sonix73
09.11.06, 22:46
spodziewam się czwartego dzidzusia, i jestem dość wstrząśnięta tym jak obcy
ludzie na to reagują...Idąc z trójką dzieci i wielgachnym brzuszkiem co rusz
słyszę komentarze- starsze osoby najczęściej och! i ach!, ale są i tacy
którzy wprost pytają czy to "wpadka"!!!! i opinie w stylu: trzeba na głowę
upaść żeby tak produkować dzieci- niestety są na porządku dziennym.
Staram się mieć do tego dystans, ale na początku było mi bardzo przykro,
teraz odpowiadam takim wścibskim babsztylom, że połakomiłam się na becikowe..
Ale jakie to paskudne, że obcy ludzie wyrażają opinie w tak intymnej sprawie
jak macierzyństwo. Sama czasem zastanawiam się czy mam prawo cieszć się z
nowego człowieczka skoro ledwo wiążę koniec z końcem, ale mimo że moje dzieci
może nie będą chodzić na balety, języki itp..., to dam im tyle miłości, czasu
i siebie ile będę mogła.. każde jest największym skarbem, miłością i
szczęściem. czy to tak ciężko zrozumieć?!
uf! wylałam z siebie żale. co o tym sądzicie- mój własny teść nazwał moje
nienarodzone jeszce dzieciątko efektem niekontrolowanego rozmnażania się.
czy to egoizm z mojej strony, że chcę mieć dużą rodzinę czy może jestem
jednak normalna w tym chorym świecie?