silne napady nerwowe

01.11.06, 13:00
bardzo sie zdenerwowalam nie moglam oddychac stracilam na moment przytomnosc ,teraz wzielamvalerian w tabl. ,no spe ,codzien biore magnez 1 tabl,ale teraz co chwile chce mi sie siu siu i mam twardy brzuch troche boli 18 tydz c. ,co robic ? czy cos jeszcze wziasc ,ja jestem coraz bardziej nerwowa i nic nie moge z tym zrobic ,nie daje rady ,wizyte mam dopiero za miesiac ,boje sie ze te utraty przytomnosci i nerwy zaszkodzily mojemu dziecku ,jak wczesnie dostrzec i zapobiec jesli mialabym poronic ??
    • ineska2 Re: silne napady nerwowe 01.11.06, 17:44
      jak stracilas przytomnosc to skontaktuj sie ze swoim lekarzem, przeciez to nie
      jest normalne. na nerwy najlepiej mozesz sama sobie pomoc nabierajac do
      wszystkiego dystansu, to wcale nie jest az takie trudne. mozesz pic melise,
      duzo spaceruj, ruch na swiezym powietrzu tez odstresowuje.
    • olesa Re: silne napady nerwowe 01.11.06, 22:09
      Doskonale cię rozumiem. Ja mam nerwicę i wiem, że można sobie mówić, żeby być
      spokojną ( bo to dla dobra dziecka), ale nerwy są silniejsze. Ja nie potrafię
      się zdystansować do pracy, dlatego długo byłam na zwolnieniu. Pomogło, bo nie
      mam kontaktu z sytuacjami, które wywołują stres. To chyba najlepsze rozwiązanie.
    • eyes69 Moze do psychologa? 01.11.06, 22:11
      Bo napady na tle nerwowym to raczej nie dzialka ginekologa.
    • babi74 Re: silne napady nerwowe 01.11.06, 23:29
      Doskonale Cie rozumiem,bo sama mam takie problemy.Na dlugo przed ciaza mialam
      stwierdzona nerwice lekowa i bralam antydepresanty,bylo swietnie dopoki leki
      dzialaly.Odkad zaczelam podejrzewac,ze moge byc w ciazy sama odstawilam leki i
      powoli wszystkie potwory zaczely wracac.Miewam akcje typu napady
      nieuzasadnionego leku,wali mi serce przez caly dzien,jestem napieta,nerwowa,nie
      moge spac i nie zawsze udaje mi sie nad tym zapanowac.A pozniej jeszcze martwie
      sie tym,ze to znowu sie przydarzylo i czy nie zaszkodzilo
      Malenstwu.Paranoja.Mowilam o tym swojemu ginowi ale skwitowal to stwierdzeniem
      ,ze nie ja pierwsza i ostatnia jestem w ciazy,ze mam sie opanowac,uspokoic bo
      nerwy w ciazy nie sa wskazane.I wez tu gadaj z takim.Sama o tym doskonale wiem
      ale problem jest nie w tym,ze to sie zdarza tylko,ze ja nie potrafie nad tym
      zapanowac.Staram sie sama sobie pomoc-unikam sytuacji,ktore wywoluja we mnie
      jakis niepokoj,stres,ogladam glupawe filmy,czytam ksiazki(nie o ciazy-te
      stanowczo ci odradzam,chyba,ze potrzebujesz cos sprawdzic),slucham relaksujacej
      muzyki.Staram sie tez nie myslec non stop o tym ,ze jestem w ciazy,bo to
      doprowadzalo mnie do jakiejs schizy,ciagle sie wsluchiwalam w
      siebie,analizowalam i potem zamartwialam czy wszystko jest dobrze.I przesiaduje
      tez mniej na forumsmileOdkrylam,ze im mniej czytam,mysle o ciazy tym lepiej sie
      czuje,chociaz przyznam,ze fajnie tu.Pozdrawiam Cie cieplo i zycze spokoju.
Pełna wersja