jedzenie po porodzie

25.11.06, 19:04
dziewczyny, czy po zaraz po porodzie jest się głodnym? W końcu to duży
wysiłek... Odczuwa sie potem chęć zjedzenie czegoś, czy też jest tyle
adrenaliny, emocji, albo może wyczerpania, że w ogóle się nie czuje głodu?
Tak z ciekawości pytam, bo jeśli np. poród kończy się w nocy, to co dalej?
Czeka się na normalne szpitalnie śniadanie, czy może coś dają?
    • jola427 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:14
      Po samym porodzie położna przyniosła mi szklankę herbaty bardzo, bardzo
      słodkiej, żeby trochę postawić na nogi. I szczerze mówiąc to było to czego mi
      było trzeba. Urodziłam o 2.45 rano. Jak byłam już na sali to dostałąm śniadanie
      razem z innymi. Nie zjadłam nic, nie byłam w stanie, wariowałam ze szczęścia i
      te całe emocje. Ale dziewczyna obok mnie jak przyszła po porodzie, to tak
      szybko zjadła wszystko, że nawet się sama śmiała z tego.
      Dodam jeszcze, że w dniu porodu jak zaczęły się skurcze na siłę zjadłam dwie
      kanapki, żeby potem wytrzymać.
      Pzdr. Jola
      • laur18 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:29
        Jedyną rzeczą której zapragniesz po porodzie to sen. Nie ważne o której urodzisz. Spać spać i pić.
        • pikolakszpak Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:30
          no właśnie nie wie, bo ja jestem głodna w najbardziej nieodpowiednich momentach
          smile izastanawiam się, czy sobie czegoś nie wziąć, tak na wszelki wypadek...
          • laur18 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:43
            Możesz zabrać jakąś bułkę, ale zapewniam że chęć jedzenia nie nadejdzie tak szybko.ją przy pierwszym porodzie leżałam od wtorku do czwartku bez jedzenia w szpitalu a mimo to najpierw musiałam spać. Zobaczysz że na kilka godzin 2może 4 po porodzie będziesz czuła takie dziwne coś w brzuchu i nie zechcesz jeść.lód na brzuch jeszcze dadzą
            • pikolakszpak Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:47
              dzięki smile
              Laur, a Ty nie urodziłaś jeszcze? Może jak tak dalej będziesz zwlekać to się
              spotkamy na Ujastku smile
              Poznasz mnie po zachomikowanej bułce smile)
              • laur18 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:53
                A skąd! Byłam już tam dwa razy i mnie wygonili.mam skurcze regularne ale szyjka zamknięta i wszystko wysoko. Może moja Laure uprzejmość dopadnie w tym miesiącu. A mnie poznasz po tym że mam wszystko niebieskie i dzidzia też będzie w niebieskim. Byłam nawet u kuzynki co na 10 piętrze mieszka na piechotę szłam i popijałam olej ryc. I nic
                • pikolakszpak Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 19:56
                  a ja chcialam te cholerne liście dziś wypić, ale to jest tak ohydne że się
                  poddałam...
                  • laur18 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 20:05
                    Liście to po dwie szklanki pije. Mąż do sypialni wchodzi jak zasnę żebym go nie molestowala.cóż poranny seks musi mi wystarczyć wtedy biorę sobie sama. Okna pomyłam już drugi raz w tym tygodniu. Termin na 29tego ale te skurcze i ból w spojeniu ..... Koszmar.aha obecnie testuje kapsułki z wiesiołka. Doustnie i dowcipnie
    • intuicja77 Re: jedzenie po porodzie 25.11.06, 20:00
      Każdy przeżywa poród po swojemusmile
      Ja np urodziłam o 21.40 a wczesniej /już od 15/ zdażyłam kilka razy gruntownie
      oczyscic żołądek , mówiąc wprost- rzygałam jak głupia smile , tak się u mnie
      zaczął poród.
      Więc gdy było juz po wszystkim , to mimo ogrooooomnych emocji myslałam ,ze do
      rana z glodu uświerknę , sniadanie dosłownie pożarłam . Więc może nie zaszkodzi
      jak zrobisz Ty , albo mąz kanapkę.
      Aha- ja np nie zmrużyłam oka przez całą noc po porodzie ,nie pamiętam juz o
      czym myslałam , pamiętam ,że leżałam na łóżku , patrzyłam na to małe zawiniątko
      a za oknem robiło się jasniej i jasniej......

      Szybkiego porodu życzę smile!
      • mawo84 intuicja77 25.11.06, 20:36
        intuicja77- ja też urodziłam o 21.40 smile)) i rOwnież nie zmrużyłam oka do rana!
        Ale kanapek z białym serkiem i herbatki, które dostałam pół godz. po porodzie to
        nigdy nie zapomnę! Takie to pyszne było! A resztę nocy opychałam się ciastkami z
        czekoladą-3 opakowania wsunęłam i dalej mało mi było. PS kiedy dokładnie urodziłaś?
        • intuicja77 do mawo84 26.11.06, 20:22
          mój smyk jest troszke starszy od Twojej córy-urodził się 14 czerwca 2006
          Pozdrowienia!
    • 30mama Ja zaraz po porodzie jadłam:) 25.11.06, 20:27
      Chociaż rodziłam po 10 rano i byłam po śniadaniu to o niczym innym po porodzie
      nie mogłam myśleć: tylko o jedzeniu. Więc jak już leżałam na drugim łóżku(na tym
      gdzie się 2 godziny po porodzie leży) ta jadłam wcześniej przeygotowaną kanapkę
      i dzwoniłam z komorkismilePo pierwszym porodzie, ktory odbył się w nocy nie byłam
      głodna, ale po drugim miałam wilczy apetytsmile
      Bierz bułeczkę-przecież nie musisz jej zjesćsmile
    • amwaw Pierwsze co zrobiłam po porodzie (o 1 w nocy) 25.11.06, 20:40
      to zjadłam porządny 2 daniowy obiad...
      • pikolakszpak Re: Pierwsze co zrobiłam po porodzie (o 1 w nocy) 26.11.06, 10:45
        ale myślicie że jak się samemeu nie zachomikuje bułki, to nic nie dadzą z
        własnej woli tylko każą czekać na najbliższy posiłek?
    • ariana1 Re: jedzenie po porodzie 26.11.06, 11:11
      Ja nie byłam jakos strasznie głodna po porodach, ale miałam ochotę COŚ zjeść.
      Mąż miała herbatkiki, zwykłe petitki. I pamiętam, że były strasznie PYSZNE!!
      Nigdy przedtem ani potem tak bardzo mi nie smakowały jak wtedy po porodzie
      jednym i drugim smile
    • b.bujak Re: jedzenie po porodzie 26.11.06, 14:28
      to chyba indywidualna sprawa - ja np w stanach stresowych mogę nie jeść w ogóle
      a po porodzie byłam tak nabuzowana adrenaliną, ze nie czułam potrzeby jedzenia
      przez parę dni - jadłam tylko śladowe ilosci z poczucia z obowiązku...
      oprócz stresu porodowego doszedł u mnie jeszcze jeden czynnik, ktory powodował
      niechęć do jedzenia - nie spodziewałam się tego, ale w wyniku obolałego,
      szytego krocza miałam ogromne obawy przed oddaniem stolca... dlatego chyba
      nawet podświadomie unikałam jedzenia... po paru dniach okazalo sie jednak, ze
      moje obawy byly nieuzasadnione i oddawanie stolca mimo rany w kroczu nie jest
      aż tak straszne smile wtedy wrócił mi jako-taki apetyt...
    • kosmitka06 Re: jedzenie po porodzie 26.11.06, 22:20
      Ja urodziłam o 2.40 nad ranem. Sniadanie dostałam normalnie, ale nic nie
      zjadłam. Wypiłam tylko herbatę. Jedna z forumowiczek pisała, że bała się iż
      bedzie miała problemy z oddaniem stolca- uwierzcie mi, że ja miałam podobne
      odczucia wink
      Na obiad kęsnełam troszkę i tak było przez 4 dni.
      Jednak bardzo mi sie chciało bananka wink Mąż poleciał do pobliskiego sklepu...
      Ja oczywiscie wszamalam 2 na raz! Pozniej polozna do mnie z buzia, że mala ma
      straszna biegunkę i co ja takiego jadłam? Ja jej na to że banana.
      Ja pierworodka- nikt praktycznie mi nie powiedział że banan i pomidor jest bee!
      Ale jeżeli chodzi o jedzenie po porodzie to chyba normalnie zaczelam jesc
      gdzies po tygodniu.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja