MATKA POLKA!!!!

03.11.06, 09:33
wiadomosci.onet.pl/1369249,2677,3,kioskart.html
Podpisuje sie pod tym obiema rękami.
Sama straciłam prace bo zaszłam w ciąże, a teraz mam udawać ze się ciesze!!!
    • olimpia_b81 Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 09:44
      a mnie dobijaja jeszcze te PRACE W SEJMIE nad ustawa antyaborcyjna-no za jaja powiesic te cale towarzystwo!!!
    • kania_kania Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 09:56
      ech...

      Jak wprowadza zakaz terminacji ciazy, to znow rozkwitnie podziemie... I na co im
      to? malo ludzi w wiezieniach siedzi?

      Tak sie zastanawiam, co chca osiagnac politycy probujacy takich zagrywek,
      ustalajacy takie durne prawo?

      Mnie czekaja przejscia z ZUSem. Problem widze w tym, ze zarabiam duzo wiecej niz
      srednia krajowa i ZUS moze byc wybitnie niechetny do placenia mi tej kasy... A
      tu powoli zbliza sie granica 182 dni na zwolnieniu...

      Kania
    • kdadik Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 10:15
      To przykre, że jako kobiety (matki, pracownice czy "kury domowe") nie mamy tak
      naprawdę żadnej ochrony ze strony państwa. Ale o wiele bardziej przykre jest
      to, że normalni ludzie niczym się nie różnią od wysoko postawionych polityków
      czy urzędników. Kobieta nie szanuje drugiej kobiety, brak jest ogólnego
      zrozumienia i współczucia. Niestety coraz więcej z nas potrafi tylko krytykować
      i dołować (co często widać na forum). Prawda jest niestety jedna: życie
      polityczne jest odbiciem życia społecznego. A dopóki zwykli ludzie nie będą
      umieli współczuć i pomagać to ci u góry na pewno tego się nie nauczą.
    • mrowka75 Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 10:34
      osobiście uważam,że ten artykuł jest jednostronny i nazbyt uogólniający.
      Pomimo,ze sama jestem kobietą.
      Ja uwążam,ze w Polsce zmienia sie wiele na korzyść, i pomimo,ze nie wszystkie
      firmy i pracodawaców może to dotyczyć, to jednak tak jest.
      Mam szczęscie pracowac w firmie, w której po powrocie z macierzyńskiego
      otrzymałam nawet spora podwyzkę motywacyjną, a na wielodniowe szkolenia mogę
      zabierac ze sobą córeczkę wraz z nianią - córeczkę - już roczną w tej chwili
      karmie piersią. jest to wielka korporacja światowa i takie standardy są w tej
      firmie na całym świecie, choć menadżerami w Polsce sa sami Polacy. Wiekszośc
      kobiet (koleżanki, przyjaciółki) z mojego otoczenia nie traciły pracy z chwilą
      zajścia w ciąże, lub po powrocie i coraz więcej małzeństw równo dzieli
      obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi. Faktem jest że gro opieki nad dzieckiem
      przypada na matkę - ale to i dziecko często same preferuje matkę.
      Oczywiście - wiem, że rózńie się dzieje, ale to taki typowo feministyczny
      artykuł, który przedstawia bardzo jednostronnie model kobiety. Nijak nie moge
      siebie i swojej sytuacji dopasowac do opisywanych historii w tym artykule,a
      mimo to uwazam się za statystyczną Polkę.
      • cheetah_m Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 14:53
        A ja uwazam ze ten artykuł jest - niestety - bardzo trafny. Chociaz:
        - mam kochanego meża i nie jestem przez niego traktowana ani jak kura domowa,
        ani wyłącznie jako obiekt seksualny
        - mam dobra prace do ktorej bez przeszkod moglam wrocic po dlugim wychowawczym
        a w obecnej ciąży dostałam awans
        - nikt w rodzinie nie holduje patriarchalizmowi i nikt nie traktowal mnie
        gorzej tylko dltego ze jestem kobieta
        Mozna wiec powiedziec - o co mi chodzi. Niestety, nie raz spotkalam sie (w
        szkole, na ulicy, w pracy) z lekcewazacym traktowaniem jako kobieta (w dodatku
        atrakcyjna, wiec - wiadomo - głupia) która musi dowodzic swoich racji. Ja dla
        takich chamów nie mam litosci.
        • mrowka75 Re: MATKA POLKA!!!! 03.11.06, 15:21
          wiesz, ale kobieta tez ma pewne stereotypy np napakowany mięśniak - mnie się
          kojarzy z tępym osilkiem, myślę,że większosci z nas na pierwszy widok tak sie
          skojarzy, a to nie znaczy ze on ma nie miec np doktoratu z astrofizyki, ale
          lubi tez kulturystykę. Ja uważam,że wiele w tym stereotypie kobiety zaczyna się
          zmieniać, więcej, coraz wiecej osób zaczyna uważać mężczyzn za płeć słabszą.
        • ade1 absolutnie sie nie zgadzam 03.11.06, 15:23
          nigdy nikt mnie nie ponizyl dlatego ze jestem kobieta, urodzilam 2 dzieci, w
          pracy w ciazy wszyscy nosili mnie na rekach, wszyscy byli zawsze bardzo mili,
          nigdy tez nie widzialam zeby ktos zle traktowal inne kobiety. co za brednie
          • to-ja-007 Ade 03.11.06, 15:30
            To napisz gdzie pracujesz. Bo takich pracodawcow trzeba chwalic!
            Jedyne pozytywne przyklady jakie znam - pracuja w admisnitracji panstwowej. Tam
            kobiety w ciazy i te, ktore juz maja dzieci sa (przynajmniej do niedawna byly) w
            miare normalnie traktowane.

            • gosiex77 Re: Ade 03.11.06, 15:44
              Ja też zgadzam się z tym, że artykuł jest jednostronny. U mnie wszyscy
              menedżerowie, pracownicy są Polakami. Gdy zaszłam w ciążę wszyscy mi
              gratulowali, w moim pokoju dziewczyny starały się, żebym się nie przemęczała,
              pomagały mi, nawet klient (też Polak) dzwonił i mówił: Mamuśka, no Ciebie to
              nie będę meczył wink. W czasie ciąży obchodziłam urodziny i dostałam od
              pracowników karnet do SPA, żebym mogła się zrelaksować przed porodem. Po
              porodzie dostałam kwiaty i listy gratulacyjne od dostawców i matę edukacyjną od
              firmy. Ponieważ u mnie w firmie po powrocie do pracy dziewczyny mają możliwość
              przez jakiś czas pracy na pół etatu lub w domu, a na moim stanowisku jest to
              niemożliwe, firma wynajęła tuż obok pracy mieszkanie z przeznaczeniem na
              żłobek. W ciągu dnia miałam więc możliwość wyskoczenia do Małej na karmienie
              (dopóki potrzebowała karmienia w dzień) i oczywiście mam ten komfort, że mam ją
              tuż pod ręką (czasem niania przychodzi z Małą do mnie do pracy). Chcę
              podkreślić, że jestem "szeregowym" pracownikiem, a nie szefem lub menedżerem.
              Co do narzeczonego, to po moim powrocie do pracy on zajmował się Małą (był
              bezrobotny), a teraz po powrocie do pracy, nadal dzielimy się sprzątaniem, on
              kapie Małą, w weekendy zajmujemy się nią razem. Ale ja NIGDY nie pozwoliłabym
              facetowi siedzieć i patrzeć jak pracuję.
Pełna wersja