Nerwowa i placzaca w ciazy

IP: *.* 02.10.01, 01:50
Jestem w 23 tygodniu ciazy, przy tym jestem nerwowa zwlaszcza, ze w domu mam 2,5 latka i czesto wyprowadza mnie zrownowgi kiedy mowie po raz piaty, a on nie rozumie. Czasami z bezradnosci placze. Wiem, ze takie emocje wplywaja niekorzystnie na nienarodzona Dzidzie, ale co robic. Skad brac tyle cierpliwosci.
    • Gość edziecko: guest Re: Nerwowa i placzaca w ciazy IP: *.* 02.10.01, 06:25
      Jak się denerwujesz, to dobrze jest płakać, to taki zawór. Wykorzystuj go. Dzięki temu emocje się rozładowują, maluszkowi będzie lepjej. Pocieszę cię, ja w ostatnim trymestrze bardzo się denerwowałam, miałam cukrzycę i za nic nie udawało mi sie utrzymać poziomu cukru tak jak trzeba. Piotruś jest zdrowy, pogodny i ....spokojny. Ma prawie 6 mcy. pozdrowionkagajaps ja szczerze podziwiam. To musi byc nie lada sztuka 2-latek i brzuch. To naprawdę nie jest łatwe, bądź dka siebie bardziej wyrozumiała
      • Gość edziecko: guest Re: Nerwowa i placzaca w ciazy IP: *.* 02.10.01, 09:35
        Ja w pierwszej ciąży byłam oazą spokoju. Teraz siedzę w domu z 2,2 letnią córą i wychodzę z siebie. Coreczka też potrafi nieźle dopiec a ja tylko kombinuję co tu zrobić by się za bardzo nie denerwować. Doszło do tego, że brałam Nerwen-drages (ziołowe na nerwy). Teraz trochę nauczyłam się panować nad nerwami i nad córcią, która niedawno weszła w okres buntu dwulatka. Staram się wykombinować trochę czasu dla siebie- puszczam małej film na video a sama odpoczywam albo sobie coś czytam albo surfuję w internecie. Jak mąż wraca z pracy też proszę go o parę chwil opieki nad Zosią. No i to pomogło. Trochę się ogólnie uspokoiłam. pozdrawiam anuś
    • Gość edziecko: guest Re: Nerwowa i placzaca w ciazy IP: *.* 02.10.01, 10:08
      Nie wiem, na ile słuszne są obawy o stan psychiczny mamy w ciąży. U mnie w każdym razie się nie sprawdziły. W pierwszej ciaży byłam spokojna, zrelaksowana i dopieszczana. Synek urodził się żywy i z charakterkiem. W drugiej miałam na głowie dwulatka, kłopoty mieszkaniowe i kilka innych. Byłam kłębkiem nerwów, miałam czasem zupełnie irracjonalne wybuchy. Wszyscy się martwili, a dzidzia przyszła na świat cichutka i spokojna. Potrafi samodzielnie bawić się godzinami. Iga, myślę, że zamartwianie się o dziecko, a nawet obwinianie siebie, może tylko sytuację pogorszyć. Spróbuj się wyciszyć, zrelaksować (ba, łatwo powiedzieć), upominaj się o pomoc męża i rodziny. Teraz jest Twój czas. Kiedy już dzidziuś się urodzi, sytuacja raczej się nie poprawi. Może spróbuj wypracować sobie jakąś własną metodę relaksu, którą będziesz mogła stosować później, kiedy rozkrzyczana dwójeczka wejdzie Ci na głowe? :crazy:PowodzeniaIsia :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Nerwowa i placzaca w ciazy IP: *.* 02.10.01, 10:13
      Hej IgaNie przejmuj sie -to jest normalny objaw wierz mi. Ja jestem w 38 tygodniu ciazy, mam w domu 6-latka, do ktorego tez trzeba czasami powtarzac cos 10 razy zanim dotrze. Staram sie nie denerwowac-ze wzgledu na nienarodzona coreczke ale tez ze wzgledu na synka, ktorego bardzo kocham i w gruncie rzeczy nie robi on nic takiego zlego. Po prostu kobieta w ciazy jest narazona na hustawke nastrojow i czasami widzi problem tam, gzdie normalnie by nic nie zauwazyla. Zycze cierpliwosci i spojrzenia na to wszystko troche z dystansu-na pewno wszystko sie ulozy i bedzie OK :hap:Aga
Pełna wersja