Okrutna wysypka :(

IP: *.* 24.01.02, 12:38
RATUNKU...Ja wiem... tytuł przerażający... ale mam ogromny problem. Jestem w 21-szym tygodniu ciąży i od jakiegoś czasu wyskakują mi jakieś dziwaczne wysypki... Do tej pory to były najczęściej ręce (wewn. strona łokci), ale po 1 - 2 dniach mijały. Od kilku dni jednak mam taką wysypkę na całych piersiach (drobne, czerwone kropki STRASZNIE swędzące...). Odstawiłam WSZELKIE cytrusy i WSZYSTKO, co przyszło mi do głowy, a co mogłoby uczulać. Czekałam, ale z dnia na dzień jest coraz gorzej... Lekarz prowadzący do poniedziałku jest na urlopie, a do dermatologa w mojej przychodni trzeba czekać dwa tygodnie w kolejce!!! Do tej pory chyba będę jedną wielką chodzącą czerwoną kropą :( Nie wiem, co robić... i w ogóle do jakiego lekarza się zgłosić?... Pomocy... :help:Justyna&Brzuszek
    • Gość edziecko: Aluc Re: Okrutna wysypka :( IP: *.* 24.01.02, 13:14
      Następni na liście podejrzanych - kosmetyki (za szczególnym uwzględnieniem kremów, balsamów do ciała, płynów do kąpieli, pudru, lakieru do paznokci, tuszu do rzęs - czasem dają objawy zupełnie nie w tym miejscu, gdzie możesz się tego spodziewać, aha - również te hipoalergiczne), biżuteria (wisiorki - także srebrne i złote, niestety), proszek do prania, bielizna pościelowa, żółty ser, sery pleśniowe... Zapisz się koniecznie do dermatologa, a w międzyczasie pij wapno - po 2-3 tabletki na szklankę (w ciąży nie zaszkodzi, a nawet pomoże na zęby i kości) i dużo wody mineralnej. Niczym się nie smaruj! Ponieważ jesteś w drugim trymestrze, to dermatolog będzie mógł zapisać jakieś konkretne leki do miejscowego stosowania - jak ja przyszłam z wysypką w 10 tygodniu, to urocza pani doktor mało się nie rozpłakała (fakt, że wyglądałam nieszczególnie ;)) i powiedziała, że przed 14 tygodniem może mi zaproponować tylko cierpliwość i krótkie paznokcie :).
      • Gość edziecko: erato Re: Okrutna wysypka :( IP: *.* 24.01.02, 14:10
        Dziękuję Ci ślicznie za radę... Nie mam zielonego pojęcia, co może mnie uczulać i co to jest za cholerstwo, ale swędzi jak diabli :( Załamałaś mnie ilością uczulaczy... nigdy nie miałam alergii... Wiesz, taka wysypa pojawia mi się co jakiś czas (jak wspomniałam), potem znika... tylko że ta paskudnica umiejscowiła się tam, gdzie naprawdę trudno się podrapać (zwłaszcza w miejscu publicznym) i wcale nie zamierza się wynieść :(PozdrJustyna&Brzunio
        • Gość edziecko: Aluc Re: Okrutna wysypka :( IP: *.* 24.01.02, 14:18
          Niestety, w ciąży alergia ma to do siebie, że zachowuje się zupełnie nieprzewidzianie. Jestem alergikiem, ale takim raczej "łagodnym", a w ciąży nie dość że zaczęły mnie uczulać rzeczy, z którymi nigdy nie miałam problemów (np. tusz do rzęs), to jeszcze dopadła mnie regularna astma. Na szczęście większość minęła jak ręką odjął po końcu drugiego trymestru i teraz zażeram się cytrusami i innymi świństwami, bo wiem, że już niedługo nie będę mogła.A dobre strony? No cóż - nie dostaję wysypki tylko od najtańszego kremu Nivea, zatem są znaczne oszczędności :DPozdr.
          • Gość edziecko: erato Re: Okrutna wysypka :( IP: *.* 24.01.02, 14:50
            Mam nadzieję, że to nic szczególnego... ot, małe krostki :) Ale strasznie dokuczliwe na chwilę obecną... Już sama nie wiem, z czego zrezygnować :(
Pełna wersja