korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach itd?

28.10.06, 18:38
Bo ja, przyznaję się, że nie. Fakt, że ze względu na stan zdrowia nieczęsto
mam okazję robić zakupy. Mój brzuszek jest już widoczny, ale mam stresa pchać
się do przodu kolejki i żądać pierwszeństwa w obsłużeniu. A powiem, że zła
jestem na siebie, bo w sumie takie mam prawo. Kilka razy byłam świadkiem
tego, jak inna ciężarna korzystała z tego prawa - została wparwdzie
obsłużona, ale ile się ludzie nagadali... Ja strasznie się denerwuję w tej
ciąży, praktycznie z byle powodu i szkoda mi nerwów na wysłuchiwanie
komentarzy, bo wiem, że będę przeżywać to bardziej i dłużej niż to w ogóle
warte. Naprawdę to po prostu brakuje mi odwagi. Ludzi chyba to niewiele
rusza, wczoraj byłam w supermarkecie i kiedy facet z zakupami zobaczył, że
zbliżam się do kasy, pobiegł biegiem, zeby mnie wyprzedzić, i udało mu się,
chociaż mój brzuch wystawał sporo spoza swetra.

A wy? Korzystacie z prawa pierwszeństwa, czy tak jak ja (frajerka) stoicie?
    • aniulekq Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 18:57
      Ja stoję w kolejkach bo nie chce mi się słuchac tych staruchów (bo najczęściej
      to oni komentują!)chyba, że ekspednietka lub ktoś przede mną kulturalnie mnie
      przepuści. Raz tylko nie stałam w Urzędzie Miasta, poprosiłam urzędniczkę o
      obsługę poza kolejnością a już słyszłam za plecami, że wszyscy czekają! Dodam,
      że kończę 8 m-sc ciąży
      • ana-76 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 22:44
        raczej nie wymuszam , no chyba że się źle czuje. Naraie brzuszka nie widać, ale
        w poprzedniej ciąży pamiętam jak posłam do kościoła ze starszym synem w wielki
        piątek, msza długa przeszło 2godziny, syn chciał widzieć księdza więc poszliśmy
        na początek kościoła, staliśmy gdzieś tak w okolicy 3 ławki ja z wieeeelkim
        brzuchem na początku 9msc. Na początku było ok czułam się nieźle i
        nieprzeszkadzało mi że stoje, wokól mnie tlum ludzi i oczywiście wszyscy
        dookoła nie widzieli mojego brzuszyska, aż się dziwiiłam że przyszli się
        namiętnie modlić, gdzieś w połowie mszy wyszedł ksiądz z za ołtarza wzioł za
        rękę kogoś młodego z brzegu ławki i mnie posadził. Myślałam że spale się ze
        wstydu... potem słyszałam jak ktoś coś burczał pod nosem ale miałam już to
        gdzieś smile)).
        Autobusami nie jeżdże więc ten problem mnie nie dotyczy
        • delfina77 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 07:59
          To nie ty się powinnaś palić ze wstydu tylko ci ludzi, którzy udawali, że cię
          nie widzą. Nawet w kościele każdy jest zajęty tylko własną d..pą
        • kja1 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 19:33
          Nie korzystam, bo sie wstydzę wymuszania i nie chce mi się wysłuchiwać
          nieżyczliwych komenatrz - zrobiłam sie jakaś wrażliwa w tej ciaży. Poza tym
          ludzie są naprawdę niedobrzy i bezmyslni - na ustąpeinei miejsca lub
          przepsuzczenie w kolejce można liczyc tylko jeśli jest to młoda kobieta, świeżo
          po ciaży, myslę lub kobieta, ktora ma córke w ciązy. Reszta cierpi na wybiórczą
          ślepotę. A ostatnio nakrzyczała na mnie ekspedientka w sklepie, ze stoje w
          kolejce, jak mi sie należy bez kolejki... Nie wiem czasem czy sie śmiac czy
          płakać...
    • eyes69 To mamy takie prawo? n/t 28.10.06, 18:58

    • aintha absolutnie... 28.10.06, 18:59
      wszędzie gdzie tylko mogę. W tramwajach / autobusach wypraszam z "mojego miejsca"
      w supermarketach korzystam z kolejek dla ciezarnych i wpraszam sie przed tych,
      co tam byc nie powinni. W normalnym sklepie jesli jest dluga kolejka -
      paroosobowa, to staje z przodu, jesli to 2-3 osoby, to czekam...
      Ogolnie korzystam z przywilejów jeśli tylko mogę smile
      ------------------------------
      Nasza Fasolka
      Fasolkowo-Filmowo
      • ami2003 nic dodac, nic ując.... 28.10.06, 19:19
        Wyobrażcie sobie,wybrałam się na pocztę, otóż stałam w kolejce 20 min.z moją 3
        letnia, brykającą córką, będąc w 8 miesiącu ciąży ., kiedy w koncu Pani
        konczyła obsługiwać klientkę stojącą przede mną, stwierdziła, żebym przeszła do
        następnego okienka bo ona teraz kończy(a tam ze 20 osób). Po prostu masakra,
        zbuntowałam się nie ziemsko, aż miałam wyrzuty sumienia. Teraz jestem w 9 mies,
        jedynie raz spotkałam się z normalnym zachowaniem, w H&M- ie, gdzie
        ekspedientka zwróciła uwagę na mój przeogromny brzuch i sama zaproponowała
        obsługę bez kolejki.
    • jola427 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 19:10
      A jest takie prawo? No chyba, że w jakichś przychodniach. Ja zawsze stałam w
      kolejkach nawet jak były długie, nie upominałam się o miejsce w środkach
      komunikacji i nigdzie indziej. Może jak bym się naprawdę źle czuła to tak, ale
      dobrze się czułam, więc z jakij okazji. Oczywiście jak już ktoś ustąpił
      miejsca, czy przepuszczał mnie to korzystałam. Przecież ciąża to fizjologiczny
      stan, a nie choroba, trzeba na siebie uważać, ale bez przesady. W kolejkach
      bardzo często stoją osoby, które się naprawdę gorzej czują i nie proszą się o
      przepuszczenie. Nie raz byłam świadkiem jak jakaś młoda zaciążona z ledwo co
      widocznym brzuchem pcha się do kasy krzycząc:"Nie widzi pani? W ciąży jestem.
      Nie muszę stać w kolejce!" Po czym godzinami łazi po CH i jakoś dobrze się
      czuje. A potem zdziwienie, że ktoś się głupio gapi, albo komentuje.
      Pzdr. Jola
      • kate0809 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 19:21
        Jeszcze widziałam na poczcie.
      • kasia_266 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 20:33
        w przychodniach nikt nie zwraca uwagi,a juz najgorzej jak idziemy do tego
        samego lekarza wtedy to juz zupełnie staję sięnie widoczna,choć z takim
        brzuchem to trudne(8m-c)na szczę?cie moja pani doktor woła mnie od razy jak
        tylko mnie zauwazy,zakupy to tez niestety problem,jeszcze się nie zdarzyło żeby
        kto? mnie przepu?cił.może to nie jest dla mnie az taki problem,ale wypadałoby.W
        autobusie "ta dzi?iejsza młodzież"o dziwo ustępuje,trudno mnie nie zauważyćsmile
      • kja1 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 19:40
        Jolu, to ze ciąża to stan fizjologiczny wymyslił jakiś głupi facet. Naprawdę
        nawet w ciąży niepowikłanej jest cieżko, niewygodnie, nogi puchną, chciałoby sie
        usiąść w autobusie, nawet tylko po to zeby nikt nie trącał po brzuchu. Trudno
        też wszystkie rzeczy (np. zakupy) zrzucac na meża, nawet jesli jest pod reką.
        Dlatego nie dziw się, ze ciężarne, choćby w mniejszości chcą żeby je obsługiwać
        bez kolejki. Jeśli społaczeństwo woli udawać ślepotę, to chyba lepiej, ze jest
        taka oddzielna kolejka. Inaczej musiałybysmy zamknac się na 9 miesiecy w domusmile
        • jola427 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 19:48
          Jeśli społaczeństwo woli udawać ślepotę, to chyba lepiej, ze jest
          > taka oddzielna kolejka. Inaczej musiałybysmy zamknac się na 9 miesiecy w domu
          No tak, tylko, że te kasy dla kobiet w ciąży są też dla inwalidów i osób z max
          10-cioma produktami więc i tak trzeba stać w kolejce. Ja też korzystałam z
          takich kas i też siadałam jak ktoś mi ustępował, ale nigdy nikogo nie prosiłam
          o przepuszczenie lub ustąpienie miejsca. Zrobiłabym to, dgybym się naprawdę źle
          czuła. Autorka chciała znać zdanie innych, ja wyraziłam swoje i już.
    • kruszynka301 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 20:06
      paradoksem jest, że, kiedy jest się w ciąży (czyli jest się mniej atrakcyjną niż zazwyczajwink można pożegnać się z ustępowaniem miejsca czy przepuszczaniem przez drzwiwink.
      A w kolejkach stoję bardzo rzadko, nawet nie będąc w ciąży wybieram takie dni, godziny czy sklepy, w których nie ma kolejek.
    • antosiczek Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 20:08
      Ciąża to nie choroba ale ja w miejscu pięciu minut ustać nie mogę bo zwyczajnie
      robi mi się słabo! Kwestia stania w kolejce uciążliwie mnie męczy, bo muszę
      szukac oparcia o cokolwiek, lub stawiam koszyk na podłodze ("zajmuje" miejsce w
      kolejce) i spaceruje w pobliżu bo inaczej bym nie ustała i nic na to nie
      poradzę. I właśnie chodzić, dreptać mogę ale nie jestem w stanie stać, więc
      jaka masz na to radę jola? W tramwaju się spacerowacnie da a czasami stać muszę
      bo sami dziadkowie siedzą i wtedy tylko powtarzam sobie w myślach: wytrzymasz,
      jescze tylko 4,3,2 przystanki.
      • jola427 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 20:41
        Np. niech zakupy robi Twój mąż. Przecież nie lubisz CH. Jeździć można
        taksówkami, wtedy nie trzeba stać.
        Napisałam, że się dobrze czułam i dlatego stałam. Gdybym się źle czuła, to
        pewnie bym nigdzie nie wyszła. Ostatnie tyg. ciąży takie miałam i siedziałam w
        domu, ewentualnie spacerowałam. Jak musiałam coś kupić to szłam na bazarek. A
        gdybym się poczuła źle dopiero w sklepie to wtedy bym pewnie poprosiła o
        przepuszczenie.

        • jonaska Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 20:46
          korzystam zawsze..kiedy w tramwaju siedza młode osoby, a ja stoję, zwracam
          uwage (mam wieelki brzuchol, ale jeśli jade sama to trudno..stoję, zwracam
          uwagę, kiedy stoje trzymając jeszcze z raczkę mojego młodszego synka, żeby się
          nie przewrócił, albo kiedy ja się nie czuje najlepiej). w kolejkach nie stoję,
          podchodzę do kas z pierszeństwem, an poczcie także podchodze bez kolejki..skoro
          mamy takie prawo, to czemu z niego nie skorzystać..i do 3 roku zycia dziecka
          tez będe korzystać z tego przywilejusmile
          • iwaf1 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 22:15
            POwiem Wam szczerze ,ze nie wiedzialam iz w tym kraju kobiety w ciazy maja
            przywileje... RAz w urzedzie komunikacyjnym spytalam czy jest mozliwosc zebym
            szybciej zalatwila sprawe( zalezalo mi na czasie bo zwolnilam sie na chwile z
            pracy)I pani skierowala mnie do okienka dla inwalidow i kobiet w ciazy...To byl
            jedyny raz i bardzo milo go wspominam. Nigdy nikt mi nie ustapil miejsca w
            tramwaju czy w autobusie i stalam tez w niejednej dlugiej kolejce a ludzie,
            odwracaja glowy i udaja ,ze nie widza Twojego brzucha...Przykro mi raz bylo gdy
            wracalam z pracy i jechalam na dworzec tramwajem (dojezdzam z innego miasta)
            wsiadlam do tramwaju a tu wszystkie miejsca zajete i nikt nie stal , wsiadlam
            pierwszymi drzwiami skasowalam bilet i nic tylko ja stoje sad( wszyscy glowy w
            oknach... Przeszlam na koniec tramwaju bo mialam gleboko gdzies ich laske i
            glupo sie czulam sama tak sotojac... Chyba jestem frajerka skoro nie potrafie
            sie o swoje upomniecsad
            Pozdr.
            • mmmag Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 22:38
              Ja raz poprosiłam panią, która stala przede mna w hipermarkecie `do kasy dla
              bab w ciąży i inwalidów zeby mnie puścila...strasznie sie denerwowalam i bylo
              mi glupio ale ona miala caly wielki wozek zakupow a ja tylko kilka rzeczy i nie
              mialam sily czekac az ją skasuja..
              I raz jak stalam w kolejce po koktail ( 2,,3,, osoby) to taka babuszka narobila
              krzyku, ze mają mnie puscic i ze ja nie moge stac,,az mi bylo glupiowink i tak
              nie bylo juz koktailisad

              Ale w pon wybieram się do banku i jeśli będzie taki "ogonek" jak zwykle to będę
              prosić o obsłużenie mnie poza kolejka...mam nadzieję, że mi wystarczy odwagiwink
            • aintha niestety 28.10.06, 22:39
              jeśli się o coś nie upomnisz, to nie ma bata w polsce uncertain
              Często zdarza mi się, że ktoś na mój widok wstaje, ale parę nieprzyjemnych
              sytuacji też mnie spotkało. Raz chłopak się zerwał, żebym mogła usiąść, a drugi
              szeptem scenicznym mu powiedział: "czekaj, czekaj może pójdzie gdzie indziej" :[
              taaa nie poszłam big_grin rozsiadłam się wygodnie big_grin
              ------------------------------
              Nasza Fasolka
              Fasolkowo-Filmowo
        • delfina77 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 08:04
          Taksówki są dość drogie, dlaczego ciężarne mają jeździć taksówkami? Kiedyś w
          autobusach były specjalnie oznaczone miejsca siedzące dla ciężarnych, matek z
          dziećmi i inwalidów. Czyżby to już zniknęło?
          • aintha niee 29.10.06, 12:28
            sa ciagle ;] i z nich korzystam jesli nie ma innych wolnych miejsc ;]
            ------------------------------
            Nasza Fasolka
            Fasolkowo-Filmowo
        • poziomka555 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 31.10.06, 17:13
          jak złośliwośc przez ciebie przemawia! wyobraź sobie, że nie każdego stać na
          dojeżdżanie do pracy taksówkami, a często jest tak że mąż pracuje po 14 godzin
          dziennie przez cały tydzień
      • aintha a ja się z jolą nie zgadzam 28.10.06, 20:45
        możesz sobie czuć się świetnie w ciąży i przelecieć przez cały autobus, jak
        kretyn kierowca na zakręcie sobie poszaleje, albo na żółtym świetle nagle
        stanie. Tu akurat myślę bardziej o tym, by nie walnąć brzuchem / sobą w coś, niż
        o samej wygodzie. Wiele razy mi się zdarzyło widzieć co wyprawiają motorniczy /
        kierowcy w komunikacji publicznej. Starych babć nie wypraszam, ale młode siksy
        albo chłopaków - bez żadnych skrupułów.
        ------------------------------
        Nasza Fasolka
        Fasolkowo-Filmowo
        • jola427 Re: a ja się z jolą nie zgadzam 28.10.06, 20:53
          Jakoś nie przypominam sobie wycieczek po autobusie. Wystarczy się trzymać, a
          przy ostrym hamowaniu z miejsca siedzącego też łatwo spaść, więc może lepiej
          wogóle nie jeździć.
          Nigdzie nie napisałam, że kobiety w ciąży powinny stać, tylko, że nie ma co
          przesadzać, zwłaszcza jak się dobrze czuje.
          Poprostu NIEKTÓRE kobiety w ciąży są bardzo wygodne i chciałyby być traktowane
          jak "święte krowy". Nie mam na myśli tych, które rzeczywiście źle się czują.
          • aintha Re: a ja się z jolą nie zgadzam 28.10.06, 21:01
            Może mało jeździsz, może masz szczęście... nie wiem jaki jest powód...
            Ja tam w ciąży mam cholernie zaburzoną równowagę. I to do tego stopnia, że jak
            np. zamknę oczy to się potrafię zachwiać np. w wannie sad
            I dobrze się czuję generalnie - ale nie zamierzam ryzykować, a potem sobie pluć
            w brodę smile Jeśli mam taką możliwość, to siadam smile "i juś" smile
            ------------------------------
            Nasza Fasolka
            Fasolkowo-Filmowo
            • jola427 Re: a ja się z jolą nie zgadzam 28.10.06, 21:06
              No i tu się zgadzamy. Jak jest taka możliwość. Jeszcze raz podkreślam, że też
              korzystałam jak było wolne, albo jak ktoś się poczuł i ustępował mi miejsca lub
              przepuszczał mnie w kolejce.
