"mdlejące na widok krwi"-jak połóg?

07.11.06, 18:22
Mam taką przypadłość: jest mi słabo na widok ran, krwi, wbijania igieł, za
równo u siebie, jak i u innych ludzi. Dwa razy w życiu widziałam zszytą ranę
po operacji i musiałam walczyć z sobą, żeby nie zemdleć. Jeśli chodzi o
poród, najbardziej przeraża mnie szycie krocza i rana, którą trzeba
pielęgnować po porodzie i którą się czuje przez kilka dni/tygodni.
Czy któras z Was też tak ma? Jak z tym walczyć? "Wrażliwe", jak sobie
radziłyście po porodzie z sobą i z opieką nad dzieckiem?
Pocieszcie jakoś, bo w pobliskich szpitalach raczej nie uniknę nacięcia
krocza (tną rutynowo).
Mam tylko nadzieję, że podczas porodu nie zemdleję, ale boję się, co będzie
po porodzie.
    • czukczynska Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 07.11.06, 18:48
      też tak mam.Nacięcia krocza u siebie nie widziałam,rany też nie miałam ochoty
      oglądać,więc tego nie robiłam.Podczas porodu wyzwala się tyle adrenaliny,że
      raczej nie zemdlejesz.
      Na szczepienia chodził z córką mąż, na badania krwi też.
      Nie martw się - nie warto.
    • agmi11 Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 07.11.06, 19:29
      Podczas porodu raczej nie zemdlejesz - będziesz odczuwała tak silne emocje i
      będziesz skoncentrowana na rodzeniu/parciu że nie będziesz miała okazji
      zemdleć. Co do połogu to może być trochę gorzej, najlepiej żebyś sobie tej rany
      nie oglądała zbyt szybko. Z pielęgnacją nie powinno być problemu, po prostu nie
      możesz się bać - mi lekarz powiedział, że im częściej będę sobie tą ranę
      przemywała/dotykała tym lepiej. Co prawda widok tej rany nie jest zachwycający,
      więc odradzam zbyt szczegółowe oglądanie przez pierwsze 3-4 tygodnie.
      • iwta Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 11:42
        podczas porodu to nie zemdlejesz nie widać krwi dopuki nie zaglądasz miedzy
        nogi. Ja nie pamiętam krwi ze swojego porodu. A jak wytrzymujesz miesiączkę.
        Połóg jest bardzo podobny, no może troszkę bardziej obfitszy.Będzie dobrze smile
    • budzik11 Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 14:07
      A podczas miesiączki też mdlejesz? Krwawienie podczas połogu niewiele się
      różni - może tylko intensywnością i kolorem...
      • emma_sz Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 14:46
        Dokładnie o to samo chciałam spytać smile
        • doral2 Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 15:31
          po porodzie przejdzie jej...po porodzie wiele "przypadłości" przechodzi...
          • maja78r Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 17:39
            Nie zrozumiałyście mnie, przynajmniej niektóre z Was. Nie chodzi mi o sam widok
            krwi miesiączkowej, czy "połogowej". To mnie nie rusza. Natomiast rany (nawet
            nie widok, tylko odczuwanie), szycie krocza, wkłuwanie igieł... Niestety
            potrafię zemdleć.
            Oj, chciałabym, żeby mi przeszło, bo nie zawsze zależy to od mojej woli i bywa
            kłopotliwe.
            • agaw00 Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 17:53
              nie panikuj ja tez tak miałam i u mnie działałao prawo pierwszego razu tzn
              pierwszy raz byłam blada jak sciana jak wbijajji mi welflon a potem juz sie
              przyzwyczaiłam co do nacięcia czy szycia to bierz znieczulenie ja oprócz zzo
              poprosłam miejscowe i ne było problemu
              jesli chodzi opołog polecam przemywanie tantm rosa(uwaga na proporcje
              rozcienczenia roztworu) oraz wszelkie inne typu kora debu czy higinnea płnami
              ziołowymi do intymnej
              taki mój domowy sosób to: nie wolno kucac niesttey rana "ciągnie" i moze byc
              słabo proponuję kupic taki mega irygator d zestawu tantum rosa który ma
              koncówke z Prysznicem i tym na stojąco z noga oparta np o wanne dosłowne
              spryskiwac lub kupic w aptece mega strzykawke i sprysiwac
              moze to kretynski opis ale w przyadkju takich dolegliwosci lepiej unikac
              nadmiernego naciagania czy oglądania-to kwestia psychiki najlepeij o tym nie
              myslec
              ps.co do welflonu to zeby przezyc wyobrażałam sobie ze to zegarek-powaga nie
              żartuje natomiast jesli chodzi o zastrzyki to nie ma sposobu trzeba myslec o
              czym innym
              • szyraf1 Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 19:13
                ja podczas porodu czulam tylko jedem wielki rozdzierajacy i nie do wytrzymania
                bol i choc boje sie igiel i widoku krwi to przy tym bolu wszystko bylo
                pikusiem, nawet pobieranie krwi co 2 godziny podczas porodu, aby badac poziom
                glukozy we krwi (mialam cukrzyce ciazowa), czy podawanie zastrzykow w udo (na
                rozwarcie szyjki), balam sie welflonu, jeden nawet sobie wyrwalam podczas
                porodu, ale to akurat nie boli tylko widok tego w rece drazni, krocze ciagnelo
                przez pierwsze dni, spojrzalam tam dopiero w 5 tygodniu pologu, nie wyglada
                pieknie, martwie sie o dalsze wspolzycie z takim kroczem. krwi podczas porodu
                nie widzialam zauwazylam tylko urodzone lozysko i to jest widok, przy ktorym
                mozna zemdlec, lozysko wygladalo jakby wypadl jakis organ np watroba, takie
                wielkie czerwone, osluzowane cos, ale wtedy juz mi bylo wszystko jedno, bo juz
                bylo po wszystkim i na swiecie byla juz moja perelka, na szycie krocza dostalam
                taka dawke dolarganu, ze czulam sie jakbym byla pijana i nie czulam bolu szycia
                tylko przyjemna faze, pozdrawiam i zycze powodzenia
              • maja78r Re: "mdlejące na widok krwi"-jak połóg? 08.11.06, 19:32
                Agaw00!! Widzę, że wiesz, o co mi chodzi. To kwestia psychiki niestety.
                Podejrzewam, że wenflon też może być problemem. Mam nadzieję, że w ekspresowym
                tempie przywyknę do takich "atrakcji". Oby nie zemdleć przy porodzie...
                Dziękuję wszystkim za rady, dobrze wiedzieć, że nie ja jedna mam taki problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja