pytanie do mam po cesarskim cięciu

IP: *.* 13.09.01, 10:46
ostatnio w książce przeczytałam, że przed ewentualnym cięciem cesarskim pielęgniarka pyta czy rodząca cyt. "ma wszystkie zęby swoje". Za miesiąc mam rodzić, grozi mi "cesarka" i to mnie przeraziło, bo mam wstawiony jeden ząb na tzw. koronce i nie chciałabym, aby mi go usuwano. Dziewczyny, czy to konieczne?
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 10:55
      Miałam cesarkę w znieczuleniu okołooponowym i nikt mnie o takie rzeczy nie pytał. Koronkę też mam. Sądzę ,że może chodzić o jakiś związek ze znieczuleniem ogólnym albo obecnością metalu.
      • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 11:03
        Albo moze chodzi tutaj o pacjentki, ktore maja... protezki?Sa przypadki, kiedy pacjentka wjezdza na sale operacyjna, a wstydzi sie przyznac, ze ma protezke, wiec nic nie mowi i jej nie wyjmuje do zabiegu.A przeciez zadlawienie taka protezka w trakcie operacji moze byc niebezpieczne.YM
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 11:01
      Ja miałam cesarskie cięcie, nikt się mnie o nic nie pytał, ale domyslam się, że chodzi o poważniejsze rzeczy typu protezy, które mogą przeszkadzać przy ewentualnym znieczuleniu ogólnym - intubacji.Sama mam koronkę i wszystko było OK. Ale żeby się zupełnie uspokoić zapytaj swojego lekarza prowadzącego ciążę. Trzymaj się ciepło i pamiętaj, aby po cesarce zacząć jak najszybciej chodzić (ja stanęłam na nogi po ok 18 godzinach). Boli, ale da się przeżyć. TO wszystko dla Twojego zdrowia. Chcesz wiedzieć wiecej - pytaj.
      • Gość edziecko: asia_t Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 11:06
        Lilly, ja chce wiedziec wiecej. Zabki mam swoje, koronek niet. Ale raczej bede miala cesarke (blizniaczki) i chcialabym wiedziec, ile to trwa,jak to wyglada, jak sie czlowiek po takim w sumie powaznym zabiegu czuje, czy jest na sali poporodowej czy OIOMie... kiedy sie wychodzi do domu, kiedy trzeba wstac, jak to jest z karmieniem... mam MASE pytan... i nie wiem, komu je zadac... lekarze traktuja to wszystko dosc oczywiscie, a ja sie troche boje...papa
        • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu - do Asi IP: *.* 13.09.01, 11:25
          Asiu, ja też miałam cesarkę, ale w znieczuleniu podpajęczynówkowym. Potem musiałam leżeć przez 24 godziny i zastanawiałam się jak to możlwe, że inne mamy karmiły piersia po cesarce ? Mnie nie było wolno nawet głowy podnosić, tylko mogłam nia obracać na boki. Wstałam po 24 godzinach i czułam sie zupełnie nieżle, ale cały czas dostawałam pyralginę, więc bólu za bardzo nie czułam, tylko ciagle miałam obsesję, że szwy mi się rozejdą. Ale duzo chodziłam, raz, że nie lubię siedzieć w jednym miejscu i z natury jestem ruchliwa, a dwa, że poczytałam sobie o zakrzepowym zapaleniu żył, a moja teściowa to ma, więc wiem czym to pachnie. Jakbyś chciała coś więcej się dowiedzieć, to pisz na pirva.Pozdrawiam ATA
        • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 19:39
          Hej, Ja tez chetnie opowiem o moim doswiadczeniu cesarskim :-) Zanim rozpoznalam skurcze i spakowalam torbe (koniec 37 tygodnia, zagrozona ciaza, a ja nie mialam nawet spakowanej torby) moglam juz ledwo chodzic. Maz zawiozl nas do szpitala, dotarlismy tam ok. 5 rano. Mialam 8 cm rozwarcia. Ewelina w polozeniu miednicowym, Zosia w poprzecznym - do samego konca sie przewracaly! Od razu rzucono mnie na stol operacyjny, znieczulenie podpajeczynowkowe. Przywiazali mi jedna reke i ... wiecej grzechow nie pamietam. Bylam tak zmeczona, ze zasnelam. Obudzily mnie slowa: ma pani dwie coreczki. Jak chce je pani nazwac i dwie rozdarte buzki: Ewelina cala czerwona i prawie dwa razy wieksza od Zosi, calej pokrytej mazia. Wiedzialam ktora jest ktora z brzucha (duza roznica wagi badzo tu pomogla) i nazwalam je tak, jak planowalam przed porodem. Byla 5:40. Potem obudzilam sie w sali pooperacyjnej, ok. 6 rano. Porozmawialam chwile z mezem, bylo mi okropnie zimno (podobno bylam niebieska). Kolo mnie lezala dziewczyna, ktorej cesarke odsunieto ze wzgledu na mnie. Wieczorem przyszla pielegniarka i odbylysmy pierwsza toalete, co wiazalo sie ze wstaniem - chyba najtrudniejsza czynnosc w moim zyciu. Nastepnego dnia rano przeniesiono mnie na normalna sale poporodowa (tzn. sama tam musialam przejsc, uff), wszystkie mamy z dziecmi przy piersi a ja nie widzialam moich malych od tamtych chwil na sali operacyjnej. Przyjechala moja mama i razem z mezem zalatwili, ze przyniesiono mi na sale Ewelinke, zebym mogla na nia popatrzec (przez ok. minute). Wieczorem przenioslam sie na wlasna prosbe do sali jednoosobowej z lazienka - znacznie mniejsza odleglosc do pokonania. Nastepnego dnia pojechalam w wozku do Zosi (malej kruszynki w inkubatorze) i juz poczulam sie lepiej. Wyjeto mi cewnik i moglam normalnie udac sie do toalety. Na szczescie nie bylo z tym problemow. Kiedy wreszcie moglam jesc, myslalam ze umre z glodu (mama przemycila dla mnie sucharki). Chodzenie - a wlasciwie bardziej wstawanie, kladzenie sie i przewracanie w lozku - byly bolesne przez ok. tydzien. Po ok. 4 dniach wreszcie pozwolono mi na probe przystawienia Eweliny do piersi - bardzo pomogly mi polozne ze swoim zdrowym podejsciem "co ma sie nie udac?!" Poczatki byly trudne. Kilka razy dziennie chodzilam na oddzial noworodkowy, zeby probowac karmic, czasami nic sie udawalo. Zaczelam sciagac pokarm dla obu dziewczynek - po kazdej probie moja koszula byla sztywna od mleka (a w butelce widac dno!). Po godzinie wysilku czasem udalo mi sie sciagnac 20 ml. Pomogl HIPP, ktorego mieszalam z sokiem jablkowym zeby nie byl taki slodki i mdly.Ciag dalszy, choc tez ciekawy, nie jest juz zwiazany z moja cesarka. Blizna, ktora zrosla sie poczatkowo pieknie, po ok. miesiacu "spuchla" i teraz wyglada fatalnie - mimo Contractubexu. Niestety ciecie bylo zrobione pionowo, wiec bye bye bikini.Co do karmienia, to po poczatkowych problemach, udalo mi sie karmic prawie wylacznie piersia przez 6 m-cy, a obecnie (9-ty miesiac) male odstawily sie wlasciwie same. Podejrzewam, ze gdyby dostep do dobrej poradni laktacyjnej byl latwiejszy, karmilabym wylacznie piersia. Ale i tak jestem zadowolona z tego co sie udalo - przeciez tylu mamom nie udaje sie w ogole karmic piersia po cesarce.
        • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 21:36
          Cześć Asiu!W kwietniu br. miałam cesarkę i "wyciągnęli" ze mnie dwóch urwisów Kubusia (2300) i Michałka (2700) JAKA TO BYŁA ULGA!Dostałam znieczulenie "od pasa w dół" i nic mnie nie bolało, natomiast czułam jak mi tam coś majstrują.Cała operacja trwała około 30 minut. Po 8 godzinach (nie ukrywam, że dość bolesnych) przyszła położna, zmusiła mnie do wstania i kazała iść pod prysznic (stała w drzwiach od łazienki, żebym czasem nie oszukiwała!) Za pół godziny po prysznicu wjechał wózeczek z wrzeszczącymi maleństwami i byłam zdana sama na siebie... trochę boli przez pierwsze dwa dni, ale da się przeżyć, ze szpitala wyszłam po pięciu dniach.Pozdrawiam serdecznie, jak masz jakieś pytania to napisz.Agnieszka
          • Gość edziecko: asia_t Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu - od Asi IP: *.* 14.09.01, 11:36
            Dziewczyny,jestescie nieocenione!nie ma to jak uslyszec wlasnie od kobiet, ktore to przeszly,jak to wyglada,a nie tylko ksiazki czytac. wynika z tego, ze boli (ale po porodzie zwyklym pewnie tez nie idzie sie od razu na tance...),ale da sie wytrzymac. i mozna karmic! ja mam nadzieje, jak kazda mamusia oczywiscie, ze moje dzieci beda spore. na raize rosna jednakowo, wiec moze jednak uda im sie to utrzymac... kiedy ja znowu bede miala USG?>??? jak mnie nie skieruja, sama sobie pojde do lekarza. :-) pozdrawiam wszystkie mamusie, ciezarowki, zwraszcza te "dubeltowe"! i dzieki za posty prywatne! :-)
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 11:19
      No więc odpowiadam. Ja miałam cesarkę w znieczuleniu ogólnym (nawet nie wiem dlaczego, nikt mi nie powiedział). Całosc trwała może z 45 min. , przy czym dziecko urodziło się jakies 10 min po podaniu znieczuleniu, a reszta to mozolne zszywanie. Wiem wzzystko jak to wyglądało od męża, który stał za szybką i widział bprawie wszystko bez żadnych drastycznych widoków. Ja też wiedziałam już wczesniej, że będę miała cesarkę, więc przygotowałam się psychicznie i w gruncie rzeczy nawet się cieszyłam. Może od tego mojego nastawienia tak szybko stanęłam na nogi - dosłownie i w przenosni. Zaraz po operacji byłam na sali pooperacyjnej, jeszcze trochę otumaniona i senna. Cięcie bolało - ale spokojnie - jeden zastrzyk przeciwbólowy wystarczył. POtem było coraz lepiej choć przyznaję, że siadanie i wstawanie przez dwa tygodnie sprawiało jescze trochę bólu. Wszystko do zniesienia. Ja starałam się jak najwięcej chodzić, jeszcze w szpitalu, żeby się rozchodzić i nie doprowadzić do żadnych zrostów, przed którymi mnie straszono. Chyba pomogło, bo zrostów nie mam. Przez pierwsze dwa dni - kroplówka, potem dieta głodowa. No i pobyt na sali ogólnej. Z karmieniem było, przyznaję, gorzej bo pokarm dostałam po 4 dniach. Ale to nie reguła, bo na sali obok leżała dziewczyna też po cesarce i z niej aż kapało na drugi dzień. Sprawa indywidualna.Generalnie - cesarka to naprawdę nic strasznego.A po cięciu - prawie sladu (miałam poziome, w zasadzie w strefie włosków łonowych, więc bikini już była w ruchu tego lata).Trzymam kciuki!
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 12:13
      cześćJa tez miałam cesarkę ze znieczuleniem czesciowym czyli od brzuszka w dół. O to czy mam protezę nikt się mnie nie pytał.Kazano nam wstawac po dobie i to pod przymusem i chodzic, nie było łatwo ale jak juz się wstanie to potem nie jest juz tak zle, po za tym dają zastrzyki przeciw bólowe i jakos leci.Kamilkę dostałam do karmiania bardzo szybko po cięciu, bo po 3-4 godzinach, trochę było jej nie wygodnie, tak na lężąco, ale sobie cos zjadła :). Pokarmu miałam od razu duzo. Po pierwszej próbie wstawania u mnie to było o godzinie 24w nocy, rano juz miałam Córkę na całe 6 dni, czyli do powrotu domu. Jest ciezko bo człowiek się ogólnie zle czuje, ale siły się jakos biorą mimo ze jest głodówka a potem dieta.OGólnie do wytrzymania.Śladu u mie tez juz nie ma bo jest tylko niewielka kreseczka której naktualnie trudno się doszukać:)
      • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 16.09.01, 18:23
        Nie martw sie o swoj zab. Chodzi o takie zeby, ktore sie wyjmuje. Podczas znieczulenia mogly by wypasc i moglabys sie udusic
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 12:20
      Alu hej, ja tez miałam cesarke oczekiwana - nieoczekiwana.Do szpitala pojechałam dwa tygodnie po terminie bez objawów porodu. zanim pojechałam mój lekarz powiedział ze istnieje mozliwośc jak poród nie będzie postępował ze będe miala cesarkę. Po przyjeciu do szpitala w trakcie badania zaczęły mi odchodzić wody połozono mnie więc na porodówke, ja bardzo chcialam rodzić naturalnie , lekarz dyzurny powiedzial że oczywiście rozwarcie na 2 palce czekamy na kolejny etap, natomiast polozna powiedziała po badaniu gdy nie było lekarza że , "- o u Pani to napewno bedzie cesarka i za dwie godziny będzie pani miala Dzidzie u siebie" troche sie zmartwiłam byłam nafaszerowana jak to cudownie rodzić naturalnie więc powiedziałam że będe walczyć i urodze sama , to było około 10 rano . Poniewaz akcja nie szła na przód dostałam kroplówke najpierw pneumatyczna ( to taka która sama sie reguluje i wstrzykuje ) ale poniewaz słabło tętno dzidzi odjęto mi ja i dano normalna kapke z która wedrowałam po korytarzu, po kilkunastu godzinach bez jedzenia i innych próbach wykonywanych przez lekarza dyżurnego typu nastawianie szyjki macicy palcami ( boli) bo była wygięta w inna strone niz trzeba i dziecka główka nie miała ujścia, przekuto mi również pęcherz aby wody przyspieszyły parcie , niestety noc minęła mi na coraz silnieszych bolach wywołanych kroplówka i w końcu około 5:30 gdy nie mogłam juz z bólu wytrzymać zawołałam lekarza i powiedziałam ze zgadzam sie na cesarkę. Lekarz mnie zbadal rozwarcie na 6 palców nikt nie pytał o zeby jedynie o uczulenie na narkoze ale to przy wywiadzie w trakcie przyjmowania do szpitala, ja słaba że nawet jakbym miała rodzic sama niemiłabym już sił. Zwołano lekarzy na operacje minęło pare chwil przewieziono mnie na operację na stole poprosiłam tylko o szybkie znieczulenie bo nie miałam juz siły totalnie i ten ból w dole kręgosłupa. I nic więcej nie pamietam Michas przyszedł na swiat o 6:03 . to z relacji męża . Nie wiem co ze mna robili w każdym bądz razie coś koło 8-9 ocknęłam sie w miare swiadomie spytałam męza o malucha , ten gadał jak najęty ja tylko zrozumialm syn zdrowy duży i zasnęłam póżnym popołudniem ocknęłam się gdy pielęgniarki cos przy mnie robiły ( przemywały rane ) zmieniały kroplówke . spytałam czy mogłabym zobaczyć dziecko ( byłam na normalnej sali gdzie inne panie po porodach - 3 osobowa , Przyniosły i połozył mi na brzuch ale poniewaz znowu zasnęłam zabrały go do siebie, Pamiętam ból gardła po rórce która miałam w trakcie operacji, bałam sie kichnąc kalsznąć, gdyż myslałam że mi sie szwy rozejda .Dostałam jakiegoś uczulenia, prawdopodobnie po Immuglobinie która dostałam bo mam krew 0 RH- , Następnego praktycznie dnia dostałam malucha połozna pokazała jak mam go przystawic do cyca była bardzo miła nie pozwolono mi wstawać , odłączono kroplowke, ale nie mogłam nic jeśc tylko pić. Miałam mało pokarmu, nad czym ubolewałam bo marzyłam o karmieniu piersią. Nie pozwalano mi małego nosic gdy chciałam go przełożyć musiałam wołac siostrę. Na trzeci dzień mogłam zjeść coś lekko strawnego a mały spał , był naświetlany z powodu zółtaczki, jak póżniej sie dowiedziałam dopajany glukoza, a ja walczyłam aby moje piersi miały mleczko , piłam bawarkę , duzo wody i soków(jabłko i marchew) masowałam piersi , porzyczyłam od pielęgniarek sćiągacz do pokarmu aby je rozruszac , inna polozna doradziła mi mieszankę ziół od zielarza itd. Walka trwała doszło do tego że maluch przez to ciągłe przystawianie Michas wisiał 13 dni bez przerwy gdyz po próbach odłożenia płakał , a tak wogóle to był bardzo spokojny moze po narkozie?W szpitalu byłam 8 dni , na 5 dzień zdjęto mi szwy, teraz nic nie widać tak samo mogę chodzić w bikini Małego karmiłam do skończenia 2 roku zycia przez 1,5 roku tylko jedna piersia bo drugiej maluch nie chciał i zanikł pomimo sciągania pokarm . teraz planuje druga ciąże i nie wiem czy urodze sama a podobno jest możliwe czy tez znowu przez cesarke ale teraz sie nie boje. Miałam dobra opiekę Pozdrawiam :hello:przepraszam za rozpisanie się ale jakoś tak samo wyszło ;)Beata mama Michałka 3,5roku
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 13.09.01, 15:59
      Może chodzi o intubację, bo jak tak to może każą zdejmować te ząbki nakładane czyli protezy. Ja mam dwie koronki i nie pytali mnie o to.
