jestem tu nowa

IP: *.* 01.01.02, 23:40
Czesc dziewczyny. Jak wynika z naglowka, jestem tu nowa, ale mam bardzo wiele pytan. Kiedys czytajac wasze listy plakalam bite 4 godziny, na przemian z radosci i leku (ach, te dziwne stany w ciazy). Mam termin na poczatek marca i prawdopodobnie bedzie to dziewczynka. Ze wzgledu na wade wzroku bede miala cesarke, wiec nasluchalam sie juz roznych opowiesci, jak ciezko sie po niej dochodzi do siebie. Czy to prawda? Mieszkam w Warszawie i ze wzgledu na lekarza zdecydowalam sie na Inflancka, ale wszystkie kolezanki radza Zelazna. Co Wy na to? Moze ktos zna dr. Jedrzejowska? Nastepna spawa-kiepsko sypiam, szczegolnie rano-budze sie i dalej juz koniec. Problem mam tez z imieniem - bardzo podoba mi sie Julka, ale nie chce, zeby bylo dziesiec Julek w klasie. Moj maz wogole nie chce slyszec o innym imieniu. Ponadto jestem bardzo szczesliwa mamusia i z utesknieniem czekam na rozwiazanie (choc oczywiscie sie boje).Pozdrawiam. Male tez (wlasnie kopnelo radosnie).
    • Gość edziecko: guest Re: jestem tu nowa IP: *.* 01.01.02, 23:50
      Monika, nic się nie bój wszystko będzie dobrze. Mój poród zakończył się cesarką nieplanowaną, moja rada jeśli możesz zdecyduj się na znieczulenie miejscowe a nie pełne. Znacznie szybciej dojdziesz do siebie. Komplikacje zdarzają się pewnie nie częściej niż po zwykłych porodach, więc się nie martw. Jeśli zamierzasz rodzić z kimś bliskim to zapytaj czy może być na sali i czy musi mieć odpowiedni strój. U mnie personel zachęcał męża aby był przy mnie i sami dali odzież ochronną, ale z tego forum wynika iż nie wszędzie tak jest. Na pytania dotyczące Warszawy nie odpowiem bo rodziłam w Sulechowie (woj. lubuskie), więc może któraś z e-mam ci pomoże. Pozdrawiam...
    • Gość edziecko: guest Re: jestem tu nowa IP: *.* 02.01.02, 09:38
      Cześć Moniko,Z tego, co udało mi się wyczytać i usłyszeć, Żelazna jest świetna, kiedy nie ma żadnych problemów i komplikacji. Ja wybrałam Karową, bo tam są przygotowani na każdą sytuację. Ja wprawdzie nie mam planowanej cesarki, ani nie planuję żadnych komplikacji ;), ale nie da się przewidzieć, jak to będzie.Co do Julki, u nas jest identyczna sytuacja. JA CHCĘ JULKĘ!!! A mój mąż nie chce o tym słyszeć. W dodatku wymyślił sobie, że tatuś wybiera imie dla dziewczynki, a mama dla chłopca. Ale wpadł na to dopiero, kiedy po raz 3 lekarz potwierdził, że to dziewczynka :lol:. A poza tym dla chłopca (niby tego następnego :) ), nie mam takiego pięknego imienia... To, że popularne, nie przeraża mnie tak bardzo. Przeczytaj sobie wątek "Julie", właśnie napisałam tam, co myślę. A jak będzie 10 Julii w klasie (a na pewno aż tyle to nie będzie), to przynajmniej dzieci nie będą się śmiały że "Romeo i Julia".Pozdrawiam serdecznie,Magdzi
    • Gość edziecko: guest Re: jestem tu nowa IP: *.* 02.01.02, 16:06
      Ja już rodzilam na Inflanckiej i lada dzień powtarzam ten wyczyn, znów na Inflanckiej. Byłam tam praktycznie z ulicy a mimo wszystko nie narzekam. Teraz pracuje tam mój lekarz ale go nie opłacam a też nie polecał mi opłacania polożnej.Uważam, że to uczciwe. Zamierzam tylko zapłacić za salę porodów rodzinnych choć do tego mam najwięcej objekcji w tym szpitalu (wtedy opłaciłam, miałam byc w tej sali około 12 godzin po porodzie a tymczasem wyleciałam z hukiem po półgodzinie bo była następna chętna).O Żelaznej słyszałam niestety kiepskie opinie - kilka koleżanek tam rodziło i mówią, że póki nie zapłacisz to traktują Cię jak g.... Wierzyć się nie chce ale niestety tak bylo. Pozdrawiam serdeczie i nie martw się tą cesarką. Ważne byście Ty i dzidzia byli zdrowi! anuś
    • Gość edziecko: guest Re: jestem tu nowa IP: *.* 02.01.02, 19:41
      Miałam cesarkę na początku grudnia i doszłam do siebie wczesniej niż dziewczyny po naturalnym porodzie.Dziewczyny po naturalnym porodzie długo nie mogły siadać, miały kłopoty z chodzeniem a u mnie nie było takich problemów.Oczywiście, nastepnego dnia brzuch mnie trochę bolał ( w końcu jest to operacja ) ale nie tak jak dziewczyny krocza.Ale każda kobieta przechodzi to zupełnie inaczej. I najważniejsze jest to, kto robi cesarkę. W każdej dziedzinie tak i medycynie - są lepsi i gorsi fachowcy...Pozdrawiam serdecznie.I nie bój się - nie ma czego:hello:PETRA
Pełna wersja