Gość edziecko: guest IP: *.* 12.10.01, 13:49 dziewczyny,czy ktoraś z Was zażyczyła sobie cesarkę???Jeśli tak to dlaczego i jaka była reakcja lekarzy???Słyszałam ,ze coraz więcej kobiet decyduje sie na to.Pozdrawiam Anja Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 12.10.01, 13:58 Moze nie dokonca bylo to na moje zyczenie ale od poczatku "nadbakiwalam" lekarzowi ze ja tak chce bo inaczej nie. Moje dziecko wysluchalo mych prosb i nie odwrocilo sie w pore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Ona Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 12.10.01, 13:59 Nie wiem ,czy to dobry pomysł.Wprawdzie jestem po cesarce i szybko wróciłam do pełni sił,jednak to zawsze operacja.I jest wielkie prawdopodobieństwo,ze nastepne porody też bedą przez cięcie.Jeśli planujesz duża rodzinę to z tego co pamiętam lekarze nie zalecają więcej niż trzy cesarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 12.10.01, 14:11 Myślę, że jeśli lekarz prowadzący nie zechce dobrowolnie skierować Ciebie na cesarkę, to możesz spróbować (przez jakieś "wtyki", albo za łapówkę) załatwić sobie orzeczenie np. ortopedy albo okulisty, że w Twoim przypadku cc jest jedyną możliwością. Ja przeszłam w dzieciństwie operację stawów biodrowych, teraz mam zmiany zwyrodnieniowe i czeka mnie konsultacja ortopedyczna co do wersji porodu, ale boję się, że lekarze mogą zlekceważyć problem, stwierdzić, że "a, może jakoś to pójdzie" - a ja szczerze mówiąc wolałabym się nie narażać na wielogodzinne męczarnie, więc chyba załatwię sobie to zaświadczenie jakoś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 12.10.01, 15:08 W moim przypadku te "wielogodzinne męczarnie" nastąpiły własnie po cesarce. O cięciu zdecydowano już podczas akcji porodowej. Ja sobie pomyślałam: "Uff... jak dobrze! Nie bedzie bolało." Guzik prawda! Trzy dni po operacji to dopiero był "Meksyk". Dwa dni leżenia plackiem i nawet nie mogłam głębiej westchnąć, bo bolało jak jasny gwint. Potem stawanie z łóżka trwało dwie godziny... No i pierwsze dni po operacji tylko kroplówka, a człowiek głodny.Co prawda, nie mam jeszcze doświadczeń z fizjologicznego porodu, ale cesarki na życzenie (w celu unikniecia bólu i męczarni) zdecydowanie nie polecam.Pozdrowienia,Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 12.10.01, 19:02 Dziewczyny wy chyba nie mowicie powaznie o tej cesarce na zyczenie.Ja urodzilam dwoje dzieci wlasnie przez cesarskie ciecie i tylko dlatego ze inaczej nie moglam.Chociaz lekarz wczesniej o niej wspominal ja uparcie probowalam droga natury,niestety nie udalo sie.Cesarskie ciecie to powazna operacja lekarze musza przeciac trzy warstwy :skore,miesnie i macice.Rekonwalescecja po takim porodzie trwa tygodnie a nawet miesiace.Wiele dni matka nie moze zrobic najprostrzych czynnosci w domu i przy dziecku(ja moja coreczke pierwszy raz wykapalam po 3 tygodniach)Nie mowiac juz o bolu przy kazdym ruchu-koszmar.Sama bylam swiadkiem dwoch porodow naturalnych,zazdroscilam kolezance i siostrze ze mogly odrazu zaopiekowac sie swoimi malenstwami,a nie samemu blagac o pomoc cala rodzine.Sa takrze dobre strony cesarki zawsze wiem dzien przed kiedy bedzie padac(boli mie blizna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 16.10.01, 12:01 Cesarskie ciecie to powazna operacja lekarze musza przeciac trzy warstwy :skore,miesnie i macice.Rekonwalescecja po takim porodzie trwa tygodnie a nawet miesiace.Wiele dni matka nie moze zrobic najprostrzych czynnosci w domu i przy dziecku(ja moja coreczke pierwszy raz wykapalam po 3 tygodniach)Nie mowiac juz o bolu przy kazdym ruchu-koszmar.Sama bylam swiadkiem dwoch porodow naturalnych,zazdroscilam kolezance i siostrze ze mogly odrazu zaopiekowac sie swoimi malenstwami,a nie samemu blagac o pomoc cala rodzine.Sa takrze dobre strony cesarki zawsze wiem dzien przed kiedy bedzie padac(boli mie blizna)Nikomu nie polecam cc na życzenie. Sama miałam dwie. Jest to faktycznie operacja, może troche dłużej dochodzi się do siebie. Ale ja swoim dzieckiem zajmowałam się sama zaraz po wstaniu czyli po 8 godzinach od cc. Faktycznie pierwsze wstawanie nie jest łatwe, ale jak tylko zaczniesz się ruszać jest dużo lepiej. Poza tym podają przecież leki przciwbólowe - takie które sie szkodza dziecku gdy karmisz piersią.MNie blizna nie boli - czasem trochę swędzi - ale czaem swędzi mnei tez ucho, noga albo nos.POzdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 18.10.01, 12:58 Witam,Ja mam bardzo pozytywne reminiscencje z cesarki i jeśli kiedykolwiek jeszcze będę miała rodzić to tylko w ten sposób! wiem, że wiele kobiet się ze mną nie zgodzi, jak jak wielu oburza opłacanie lekarza za poród, ale moje doświadczenia są takie właśnie. Nie wiem czy wielogodzinny poród "naturalny" nie jest o wiele cięższą operacją niż dobrze zrobiona cesarka; zwłaszcza dla mam w późniejszym wieku, przy ciąży tzw. zagrożonej czy np. wspomaganej sztucznie czy zapłodnieniu in vitro ... Ja przeżyłam swoją zaplanowaną cesarkę świetnie, przy odpowiednim znieczuleniu byłam świadoma co się wokół mnie dzieje, przytulałam dziecię z pępowiną zaraz po jego wyjęciu, karmiłam w dwie godziny potem - dzięki dobrej położnej, po tygodniu w szpitalu wróciłam do domu we względnej formie, zajmowałam się dzieckiem od razu, kąpałam je itd. - byłam jedynie mało wyspana... ale to nie ma związku z rodzajem porodu. Nie odczuwałam żadnego specjalnego bólu (po porodzie naturalnym też można mieć bóle i powikłania) i raczej szybko wróciliśmy z mężem do tzw. szybkich numerków. Szef mam jak maleńka kreseczka, nic mnie nie boli, mogłabym chodzić w bikini, ale nie lubię. Myślę, że bardzo ważny jest dobry specjalista, lekarz z doświadczeniem i podejściem. Dużo też zależy od nastawienia i psychiki kobiety. Ja nie chciałam rodzić naturalnie, a operacji wogóle sie nie bałam, miałam do niej pozytywne nastawienie. Tyle moich doświadczeń, pozdrawiam - Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 13:07 Chyba nie ma reguły. Ja tez miałam cc, po 8 h i bylam bardzo zadowolona. Bolalo, glodowka, trudne pierwsze kroki.. Ale mysle, ze mialam szczescie, ze taka decyzje podjeli lekarze. Dziewczyna, ktora ze mna rodzila (30 h) wyszla 3 dni poxniej, w takim byla stanie. Ale oczywiscie to nie regula.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 14.10.01, 22:26 Ja takze urodzilam przez cesarke i bynajmniej nie byla ona moim zyczeniem ( mialam wywolywany porod i wczasie tej akcji nsgle oslabl puls dziecka wiec trzeba bylo szybko reagowac)jednak nie mialam zadnych komplikacji po jak moje porzedniczki.Jedynie dwa dni byly trudne do zniesienia z powodu bolu jednak w dwa tygodnie po porodzie juz nic nie czulam. Nie mialam tez zadnych problemow z zajmowaniem sie dzidzia ( duzo pomagal mi maz).Ja mieszkam w Niemczech i tu raczej nie ma problemu z wykonaniem cesarki na zyczenie.Mysle ze to zalezy od kobiety w koncu kazda z nas ma inne odczucia.Asik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 16.10.01, 10:17 Cesarka na życzenie to naprawde nie za bardzo mądry pomysł. Pomijam fakt, że w większości przypadków dochodzenie do siebie trwa dłużej, częściej są problemy z karmieniem to dla dziecka to również nie jest idealny sposób. Mogą nastąpić przejściowe trudności z oddychaniem spowodowane tym, że wody płodowe nie zostały niejako naturalnie wypchnięte z płucek. Oczywiści jeśli trzeba to tzreba i przez cięcie można uratować dzidzie bardzo szybko. Dla wszystkich które się boją jak sobie poradzą polecam znieczulenie zewnątrzoponowe - dobry anestezjolog który ma już w tym praktykę naprawde wiele może. Ja sama tak rodziłam i mogę rodzić co rok. no bez przesady dwójeczka mi wystarczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 16.10.01, 10:27 Hahaha, Anja, ja zażyczyłam sobie cesarkę, w trakcie porodu. Zażyczyłam sobie też żadnych dzieci więcej, i w ogóle dużo sobie zażyczyłam. Nie mam też całkowitej pewności, czy przypadkiem nie zażyczyłam sobie celibatu do końca życia To tak humorystycznie.A z tego, co wiem, dużo dziewczyn załatwia sobie cesarkę nieoficjalnie. Takie przynajmniej pogłoski chodziły w moim szpitalu. Być może, że w prywatnych klinikach coś takiego robią?Ale jeśli mogę, nie na temat - ja bym tego nie robiła. Kurcze, taka jestem dumna, że przeżyłam ten poród, że wiesz - chyba czegoś by mi brakowało...To oczywiście moje subiektywne odczucia.Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 16.10.01, 13:14 No bo widzisz ja właśnie w tej sprawie.....wiele kobiet "załatwia" sobie cesarkę żeby ominąć ból porodowy. Stało się to bardzo modne w prywatnych klinikach jak i za granicą.Dlatego mnie to nurtuje czy któraś z Was zrobiła tak.Pozdrawiam Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 10:33 Tak zrobiła moja koleżanka, ale już w kilka tygodni po cc było jej żal, że nie urodziła własnymi siłami. Czasmi ma nawet z tego powodu wyrzuty sumienia. Innych przypadków nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 11:04 Zastanawia mnie, dlaczego całkiem sporo kobiet czuje się gorzej, jeśli nie może urodzić naturalnie...Trudno mi to sobie wyobrazić z punktu widzenia psychologii. Czeka mnie na jakieś 50-70% cesarka i ciekawa jestem, czy i ja się będę tak czuła...Ja bardzo źle znoszę jakikolwiek ból i nie obchodzi mnie - dlaczego. Może jestem słaba, a może po prostu mam niższy prób wrażliwości na ból. Czemu nadal pokutuje schemat heroizmu położnicy - wiele osób podkreśla, że udało się im urodzić bez znieczulenia. W porządku, każdy ma prawo decydować o swoim bólu i nikomu nic do tego, ale jakoś nie potrafię postawić na piedestale bólu porodowego. Jeśli coś mnie bardzo boli, czuję się jak zwierzę, nie panuję nad tym co robię i rozpaczliwie szukam pomocy w zniesieniu tego odczucia. Czy my, rodzące, musimy się wstydzić tego, że boimy się bólu, że chcemy go uniknąć? Pewnie, poczucie tego, że "byłyśmy dzielne" dodaje skrzydeł, ale.....po fakcie!Najchętniej rodziłabym w znieczuleniu zewnątrzoponowym, wcale nie chcę cc. Ale przeraża mnie wizja porodu "siłami natury" - obawiam się, że w moimm przypadku postawiłabym na nogi cały oddział, a mąż musiałby się za mnie wstydzić....Pewnie jestem nienormalna wg wielu bohaterek, które już urodziły, ale nic nie poradzę na to, że tak się czuję. Może coś mi poradzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 12:13 Anja co do mody na cc zagranica to dawno juz przeszla teraz w modzie jest "natura" wiem bo nie mieszkam w Polsce.A co do postu Mast to sie zgadzam ze nie wszyscy musza byc bohaterami,ale strach przed czyms to najczesciej strach przed niewiedza.Nie mozna porownac bolu porodowego do bolu np.zeba.Ja sie nie balam porodu dlatego ze mialam staz w szpitalu i bylam swiadkiem wielu porodow.Mysle ze powinnas porozmawiac z kobietami ,ktore juz rodzily o ich odczuciach i doswiadczeniach.Napewno wiele z nich ma zle doswiadczenia z porodu ,ale wierz mi w wiekszosci sa one spowodowane zla opieka medyczna i personelu szpitalnego a nie samym porodem.A decydujac sie na cc nie unikniesz konfratacji ze szpitalnym balaganem najwyzej go przedluzysz.Zycze wszystkim wspanialego porodu(nie zaleznie w jaki sposob) i zdrowia. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Ona Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 12:48 Do mast.Masz rację.Ja też nie rozumiem czemu od kobiety wymaga się dzielnego znoszenia bólu.Fakt,po porodzie,gdy zobaczysz swoją kruszynkę,zapominasz o wszystkim.Ale...nie do końca.Już wiem czego mogę się spodziewać.I wcale mi z taką świadomością nie jest lżej.Bo na zdrowy rozum więcej dzieci nie powinnam chcieć.Ten ból-coś strasznego.I tylko tak mogę o tym powiedzieć.W przerwach miedzy skurczami-spałam.Z samego porodu niewiele pamiętam.Jakieś przysiady,kucanie na piłce.Wszystko na nic.Mała nie chciała urodzić się siłami natury.Gdyby nie mój partner...Dziękuję mu ,ża po prostu był ze mną.Lekarz zdecydował o cc.Wtedy dziękowałam Bogu,że zaraz mnie znieczulą.Ale to jedyny pozytywny aspekt.Gdybym mogła zaplanować swój poród,to chciałabym rodzić siłami natury ze znieczuleniem zewnątrzoponowym.Niestety,teraz prawie napewno zostaje mi cesarka.PozdrawiamOna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 17.10.01, 13:12 Chyba jednak niepotrzebnie sobie wyrzucasz ta slabosc. Jamaialm cc i wcale nie zaluje. Nie na wlasne zyczenie. I nie wahaj sie przed ulatwieniami, moze po prostu znieczulenie..Kiedy zaczynasz?PowodzeniaGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 18.10.01, 13:11 Moja koleżanka miała cc na własne życzenie, co innego jeśli jest to wskazanie medyczne. Myślę, że to lekarz powinien podjąć ostateczną decyzję, ale jeśli ktoś panicznie boi się porodu, to może to też jest wskazaniem do cc? Każdy przypadek jest inny, myślę, że jakby nie było każda kobiet powinna być dumna ze swojego maleństwa i z siebie, niezależnie którędy dzieciątko wydostało się na świat.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 18.10.01, 17:29 Droga Mast, zgadzam się w całej mojej aktualnej szerokości z Tobą a propos bólu, którego można trochę oszczędzić. Zawsze bardzo chciałam urodzić dziecko, ale strasznie się bałam porodu. Tak się złożyło, że będę mieć cc i mało z radości nie ucałowałam mojego lekarza. Wiem, że będę zdychać po operacji, bo miałam operację wyrostka 2 lata temu, ale da się przeżyć. Przynajmniej nie będę na starość popuszczać(ha!ha!) Nie umiem sobie wmówić, że chcę poczuć ten ból jak wydaję dziecko na świat. Ale może jesteśmy za słabe psychicznie...Rodzę za 3 tygodnie jak chciałam przez cc, ale i tak mam stracha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 19.10.01, 09:07 Trochę ostudzę Twoją euforię, związaną z wyeliminowaniem ryzyka popuszczania na starość przez wykonanie cc. Owszem zdarza się to częściej paniom po naturalnym porodzie ale na osłabienie mięśni dna macicy ma wpływ sama ciąża nie tylko poród. Niestety takowa przypadłość zdarza się również kobietom, które nigdy nie rodziły - ot taka gorsza tkanka..... Tak więc nie licz zupełnie na cc i lepiej staraj się wykonywać ćwiczenie mięśni Kegla. Pozdrowienia.p.s. poród w zo jest naprawde w porzo - ból jest bardzo zniwelowany a w pełni świadomie i własnymi siłami wydajesz dziecko na świat. Polecam. Oczywiście jeśli są wskazania do cięcia nie ma o czym dyskutować - liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo mamy i dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 19.10.01, 09:09 Będę konkretna bo może ktoś niezrozumie - "popuszczanie" zdarza się kobietom, które nigdy nie były w ciąży.Agusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 19.10.01, 20:14 Jeśli tak bardzo boisz się bólu to zapomnij o cesarce, chyba, że będzie konieczna. Znajdź szpital gdzie będziesz mogła urodzić w znieczuleniu i sprawa załatwiona. Moja pani ginekolog zachęcała mnie do zewnątrzoponowego i wszystko byłoby cacy, ale ja chciałam rodzić w wodzie, a i tak ... skończyło się na stole (zielone wody itp.). Cesarka wiąże się na prawdę z dużym i co gorsza długotrwałym bólem, nie wspominając o głodzie co dla mnie było straszne. Nie wiem jak to jest przy cesarce w znieczuleniu pełnym, gdyż ja miałam podpajęczynowe, ale ponoć jeszcze gorzej. Wierz(cie) mi, że cesarka na życzenie to po prostu nieporozumieniu. Zdecydowanie lepiej wybrać znieczulenie - jak to powiedziała moja p.doktor - i czytać sobie książkę zamiast wrzeszczeć. Pozdrawiam. Ania - mama Przemka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 19.10.01, 10:46 Ja miałam cc i wiedziałam o tym gdzies od połowy ciąży. Od tego czasu ciąża byla dla mnie wakacjami nie zmąconymi lękiem przed porodem. Miałam narkozę ogólną, na następny dzień już chodziłam, po tygodniu wyszłam ze szpitala. Fakt, cięcie trochę pobolewało i z początku trudno było siadać czy kichać, ale... Nie żałuję. Jestem szczęsliwa, że tak urodziłam dziecko. Czuję się tak samo dumna. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia i szczerze mówiąc dziwię się, że inne kobiety mają. Najważniejsze w tym wzystkim jest zdrowie dziecka a nie nasz upór by rodzić siłami natury.Nie ukrywam, że oprócz stracha przed bólem, cała ta sytuacja porodu naturalnego wydawała mi się zawsza jakas taka upokorzająca dla kobiety. Wiem, wiem - to natura, biologia itd itp, ale JA tak czułam i w zasadzie dalej czuję. Jestem fanką cc, a każda kobieta, która rodziła normalnie jest dla mnie prawdziwą bohaterką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 20.10.01, 12:40 Serdecznie witam!Tak czytam wszystkie posty i nie zauwazylam, aby ktoras z mam tak pragnacych CC pomyslal o swoim dziecku. Wiele na ten temat czytalam i CC jest dla dziecka ogromnym szokiem (ksiazka o ojcostwie prof. Fijalkowskiego).Ja rodzilam 2 razy. Pierwszy porod wspominam jako cos pieknego, rodzilam "normalnie" bez znieczulenia i porod trwal 4 h. Po dwoch godzinach od porodu moglam juz chodzic i zajmowac sie dzieckiem. Do domu wyszlam po 2 dniach. Natomiast drugi porod odbyl sie przez CC (nie na zyczenie) - lozysko przodujace. Wspominam to jak koszmar. 