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 14.09.01, 09:20
      Ja miałam cesarskie cięcie w grudniu ubr. Było raczej zaplanowane, ze względu na to że mam nadciśnienie. Cesarskie cięcie miałam wykonane w znieczuleniu ogólnym. Nikt przed zabiegiem nie pytał się mnie czy mam swoje zęby cz też nie. Zabieg trwał może 45 min, wykonywany był w nocy około 22:00. Córcia Olga już była po 10 min a ja prawie godzinę od znieczulenia byłam już prawie świadoma. Dostała dwie kroplówki, w tym jedna była z czymś przeciwbólowym. Jak już byłam tak całkiem wybudzona i narkoza poszła sobie w dal, dostałm córcię. Było to jakieś dwie lub trzy godziny po wybudzeniu. Pokarm od razu się pojawił się u mnie za dwa czy trzy dni to miała wręcz nawał pokramu ! Po trzech godzinach mogłam już pić wodę i gorzką herbatę. Cięcie jest naprawdę nisko. Po 12 godzinach musiłam koniecznie w stać z łóźka i powoli chodzić. Cały następny dzień to leciutkie jedzenie, sucharki, mleczko, herbata, ewentualnie bułeczka. A od drugiego dnia dieta lekkostrawna. Najważniejsze chyba jest to aby w miarę szybko stanąć na nogi i zacząć powoli chodzić, dzięki czemu ja już na drugi czy trzeci dzień spokojnie mogłam spacerować, siadać. Fakt faketem, że dwa piewrszy dni są najgorsze. Po trzech - czterach dniach ściągają szwy. Wszystko uzależnione jst od tego jak ci się rana goi. A do domu ? jakieś 4 - 5 dni. To zależy jeszcze od rodzaju cesarskiego cięcia, od gojenia ran a najważniejsze od maleństwa. Ja leżałam 9 dni ponieważ moja córcia była chora. A znajoma z sali ( po cesarskim cięciu takim jak ja ) wyszła po 4 dniach, jak tylko jej ściągneli szwy. i tak to spędział święta w szpitalu i wyszłam z córcią przed sylwestrem do domu.Pozdrawiam serdecznie, i w razie jakiś pytań pisz.Ania
      • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 14.09.01, 10:06
        Wiem, że będę miała cesarkę ze względu na problemy z siatkówką. Nie daje mi spokoju jedna rzecz. Czy po kazdej cesarce zakładany jest cewnik (a jeśli tak to na jak długo), czy też trzeba siusiać na basen? Agnieszka
        • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 14.09.01, 11:04
          Z tego co wiem to chyba do każdej cesarki zakładany jest cewnik. Nie spotkałam się z tym, żeby jego nie było. Ale mogę się mylić. Kiedy mi go ściągnęli ? Jak wstawałam po 12 godz. to jeszcze miałam, a potem nie mineło jakieś 3 -4 godz. i ściągneli mi go. Ale jest to wszystko względne, co osoba może być inaczej. Oni w ten sposób sprawdzają wymianę płynów.Ania
        • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 27.09.01, 15:37
          Napiszcie proszę, jak wygląda cewnikowanie i czy boli? Czy potem też się go czuje?Marzenka
    • Gość edziecko: guest Re: pytanie do mam po cesarskim cięciu IP: *.* 14.09.01, 22:00
      Pytanie o "swoje" zeby dotyczy protez ruchowych (tych, ktore da sie wyciagnac z buzi), a konkretnie, przed zabiegami w znieczuleniu ogolnym trzeba z ust wyjac wszytskie ruchome protezy. Zadnych koron ani mostow, bron, Boze, nikt Ci nie bedzie kazal usuwac, mozesz spac spokojnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja