Gość edziecko: Ania24
IP: *.*
16.03.02, 11:15
Witam!Moj wielki problem polega na tym ze dzis zaczal mi sie 37 tydzien a dzidzia - maly uparciuch ma glowe zadarta do gory.Przy USG okazalo sie ze mam za malo wod plodowych i jedna lekarka powiedziala ze praktycznie 0 szans na obrocenie...natomiast druga kazala mi robic cwiczenie...na kolanka . lokcie zgiete i pupa do gory.No i co z tego? robie to i jeszcze inne cwieczenia i nic..nadal czuje jak lepek mi podbija prawe zebro.Lekarze powiedzieli mi ze jak sie nie obroci to bede miala cesrskie ciecie ...ponoc przy pierwszym dziecku zawsze to robia ( mieszkam w Niemczech) gdyz jest duze ryzyko dla dziecka....Ale chca ponoc jeszcze sprobowac przekrecic dzidzie zewnetrznie...polozne stwierdzily ze tez pomaga.Ale moje malenstwo nie dosc ze ma pupe na dole...to nozki...sa tez w gorze..tzn.dokladnie przed swoja buzka ma dwie nozki...( strasznie niewygodna pozycja).Mysle ze przy tej pozycji mam marne szanse na odwrocenie..zeby jeszcze nozki byly na dole zwiniete to latwiej jest zrobic ,,fikolka,, na dol.Prosze jesli ktoras z Was miala podobny problem lub ma...napiszcie co robic...i czy jest szansa na normalny porod...tak bym chciala urodzic naturalnie.Pozdrawiam Ania i