4 dni po operacji (bo tak to nazwal moj lekarz) nie moglam sie ruszac, blizna bolala przy kazdym ruchu i strasznie swedziala. Dzieckiem prawie przez tydzien sie nie zajmowalam, a do domu wyszlam po 8 dniach.Porownujac te 2 porody to bohaterka chyba bylam, przy tym drugim!!!Teraz jestem w 3 ciazy i bardzo sie ciesze, ze bede mogla rodzic "normalnie". To juz nie dlugo, bo za 3 tygodnie.Chcialam jeszcze stwierdzic, jak poprzedniczka, ze na zachodzie panuje moda na "nature". CC (przynajmniej w tym kraju, w ktorym mieszkam) nie wykonuje sie na zyczenie. Jeszcze na koniec chcialam przytoczyc zdanie, nie wiem gdzie przeczytane, ale bardzo mi sie spodobalo: "ze gdyby natura chciala, aby porod odbywal sie bez zadnego bolu, to w brzuchach mialybysmy zamki blyskawiczne".CC to naprawde operacja i nie mozna tego traktowac w taki lekki sposob, jak np. rwanie zeba. Sama jeste lekarzem stomatologiem i nikomu nie polecilabym usuwania zeba bez znieczulenia. Nie twierdze, ze porod nie boli, ale ten bol jest sam w swoim rodzaju i przynajmniej wiesz dla kogo to robisz i widzisz w tym cel.Serdecznie pozdrawiamAlicja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 20.10.01, 14:04 hej dziewczyny,dziękuję za wszystkie posty. U mnie poród za kilka tygodni, moje pierwsze dziecko. Przyznam się że bardzo się boję, nie wiem czego - może bólu też, ale bardziej tego czy dam radę, czy dziecku się nic nie stanie czy mnie się nic nie stanie.Wiem, ze to irracjonalne, pewnie normalne pod koniec ciąży. Znam osobiscie takie dziewczyny które załatwiły sobie cc, nic nie mowią o bólu i trudno gojących się szwach - może nie chcą sie przyznać.Powiem tak bardzo chciałabym urodzić naturalnie - chodzę do szkoły rodzenia, ćwiczę przeponę ale mimo to bardzo się boję a moja wyobrażnia płata mi rożne figle stąd ta ciekawość nt cc Pozdrawiam Was wystraszona Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 22.10.01, 14:12 Anju,Mysle, ze tak silny strach przed porodem jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Wiekszosc z nas chce miec jedno, lub dwoje dzieci.W takiej sytuacji ranga porodu rosnie- chcemy zeby byl wspanialy, niepowtarzalny, chcemy go przezyc. A warto jest, chociazby w zwiazku z faktem, ze ma to byc raz gora dwa w zyciu zmienic ostrosc i troche ten porod olac.... w koncu nawet najdluzszy jest fraszka w porownaniu z kilkoma latami nieprzespanych nocy,kilkoma latami zmiany pieluch i kilkunastoma latami sciskow serca z niepokoju o nasz skarb. Bedziesz rodzic pierwszy raz. Nigdy rzecz ktora robimy pierwszy raz nie wyjdzie idealnie- znamy to z pierwszego dnia w pracy, pierwszego egzaminu, pierwszego pocalunku.... Boimy sie nowego- to normalne. Potraktuj Anju porod jako srodek- nie cel. Po kilku godzinach bol zniknie, bedzie tylko maluch zapatrzony w twoja piers tak smakowicie pachnaca mlekiem.Ja czwarty raz chce rodzic w domu. Jestem pytana czy sie boje. Oczywiscie- starch jest uczuciem naturalnym. Jednoczesnie trzy razy nie zawiodl mnie instynkt. Nauczylam sie oddychac, poznalam swoje reakcje. Dlatego czuje obawe przed porodem, ale jednoczesnie jestem przekonana ze wlasnie dom bedzie dla mnie najlepszym wyjsciem. Nie wypadniemy z rytmu, a przyjscie na swiat naszego malucha bedzie normalne codzienne, w naszym gronie. Anju, wszystkie znajome czarownice beda odprawiac sabat za twoj banalny porod.. i wszystkich innych ciezarowek tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie do Gosi26 IP: *.* 22.10.01, 14:29 Gosiu,dziękuję aż mi się jakoś tak cieplej zrobiło na sercu....Pozdrawiam Ciebie twoją trójeczkę, brzuszek i wszystkie ciężarne mamy. całusy Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie do Gosi26 IP: *.* 24.10.01, 09:05 A mnie jest cieplo do twojego ciepla. Bardzo piekny artykul jest w najnowszym zwierciadle, o porodzie opowiada p. Eicheberger tak madrze ze az boli..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie do Gosi26 IP: *.* 24.10.01, 12:18 Dzięki GosiuCzytam "Zwierciadło", lecę kupić nowy numer. Nota bene bardzo cenię Eichelberga - przeczytałam wszystkie jego książki. To prawda jego życiowa mądrość aż boli..Pozdrawiam Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie - do Anji IP: *.* 20.10.01, 19:54 Droga Anju!Ja jestem w 35 tygodniu ciazy, to moja pierwsza Dzidzia. Jeszcze jakies 3 tygodnie temu jak pomyslalam POROD to wpadalam w panike, a teraz jestem zupelnie spokojna. Slyszalam, ze kobiety przed porodem wyciszaja sie i koncentruja. Nie wiem moze pomogla mi rozmowa z moja polozna, ktora zapewniala mnie ze wszystko bedzie OK.Mysle, ze CC na zyczenie to bardzo niebezpieczna sprawa (dowiadywalam sie u lekarza, bo ja tez na poczatku mialam takie zakusy). Mysle, ze bezpiecznie dla Ciebie jak i Malenstwa bedzie naturalny porod. Mozesz pomyslec o swojej poloznej, ktora z Toba pojdzie rodzic, mysle rowniez ze o wiele bezpieczniejsze bedzie znieczulenie niz CC.Ja chcialabym uniknac znieczulenia, ale nie nastawiam sie na nic, wszystko bedzie wiadomo na sali porodowej. Zycze Ci spokoju i wiele szczescia, zobaczysz wszystko bedzie dobrze, a gdy tylko zobaczysz swoje malenstwo to o wszystkim zapomnisz.Serdeczne pozdrowieniaAneta (prawdopodobnie z coreczka, jeszcze w brzuszku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie - sprostowanie IP: *.* 20.10.01, 20:40 Ale namieszalam.Wysylalm post korzystajac ze skrzynki email mojej kuzynki. I wyszko, ze nie Aneta, tylko Alicja.Alicja (to moja kuzynka) pisala post troszeczke wyzej i jest mama prawie 3 dzieciaczkow, a ja jestem Aneta i spodziewam sie tego pierwszego.Jeszcze raz przepraszam.Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie - sprostowanie IP: *.* 20.10.01, 22:12 Pierwsze dziecko urodziłam przez cc ze wskazań medycznych - gestoza, natomiast drugie kilaka lat po nim w wyniku opłaconej cesarki na życzenie. Pewnie to zabrzmi niewiarygodnie,ale przyznam, ze cc przeprowadził lekarz na dwa tygodnie przed terminem rozwiązania i bez oznak rozpoczynającego sie porodu, za to po dokładnych badaniach stanu dziecka. Jaki był powód, domyślasz się sama. Dodam jeszcze, że nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 22.10.01, 08:03 Poród naturalny jest najlepszy dla dziecka tylko i wyłącznie wtedy gdy wszystko jest w porządku. Nie wiem co by było z moim Piotrusiem, gdybym go rodziła normalnie - okazało się, że był podwójnie owinięty pępowiną i był jeszcze w tzw. szelkach. Poza tym strach kobiety przed porodem, może irracjonalny, nie mniej jednak może być tak silny, że taka kobieta nie będzie współpracować ani z położna, ani ze swoim ciałem. Liczenie, że w takiej chwili obudzi się instynkt to trochę ryzykowna gra, zwłaszca, że chodzi o dziecko. To prawda, że przez cc dziecko brutalnie wręcz przychodzi na ten swiat, ale równie brutalne i bolesne jest przyjcie na ten swiat drogami natury.Nigdy nie ukrywałam faktu, że po cc bolał mnie brzuch i przez pierwsze dwa tygodnie wstawanie sprawiało mi trudnosc. Był to jednak ból, który akceptowałam prawie że z pokorą. Porównując mój stan ze stanem babek z oddziału rodzących naturalnie naprawdę nie mam powodów do narzekań. Jedyny minus cc to to, że karmienie jest możliwe dopiero po kilku dniach, ale tak było w moim przypadku, a ztym, ponoć bywa różnie.Rozmawiałam ze swoim lekarzem, który wprost mi powiedział, że niektórzy lekarze boją się wykonywać cc, bo to jest poważna operacja. Dlatego uciekać się będą do porodów naturalnych nawet w przypadku, kiedy są wskazania do cc. O tym się głosno nie mówi, ale statystyki krzyczą.Natomiast stwierdzenie, że dla kontaktu matka-dziecko najważniejsze są dwie pierwsze godziny życia dziecka to dla mnie wierutna bzdura! Ja swoje dziecko dostałam do ręki po kilku godzinach, ale zapewniam Was, że kocham je równie mocno, jak mamy, które miały dzieci na piersi zaraz po urodzeniu. Podsumowując - nie ma idealnej drogi przyjscia na swiat, nie ma idealnego połogu. Wszystko zależy od tak wielu czynników, na które nie mamy wpływu, że pozostaje nam jedynie wierzyć w doswiadczenie lekarza i..... własne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 24.10.01, 09:35 Lilly napisała/ł:> Poród naturalny jest najlepszy dla dziecka tylko i wyłącznie wtedy gdy wszystko jest w porządku. Lilly, tu się właśnie mówi o takich przypadkach, gdy wszystko jest w porządku, czyli o cc na życzenie. Przecież w wypadku wskazań medycznych nikt nie kwestionuje zasadności cc. Ale podobnie jak niektóre przedmówczynie uważam, że ból porodowy mozna równie dobrze wyeliminować dzięki znieczuleniu, a cc to juz poważna operacja. Ja w każdym razie nie zdobyłabym się na to, aby sobie zafundować cesarkę, kiedy można w komforcie urodzić dziecko drogami natury. Nie kwestionuję absolutnie doznań matek, które urodziły dziecko przez cc, ale ja uważam, że o wiele większą satysfakcję matce daje poród drogami natury. Chciałabym zaapelować do dziewczyn, aby nie odbierały sobie tego doświadczenia. Poza tym argument z zamkiem błyskawicznym na brzuchu wydaje mi się dość trafny. Tylko, że ja słyszałam, że w tym powiedzeniu chodziło o poród w cc, a nie poród bez bólu.Pozdrawiamagata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: cesarskie cięcie na życzenie IP: *.* 22.10.01, 13:34 Nie mam żadnych doświadczeń, w lutym urodzę swoje pierwsze dziecko, ale...Oprócz tego, o czym pisała Alicja (że cc to szok dla maluszka)- to samo czytałam w wielu książkach, ża dziecko przygotowuje się do przyjścia na świat właśnie podczas naturalnego porodu i najczęściej rodzi się wtedy, kiedy po prostu jest na to gotowe - garść tzw. statystyki.WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca, żeby w jednym ośrodku (poza specjalistycznymi klinikami, które zajmują się samymi trudnymi przypadkami) odsetek cesarskich cięć nie przekraczał 10%. Taki jest podobno "naturalny" odsetek wskazań lekarskich. Wiem, że w Stanach w niektórych regionach ta proporcja przekracza 50%, a w niektórych prywatnych klinikach (płacę, więc wymagam) sięga 80-90%. Moja koleżanka, która urodziła tam córkę (w wodzie), mówiła, że wszyscy traktowali ją jak dziwadło, bo nie chciała nawet znieczulenia.Co do cesarki na życzenie, tj. bez wskazań - z tego, co czytałam, ryzyko, że coś złego stanie się z dzieckiem, jest porównywalne z ryzykiem przy porodzie naturalnym, natomiast ryzyko powikłań u matki jest stukrotnie wyższe i sięga 1%. Lekarze mówią, że cc to tzw. rozległa operacja brzuszna, nieporównywalnie poważniejsza od np. wycięcia wyrostka. Nie wiem jak wy, ale nie wpadłabym na pomysł profilaktycznego wycięcia sobie wyrostka, tak na wszelki wypadek, żeby się nie męczyć na wypadek, gdybym dostała zapalenia.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś