Gość edziecko: guest
IP: *.*
17.10.01, 20:11
Jestem w 32 tygodniu i od samego początku miałam problemy z ciążą. Mam specjalną "blokadę" - (nie wiem jak to się nazywa fachowo), aby moje maleństwo miało w ogóle szansę i abym mogła donosić ciążę...Ale to nie jest problem w tym momencie.. Po wielu innych jeszcze problemamch okazało się, że maleństwo ma pępowinę owiniętą wokół szyjki!!! Bardzo mnie to martwi... wręcz boję się tego. Czytałam,że może to doprowadzić do niedotlenienia mózgu. Jestem przerażona i nie mogę przestać o tym myśleć. Cały czas chce mi się płakać.....Jaki w tej sytuacji powinnam mieć poród - naturalny czy cesarkę? Czy ta pępowina stanowi poważne zagrożenie ?Nie wiem co mam myśleć. KTG wychodzi do tej pory ok ale cały czas myślę, że może teraz żle siędzę lub leże i dziecko się nie dotlenia...Istna paranoja..