pomocy

13.11.06, 12:12
czesc mam bardzo duzy problem jestem w 22 tyg ciazy a i od miesiaca chodze
tylko i placze. Moja tesciowa i zreszta maz mnie wykanczaja z tesciowa sa non
stop ciagle awantury o starsza corke majaca 19 miesiecy w czwartek maz o maly
wlos by mnie nie uderzyl mam juz dosc takiego zycia mowie wam jeszcze w sobote
tesciowa mi naublizala ze pochodze z rodziny patologicznej bo moi rodzice pija
a brat kryminalista. Ja wam powiem ze grama alkohoru nie biore do ust mam dosc
co mam zrobic nawet nie mam dokad isc siostra i brat mja swoje rodziny i swoje
problemy nie chce ich obciazac. dzis wlasnie szefom powiezialam ze pracuje
tylko do konca listopada a potem ide na chorobowe a jak male sie urodzi
poprosze odrazu o wychowawczy zeby nikt mi nie zazucil ze bawi mi moje dziecko
mowie wam jestem sama z tym wszystkim a czuje ze sytuacja mnie przerasta po
prostu nie wiem co mam robic isc nie mam gdzie sad
    • doral2 Re: pomocy 13.11.06, 13:28
      do psychologa...pójść....
    • eyes69 Rzucic faceta i tesciowa n/t 13.11.06, 13:33

      • gosia_1985 Re: Rzucic faceta i tesciowa n/t 13.11.06, 13:53
        z całym szacunkiem eyes69 ale ta dziewczyna pisze ze nie ma dokąd pójść. Co
        zrobi, gdzie pójdzie?
        Można jedynie współczuć. Spróbuj szczerze porozmawiać z mężem. Moze uda się go
        nakłonić na terapię rodzinną?
      • eyes69 Terapia? 13.11.06, 15:17
        Z calym szacunkiem do autorki watku, ale widzialy galy co braly.
        I jesli jakis fagas (bo nie mezczyzna), podnosi reke na kobiete, to dla mnie
        rozwiazanie jest tylko jedno.

        A leczyc to sie trzeba chciec - nie ona, tylko on.
        A szczerze watpie, zeby koles sie do jakiegos specjalisty udal, razem ze swoja
        mama oczywiscie.
    • platoon11 Re: pomocy 13.11.06, 14:42
      Witaj, w każdym większym mieście są ośrodki interwencji kryzysowej ( nie wiem
      gdzie mieszkasz ), tzn takie gdzie możesz zadzwonić albo pójść, z całym
      szacunkiem dla twojego mężusia i teściowej to wygląda mi na znęcanie
      psychiczne, wystarczy że w internecie poszukasz sobie adresu albo numer
      telefonu, w rozmowie powiedz o co chodzi, jak wyglądają sprawy w domu, że nie
      masz dokąd iść, myślę że ci pomogą !!

      pozdrawiam
    • piegoosek Re: pomocy 13.11.06, 14:55
      ale dlaczego maz nie jest po Twojej stronie? dlaczego on rowniez Ci ubliza? czy
      to dziecko sama sobie zrobilas? ja tam bym sie postawila tesciowej! w koncu jej
      syn wybral Cie za zone, wiec i ona powinna Cie szanowac i uszanowac wybor meza!!
      jednak skoro maz Cie nie szanuje, bo tak wyglada z tego co napisalas, to
      najpierw powinnas pogadac powaznie z mezem! bo w koncu co on sobie mysli?
      jestescie rodzina, Ty, on i Wasze dzieci, i ta rodzine powinien chronic, a nie
      swoja mamusie!! jesli mieszkacie z tesciowa, moze powinniscie sie wyniesc? wiem,
      ze czasem to nie jest takie proste, ale moze warto?
      powodzenia!!
    • green_land Re: pomocy 13.11.06, 14:59
      Nie daj się!!!
      Nawet nie wiesz, ile kobieta ma w sobie siły!
      Przeciez to baba rodzi , nie facet, bo ten to by po pierwszym tygodniu ciąży
      zwariował! Nawet, jeżeli będziesz się musiała wyprowadzic dokądkolwiek, będzie
      to chyba lepsze niż to, co Cię teraz spotyka.
      A jak Twoj mąz nie potrafi byc dla Ciebie oparciem to olej go tak, jak on Cie
      olał. I nie miej skrupułów! Porozmawiaj jednak z nim - jeżeli niewiele to
      pomoże to powiedz mu, że odejdziesz i - na Boga! - nie zmieniaj zdania! Jeżeli
      raz zdecydujesz, że odchodzisz, nie daj się im zbałamucic, że jestes
      niedorajda, nie poradzisz sobie i że bez niego to Cię nie ma. Jestes silna i
      masz siłe, by poradzic sobie z tą sytuacją!
      Ale zastanów się też, czy może nie jestes też winna tej sytuacji - jeżeli nie,
      nie miej skrupułów, by powiedziecże nie będziesz mieszkac pod jednym dachem z
      nia(tesciową), a od niego(męża) zależy czy będzie chciał zamieszkac osobno od
      teściowej, z Tobą.I trzymaj się tego co im powiesz! No chyba,że zdarzy się cud
      i oboje spróbują byc dla Ciebie inni.
      Trzymam mocno za Ciebie kciuki!!!
      Trzymaj się!
Pełna wersja