce z tobą gadać? ale
      wyraźnie interesuje się twoim grafikiem (wie, że i kiedy masz pójść do
      lekarza!). moim zdaniem - zależy mu jak cholera smile a że teraz zachowuje się jak
      szczeniak, to już inna rzecz. zobaczysz, jeszcze zatęskni i przyjdzie do ciebie
      na kolanach przepraszać..
      na pewno nie warto zaogniać całej sprawy, robić mu na złość (mimo wszystko, nie
      warto wink ale też nie zabiegaj o jego uwagę, skup się na sobie. nie chce dzwonić,
      niech nie dzwoni!
      żeby nie wiem jak napięta była sytuacja - w końcu wam przejdzie. nie piszesz
      wprawdzie, o co tak naprawdę jeszcze wam poszło, jakiego kalibru to kłótnia i
      czy w ogóle zależy ci na tym, żeby z nim być czy raczej zdecydowanie chcesz się
      rozstać, ale - ja bym go, mimo wszystko, poinformowała o tym, że rodzę wink
      przekonasz się jak zareaguje..
      trzymaj się. powodzenia!
    • ineska2 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 16:47
      Jak zacznie sie porod, bedziesz przejeta i nie bedzie ci potrzebny dodatkowy
      stres. A jak juz dziecko sie urodzi zawiadom go, sms nie jest czyms zlym,
      przeciez bedziewsz tez po porodzie zmeczona, wiec mysle, ze to wystarczy. Ale
      nie uzywaj slow "moje" dziecko, bo 1.dzieku bedzie potrzebny ojciec, 2.tobie
      przydadza sie alimenty 3.to zaostrzy sytuacje. Ale teraz czas, zebys pomyslala
      o sobie i dziecku.Wspolczuje Ci.
    • maretina Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 17:04
      poinformowac tak, jak Tobie bedzie dobrze ( komfort psychiczny), porod i
      pojwienie sie dziecka to duzy wtrzas.
      mozesz tez ustalic termin pierwszej wizyty w domu. Tobie i dziecku ma byc
      wygodnie, on niech sie dostosuje. zpytaj tylko najpierw czy juz wierzy, ze to
      jego dziecko.
      • angel303 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 17:30
        Trudno radzić Ci jak masz postąpić.
        Ty wiesz najlepiej na co on zasługuje.
        Może jesteś przewrażliwiona, może niektóre słowa odbierasz nie tak jak powinnaś.
        Usiądź spokojnie i zastanów się jak ma wygladać dalej Twoje życie. Czy
        wyprowadziłaś się tylko na chwilę, żeby mu coś uświadomić, czy rzeczywiście masz
        już dość i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego!?????
        Jeśli to drugie i planujesz na serio rozwód to daruj sobie, nie informuj go o
        porodzie. Na sali sadowej niczego nie jest Ci w stanie udowodnić. Twoje słowo
        przeciwko jego.
        Zawsze przecież możesz powiedzieć że dzwoniłas tylko że on nie był zaintersowany.
        Nie bardzo wiem jakie są jego intencje i czym się kieruje.
        Jedno jest pewne, nawet jeśli nie będzie miał kontaktu z dzieckiem i tak ma
        wobec niego obowiązek alimentacyjny.
        Zaufaj mi. Sama przechodziłam przez rozwód majac roczną córkę. Dużo przeszłam i
        wiem , że nie warto mięknąć nawet nachwilę, jeśli facet jest s....- każdą Twoja
        słabość wykorzysta przeciwko Tobie.
        Życzę dużo siły i napisz koniecznie jak potoczyły się Twoje sprawy.
        • maretina Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 17:44
          nie sadze, zeby brak informacji o rozpoczeciu porodu mogl byc uznany za
          utrudnianie kontaktow z dzieckiem.
          • ineska2 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 17:56
            tez mi sie tak wydaje
    • mama_maluszka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 19:43
      dzięki dziewczyny za słowa wsparcia. nie wiem jeszcze co zrobię, ale tak czy
      owak dam Wam znać. jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie rady.
      mama_maluszka
      • maretina a w ogole 28.10.06, 19:45
        hulaj dusza piekla nie ma! przynajmniej przez kilka tygodni po porodzie, zawsze
        mozna zwalic wszystko na szok poporodowysmile
        • mama_maluszka :) 28.10.06, 20:09
          Maretina jesteś niesamowita, dawno się tak nie uśmiałam smile))
          dzięki, na to nie wpadłam smile
          • vika1001 Re: :) 28.10.06, 20:22
            Na Twoim miejscu nie informowałabym go ani o porodzie, ani o tym, że dziecko
            jest już na świecie... Z tego co napisałaś wywnioskowałam, że jest on ostatnim
            sukinkotem... W wypadku sprawy rozwodowej i tego gdyby wyciągnął Ci, że nie
            wiedział mówisz sędziemu, że postąpiłaś zgodnie z wolą swego męża, który poddał
            pod wątpliwość swoje ojcostwo i usunęłaś się z jego życia. Wyjdziesz na
            pokrzywdzoną i jeszcze wysokie alimenty będzesz miała na dzidzię. Pozdrawiamsmile
            • maretina Re: :) 28.10.06, 20:35
              nie sadze. sad nie patrzy na to co komu sie wydaje i co czul. sad patrzy na
              prawa i obowiazki a ten dran ma prawa do dziecka, chociazby z tytulu nazwiska.
              • kania_kania Re: :) 28.10.06, 21:28
                Hmmm... ale nazwisko ojca sie nadaje tylko wtedy, gdy oboje rodzice sa zgodni,
                co do tego, ze to ich dziecko lub ze chca uznac to dziecko za swoje i decyduja
                sie, zeby nosilo ono naziwkso tatusia. A facet to kwestionuje. Wiec... Sprawa
                nie jest taka prosta.

                Kania
                • elza78 Re: :) 28.10.06, 21:30
                  nie moja droga nazwisko ojca nadaje sie w malzenstwie niejako odomyslnie smile)
                  takze dziecko bedzie nosilo nazwisko ojca bo urodzilo sie wczasie trwania
                  malzenstwa
                • elza78 Re: :) 28.10.06, 21:32
                  kania_kania napisała:

                  > Hmmm... ale nazwisko ojca sie nadaje tylko wtedy, gdy oboje rodzice sa zgodni

                  o nazwisku dziecka decyduje sie w usc przed zawarciem zwiazku malzenskiego
        • majan2 Re: a w ogole 28.10.06, 21:02
          Dziewczyno czeka cie ogromny wysilek zwiazany z prodem, opieka nad malutkim
          dzieckiem i jewszcze do tego masz brac na siebie komunikacje z glupim mezem? Ja
          bym go zawczasu poinformowala, ze obawiasz sie ze jak zacznie sie prod nie
          ebdziesz miala glowy, czasu by wysylac smsy i ze to on powinien sie zaintersowac
          losem twoim lub przynajmniej dziecka. w ten sposb odpowiedizlanosc zwalisz na
          niego,a dla sadu zachowaj sms-a.
          • bess Re: a w ogole 28.10.06, 21:08
            zgadzam sie z powyzszym listem- w czasie porodu trzeba myslec o sobie i o
            dziecku, a nie o mezu, ktory pewnie czyms Cie zdenerwuje i po co Ci to. Zreszta,
            jak pisza dziewczyny skoro watpi w to, ze jest ojcem, to po co te odwiedziny.
            • kania_kania Re: a w ogole 28.10.06, 21:30
              To nie takie proste.

              Proponowalabym szybka konsultacje z prawnikiem, bo pierwsze problemu zaczna sie
              w szpitalu, przy bransoletce z nazwiskiem dziecka i danymi wpisanymi w
              ksiazeczke zdrowia.

              Kania
              • maretina dane 28.10.06, 21:32
                jesli sa w zwiazku malzenskim i na papierach zadeklarowala sie, ze dzieci z
                malzenstwa beda nosic nazwisko meza to dupa za przeproszeniem. dziecku dadza
                automatycznie nazwisko meza. nawet jesli ojciec to ktos inny. trzeba wowczas
                robic sprawe o zaprzeczenie ojcostwa.
    • kania_kania Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 21:26
      IMO o rozpoczynajacym porodzie nie musisz go informowac, tym bardziej, ze nie
      chcesz, zeby byl tam z Toba. O dacie narodzin, wadze itp - powinnas, jak rowniez
      o tym GDZIE i KIEDY moze zobaczyc dziecko, poinformowac jak najszybciej.

      Prowadz sobie notatki kiedy i gdzie ojciec widuje dziecko. Moze to sluzyc jako
      udokumentowanie, ze nie utrudniasz kontaktu.

      Jesli naprawde dojdzie do rozwodu, to czekaja Cie niemile chwile, bedziesz ta
      zla i niedobra, wiec nie dawaj kolejnych powodow, zeby byc jeszcze gorsza w jego
      opinii.

      Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo OK, zwlaszcza porod.

      Kania
    • mama_maluszka Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 28.10.06, 21:59
      dzięki Wam. z tego co się już orientowałam, to niestety dziecko "zarejestrują"
      z jego nazwiskiem gdyż jesteśmy małżeństwem. dopiero później istnieje możliwość
      wniesienia sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, pod warunkiem że mój "luby" się na
      to zgodzi. Jeśli nie- to będą badania a wtedy to d..a zbita, bo jakby nie było
      on jest ojcem i jedynie mogę mu prawa ograniczyć. Narazie o tym nie myślę, to
      problemik na później.
      Najprawdopodobniej dostanie smsa PO narodzinach.
      Dzięki dziewczyny.
      • aventura1 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 29.10.06, 10:31
        jak sobie w ogole radzisz sama? mam od wczoraj podobna sytuacje i jestem
        zalamana, kwestie finansowe, emocjonalne itp, skad jestes
      • 24milenka Zbieraj dowody. Najlepiej na piśmie. 29.10.06, 11:15
        Dokładnie tak zrób.

        Dodam jeszcze, że:

        1. Nie musisz go informować o godzinie i wadze.
        Wystarczy data i miejsce urodzenia.

        2. Na wszystko miej ŚWIADKÓW! I to nie tylko wsoją mamę, ale też dalsze odoby, które będzą dla sądu
        bardziej wiarygodne.
        A najlepiej miej na wszystko DOWODY. Najlepiej na PIŚMIE.
        A tego SMSa o dacie porodu NIE KASUJ ze swojej komórki. Żeby się później nie wykręcał, że nie dostał.

        3. Tak jak już ktoś tu radził, dobrze jeśli się skontaktujesz z prawnikiem już teraz. To pozwoli Ci
        uniknąć błędów.


        Jesteś bardzo rozsądną kobietą, że myślisz za wczasu o tym wszystkim, a nie dopiero na sali sądowej.
        Powodzenia!
    • amor_vincit_omnia Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 29.10.06, 12:59
      teraz najważniejsze jest dziecko. wiem wiem że juz ci to wszyscy tutaj piszą, ale to szczera prawda. I myślę że sms wystarczy w zupełności. Facet, który pozwolił sobie prawo do kwestionowania ojcostwa skrzywdził to dziecko i ciebie takze dlatego ze tym samym osmielil sie oskarzyc cie o zdrade!
      Mam kolezanke, ktora ma problemy z mezem ale sytuacja jest nieco inna. tam padaja takie zdania z jego ust ze mnie juz by tam nie bylo a ona zostaje za kazdym razem "bo dziecko musi miec ojca" "bo sobie nie da rady" i brnie w tym wszystkim. A ja obserwujac to wszystko ciesze sie ze sa jeszcze takie mocne kobiety jak Ty, bo przynajmniej, nawet gdyby mial sie kajac przed toba po porodzie i przepraszac, bedziesz miala asa w rekawie i mozliwosc wyboru. Pozdrawiam cie cieplusio i maluszka tezsmile
    • katarinaa77 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 29.10.06, 14:34
      współczuję takiej sytuacji właśnie teraz. ja nie poinformowała bym go o ty , że
      się zaczyna poród. po narodzinach dziecka wysłałabym mu krótkiego sms w stylu:
      dziecko zdrowe, waga, długość iniech spada. a wszelkie sprawy załatwiaj z nim
      przez adwokata bo podejrzewam, że polubownie się raczej nie rozstaniecie.
      ale to jest moje zdanie zrób jak podpowiadaci serce i rozum.
      trzymam kciuki za szczęśliwy poród i zdrowego dzidziusia oraz za pomyślne
      rozwiązanie trudnej sytuacji z mężem
    • issy33 Re: kłopoty z mężem- co zrobić? 29.10.06, 19:40
      o rany ale świnia
      nie mam pojecia co zrobic, na pewno zadzwonilabym do adwokata i sprawdzila co i
      jak.
      na pewno mysl strategicznie jak napisala Truscaffka i nie daj sie!

      Trzymam kciuki!!!
Pełna wersja