Gość edziecko: guest
IP: *.*
07.11.01, 09:55
Hej, Wczoraj tj. 6 listopada moja przyjacółka Ela urodziła w Toruniu synusia i wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt - okoliczności porodu...Niestety

, ale nasze mistao to dziura nad dziurami

jest tylko jeden szpital z porodówką ! oprócz tego na samej porodówce jest tylko jeden pokój porodów rodzinnych

za ten pooj trzeba zapłacic 400 zl !!!! i nie ma sie żadnej gwarancji, że sie do niego dostanie bo może byc zajęty

I tak właśnie było w przypadku Eli - dobrze pamietam rozmowy z nia o porodzie (to jej 1 ciąża) jej obawy i wielkie pragnienie bycia z mężem !!! I co - została tego pozbawiona brrr. Rodziła na sali ogólnej, która wygląda miniej więcej w ten sposób - 5 łóżek porodowych przedzielonych parawanem ze scianki gipsowej

- zero intymności !!!Nie wiem na jakie połozne trafiła - ale bywaja naprawde niemiłe

Mój mąż kiedy zobaczyłe ta salę - podsumował ja tak : Boże toż to stanowiska jak w boksach u klaczy

Ja poprzednio miałam dużo szczęścia i rodziłam z mężem, teraz mam termin na luty i wpadłam w panikę - nie moge sie uspokoic tylko płaczę i płaczę - BOŻE ja nie chce sama rodzić !!!! Chce żeby był przy mnie mąż. Boję się tago bólu i samotności

Nienawidze tego miasta !!!!Jeśli tylko dam rade pojade do sąsiedniego miasta Bydgoszczy gdzie za poród rodzinny sie bie płaci i ma się go zapewnionego !!!!Boże jak ja Wam zazdroszcze możliwości rodzenia po ludzku !!!!Zapłacze się dzisiaj chyba na śmierć buuuupozdrawiamJoasia z Miśkiem 5 lat w lutym i Brzusiem ~ 14,02,02