wywołanie porodu przed terminem???

20.11.06, 10:26
rozmawiałam z koleżanką, i jakoś narzekałam,że nie zdąże dojść do siebie na
święta i ona doradzała mi umówić sie z połozną na wywołanie porodu po 38 tyg.
Opwiadała,że tak było w jej przypadku-położna przebiła pęchcerz, wymasowała
szyjkę,podała oksytocynę i urodziła w ciągu 4 godz.

Ja tak nie zrobię, boje się że to ingerencja w naturę,która może skończyć sie
cesarką, boję się też ,ze tygodnie ciązy mogą być przesunięte i nie będzie
umiał sam oddychać.

Jak wspominam pierwszy poród był w 37 tyg,ale miałam krwawe upławy, choć
wyglądał to tak samo, przebicie pęchcerza, masaże szyjki,oksytocyna i szybki
poród.
Ciekawa jestem waszych opienii-czy to rutyna ,że się tak robi?czy przesadzam?
    • panda2000 Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 12:11
      ja też w życiu nie poszłabym na wywołanie porodu. Wolałabym popróbować
      naturalne sbosoby na przyspieszenie: masowanie sutków, kąpiel w ciepłej wodzie
      i t.p. zapytaj położnej to podpowie pare sposobów, ja siekilka dowiedziałam od
      położnej
    • naaz Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 12:53
      Ja bym raczej potraktowała to jako świetny powód, żeby sobie święta "odpuścić"
      i zminimalizowac sprzątanie/gotowanie/całą resztę. smile
      A na poważnie - to statystyki są raczej takie, że porody wywoływane są dłuższe
      i cięższe - organizm nie jest przygotowany i wszystko oporniej działa.
    • superktosia Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 13:39
      a moja znajoma poszla na wywolanie porodu przed terminem z wygodnictw i pozniej
      miala baardzo duzo problemow z dzieckiem, nie wspominajac o tym ze przy
      porodzie dostalo tylko 3 pkt bo wynikly jakies problemy. ja urodzilam idealnie
      w wyznaczonym terminie ale jak porod mialby nastapic pozniej to i tak bym
      cierpliwie czekala i nie zgadzala sie na wywolywanie
    • iwta Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 14:50
      a po co dodatkowy bół. Rodziłam pierwsze dziecko zupełnie naturalni.Bez
      przbijania pęcherza, oxytocyny i masażu szyjki i było super. Nawet głośniej nie
      stęknęłam. Podczas drugiego porodu zafundowano mi te wszystkie a"atrakcje" i
      myślałam że umrę. Dosłownie nie wyrabiałam. Zdecydowanie mniej boli poród
      siłami natury. Nie spiesz się. A co wtym złego że nie będziesz na pełnych
      obrotach w jedne śięta. Ja w tamtym roku w święta byłam w 36 tygodniu i też
      nie było łatwo smile
    • aga55jaga Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 15:11
      a jaka to różnica czy urodzisz w 38 czy 40 tygodniu czy nawet w 42 ??? I tak nie
      będziesz miała czasu i chęci na jakiekolwiek przygotowywanie świąt - dziecko ci
      przez kilka dni nie urośnie na tyle aby nie wymagać karmienia, pielęgnacji itd
      A dodatkowe kilka dni w twoim brzuchu może właśnie być jak najbardziej mu
      potrzebne. Zostaw wszystko naturze, wyluzuj.
    • stypkaa Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 15:12
      Miałam poród wywoływany w 37 t.c. ze wskazań medycznych. Nie wiem jak by
      wyglądał nie wywoływany, ale tamten to było coś strasznego. Trwało to
      kilkanaście godzin, ból nie do wytrzymania, do tego zzo zadziałało dopiero po 3
      dawce i akurat na skurcze parte.
      Teraz mam nadzieję, że sama poczuję skurcze zanim pojadę do szpitala.
      A w ogóle pomysł wywoływania porodu ze względu na święta uważam za
      beznadziejnie głupi. Sorki, ale jakoś trudno mi to zrozumieć.
    • aniko16 Re: wywołanie porodu przed terminem??? 20.11.06, 15:26
      Okropność. Nigdy nie zdecydowałabym się dobrowolnie na tego rodzaju "zabiegi".
      Jeżeli chcesz rodzić naturalnie to bądź konsekwentna i pozostaw bieg spraw
      naturze. Takie przyspieszanie to działanie wbrew naturze i narażanie się na
      niepotrzebne, dodatkowe cierpienia. Żadne święta nie są tego warte. Poza tym
      mnie nawet spędzenie świąt w szpitalu w niczym by nie przeszkadzało.
Pełna wersja