              Chodziło mi o osoby, które wykorzystują fakt ciąży i mimo dobrego samopoczucia
              wymuszają miejsce.
              Pzdr. Jola
              • ludzka_budowla Re: a ja się z jolą nie zgadzam 28.10.06, 21:18
                ja jestem dopiero na początku ciąży. póki co nie mam nic przeciw kolejkom. w
                autobusie wolę jednak siedzieć.
                i odkąd pamiętam, jak widziałam kobietę w ciąży to ją przpuszczałam i miejsca
                ustępowałam. może i się kobitka dobrze czuje, ale sam fakt sporego balastu mnie
                przekonywał wink
                • aintha exactly ;] 28.10.06, 21:48
                  balast jest - a mój balast ostatnio jak przykopie, to się skręcam ;]
                  ------------------------------
                  Nasza Fasolka
                  Fasolkowo-Filmowo
          • turzyca Re: a ja się z jolą nie zgadzam 29.10.06, 00:03
            Moja kolezanka (1,82 wzrostu wiec nie ulomek) trzymala sie mocno. Niestety
            wielki facet w glebi autobusu juz nie i przy ostrym hamowaniu przelecial przez
            pol autobusu, wlecial na nia i razem spadli na schody. Gips itd, w ciazy nie
            byla, ale... Dlatego ja wole kobiecie w ciazy, nawet najzdrowszej i dosc dobrze
            sie czujacej, ustapic (i wole uslyszec prosbe o wstaniecie, jesli sama sie
            zagapie), bo po pierwsze jak ja strace rownowage to mi sie prawdopobnie mniejsza
            krzywda stanie (a juz na pewno tylko mi, a nie mojemu dziecku), a po drugie moje
            ciezary (plecak) sa odlaczalne, zas brzucha na podlodze postawic sie nie da. smile


            Mozna siedziec na siedzeniu tylem do kierunku jazdy, podczas hamowania wciska w
            fotel.


            Korzystajcie ze swoich praw!
          • antosiczek Re: a ja się z jolą nie zgadzam 29.10.06, 19:19
            Na jazdę taksówkami mnie nie stać -to po pierwsze. Po drugie, przy ostrym
            hamowaniu nie wystarczy się trzymać czasami! Jak w czerwcu jechalam autobusem
            byłam świadkiem takiej sytuacji; na szczęście nie zdarzyło się to cięzarnej
            tylko mężczyźnie ok 60- tki. Leciał od połowy autobusu i uderzył głową w kabinę
            kierowcy, sam nie był w stanie się podnieść, pomogli mu ludzie- wyjść z
            autobusu też. Po trzecie jola, jestem w takiej sytuacji, że mąż pracuje cały
            tydzień poza Warszawą i wraca do domu na weekendy, więc w tygodniu muszę sobie
            radzić sama, sama dokupić co potrzebne i dojechać na badania, wizyty lekarskie
            itp.
            • jola427 Re: a ja się z jolą nie zgadzam 30.10.06, 12:42
              Masz rację przy ostrym hamowaniu nie wystarczy się trzymać czasami, ale i nie
              wystarczy siedzieć czasami. Moja koleżanka (nie w ciąży) przy ostrym hamowaniu
              uderzyła w oparcie wcześniejszego fotela, zmasakrowała sobie twarz i złamała
              nos.
              Natomiast pokaż mi kobieto gdzie ja napisałam, że kobiety w ciąży powinny stać,
              że nie powinno się im ustępować miejsca. Zresztą napisałam, że jakbym się źle
              czuła to pewnie bym poprosiła o miejsce. Więc skoro Ty się źle czujesz to proś.
              Wyraziłam swoje zdanie, nie każdy się z nim musi zgadzać.
              Ja zawsze ustępowałam, ustępuję i będę ustępowała ciężarnym, bo mam takie
              zasady i pewnie zostałam dobrze wychowana. Ale nie odpowiadam za innych.
              Poprostu istnieją ludzie bez kultury i już. Możemy się z nimi kłócić, albo to
              olać. Ja wybieram to drugie.
              Po trzecie jola, jestem w takiej sytuacji, że mąż pracuje cały
              > tydzień poza Warszawą i wraca do domu na weekendy, więc w tygodniu muszę
              sobie
              > radzić sama, sama dokupić co potrzebne i dojechać na badania, wizyty
              lekarskie
              > itp.
              Uuuu, to chyba jednak będziesz musiała zabierać dziecko na zakupy do CH i w
              inne też zawalone bakteriami i głośne miejsca.
          • poziomka555 Re: a ja się z jolą nie zgadzam 31.10.06, 17:15
            a czy korona z głowy komuś by spadła tylko dlatego że tak po prostu ustąpi
            kobiecie w ciąży z GRZECZNOŚCI nawet jak ona się dobrze czuje? to chyba miłe
            jest
    • sennen22 Na Lotnisku 28.10.06, 20:53
      Od dawna wiadomo,ze na lotniku matki z dziecmi i ciezarne maja pierszeństwo w
      dlugasnych kolejkach, zanim bylam w ciazy bylo to dla mnie zroumiale, teraz w
      zawansowej ciazy lecialam z Uk do PL i spowrotem, Polacy jak to Polacy nie
      rozumieją komiunikatow(nawet po polsku),ze w pierwszej kolejnosci obslugiane sa
      kobiety z dziećmi i ciezarne, nie stalam w kolejce ale gdy to uslyszelam,
      podeszlam do okienka odprawy, jak na mnie ruszyli , "a kolejka to gdzie??""co
      sie kobieto wpychasz", mam bardzo maly brzuch, jesienny płaszczyk przykrywal go
      zupelnie, ale gdy odpielam, nagle zapadla cisza i wkroczył moj chlopak,
      wyjaśniajać( na spokojnie) tej glupiej niemilej starej krowie , ktora tak sie
      oburzala,ze jestem w ciazy i mam prawo, pozniej slyszalam w tle glupie "Phi" ,
      przykre to bylo, ale mialam to gdzieś, jestem w zaawansowanej ciazy i dlaczego
      mam nie korzystac ze swoich praw. Co prawda w sklepach nie ma komunikatow, a
      powinny byc, bo niektorzy sa tak tepi i niewychowani,ze nigdy nie wpadną na
      to,ze kobiecie w ciązy moze być ciężko.
      Bobek

      Maminsynek
      • kasia_266 należy nam się! 28.10.06, 23:07
        to żadne wymuszanie,dobrze wychowany człowiek ustšpi i już szkoda tylko ze
        żadko się to zdarzasad(w dodatku mieszkam od 7 lat na slšksu..tu jakby tych
        dobrze wychowanych było mniej niż gdziekolwiek indziej,bez obrazy,ale dobrze
        wychowanych jak na lekarstwo...
        • delfina77 Re: należy nam się! 29.10.06, 08:13
          W Polsce w ogóle panuje straszne chamstwo pod każdym względem, nie wiem kto tych
          ludzi tak wychował? Teoretycznie tylu katolików więc chyba powinni szanować
          swoich współbraci? Abstrahuję już od faktu czy ktoś jest w ciąży czy nie, ale
          przypomniała mi się następująca sytuacja: stałam w lipcu na lotnisku we
          Wrocławiu, punkt odpraw był z obu stron ale nikogo przy żadnym nie było. Jednak
          ludzie z jakiegoś powodu ustawili się kolejką w prawą stronę. W pewnym momencie
          okazało się jednak, że odprawa odbędzie się z drugiej strony. Dla mnie było
          oczywiste, że po prostu obracam się w drugą stronę i czekam na swoją kolej, a
          3/4 ludzi sruuu! Wyrwało się i poleciało do przodu przepychając się. Ja nie wiem
          czy to jeszcze komuna w tych ludziach siedzi ale dość dużo latam po świecie, w
          USA, Niemczech i różnych częściach Europy i nigdy się z czymś takim nie
          spotkałam. Czasami jest mi po prostu wstyd, że jestem z Polski
    • magda.bie Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 28.10.06, 23:53
      Ja tylko raz skorzystałam z tego "prawa" chcąc uzyskać wpis do indeksu
      (a "spieszących" się było bardzo dużo). Parę razy musiałam wracać z pracy
      komunikacją publiczną i niestety nie było chętnych by ustąpić mi miejsca.
      Najczęściej ustępują dojrzałe kobiety (pewnie dlatego, że wiedzą co to znaczy
      być w ciąży). Ostatnio ustąpił mi miejsca mężczyzna po 50-tce i po zawale. Nie
      mamy łatwo więc jeśli są w supermarketach oznaczone kasy dla kobiet w ciąży nie
      krępuj się i śmiało do przodu!
    • salinas Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 08:41
      Nie wiem , czy jest takie prawo, żeby kobiecie w ciąży ustępowac miejsca w
      kolejce , czy autobusie , ale wydaje mi się ,że dobre wychowanie i kultura
      nakazuje.
      Kiedy chodziłam w ciąży rzadko kto ustępował mi miejsca. Przypomniała mi się
      scenka, jak byłam u ginekologa . W poczekalni tłum,gorąco i duszno. Na
      krzesełkach siedziały pacjentki ( niekoniecznie w ciąży) obok nich ich
      partnerzy. A ja stałam oparta o scianę w 7 miesiącu.......hehe.
      Panowie ,,dżentelmeni " przyrośli do tych krzesełek.

      Często tak jest ,że ciężarna jest jakby niewidoczna. Na pocieszenie dodam, że
      obecnie jak jadę z dzieckiem autobusem to zawsze ktos ustąpi mi miejsca.
    • koza_w_rajtuzach Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 08:46
      Nie korzystałam z prawa pierwszeństwa. A jak byłam w 41 tyg. ciąży, to jakaś
      młoda babka wcisnęła się przede mną w kolejce.
      Przez całą ciążę też ani razu nikt mnie nigdzie nie przypuścił, a muszę
      powiedzieć, że brzuch miałam dorodny smile.
    • ollik83 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 13:13
      dobrze,że poruszyłyście ten temat, bo myślałam,że ze mna coś nie tak, tzn. że nie wzbudzam przychylności otoczenia.Jestem w 7msc. brzuch duży.Studiuje,więc dojeżdżać muszę prawie codziennie.Zauważyłam,że jedyna grupą społeczną ustępującą mi miejsca są panowie po 40,czasem kobiety w tym wieku, na resztę nie można liczyć.Czasem,gdy mam taką możliwość,idę kilka przystanków na piechotę. Lepiej mi chodzić niz stać.Pare razy ustąpiono mi miejsca z taka niechecią na twarzy,że miałam ochotę uciec. Najlepsze było ostatnio,udało mi sie usiąśc, pani koło 60 nie. stała nade mną i sykała(dosłownie)ps.mam 23lata,na 17 niwe wyglądam,a był komentarz o niewychowanej młodzieżysmilepozdrawiam
    • katarinaa77 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 14:28
      ja nie korzystałam z tego przywileju bo jakoś tak głupio mi było. ale owszem
      jesli ekspedientka mnie zaprosiła przed kolejkę lub jeśli ktoś kulturalny mnie
      przepóścił to wtedy tak.
      • azoorek Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 29.10.06, 15:10
        z tymi autobusami to nie jest tylko kwestia wygody, ale i bezpieczenstwa. Np.
        wiele razy moj autobus wjezdzal na czerwonym swietle, albo hamowal przed
        wpychajacymi sie samochodami. Nie chce mowic, co sie wtedy dzieje z ludzmi w
        srodku. Zreszta mi jest latwiej chodzic (dlatego wysiadalam wczesniej) niz
        stac. Poza tym nie narzekam- w sklepach roznie bywa, ale teraz meza wysylam na
        zakupy, w instytucjach tez zdarzaja sie mile osoby. W autobusach tez zazwyczaj
        siedzie (oprocz jednej lini).
    • ewcia1980 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 10:41
      Ja na szczescie z komunikacji miejskiej nie korzystałam, bo mieszkam w małym
      miescie i jeżeli nie miałm mozliwosci podjechac gdzies samochodem to wolałam
      iśc piechotą niz tłoczyc sie w autobusie. poza tym lubie spacerowac.
      Jeśli chodzi o stanie w kolejkach to zawsze wychodziłam na zakupy o takiej
      porze gdy praktycznie nie było w sklepach ludzi. mogłam sobie na to pozwolic bo
      od 5 miesiaca ciąży byłam na zwolnieniu.
      Przez cała ciąże zdarzyło mi sie ze 3 razy, ze podeszłam na sam poczatek
      kolejki dla uprzywilejowanych nie pytajac nikogo o pozwolenie i wyłozyłam swoje
      zakupy. Dodam, ze nawet przy tej kasie kolejka byla sporo a nie stała w niej
      zadna osoba uprzywilejowana. Nikt nie robił mi zadnych wymówek.
      W Tesco raz podeszłam do punktu obsługi klienta z prosba, zeby mnie obsłuzono,
      bo kasa uprzywilejowana była nieczynna i tez nie było zadnego problemu.
      Natomiast w urzedach (musiałam wymienic dokumenty) czekałam cierpliwie na swoja
      kolej.

      Wiec podsumowaujac jak nie musiałam to nie korzystałam z przywilejów a jak
      musiałam to robiłam to bez zadnego problemu.

      pozdrawiam
      Ewelina
      • antosiczek Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 12:58
        Wiesz... ja też wolałabym spacerek niż zatłoczony autobus! Tyle tylko, że
        mieszkając w Warszawie taki spacerek kosztowałby mnie kilka godzin (licząc
        dojście i powrót) i kilka bądź kilkanaście kilometrów, nie wspominając o
        przedwczesnym porodzie.
    • dorotka.k1 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 11:52
      Taaaaak. Wiadomo jak jest. Ja na szczęście jeżdżę samochodem. Ale na własne oczy
      widziałam jak w potworne lipcowe upały stała w supermarkecie dziewczyna na oko
      w 7-8 miesiącu, a w koszyku miała chyba ze dwa produkty. Kasa była dla
      inwalidów, kobiet w ciąży i do 10 artykułów. Kolejka była długa, upał
      koszmarny, oczywiście nikt nic nie widzi. Ja stałam w sąsiedniej kolejce i już
      miałam komuś powiedzieć, żeby ją przepuścił, ale zrobiła to kobieta, która
      stała przede mną.
      Ja na ogół nie wymuszam pierwszeństwa, ale zrobiłam jeden wyjątek. Jak
      poprzednio pojechałam na badania krwi. Wiadomo - na czczo, w dodatku na
      zwolnieniu po trzech plamieniach z przykazem leżenia plackiem. Wystałam się w
      kolejce do rejestracji, a do zabiegowego też kolejka, a na drzwiach tabliczka,
      że kobiety w ciąży zapraszają bez kolejki.
      Brzuszek miałam całkiem spory, wypięłam się jeszcze i stanęłam przy samych
      drzwiach. Wpuścili mnie, ale jaka była łaska i gadanie przy tym. Po prostu
      tragedia. Tylko się zdenerwowałam niepotrzebnie. Następnym razem po prostu
      siedziałam tam już 15 minut przed otwarciem. Wolę przyjechać wcześniej niż się
      narażać na głupie komentarze.
    • jola427 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 13:37
      Zobaczcie jaki wątek powstał na Kobiecie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=51172413&a=51172413
    • mniemanologia Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 14:00
      Specjalnie przechodzę na wcześniejszy przystanek, zeby dostać miejsce siedzące.
      Nie jest mi szczególnie ciężko, ale wolę siedzieć, zwłaszcza że do pracy mam
      ok.15 przystanków. Gdyby przyszła osoba starsza i nikt by nie ustąpił -
      oczywiście bym ustąpiła. Nie wymuszam miejsca, ale strasznie irytują mnie
      osoby, które pchają się, by wejść pierwsze i zajmują miejsce siedzące
      (pozdrawiam tu szczególnie pewnego dwudziestoparolatka ze 187).
      Tak się składa, że w środkach komunikacji miejskiej są specjalne miejsca
      dla "uprzywilejowanych", czyli dla osób niepełnosprawnych, ciężarnych i z
      dziećmi (par.10 www.ztm.waw.pl/regulamin2.php ).
      Nie korzystanm natomiast z prawa pierwszeństwa w kolejkach. Możliwe, ze
      _jeszcze_ nie korzystam po prostu smile
      • dorotka.k1 Re: mniemanologia 30.10.06, 14:05
        187? To gdzie mieszkasz? Bo ja właśnie przy pętli tej linii na Stegnach.
        • mniemanologia Re: mniemanologia 30.10.06, 14:13
          Ja z drugiej strony big_grin Włochy, ale wsiadam na Zachodnim.
    • zola Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 16:45
      ludzie mlodzi tacy miedzy 25 a 30 kilka ustapia miejsca przepuszcza w kolejce, ale jedze majace troche wiecej lat, wyprzedza w sklepie, posapią nad uchem w tramwaju. Dostalam nawet ochrzan za to ze ide prawa strona chodnika i nie schodze, bo grupka takich pan i panow idzie ławą i muszą iść koło siebie a ja mam schodzić. Ale się na nich wydrałam. Ulżyło mi. Raz zostałam nazwana na ulicy klaunem. Ręce mi opadły udałam, że nie słyszę. Dziś na poczcie baba staneła po złej stronie kolejki ale to ją obsłużyli pierwszą. Powiedziałam tylko, że ciężarna może postać dłużej, jakoś nikogo to nie ruszyło. Pewnie dla ludzi taka prawda. Nie wiedza lub nie pamiętają jak to jest być w 9 miesiącu. Trzym się. Ja jakoś duszę te nerwy
      • kasia_266 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 30.10.06, 20:07
        ja przestałam na to zwracać uwagę,po co wkur... się w cišży?przecież to i tak
        nie zmieni niczyjego my?lenia.Pocieszajšce ze jednak czasem zdarzy się co?
        miłego,kto? będzie uprzejmy,miły itp.na szczę?cie w tym natłoku chamskich ludzi
        jest ta jedna kochana osoba która zawsze dba by było mi
        wygodnie,bezpiecznie,zabiera na spacerki żeby dzidziu? się dotlenił..Nie
        psujcie sobie nastrojów w cišży!
    • hanalui Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 31.10.06, 13:05
      Ja nie wiem dlaczego wiekszosc kobiet w Polsce oczekuje na jakies przywilej i
      cuda wianki. Obecnie mieszkam w kraju o najwiekszym przyroscie naturalnym w
      Eurobie i kobiet w ciazy jest tu mnostwo. Gdzie sie nie spojrzy to kobieta w
      ciazy. Gdyby kazda w ciazy chcialaby byc obslugiwana w pierwszej kolejnosci
      musialy by sie chyba bic albo udowadniac ktora bardziej zaawansowana i ktora
      winna miec to pierwszenstwo. W niektorych sklepach czy urzedach to wrecz bylyby
      same kolejki z paniami w ciazy. Ostatnio jak bylam w sklepie dla mam to
      naliczylam 10 pan z brzuszkami...i kazda chciala by pokazano jej jakis tam
      produkt, a to wozek jak go skladac i rozklada, i co on tam ma, a to posciele
      dla dzieci...a to fotelik samochodowy...i do kazdej trzeba bylo kogos z
      obslugi, a tam tylko 4 osoby pracowaly, wiec jak nic tylko walka...moze na
      brzuchy wlasnie smile

      Pierwszenstwo w kolejkach to jakis relikt socjalistycznych czasow kiedy
      faktycznie byly do wszystkiego kolejki, a wy jak swiete krowy jemu wlasnie
      holdujecie.
      I nie zebym nie wiedziala o czym mowie bo sama jestem w ciazy, czuje sie roznie
      raz dobrze, raz zle, stoje w kolejkach, pracuje 8 godzin dziennie bo nie ma tu
      czegos takiego jak 9 miesiecy chorobowego w ciazy, a wraz ze mna 5 innych
      dziewczyn, rowniez w ciazy.
      Tu kobieta w ciazy jest kims normalnym, pracuje zyje, chodzi do lekarza i musze
      powiedziec ze nie spotkalam sie by ktos burczal w pracy, w sklepie czy
      gdziekolwiek indziej na kobiete w ciazy. Nawet miejsce ustepuja w autobusie.
      Moze po prostu dlatego ze taka kultura a moze dlatego ze zadna kobieta nie ma
      roszczeniowego stosunku do rzeczywistosci ze wszystko jej sie nalezy bo jest w
      ciazy, ze kazdy musi jej schodzic z drogi..itd.
    • roymiro1 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 31.10.06, 15:08
      Sama osobiście grzecznie stoje, nie proszę o przepuszczenie itd z dwóch powodów-
      po pierwsze dlatego żeby się na nasłuchać ( taka uroda Polaków) a po drugie -
      czasem wolę chwilkę postać bo dobrze się czuję i nie ejst to problem dla mnie w
      danej chwili. Jest inna kwestia-to jest tak jak z każdym przepisem- jeśli w
      supermarketach jest kasa, która ma wyraźny znak, że jest dla niepełnosprawnych,
      do 10 artykułów czy dla kobiet z małymi dziećmi i kobiet w ciąży to ludzie
      stojący przy takich kasach powinni zwracać uwagę na to co jest napisane-tak
      samo jak z parkowaniem na miejscu dla inwalidów- w życiu nie zaparkowałam w
      taki miejscu-bo szanuję prawo tych ludzi a po drugie wiem jakie są
      konsekwencje -mandat. Najbardziej przykre są sytuacje kiedy człowiek stojący w
      kolejce do kasy dla ciężarnej jeszcze się nagada i potrafi ubliżyć Ci a już nie
      pamięta jak jego żona była w ciąży i wszyscy jej ustępowali, przepuszczali.
      Nasz problem to egoizm i brak szacunku wobec siebie na wzajem....
    • bolka2 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 02.11.06, 15:11
      W czasie ciąży nie korzystałam z powodów wymienianych na tym forum, teraz jak
      gdzieś wybieram się z moim maluszkiem wymuszam pierwszeństwo w wielu
      przypadkach. Ostatnio byłam z moim 2-miesięcznym synkiem w poradni gruźliczej,
      skierowano nas tam na konsultację podejrzanego odczynu po szczepionce
      p/gruźlicy. Kolejka już przy rejestracji była spora, ponieważ wiadomo gruźlicy
      kaszlą, nie chciałam za długo przebywać z malcem wśród nich. Dlatego ustawiłam
      się z drugiej strony kolejki i jak tylko skończyła się rejestrować jakaś tam
      osoba, równocześnie ze starszą babą (40 z hakiem) zaczęłyśmy się rejestrować. Na
      szczęście kobieta w okienku słyszała płacz maluszka i mnie zaczęła rejestrować,
      od razu też kazała wchodzić do lekarki jak tylko wyjdzie pacjent. Dodam, że
      wcześniej zwróciłam się uprzejmie do tamtej niewrażliwej kobieciny, że ponieważ
      jestem z maluszkiem czy mogę się rejestrować, a ona "głucha" nic. Dlatego bez
      wyrzutów przy kolejnej ciąży będę ignorować kolejki. Niewrażliwość innych na te
      sprawy już mnie nie obchodzi.
    • agusia0611 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 02.11.06, 16:03
      Ja będąc w ciąży nie kożystałam z tego prawa. W przychodni, jak poszłam na
      pobieranie krwi starsza pani mi powiedziała, że specjalnie zaszłam w ciążę,
      żeby nie stać w kolejkachsmilesmilesmilesmile
    • pysia1976 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 02.11.06, 16:37
      W wielu hipermarketach są specjalne kasy dla kobiet ciężarnych, gdzie można bez
      kolejki podejść i zostać od razu obsłużoną. Ale w kolejce takiej znajdują się
      też osoby "normalne", które mają do dyspozycji 20 innych kas, ale stanęli sobie
      właśnie przy kasie "dla uprzywilejowanych". Bałam się podchodzić bezpośrednio do
      kasjerki przy tych kasach, ale personel kilka razy sam mnie tam prowadził i na
      dodatek pomagał z przeniesiem zakupów z taśmy przy innej kasie (pochwała dla
      personelu Auchana!). Ośmielona, następnego razu sama podeszłam bez kolejki, ale
      od razu nasłuchałam się nieprzyjemnych i uszczypliwych uwag z końca "ogonka". W
      prawdzie, nie bezpośrednio mówionych do mnie, ale słyszalnych. Ostatnio przed
      Świętem Zmarłych było na prawdę dużo ludzi, więc podeszłam znów bez kolejki do
      takiej kasy, ale zakonczyla się ta operacja tym, że się z nerwów poryczałam,
      słysząc, jak ludzie są nietolerancyjni i niemili. Już nigdy nie podejdę bez
      kolejki, wolę stać w długim ogonku. To smutne...
      • agnesa-72 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 03.11.06, 11:29
        Jestem w 8 miesiącu.Mój brzuch to kolos.Ostatnio na poczcie stanełam przy
        nieczynnej kasie.Po chwili podeszła i otworzyła je kasjerka.Spotkałam sie z
        całą masą przykrych wyzwisk ze strony 20-letniej dziewczyny,która stała w
        kolejce do innej kasy.Było mi głupio.Nie, nie odważę sie wciskać przed
        innych,bo bardziej cenię sobie swój spokój ducha niż awanturę w
        sklepie.Spotykam się tylko z wychwalaniem przez kasjerki ,że kobieta w ciąży
        stoi,a inni pełnosprawni rzucają ze złosci koszykami widząc kolejkę .Ale to
        tylko tyle.Szczerze współczuję innym kobietom w wysokiej już ciąży,bo ostatnie
        tygodnie nie należą do łatwych.
    • malina222 Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 03.11.06, 11:42
      Ja korzystałam. I choć już nie jestem w ciąży to nadal często zdarza się że
      jakiś miły pan mnie przepuści. Miły uśmiech czyni cuda!!!
    • stypkaa Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 03.11.06, 16:14
      A gdzie takie prawo jest zapisane?
      Bo z tego co się orientuję to pierwszeństwo mamy np. na poczcie jeśli jest
      naklejka, że kobiety w ciąży, inwalidzi, honorowi dawcy krwi etc. są
      obsługiwani poza kolejnością.
      Ale w supermarkecie?? W życiu nie widziałam, żeby jakaś kobieta w ciąży
      podeszła i powiedziała, żeby ją przepuścić smile
      A w autobusach też nie jest to dla mnie takie oczywiste - znaczek pokazuje, że
      miejsce jest dla matki z małym dzieckiem lub dla inwalidy - a my chyba
      inwalidkami nie jesteśmy?
      Ja poprosiłam o miejsce w autobusie może ze dwa razy - ale byłam już bliska
      zemdlenia. Tak to stoję i jesli ktoś mi ustąpi to siadam i grzecznie dziękuję.
      Ale fakt faktem, że ludziska są strasznie nieżyczliwi. A najgorsi sa właśnie
      starsi ludzi, którzy sami bardzo często wymuszają miejsca.
      • mniemanologia Re: korzystacie z prawa pierwszeństwa w kolejkach 03.11.06, 16:22
        W autobusie te miejsca sa też dla kobiet ciężarnych. Przynajmniej w Warszawie.
        Gdzieś o tym pisałam.
        www.ztm.waw.pl/regulamin2.phppar.10
        W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca
        dla:
        osób z dzieckiem na ręku (które przeznaczone są także dla kobiet w ciąży),
        inwalidów (osób niepełnosprawnych).
        Pasażer nieposiadający uprawnień do korzystania z miejsc określonych w ust. 1
        powinien zwolnić takie miejsce dla osób uprawnionych zgodnie z ust. 1.
Pełna wersja