nie do wiary..

12.11.06, 16:26
Bylam w piatek u ginekologa, przede mna wchodzila mlodziutka dziewczyna (17-
18 lat), jak ona wyszla i ja weszlam, to uslyszalam z gabinetu jak lekarka
mowi do poloznej: "Ludzie, 30 tydzien ciazy, a ona sie dopiero obudzila"...

jak mozna 30 tygodni byc w ciazy i sie nie zorientowac??

jakie to jest przykre.. nie wyobrazam sobie nie cieszyc sie swoja ciaza od
poczatku, nie przezywac jej. inna sprawa, ze dziewczyna wygladala na naprawde
mlodziutka i smiem przypuszczac, ze tej ciazy nie planowala..
    • eliszka25 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 17:04
      moze wcale nie bylo tak, ze nie wiedziala o ciazy, tylko np. ukrywala przed
      rodzicami, skoro taka mlodziutka.

      ja slyszalam historie, jak to kobieta po 40-stce do porodu nie wiedziala, ze
      jest w ciazy, bo myslala, ze po prostu to juz klimakterium i dlatego nie ma
      miesiaczki. a jak zaczela rodzic, to pojechala na pogotowie, bo ma straszne bole
      brzucha. tylko jakos nie bardzo chce mi sie w to wierzyc, zwlaszcza, ze ta
      kobieta miala juz dzieci.
    • sennen22 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 17:51
      Mi się wydaje ze stwierdzenie "obudziła" dotyczyło, ze np. dopiero teraz
      przyszla do lekarza, zaczela robić badania itp...To niemowliwe aby do 30 tyg
      sie nie zorientować..
    • megi1974 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 18:06
      To jest możliwe. Przyjaciółka mojej mamy dowiedziała się, że jest w ciąży jak
      była w 8 miesiącu, miała wówczas 42 lata. Nie przypuszczała, że może być w
      ciąży. Wcześniej długo starała się o dziecko z mężem, po 7 latach prób nic. W
      końcu mąż poznał młodszą o 15 lat dziewczynę, wniósł o rozwód i się rozstali.
      Ona po całym wydarzeniu przeszła depresję, po jakimś czasie była impreza
      zakładowa, przespała się na niej z kolegą z pracy (zupełnie pijana)i zapomniała
      o całym wydarzeniu. Potem przez całą ciążę normalnie pracowała, dźwigała
      ciężkie skrzynki w magazynie, okres jej się zatrzymał, ale myślała, że to
      menopauza i bałą się iść do lekarza. Zawsze była duża i przy kości, także nie
      było widać, że jest w ciąży.
    • anik801 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 19:02
      Czasem jeśli kobieta jest otyła,po prostu tego nie widać.Ciotka mojego męża
      urodziła 6 dzieci.Nikt do ostatniej chwili nie wie,czy ona jest w ciąży,czy nie?
      Ma taki wygląd,że czy jest w ciąży,czy już po porodzie zawsze wygląda tak samo.
    • masumi2006 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 19:13
      A ja skomentuję tylko zachowanie lekarza:Gdzie zachowanie tejemnicy lekarskiej?
      Więcej do takiego gina bym nie poszła.Skoro powiedziała jednej pacjentce o
      drugiej,skąd wiesz,że o Tobie nie powie komuś innemu,a ten ktoś następnej
      osobie i w ten sposób pocztą pantoflową całe miasto dowie się,że np.masz
      kłopoty z poczęciem dziecka(tfu,to tylko przykład,nie zyczenie)
      • eliszka25 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 19:18
        ja rozumiem, ze po kobiecie nie widac, ze jest w ciazy, ale nigdy nie uwierze,
        ze kobieta sama nie wie, ze w tej ciazy jest. ok, pierwsze 3-4 miesiace, kiedy
        nie czuje jeszcze ruchow dziecka, moze myslec, ze to cos innego. ale pozniej?
        moj babel ruszal sie tak, ze przez ciuchy bylo widac, wiec chyba musialabym nie
        miec mozgu, albo podejrzewac, ze mam tasemca wielkosci pytona w brzuchu, bo
        innego wytlumaczenia nie widze.
      • delfina77 Re: nie do wiary.. 12.11.06, 19:29
        Masumi, to samo sobie pomyślałam, te lekarki w państwowych przychodniach to
        jednak krowy, zero dyskrecji. Kiedyś byłam w przychodni i położna zakładała mi
        kartę, zadała mi między innymi pytanie, czy dokonywałam kiedyś aborcji (??).
        Takie pytanie może mi zadać ewentualnie lekarz a nie położna. Na szczęście już
        tam nie chodzę
        • mamamisiasia Re: nie do wiary.. 12.11.06, 20:04
          Moj sie w ogole nie ruszal, wiec nie zawsze dziecko sie kreci jak szalone.
          Zres\ta po porodzie to samo- kazdy sie dziwil, ze to takie spokojne dziecko.
      • malenkajalenka Re: nie do wiary.. 13.11.06, 13:47
        masumi, ja tez tak sobie pomyslalam, ale z drugiej strony, to polozna jest tam
        do pomocy lekarce, podbija recepty, orientuje sie mniej wiecej w sytuacji
        pacjentki, itp wiec czy to niedochowanie tajemnicy lekarskiej?

        no ale tak sie tym nie przejmuje, nie jest to moj lekarz, bo chodze prywatnie
        do innej pani doktor, a do tej poszlam tylko aby mnie skierowala na bezplatne
        usg (prywatnie za duzo mnie kosztuje), w sumie tez mi sie nie spodobala, no ale
        ja juz jestem troche uprzedzona do ginekologow w panstwowych przychodniach, ale
        czasem mus to mus..
    • eyes69 E tam 12.11.06, 20:05
      Zdarzaja sie gorsze rzeczy.
      • karolinka1116 to zenujace 13.11.06, 14:00
        sama tak mialam
        wiedzialam,ze jestem w ciazy, a mimo to odwlekalam pojscie do ginekologa az do
        15 tyg. pozniej zwlekalam z kolejna wizyta
        to naprawde nic milego 'tam' chodzic, badacv sie, gdy jeszcze nigdy w zyciu sie
        tego nie mialo
        to wlasnie w ciazy piierwszy raz mialam zrobione badanie ginekologiczne na
        ktorym wrzeszczalam
        studiuje,ale co to za roznica, skoro ja to tak przezylam, to nie dziwie sie 18
        latce

        zalosne jest zakladanie takiego tematu
        zalozycielka zachowala sie jak ci lekarze w stosunku do tej dziewczyny
        • malenkajalenka Re: to zenujace 13.11.06, 16:15
          uwazam ze przesadzasz i nie zrozumialas moich intencji,
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja