Poskarżę się: jestem wielka....

IP: *.* 18.09.01, 15:19
Jestem wielka jak hipopotam albo jak szafa albo jak nie wiem co :spookie:...Mężuś ostatnio nazywa mnie Kuleczką...:cry:Nie mieszczę się w wąskiej kuchni między kuchenką a stołem...:fou:Nie zmieściłam się w spodnie ciążowe, które kupiłam w maju i wtedy były strasznie szerokie...:(Założyłam dziś ogrodniczki i nie dość, że nie zapinają się już na żaden guzik, to chyba pękają na szwie...:eek:Nie mogę szybko chodzić...Trzeba mi pomagać przy wysiadaniu z samochodu ("wyciągać mnie")...Nie mogę spać na brzuchu, na plecach, na boku...Od siedzenia boli mnie pupa albo kręgosłup...No, pożaliłam się, może będzie mi trochę lepiej. Zwykle nie marudzę, ale ten lejący od wczoraj deszcz za oknem wyprowadza mnie z równowagi... Może to już depresja po/przedporodowa?Muszę wytrzymać. Jeszcze tylko kilka tygodni :)...Kasia R
    • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 15:24
      Kasiu, głowa do góry :-) wiele z nas jest wielkich.Jak patrzę teraz na siebie w lustrze to widzę szafę trzydrzwiową, hihi, cokolwiek nie założę na siebie to jestem gruba ;-)A to dopiero 29 tydzień, a waga wskazuje już 13 kg więcej od początku ciąży.Ale jak pomyslę, że mam w sobie kochaniutkiego maluszka, mojego maluszka, to od razu zapominam o tym wszystkim i tryskam radością.A w pracy koledzy mówią na mnie HIPCIO ... :-)Nie przejmuj się, przecież juz niedługo przytulisz swojego dzidziusia.
      • Gość edziecko: asia_t Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 15:40
        na mnie w pracy mowia ICH TROJE... w 24 tygodniu mam 11 kg wiecej niz przed ciaza...
    • Gość edziecko: asia_t Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 15:37
      Kasienko, nie martw sie!!!! ja tez jestem wielka, a przede mna jeszcze conajmniej 3 miesiace!!!! nie mieszcze sie w zaden ciuch sprzed ciazy, dzis mam na sobie bluzke, ktora od jutra wyladuje na pawlaczu, dolaczajac do grona innych. od przyszlego tygodnia zamieniam sie z mezem na kurtke... bo moja si enie dopina. albo juz nie bedzie. :eek:szlafrok tez juz ledwo pasuje... co bedzie za miesiac??? a za 2??? ja nosze blizniaki i moge prawie codzien obserwowac rosniecie brzucha. :-( trzymaj sie, nie dajmy sie zwariowac! asiaT
      • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 16:00
        Kasiu nie rozpaczaj tak bardzo. Ja też jestem już taka gruba jak nie wiem co. Mój kochany mężuś jak widzi mnie co rano (dość skąpo ubraną) to uśmiecha się bardzo szeroko (u Niego z rana to sprawa niesłychana). Co prawda mówi, że po prostu się do mnie uśmiecha i że wyglądam jak gruszeczka. I co ja mam na ta zrobić? Nic tylko tyć dalej, bo do końca zostało jeszcze ok.6 tyg.POzdrowienia, KlaudiaPs. A po urodzeniu będziemy się odchudzć.
        • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 16:11
          No nie rozpaczam tak bardzo :)! Pewnie, że cudownie będzie juz niedługo przytulić Mieszkankę Brzuszka do brzuszka już od zewnątrz :love:! Tłumaczę się wam i sobie, że ten nastrój to wina pogody - meteopatka ze mnie i już!A co do odchudzania, to Mężuś właśnie stwierdził, że po porodzie będzie mnie odchudzał i w tym celu kupi kasetę z aerobikiem! Jak znam swój pociąg do ćwiczeń fizycznych, to pewnie będę ją oglądać siedząc wygodnie w fotelu :)!Najlepszą gimnastyką może okazać się wnoszenie wózka na II piętro...Kasia R
          • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 18.09.01, 20:12
            Fajnie mieć grube koleżanki - brak kompleksów. Ostatnio brzydko mówiąc uwaliłam się na krześle do komputera (bardzo odgięte oparcie na plecy) i zastanawiałam się jak tu wstać, miszkam sama (chwilowo)i jakbym nie wstała to kiedy by mnie znaleźli.Poza tym gdy mój mąż szedł do pracy (jest marynarzem) byłam szczupła (zero brzucha), a jak wróci to będę grubaśna teraz jestem w 25 tygodniu (brzuch jak balon) a wróci za 1,5 miesiąca. Ciekawe czy zemndleje. A najlepiej prezentuje sie w samochodzie nie widać, że jestem gruba. Pozdrowionka dla Grubasek (chwilowych)
    • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 19.09.01, 09:21
      Hej KasiuNie martw sie-jestem w 35 tygodniu ciazy (drugiej) i tez czuje sie jak slonik-a czasami nawet jak czołg. Spać w nocy nie mogę, bo ile mozna wylezec na lewym boku, jak zmieniam pozycje to sie budze bo brzuch "ciągnie". Do tego dochodzi "siusianie" 3 razy w nocy. Kregosłup mi odpada, nogi mi drętwieją, boli mnie kosć ogonowa. A wczoraj jak mąż przyszedł z pracy to się rozpłakałam i powiedziałam, że mnie nikt nie kocha!!! On na to (nauczony doświadczeniem z poprzedniej ciąży), że słyszał o depresji poporodowej ale nie o "przed". Na to przyszedł mój synek 6-latek i powiedział, że mama jest marudna. Tak więc takie są uroki odmiennego stanu ale myślę, ze warto pocierpieć dla słodkiego maluszkaBuziaki :-)))))))Aga
    • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 19.09.01, 11:08
      Hej!!!To ja Was wszystkie pociesze. Lata cale temu gdy bylam na studiach, a Jasia (czyli mego meza ukochanego) jeszcze nie znalam - to pracowalam w "slimming center" dla kobiet.Mieszkam w kraju Arabskim i bylo to bardzo eleganckie centrum dla bogatych arabek. Przychodzily one tam by schudnac po ciazy... lub tez odchudzic sie by moc zajsc w kolejna ciaze... Kobiety te w ciazy tyly 40 kg... 60 kg.. a byly przypadki ze wiecej. Przecietna klientka miala ok. 120kg gdy do nas przychodzila... i nie wiele mniej wychodzac bo gdy tylko schudla jakies 10kg to wydawalo jej sie ze jest motylkiem i przestawala sie pokazywac... (oczywiscie byly tez takie ktore zostawaly do konca programu i odchodzac rzeczywiscie wracaly do dawnej figury... aby natychmiast ponownie zajsc w ciaze :) )A mialam przypadek, ze dziewczyna 21 lat... warzyla 148 kg... Ja przytylam jakies 11 kg - ale kiedy patrze na siebie i przypominam sobie kobiety ktorym pomagalam w cwiczeniach to czuje sie jak modelka.Trzymajcie sie dziewczynySuzann :hello:
      • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 19.09.01, 11:13
        Dzięki Suzann!!! Jeśli to, co napisałaś, to prawda, a nie przesada dla podtrzymania nas "ciężarówek" na duchu, to rzeczywiście już czuję się lepiej! Nawet mimo tego, że właśnie niedawno po powrocie z wizyty u ginekologa i oczywiście ważeniu okropnie się rozkleiłam, rozryczałam, czym przeraziłam mojego Męża (też nie słyszał o depresji przedporodowej)... Chociaż mam wrażenie, że to utyskiwanie na za dużą wagę to bardziej pretekst, wyraz tego, że coraz bardziej zaczynam się bać zbliżającego się porodu...Kasia R
        • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 19.09.01, 19:33
          Hej Kasia!Ja tez jestem ciezarowka i mnie zawsze mysl o tamtej pracy pociesza :) I nie jest to ani troche przesadzone. Pozdrawiam Cie i zycze pomyslnego rozwiazania,:hello:Suzann
          • Gość edziecko: guest Re: Poskarżę się: jestem wielka.... IP: *.* 19.09.01, 19:53
            Dzięki i nawzajem :)!Kasia R
Inne wątki na temat:
Pełna wersja