co słychać u mam marcowych??

IP: *.* 30.12.01, 20:01
Dziewczyny, co z Wami? Nie odzywacie sie już tak długo!Jak tam Wasze maleństwa? Czujecie już wyraźne ruchy?Ja mam termin na 22 marca ale mój brzdąc w brzuchu jest raczej małym leniwcem i czuje go przeważnie w nocy, w ciągu dnia są to wciąż lekkie postukiwania.Czy czujecie czasem lekkie kłócia w okolicy pachwin? Od kilku dni to właśnie trochę mi dokucza i sama nie wiem czy to normalne.Jak u Was z zakupami dla dzidzi? Przyznaję, że nie mam jeszcze ani jednej rzeczy, chyba jestem troche zabobonna i wolę nie zapeszac.../ wiem , że to idiotyczne na początku 7 miesiąca, ale cóż.../Zostawiłam więc sobie tę przyjemność na styczeń lub luty.napiszcie pare słówpozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 21:38
      Cześć Kasiu!Ja mam termin na 18 marca (chociaż ostatnie usg wykazało 12)Moje Maleństwo, prawdopodobnie dziewczynka, od wczoraj niezwykle aktywnie daje mi znać o swojej obecności. Jednak dzień przed wigilią nieźle się wystraszyłam, bo ruchy były sporadyczne i bardzo słabe. Ale każde dziecko jest inne i ma dobre i złe dni.Na zakupy dla dziecka wybieram się w połowie lub pod koniec stycznia. Chyba podobnie boję się zapeszyć, ale w moim przypadku uzasadnione jest to dwoma poronieniami.Odnośnie bólu w pachwinie to mogą być spowodowane rozciąganiem więzadeł macicy, tak było u mnie jakiś miesiąc temu.Pozdrawiam trzymajcie się ciepło Iga i Maleństwo
      • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 22:11
        Ja mam termin na 22 marca. Spodziewam sie dwóch synów - poród pewnie odbędzie się się szybciej i jak powiedział mi lekarz będzie to cesarka. Obawiam się jak sobie poradzę z takimi dwoma "małymi szkrabami" czy bedę dobrą mamuśką. Mam nadzieję, że dam sobie rade.W styczniu planuję wybrać się na wielkie zakupy dla maluchów, trochę się martwię że nie mam jeszcze nic dla dzieci ale niechce zapeszac.Napewno wszystko będzie dobrze a moj strach to chyba nic dziwnegosmile W końcu to moje pierwsze dzieciaczki, napewno jakoś to będzie!!Pozdrawiam
        • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 22:20
          Gratuluję bliźniąt! To cudownie. A obawy chyba ma każda ze "świeżo upieczonych" mam.Pozdrawiam
        • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 22:23
          Mamy ten sam termin!Będziesz miała podwójną radość- gratulacje. Dwóch chłopaków!!pozdrawiam
      • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 22:34
        Igo,Moje USG wykazało, że będziemy mieli chłopca, ale sama nie wiem, na ile jest to prawdopodobne. Ponoć często zdarzają sie pomyłki.Ale tak naprawdę ważne jwest , żeby maluch był zdrowy.Podobno wiązadła rozciągają sie tylko do 22 tyg. ciąży, ja teraz jestem w 27, więc te bóle są trochę niepokojące, ale w środę ide do lekarza więc wszystko sie wyjaśni. Marzec zbliża sie ogromnymi krokami , prawda? Jeszcze niedawno termin porodu to była tak odległa data....pozdrawiam serdecznie
        • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 30.12.01, 23:02
          Kasiu!Razem z mężem śmiejemy, że pewności co do płci naszego dziecka mamy 50%, no ale ta nasza ciekawość... Fakt marzec jest coraz bliżej, ale mi czas wyjątkowo się dłuży, od początku sierpnia jestem na zwolnieniu lekarskim.Mam nadzieję, że Twoje bóle to nic poważnego. Wszystkiego dobrego Iga z Maleństwem
    • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 31.12.01, 03:51
      Hej!Czy ktoś jeszcze tu jest??? Przyznaję nie jest to odpowiednia pora dla kobiet w ciąży. Ale co zrobić? Od drugiej nie mogę zasnąć. Pewnie niedługo miasto zacznie się budzić...Jak sobie radzić z bezsennością? Nienawidzę nocy!Pozdrawiam Iga
      • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 31.12.01, 17:15
        Hey dziewczyny, Co robicie w Sylwestrową noc?Razem z moim wyrozumiałym mężem zdecydowaliśmy sie na pozostanie w tym roku w domu. Chyba niezbyt dobrze czulabym sie na jakiejś imprezie.To będzie dla nas wyjątkowy rok!!pozdrawiam
        • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 31.12.01, 18:38
          ja jestem mamą lutową i też zdecydowaliśmy sie na pozostanie w domku - wiem, że w sumie nie ma się czego wstydzić, brzuszka i tycia, ale ja chyba też niezbyt dobrze czułabym sie wśród tłumu wypięknionych lasek. Przytyłam już 8 kilo i czuję sie jak słonica, w domu jeszcze tego tak nie czuje, ale kiedy gdzieś idziemy i wszyscy sie gapia mam ochote jak najszybciej gdzies uciećpozdrawiamGosia
          • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 31.12.01, 22:39
            Ja też siedzę w domku. Mój mąż pracuje więc jestem sama (chociaż niezupełnie - jestem z moją dzidzią i kotem).Za oknem już puszczają petardy, a mi jest tak milutko, cieplutko, spokojnie. Mój brzuszek podskakuje... to będzie dobry i jakże inny rok.Z okazji Nowego Roku życzę wszystkiego dobregoIga z Maleństwem
            • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 01.01.02, 23:21
              Czesc dziewczyny. Pisze pierwszy raz. Mam cztery terminy, ale wg. ostatniej wizytyu wychodzi na 8 marca. Moj brzuszek jest juz bardzo, bardzo duzy (13 kg przybylo). Spac tez nie bardzo moge,bo male kopie w dzien i w nocy. Niezly lobuziak bedzie (chyba dziewczynka). Sylwestra spedzilam z dwoma rodzinkami w roznych etapach ciazy i kiedy faceci wymiekli (moze tez z troche z powodu tekili) my gadalysmy do 3 rano. Mozecie sie domyslic om czym. Ubranek troche juz mam, bo jestem zabobonna wyrywkowo (np. boje sie obciac wlosy). Pozdrawiam was, mamuski!
              • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 02.01.02, 00:14
                Witam!Moniko dlaczego nie wolno obcinać włosów? Pozdrawiam Iga
              • Gość edziecko: 78ui12QW Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 02.01.02, 10:20
                Cześć, ja też piszę pierwszy raz - termin co prawda mam na 4 kwiecień, ale milusińskie kopie tak intensywnie (zaczęło już na początku 18 tyg.- to pierwsze dziecko- i to to od razu mocno - nawet mój mąż poczuł), że może wykluje się już w marcu - oby nie 1 kwietnia (byłby niezły żart na prima aprilis).Pozdrawiam Iza
                • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 04.01.02, 16:15
                  Czesc dziewczyny. Moj termin to 3 marca. Czekamy na chlopca - Marcinka. Pomimo brzuszka zdecydowalismy sie z mezem Sylwestra spedzic na malej prywatce (10 osob)na neutralnym gruncie. Wbrew przygotowaniom (specjalny pokoj dla ciezarnej) czulam sie dobrze i wcale nie bylam spiaca. Ja podobnie jak wiekszosc z Was nie kupowalam jeszcze ubranek, ale na Swieta zostalam doslownie "zalana" prezentami dla maluszka. Sama wiec tez wpadlam w euforyczny nastroj i kupila juz 2 kaftaniki, czapeczke i wanienke. Pozostale akcesoria na razie ogladamy. Mysle, ze jeszcze w styczniu kupimy lozeczko-tapczan z szuflada. Nasz Marcinek jest dosc ruchliwy, w nocy budzi mnie systematycznie okolo 3.00, w dzien co chwile podkopuje lub wypycha mi brzuch. Martwimy sie z mezem czy nasz kot zaakceptuje cos malego, krzyczacego, i czy nie bedzie zbyt ciekawski. Mamy-kociary napiszcie jak tam Wasze koty i nowa sytuacja.
    • Gość edziecko: guest Re: co słychać u mam marcowych?? IP: *.* 04.01.02, 18:20
      Cześć Marcówki!Mój Maluszek jest dość ruchliwy, ale nie nazwałabym tego kopaniem, raczej się rozpycha i miewa czkawkę (tak myslę, bo wtedy brzuszek podskakuje regularnie co pare sekund). Wczoraj pierwszy raz słyszałam Jego/Jej serduszko i Pani doktor powiedziala ze jest idealnie. Poza tym wyniki mam super, nawet lepsze niż w poprzednich miesiącach i w ogóle b. dobrze sie czuje. moze tylko troche mi ciężkawo ale taki los... Bylismy tez wczoraj na pierwszym wykladzie w szkole rodzenia. Pani mówila o porodzie i całkiem mi sie to podobało. Była bardzo miła i w ogóle. Moze jednak będę rodzic w szpitalu w swoim miescie. Planowałam 25 km dalej, bo szpital ma lepszą opinię, ale tam nie ma szkoly rodzenia i nie będę nikogo znała, a tu juz zawsze jakieś połozne poznam, no i blizej. Nie martw sie Kasiu, ja tez jeszcze nie mam nic dla dzidzi oprócz ubranek, które dostałam. I to nie przez zabobonność, tylko brak czasu. Ciągle pracuję i nie mam kiedy szaleć po sklepach. Od 10 lutego chcę iść na zwolnienie i wtedy wszystko dopiąć na ostatni guzik. Poza tym moze się uda w czasie ferii, mój mąż jako nauczyciel będzie miał wolne, to poszalejemy. Pozdrawiam Was wszystkie. Aguszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja