mettea
11.11.06, 08:30
Mam niemały dylemat.
Planowałam pracować jak najdłużej (do stycznia, a termin mam na luty), bo
lubię być w ruchu, przebywać wśród ludzi, a wiem, ze w domu, zwłaszcza przy
obecnej aurze nie będę zbyt aktywna. Pracę mam ok, tzn miałam do czasu gdy
wskutek zmian kadrowych odszedł mój pomocnik. Przydzielili mi nowa
pracownicę, którą muszę przyuczyć. Nie mam na to czasu - są bieżace
obowiązki, mam naprawdę dużo pracy - obsługa klienta (a wiecie, ile stresu
zdarza się przy klientach, tym bardziej, że nie mam dla nich czasu, bo muszę
się zająć koleżanką), tymczasem tamto stanowisko wymaga też fizycznej pracy,
czasem musze pomóc... Grudzień to u nas czas wytężonej pracy.
Schować lojalność wobec pracodawcy do kieszeni i iść na zwolnienie od
grudnia? Co byście zrobiły na moim miejscu?
Ostatnie pytanie - lekarz mnie poinformował, że gdy pójdę na zwolnienie, do
zusu zaniosę dwa zaswiadzcenia chorobowe - jako osoba pracująca na etacie i
jako osoba prowadząca działalnosć. Z jakiego tytułu otrzymam chorobowe i w
jakiej kwocie?