pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę macicy

31.10.06, 19:27
podczas porodu. Czy ten fakt mial u Was wplyw na możliwość zajścia w drugą
ciąże? Wyczytalam gdzieś że pęknięta szyjka macicy podczas porodu może być
przyczyną nieplodności. Jakie są wasze doświadczenia - czy mialyście jakieś
problemy z zajściem w drugą ciąże???

Pozdrawiam
Katarzyna
    • maretina Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 31.10.06, 19:29
      mojej tesciowej pekla podczas porodu.
      w ciaze zaszla jeszcze dwa razy, latwosmile
      kolejne ciaze konczyly sie cc.
      • katarzyna.br Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 31.10.06, 19:34
        No to ktoś mnie w końcu pocieszyl bo nie ukrywam że zaczynalam wpadać w
        depresję. Od 5 miesięcy bezskutecznie staram się o 2 dziecko. No i jestem na
        etapie szukania przyczyn. Może jednak jest szansa na dziecko???

        Dzięki
        Pozdrawiam
        • maretina Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 31.10.06, 19:41
          poczekj jeszcze z nerwami. 5 miesiecy to nie duzo. jesli za kilka miesiecy nic
          sie nie wydarzy to w pierwszej kolejnosci zrob minitoring cyklu i zbadaj
          nasienie meza.
    • katarzyna.br Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 31.10.06, 19:51
      Pewnie takie badania będą konieczne.
      A może zwyczajnie jestem już za stara (33 lata, pierwsze dziecko w wieku 30
      lat).
      Teraz robie sobie zarzuty, że za dlugo czekalam. Nie ukrywam że teraz bardziej
      mi zależy na ciąży i dziecku bo już wiem jakie to szczęscie.

      Pozdrawiam
    • kasiaw43 Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 31.10.06, 19:54
      Witaj,

      jestem mama 4 letniego chlopca, przy porodzie mialam peknieta szyjke macicy,
      ktora zostala zszyta, ale ponoc nie wygladalo to najlepiej. Aktualnie jestem w
      32 tygodniu ciazy i czuje sie dobrze.
      Trzymam kciuki.

      Pozdrawiam
      Kasia
    • jola8988 Re: pytanie do mam które mialy pękniętą szyjkę ma 02.11.06, 11:00
      Pierwszy raz rodziłam w wieku 23 lat i miałam wówczas podczas porodu pękniętą
      szyjkę macicy.

      Ponownie zaczęłam się starać o kolejne dziecko w wieku 34 lat. Po pół roku
      starań zaszłam w ciążę ale poroniłam w 9 tyg. Po 6 m-cach znowy byłam w ciąży i
      poroniłam w 11 tyg. Nigdy żaden lekarz nie wspomniał że ma to jakikolwiek
      związek z szyjką a raczej ze spadkiem poziomu hormonów i problemami z owulacją.

      Teraz mam 38 lat i za 2 tyg. spodziewam sie rozwiązania. Tym razem była to
      klasyczna wpadka, ponieważ sądziłam że już mi ciąża nie pisana. Obeszło sie bez
      zastrzyków z hormonami i comiesięcznego badania owulacji.

      Bądź dobrej myśli. Uważam osobiście że to kwestia psychiki - jak bardzo
      chciałam to nie wychodziło a jak odpuściłam to jest i to bez żadnych problemów
      w ciąży chociaż lekarze straszyli mnie wcześniej powikłaniami i ciążą zagrożoną.
Pełna wersja