Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi?

IP: *.* 02.01.02, 18:25
Od początku ciąży spada mi PLT we krwi.Z badania na badanie jest o kilkanaście jednostek mniej. Jestem w 35 tygodniu, ajest ich tylko 92. Norma to 140-440. Lekarz powiedział mi, że poniżej 100, to już trzeba rodzić na oddziale patologicznym. Ja wiem tylko, że ma to związek z krzepnięciem krwi, że może być trudno powstrzymać krwotok. Jeśli któraś z was miała podobny problem, bardzo proszę napiszcie. Czy można rodzić naturalnie, czy lepsze jest cc. Czy jest to b. niebezpieczne? Czy można to jakoś leczyć. Nie udało mi sie wykrzesać odp. od lekarza. Dowiedziałam się tylko, że trzeba poczekać na badania dot. oznaczenia przeciwciał przeciwpłytkowych. Nie wiem co to znaczy.Jeśli któraś z was wie coś na ten temat proszę o info.Dzięki i pozdrowienia
    • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 05.01.02, 17:01
      PLT to po prostu krwinki płytkowe. Wygląda na to, ze zaczynasz je tracić, tak się czasem niestety w ciąży dzieje. Musisz być pod stałą kontrola lekarza i stosować się do jego zaleceń. Nie podejmuj sama decyzji o rodzaju porodu! Jestem co prawda lekarzem, ale nie ginekologiem, więc nie znam się aztak dokładnie na patologii ciąży. Pytaj o wszystko - mają obowiązek ci wszystko wyjaśniać. Spróbuję poszukać jakiś informacji i może jeszcze ci coś napiszę. Milena
    • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 08.01.02, 02:59
      Maju miałam to samo, brałam przez trzy ostatnie miesiące ciąży acard(do dwóch tyg przed porodem). To trochę powstrzymało spadek ale i tak kiedy rodziłam miałam 103.Wiem na ten temat tyle że anastezjolog z trudem dał się przekonać mojemu lekarzowi zeby mi dać znieczulenie zewnątrzoponowe, u ciebie bedzie to na pewno niemożliwe.Dlaczegp lekarz nie leczył tego u ciebie?Przecierz każda kobieta w ciąży bada krew raz na miesiąc?Trzymam za ciebie kciuki
    • Gość edziecko: AneczkaG Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 08.01.02, 16:16
      Majka, a jakieś inne badania na krzepnięcie krwi?Kiedyś wykonywało się coś takiego jak czas krwawienia, tzn nakłucie palca i mierzenie czasu do czasu aż na bibułce lub husteczce nie będzie śladu krwi. Norma coś było 1 minuta, ale nie pamiętam, muszę w domu sprawdzić. Teraz już tego się nie robi, ale możesz sama sprawdzić. A piszę to dlatego, ze sama mam takie wartości płytak, że lekarze się chwytają za głowę i chcą mnie kłaść do szpitala. I tak od zawsze: czasem jest ich trochę więcej, czasem mniej. Na zajęciach kiedyś mówili nam coś takiego, że w zależności od tego, na jaki koagulant się pobiera krew, mogą się te płytki zlepić i będzie ich na wyniku dużo mniej niż jest w rzeczywistości. A przeciwciała plytkowe to takie coś co może powodaować właśnie zlepianie płytek, ale w Twoim organiźmie, przez co niebędą działać tak jak należy i oczywiście ten aparat do liczenia nie potraktuje ich jako płytki, bo będę za duże. Jak chcesz coś jeszcze wiedzieć to pisz.
      • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 08.01.02, 18:17
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.Ja zaczynam być przerażona, bo dowiedziałam się paru rzeczy, ale tak naprawdę ciągle nie wiem co mi lub dziecku zagraża.Co do lekarza, to święta prawda. Ja chodziłam niby do jednego z lepszych w Warszawie (ma najdroższe stawki). Teraz wiem, że tacy lekarze jak on jadą tylko na opinii. W połowie ciąży powiedział mi np, że pewnie dlatego nie czuję ruchów dziecka, bo ilość uderzeń serca jest -140, a minus oznacza, że ich po prostu nie ma, więc dziecko pewnie nie żyje. Dopiero położna wytłumaczyła mu, że +/ - tzn. po prostu w przybliżeniu. Nawet mnie nie przeprosił, stwierdził tylko, że to było nieporozumienie. Dodam, że wizyta u niego kosztuje PLN120. Nie zwrócił mi też uwagi, że ilość płytek maleje z badania na badanie, nawet nie wpisywał tego do karty. Więc byłam spokojna, bo mówił, że wszystko jest o.k. Po tym jak mi powiedział o ruchach przestałam do niego chodzić, błąkałam się od lekarza do lekarza i to jest pewnie powód dla którego nikt się nie zajął tymi płytkami poważniej. Tym bardziej, że dopiero teraz poziom jest alarmująco niski. W Instytucie Hematologii pani doktor powiedziała mi, że szpitale przyjmują do porodu nawet z poziomem 90-100, a na Karowej nawet 80. Zastanawiam się tylko, co będzie jeśli mój poziom spadnie poniżej 80. Drugi problem, o jakim się wczoraj dowiedziałam to ryzyko, że moje przeciwciała również niszczą poziom płytek u dziecka, co może grozić nawet wylewem krwi do mózgu u dziecka ( to powiedziała jedna pani ginekolog)Inna znajoma co prawda emerytowana p. ginekolog stwierdziła, że w najgorszym przypadku zrobią transfuzję krwi u dziecka. W każdym razie nic nie można zrobić dopóki nie dostanę wyników badań z Ins. Hematologii. A na te wyniki muszę czekać jeszcze prawie 2 tygodnie. Ale z tego co piszecie wynika, że można to jakoś leczyć. Mam nadzieję, że nie będzie za późno, bo jestem w 36 tygodniu. Dlaczego nie można stosować znieczulenia zewnątrzoponowgego? Czy niska ilość PLT nie kwalifikuje do cc? Nie chciałabym tego, ale boję się o dziecko. Kuraczku, w jakim tempie po braniu tego leku ilość płytek przybywała i dlaczego skończyłas przyjmować leki 2 tyg przed porodem? Będę b. wdzięczna za odp. Pozdrowienia
        • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 11.01.02, 21:17
          maja napisz do mnie na priv, podam ci namiary świetnego warszawskiego lekarza (gdyby nie on.....)Prowadził mnie cała ciaże i wszystko mi tłumaczył. Jest cudowny, fantastyczny i wspaniały.I nie kosztuje 120 zł ;-).On Ci wszystko wytłumaczy...Czekam.
          • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 11.01.02, 21:19
            a nawiasem mówiac to nie dochodza do mnie mejle z forów?macie to samo?ps.Maja dlatego tak długo czekałaś na odp...sorki.Odezwij się koniecznie
    • Gość edziecko: guest Re: Czyktoś miał taki problem- ilość PLT we krwi? IP: *.* 09.01.02, 14:43
      Miałam również problem z małopłytkowością.Jeśli chcesz to służę radą - odezwij się na priva lub tel. 799 73 63 (po 18.00)Pozdrawiam,Ania
Pełna wersja