wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne..

20.11.06, 17:37
dziewczyny powiedzcie prosze pierworodce, jak to jest z tymi wodami i czopem,
bede miala planowane cc, ale gdyby cos sie dziaalo, to mam oczywiscie sie
kontaktowac z dr...i tu pytanie praktyczne (troche mi wstyd..), jakie ilosci
ww substancji sa alarmujace, jak rozpoznlyscie, ze to juz. na co zwracac
uwage?
dzieki
    • anulka59 Re: wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne.. 20.11.06, 18:01
      No wiesz jak czop odejdzie to jeszcze nic niepokojącego to coś jak galaretka z
      pasemkami różowymi lub czerwonymi. Mi odszedł na dwie raty i było tego niezbyt
      dużo.A wody u mnie poprostu zalały podłogę było tego może dwie szklanki.i potem
      siuę sączyły cały czas.Jak są zielone to natychmiast jedź do szpitala.
      • qqq55 Re: wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne.. 20.11.06, 18:13
        Nawet jeśli wody nie są zielone to trzeba jechac do szpitala...
    • aventura1 Re: wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne.. 20.11.06, 18:03
      podnosze watek, tez mnie te prozaiczna sprawa interesuje
      • izulka28 Re: wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne.. 20.11.06, 22:15
        u mnie czop odchodził dzień wcześniej,nie porównuję go do galaretki,a raczej do takiego ciemnego plamienia.
        Wody odeszły mi dopiero przed samiutkim porodem,ale z tego co wiem to jak zaczynają odchodzić i są zielone to natychmiast do szpitala,jak są czyste to można jeszcze poczekać.
    • marta_st1 Re: wody plodowe, czop sluzowy, pyt.praktyczne.. 20.11.06, 22:36
      W moim przypadku czop to była jakby galaretka, albo przepraszam za określenie
      dużo smarków smile A chwilę po tym poleciały mi po nogach wody płodowe. Myślałam,
      że się posikałam (leżałam na łóżku) a jak wstałam to zalałam podłogę. Jeśli coś
      takiego Ci się przytrafi to na pewno będziesz wiedziała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja