oleswava
28.10.06, 18:38
Bo ja, przyznaję się, że nie. Fakt, że ze względu na stan zdrowia nieczęsto
mam okazję robić zakupy. Mój brzuszek jest już widoczny, ale mam stresa pchać
się do przodu kolejki i żądać pierwszeństwa w obsłużeniu. A powiem, że zła
jestem na siebie, bo w sumie takie mam prawo. Kilka razy byłam świadkiem
tego, jak inna ciężarna korzystała z tego prawa - została wparwdzie
obsłużona, ale ile się ludzie nagadali... Ja strasznie się denerwuję w tej
ciąży, praktycznie z byle powodu i szkoda mi nerwów na wysłuchiwanie
komentarzy, bo wiem, że będę przeżywać to bardziej i dłużej niż to w ogóle
warte. Naprawdę to po prostu brakuje mi odwagi. Ludzi chyba to niewiele
rusza, wczoraj byłam w supermarkecie i kiedy facet z zakupami zobaczył, że
zbliżam się do kasy, pobiegł biegiem, zeby mnie wyprzedzić, i udało mu się,
chociaż mój brzuch wystawał sporo spoza swetra.
A wy? Korzystacie z prawa pierwszeństwa, czy tak jak ja (frajerka) stoicie?