krótkowzroczność a poród siłami natury

06.11.06, 23:01
Czy któraś z Was, mając sporą krótkowzroczność, rodziła naturalnie? Jestem
ciekawa, czy po porodzie pogorszył się Wam wzrok? Ja mam -8 dioptrii i
oczywiście chciałabym rodzić naturalnie, ale boję się, że po tak znacznym
wysiłku, jakim niewątpliwie jest taki poród, mój wzrok "siądzie" jeszcze
bardziej. Jak było u Was?
    • deela to zalezy od stanu siatkowki 07.11.06, 01:11
      musisz isc do okulisty niech cie przebada i to on wyda decyzje
    • hanka56 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 01:56
      Okulista przebada Ci dokładnie dno oka. Od jego stanu zależy, czy krótkowidz
      może rodzić naturalnie, czy nie, nie ma to związku z ilością dioptrii.
    • visenna2 ja rodziłam normalnie, mam -8 07.11.06, 09:09
      Ja urodziłam Zuzię naturalnie, mam -8 na obu oczach.
      Zuza była bardzo duża (4100, 58 cm), poród cieżki, parcie 1 godz i 20 minut.
      Nic mi się nie stałosmile Wzrok mi się nie pogorszył. Zupełnie nic.

      Oczywiście przed porodem trzeba pójść na badanie dna oka, okulista zakropli ci
      atropinę, zajrzy na dno oka i oceni siatkówkę.
      Takie badanie robiłam około 30 tc.
      • visenna2 Re: ja rodziłam normalnie, mam -8 07.11.06, 15:09
        Aha, dodam jeszcze że nie było kleszczy, vacuum ani wypychania dziecka łokciem
        przez położnąsmile
    • julia78 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 09:17
      Konieczna jest wizyta u okulisty-bez tego na pewno się nie obędzie. Z pewnością
      Twój lekarz prowadzący ciążę zaleci Ci konsultacje. Ja mam - 5 ale zbyt duże
      cisnienie śródgałkowe i mam zalecenie cc, a moja mama urodziła 2 dzieci przy
      wadzie -8 i nic jej się wzrok nie pogorszył (a było to ponad 30 lat temu...wink
    • viewiorka Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 09:18
      koleżanka rodziła. Miała zaświadczenie od okulisty o dość poważnej wadzie wzroku (siatkówka ok) i w II fazie miała vacuum
    • jolantusia1 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 09:47
      to zależy od stanu siatkówki. Ja nie mam takiej dużej wady tylko -4 a ze względu
      na wysokie ciśnienie dna oka i fakt,że mojemu ojcu odkleiła się siatkówka nie
      mogłam rodzić naturalnie. Idź do okulisty koniecznie
    • smocza.matka Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 09:57
      Tak jak juz pisały dziewczyny, najwazniejszy jest stan siatkówki a nie sama
      wada. Ważne, aby iść do dobrego okulisty, który potrafi kompetentnie ocenić
      stan Twoich oczu. Jeśli jesteś z Warszawy, to polecam fundację przy AM na
      ul.Oczki.
      Aha, i nastaw się na to, że w samej ciąży wzrok się pogarsza, a potem wraca do
      normy.
      • koteczka12 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 10:29
        Rodziłam naturnalnie przy 2x -7, wzrok się specjalnie nie pogorszył (teraz mam
        -7,5, ale i tak cały czas jeszcze leciało ...)
    • cathy1976 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 15:12
      prawda- zbadaj koniecznie siatkowke, bo jesli ma tendencje do rozwarstwiania
      sie, to ryzykujesz utrata wzroku.

      Moja siostra miala siatkowke w porzadku i rodzila naturalnie przy wadzie cos
      kolo -4 - 5 (nie pamietam dokladnie) wzrok jej sie pogorszyl o 1,5 dioptrii w
      kazdym oku. Lekarze mowili, ze sie poprawi, ale juz jej tak zostalo.
    • elivo Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 16:28
      ja mam -6 na prawym i 2,5 dodatkowo 1,5 astygmatyzm na lewym i rodzilam
      naturalnie
      nie widze pogorszenia
      powodem do cc jest zle dno oka nie wada
    • metis1 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 17:19
      Ja mam podobna wade i troche rozrzedzona siatkowke. Okulistka chciala
      natychmiast dac zlecenie na cc, ale udalo mi sie ja przekonac, zeby z cc
      zaczekac i zobaczyc, jak pojdzie porod. I bardzo dobrze, bo porod mialam
      wspanialy (mozesz sobie poszukac, dzis na jakims watku jeszcze raz pisalam), w
      100% naturalny, szybki (3godz 50min), w pozycji wertykalnej, bez naciecia/
      pekniecia i szycia! smile
      Ani przez sekunde oczy nie byly zaangazowane w porod, nie musialam zreszta
      przec (macica sama parla!), tylko odpowiednio, spokojnie oddychac (przy
      skurczach partych: nabrac powietrza, chwilke przytrzymac i powolutku wypuscic).
      W czasie porodu pracuje cialo od szyi w dol, wytrzeszczanie oczu, nadymanie
      policzkow i inne takie cyrki nie powinny sie zdarzyc, o ile rodzaca jest
      przygotowana do porodu i swiadomie przezywa kazdy jego etap. W kazdym razie,
      jesli ktos chce przec, to mozna to robic "na butelke": nabrac powietrza i
      zatrzymac je na wysokosci przelyku (do "korka") i przec brzuchem, nie
      policzkami.
      Wzrok mi sie nie pogorszyl. Bardzo sie ciesze, ze udalo mi sie uniknac cc.
      Uwazam, ze jesli porod nie jest z kategorii tych najciezszych i wszystko idzie
      dobrze, to nie ma powodu dawac sie ciac (chyba ze ktos chce). Ja dalam
      zaswiadczenie od okulistki poloznej, miala je na uwadze. Okulistka napisala, ze
      w razie jakichkolwiek komplikacji albo przy przedluzajacej sie II fazie porodu,
      zaleca sie zakonczenie porodu CC (chciala, zebym uniknela kleszczy czy vacuum).
      Takie rozwiazanie bardzo mi odpowiadalo.
    • brasiunia Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 07.11.06, 18:41
      Ja mam -6, rodziłam normalnie i to jeszcze dodatkowo w soczewkach kontaktowych,
      których nie zdążyłam zdjąć, wcześniej byłam u okulisty, który zbadał siatkówkę
      i wydał zaswiadczenie, że nie mam przeciwwskazan do porodu SN
      • morusia Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 09.11.06, 16:27
        ja miałam cc ale mam wadę -12 i nawet nie rozważałam innej opcji.
    • maxima13 Re: krótkowzroczność a poród siłami natury 09.11.06, 16:32
      Ja jestem krótkowidzem i noszę szkła - 5,5. Nawet nie pomyślałam, ze moge nie
      rodzić sn. Pierwszy raz rodziłam 7 lat temu i po ciąży bardzo wzrok mi się
      pogorszył. Teraz rodziłam drugi raz sn (3 m-ce temu) . Właśnie byłam u okulisty
      i o dziwo dr nie zwiekszyła mi szkiel, gdyż nie ma takiej potrzeby. Bardzo się
      cieszę, bo jesli wada kilka lat stoi w miejscu tj. nie powieksza się to bede
      miała szanse na zabieg laserem.
Pełna wersja