słyszałyście o tej babce ze źle podanym znieczulen

10.11.06, 08:50
ostatnio były na ten temat reportaze w tv, sprawa działa się jakies 3 lata
temu... Do tej pory trwa w śpiączce a niegdyś była normalnie funkcjonując
kobietĄ... ciekawa jestem jakie Ona miala znieczulenie, czy słyszałyście?? bo
ja chcialabym miec zzo ale teraz to się zaczełam bać, czy po zzo mogą być aż
tak tragiczne konsekwencje zastosowania?? co Wy na to? słyszałyscie cos o
tym??

pozdrawiam, z gory dzieki za odpowiedzi
    • krztyna Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 09:38
      Widziałam ten reportaż i niestety - był okrutnie niedopracowany...
      nie było nawet informacji czy było to zzo czy podpajęczynówkowe (tyle
      powiedziano, że w kręgosłup). A konsekwencje tragiczne są najprawdopodobniej na
      skutek błędu lekarskiego (nie ma niestety nawet dokumentacji przebiegu porodu,
      zeby cokolwiek tu udowodnić).
      Generalnie z reportażu NIC nie wynikało więc na Twoim miejscu bym się nie
      martwiła. Oczywiście skutki są straszne (kobieta nie jest w śpiączce, ale ma
      skomplikowany stan neurologiczny - kurcz mięśni jak przy porażeniu mózgowm),
      jednak nie wyciągaj wniosków z reportażu, z którego nic wywnioskować się nie
      dało...

      ------------
      Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
      Czekamy na Ciebie
    • green_land Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 09:56
      Zawsze może COS sie zdarzyc. Trudno przewidziec wszystko.
      Więc się nie martw, a już na pewno olej taki typ informacji, bo nic dobrego
      oprócz nerwów i sensacji nie wnoszą. Po to zresztą są robione - dla żądnej
      sensacji publiki.
      Ciepło Cię pozdrawiam i nie zamartwiaj się!
    • biedrona12 to raczej nie zzo 10.11.06, 10:21
      Z tego co mowila nam Pani anestezjolog w szkole rodzenia takich skutkow po zzo
      byc nie moze- to raczzej bylo pod pajeczynowkowe.
      Ale kto wie... moze nam wszystkiego nie mowia- sama tez chce znieczulenie,
      zobaczymy jak bedzie.

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;104/st/20061215/dt/6/k/8c2b/preg.png
    • b.bujak Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 10:32
      to jest właśnie to minimalne prawdopodobieństwo powikłań... które zawsze zdarza
      się innym, ale nie nam...
      • grudz_iz Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 10:39
        b.bujak napisała:

        > to jest właśnie to minimalne prawdopodobieństwo powikłań... które zawsze
        zdarza
        >
        > się innym, ale nie nam...

        ale tutaj to chyba fatalny błąd lekarski niż powikłanie
        (nie wiem czy aż tak grozne powiklania są prawdopodobne?)

        <a
        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20710;19/st/20061130/dt/6/k/4613/
        preg.png>Bobik</a>
        • b.bujak Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 11:40
          jeśli ma to jakies znaczenie, to ja nazwalabym to powiklaniem na skutek błędu
          lekarza, ale myślisz, ze dla tej kobiety, czy jej rodziny to jakaś różnica?
          • grudz_iz Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 12:03
            nie chodzi mi o to czy ma znaczenie czy nie, zapewne niema. Chciałabym poprostu
            wiedzieć jak do tego doszło, czy zawinił lekarz (raczej tak) a nie znieczulenie
            samo w sobie, czy tak na to znieczulenie zareagował organizm tej kobiety.Jesli
            to drugie to czy wiemy wszystko o znieczuleniach, mozliwych (najpowazniejszych)
            komplikacjach czy może nie jestesmy o nich do konca informowane...
            • b.bujak Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 13:44
              grudz_iz napisała:
              czy wiemy wszystko o znieczuleniach, mozliwych (najpowazniejszych)
              komplikacjach czy może nie jestesmy o nich do konca informowane...

              hmmm... poziom wiedzy na ten temat każdej z nas jest inny - rozni są lekarze -
              jeden powie wszystko, drugi to, co mu pasuje...
              ja jestem w tej komfortowej sytuacji, ze jestem pod opieką wujka ginekologa -
              powiedzial mi, zebym nie korzystala ze znieczulenia i to mi wystarczyło; nie
              drążylam dalej tematu, bo ufam mu, ze wybiera dla mnie najkorzystniejsze
              rozwiązania smile
    • mikaa25 Re: słyszałyście o tej babce ze źle podanym zniec 10.11.06, 12:01
      u mnie np znieczulenia nie dało sie podac 1 na iles tysiecy przypadków
      (anestezjologowi zdazyło sie tak 2 razyw praktyce) probował sie wkuc 4 razy
      sparalizowało mi noge na godzine. 2 tyg po porodzie nie moglam normalnie
      funkcjonowac kregołup łupał glowa bolała, nie mogłam głowy trzymac w powietrzu
      musiałam o cos opierac, szkoda bo nastawiłam sie bardzoo na zzo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja