CC na zyczenie ?

IP: *.* 14.05.02, 19:00
Jestem ciekawa czy sa wsrod nas dziewczyny ktore zdecydowaly sie na CC na wlasne zyczenie i dlaczego.Wlasnie czytam ksiazke-poradnik w ktorej porod naturalny jest potraktowany jako nieodwracalna strata elestycznosci pochwy i narzadow rodnych przez co pozbawia nas wielu doznan w przyszlym zyciu seksualnym itd..., i ze wiele kobiet ze wzgledu na to decyduje sie na CC.Prawda czy klamstwo ?!CC-brak stresu, wyznaczona data, zabieg i dzidzius w ramionach bez bolu i cierpien, a potem udane zycie seksualne...Czy dla matek planujacych 1-2 dzieci jest to idealna metoda ?Na czym polega opisywane przez Was cewnikowanie ?Na czym polega badanie macicy przed porodem ?Bede Wam wdzieczna za opinie i przemyslenia.
    • Gość edziecko: Lia Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 14.05.02, 19:25
      Ryba, to poważna operacja. Za pieniądze można, oczywiście wszystko ( no... prawie), ale zastanów się dobrze. Przeczytaj uważnie posty na ten tenat - było już o tym. Od siebie tylko dodam, ze z elastycznością pochwy nie jest żle - musisz tylko trenować mięśnie Kregla. I wszystko wróci do normy. Co do CC - pamiętaj, że po zabiegu każda kolejna ciąża zwiększa ryzyko powtórnego cc , ale już z przyczyn natury medycznej. A więcej niż 3 cc - może być zagrożeniem życia Twojego i dziecka ( krwotoki pooperacyjne, atonia macicy i tp, poza tym blizna po kolejnych cięciach może pękać) Cewnikowanie ( pęcherza moczowego) - to zakładanie drenu gumowego przez cewkę moczową, na okres do 24 godz po zabiegu - kiedy jesteś znieczulona do cc i nie masz czucia od pasa w dół, to i kontroli pęcheża nie masz - stąd ten cewnik. W drugiej dobie po operacji jest jeszcze jedna "przyjemność" - lewatywa , konieczna do pobudzania pasażu jelitowego. Przemyśl sprawę. Jeżeli obawiasz się bólu - teraz można stosować różne rodzaje znieczulenia przy porodzie naturalnym, to bardzo pomaga. Pozdrawiam. Lia.
    • Gość edziecko: Berenika Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 14.05.02, 19:35
      Brak stresu to może psychicznego dla Ciebie, bo wiesz kiedy i jak. Ale dla organizmu jest to straszliwy stres fizjologiczny, do którego - w przeciwieństwie do porodu naturalnego - nie jest przygotowany dziewięcioma miesiącami ciąży. Poza tym jak to dzidziuś w ramionach bez bólu i cierpień? Ból będzie - tylko potem, a co do cierpień, tego przecież nigdy nie wiadomo. I nie wiesz też, kiedy dadzą Ci tego dzidziusia potrzymać - czasem po cesarce trzeba dłużej poczekać na możliwośc przytulenia dziecka, a potem długo jeszcze nie wolno go nosić... To bardzo, bardzo poważna decyzja. Zastanów się, czy warto.Rozsądnej decyzji, jaka by nie byłaBerek
    • Gość edziecko: Słoneczko Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 14.05.02, 20:06
      Wprawdzie nie wiem jak to jest z CC na życzenie, ale powiem Ci jak było u mnie. CC wykonane po ponad 8 godzinach prób porodu drogą naturalną, mimo, że była konieczność cięcia dla dobra dzidziusia, to przez wiele czasu po porodzie czułam się z tym fatalnie i nie chodzi tu o fizyczne odczucia, bo rana się ślicznie goiła, tylko psychiczne. Całą ciążę nastawiałam się na naturalny poród i cc było dla mnie rozczarowaniem jakby mną samą (a przecież żadnej w tym mojej winy, tak się poprostu stało i już), gdy opowiadałam po porodzie komuś to przez pewien czas mówiłam :"gdy Karinka przyszła na świat", a nie "urodziłam Karinkę". To głupie, ale ja miałam poczucie, że nie urodziłam, tylko ją ze mnie wyjęli. Teraz ponad 5 miesięcy po porodzie spokojnie mówię, że urodziłam, ale marzę bAAAArdzo, aby kolejnego dzidziusia urodzić naturalnie.Natomiast, gdy rodziłam w Damianie to podczas mojego pobytu kilka kobiet miało planowane cesarki i to wcale nie dlatego, że ich zdrowie tego wymagało, tylko tak chciały.I myślę, że nie nalezy ich za to potępiać, bo to ich decyzja i miały prawo taką podjąć, ale jeśli Ty myślisz o tym, to proszę tylko przemyśl to raz jeszcze.Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie, iść i tak poprostu wyjąć dzidzię, bez bóli porodowych, bez tych dłużących się godzin, bez tego uczucia, że już nie możesz się doczekać kiedy w końcu utulisz swoją dzidzię.Aha i jeszcze jedno, ja dostałam córcię od razu w ramiona i do karmienia (tzn. po przewiezieniu na salę) i pamiętam jeden okropny moment, kiedy to położna na chwilkę wzięła małą położyła niby obok mnie w łóżeczku-wózeczku, mała zaczęła płakać a ja nawet nie mogłam się ruszyć, aby ją wziąć, bo nie miałam czucia kompletnie od pasa w dół. To okropne uczucie!Ale jestem zdania, że każdy decyduje za siebie ;-)Pozdr.Madzia
      • Gość edziecko: Gusiak Czułam to samo IP: *.* 16.05.02, 10:50
        Czułam dokładnie to samo, co Słoneczko- tyle, że myśmy próbowali urodzić z mężem przez 15 godzin i nie było żadnego postępu. To dopiero mnie dyskwlifikowało jako kobietę - leżę tyle czasu, wody już dawno odeszły, a ja nie potrafię urodzić synka...Do tej pory (Mały ma 5 i pół tygodnia) nie mówię, że go urodziłam, bo mam jakąś dziwną blokadę - czuję, jakby brutalnie zakończono mój poród w chwili podjęcia decyzji o cesarce. Pamiętam tylko paniczny strach przed operacją. Bardzo złe uczucie. I potem koszmarne uczucie, gdy wyciągali Malucha z mojego brzucha - jakby wcale nie chciał wyjść, jakby się zassał i kurczowo trzymał wszystkimi siłami... Nigdy nie zdecydowałabym się na cesarkę z wyboru - to tk jakby zmienić góra 24 godziny bólu na trzy dni kalectwa i miesiące rekonwalescencji. Przez 3- 4 doby miałam poważne problemy z poruszaniem się, karmienie sprawiało ból (nie piersi, ale właśnie ból brzucha w miejscu cięcia - ledwie mogłm unieść własne dziecko).Bólu przy porodzie naturlnym można uniknąć - można rodzić pod z.z.o. - podobno piękne przeżycie. Poza tym leżąc 10 dni w szpitalu (synek miał niedodmę płuc) napatrzyłam się na różne kobiety i nikt mi nie wmówi, że po cc szybciej się dochodzi do siebie - to nieprawda. Z figurą zresztą podobnie - choć mam tylko 3 kilo więcej niż przed ciążą, nad miejscem cięcia nadal wisi wałek skóry, który nie chce się wchłonąć mimo zabiegów kosmetycznych (pocięte mięśnie nie działają jak trzeba),a ćwiczyć będę mogła dopiero za misiąc, może dwa (2 - 3 miesiące po zabiegu). Czy to warto?????Gusiak
    • Gość edziecko: AnulaO Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 03:08
      Pierwsze dziecko urodzilam przez cesarskie ciacie (ze wzgledu na ulozenie posladkowe), drugie - naturalnie. Nigdy nie zdecydowalabym sie na CC na zyczenie. Rana po operacji bolala przez miesiac, do tego stopnia, ze musialam brac silne srodki przeciwbolowe co kilka godzin. Nie bylam w stanie nic podnosic, biegac i cwiczyc miesni brzucha przez kilka miesiecy - bol ciagle wracal. Akurat nie jest to typowe, ale moze sie zdarzyc. Poza tym jest to przeciez operacja, i jak kazda operacja niesie ryzyko powiklan - zakazenia, podwyzszonego ryzyka przy kolejnych ciazach - ktoras z dziewczyn pisala o tym w poprzednich postach. I jeszcze jedno - duzo trudniej jest odzyskac figure po CC. Nie chodzi nawet o wage, ale o brzuszek...Jesli chodzi o utrate elastycznosci pochwy etc - duuuza przesada. Kilka tygodni cwiczen i wszystko wraca do normy.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: Adzia Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 07:21
      marta napisała/ł:> Wlasnie czytam ksiazke-poradnik w ktorej porod naturalny jest potraktowany jako nieodwracalna strata elestycznosci pochwy i narzadow rodnych przez co pozbawia nas wielu doznan w przyszlym zyciu seksualnym itd..., i ze wiele kobiet ze wzgledu na to decyduje sie na CC.> Prawda czy klamstwo ?!Wiedziałam, że ktoś o to w końcu zapyta...;-)> CC-brak stresu, wyznaczona data, zabieg i dzidzius w ramionach bez bolu i cierpien, a potem udane zycie seksualne...Marto - brak stresu? Pod koniec ciąży, kiedy jesteś pełna niepokoju o zdrowie Twego dziecka? Zapomnij...może przy CC ten stres trwa krócej, ale tylko tyle...Dzidziuś w ramionach, a co potem? A potem - być może chodzenie na kolanach (a do dziecka trzeba wstawać), być może komplikacje pooperacyjne...Wiesz - co tu kryć - poród boli. Ale ten ból jest...no nie wiem...jakiś inny od wszystkich. Jakiś taki pełen adrenaliny i metafizyki. Ja się cieszę, że przez to przeszłam (ale nie sugeruj się mną zbytnio, bo większość kobiet uważa mnie za stukniętą, kiedy mówię, że mój 20-godzinny poród był super przeżyciem ;-) )Udane życie seksualne...dziękuję u mnie w porządku. Ja w ogóle nie ufam takim generalizacjom. Na pewno jest różnie u różnych kobiet. U mnie na przykład, po porodzie naturalnym, wszystko się zmieniło na duuuuży plus. Czy Twój poradnik pisze też o takich przypadkach? ;-) Co prawda, głównie dzięki dzięki porodowi rodzinnemu - wtedy coś się między nami zawiązało, jakaś taka niewidzialna nić porozumienia - wiesz o co chodzi - zero zahamowań, pełne zaufanie. Bo wiesz, seks to nie tylko mięśnie i nerwy. To przede wszystkim psychika. Co prawda, nie wiem jak jest po drugim dziecku - może wtedy występują wspomniane przez Ciebie efekty?> Na czym polega opisywane przez Was cewnikowanie ?A cewnikowanie to odprowadzanie moczu przez rurkę, stosowane po operacjach. Raz przeżyłam - okropne - może u facetów mniej dolegliwe, ale u kobiety...brrr> Na czym polega badanie macicy przed porodem ?Badanie macicy? Chyba badanie rozwarcia szyjki, jak mi się wydaje...No, to jest badanie ginekologiczne, tylko jeśli w trakcie skurczu, to bardziej bolesne.> Pozdrawiam i pamiętaj - macierzyństwo nie pozbawia kobiecości, tylko ją wzbogaca. We WSZYSTKICH aspektach.
      • Gość edziecko: Anita Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 08:36
        Ja po 9 godzinach rodzenia naturalnie mialam CC ze wzgledu na stan zdrowia dziecka i bardzo bym chciala teraz miec CC planowane. Niestety, w Polsce pierwsza cesarka nie jest wskazaniem do nastepnej. A ze wzgledu na moj stan zdrowia nie moge rodzic w prywatnej klinice.Nie uwazam sie za ubozsza o nic dlatego, ze nie rodzilam naturalnie, nie uwazam, ze kazda kobieta POWINNA rodzic naturalnie bo bol nam zostal dany i trzeba go zniesc. Na szczescie nie mialam zadnych powiklan a sama operacje wspomina jako jedna z najpiekniejszych chwil mego zycia kiedy moglam BEZ BOLU uczestniczyc w porodzie a potem ogladac mojego synka. Wczesniejsze godziny porodu naturalnego wspominam jak najgorzej i dlugo sie zastanawialam nad posiadaniem drugiego dziecka wlasnie ze wzgledu na koniecznosc rodzenia (!). Jestem teraz w 27 tygodniu ciazy i klamka zapadla :).Pozdrawiam goraco i zycze aby Twoj porod trwal moment, nie wazne czy silami natury czy nie.:hello:
    • Gość edziecko: ollla Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 08:19
      Byłam w stanie urodzić siłami natury ale lekarz pozwolił mi wybrać. Na decyzję wpłynęły traumatyczne przeżycia z pierwszego porodu. Zaprzyjaźniony ginekolog twierdzi że większość żon ginekologów ma cięcie. Przeciwko cc na życzenie napisały dziewczyny u których poród przebiegał bez powikłań a dzieci urodziły się zdrowe. Miałam znieczulenie ogólne. Dziecko przywitał mój mąż i po wybudzeniu był z nim przy mnie. Wieczorem wstałam z łóżka. W czwartej dobie wyszliśmy ze szpitala. Miałam początkowe trudności z karmieniem ( pokarm pojawił się później) ale pokonaliśmy je w domu. Początkowo byłam bardzo słaba, dziecko pielęgnował mąż a ja leżałam i karmiłam. Po cięciu pozostała niewielka blizna.O swoim porodzie opowiadam "Kiedy urodziła się Oliwka" i czuję się bardzo spełniona.
    • Gość edziecko: DorotaJ Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 08:57
      Cześć Rybko,cokolwiek wybierzesz bedzie dobrze.Moje zdanie... wybierz naturalny, jeżeli masz taką szansę. Nieprawdą jest, że żony ginekologów mają CC - przynajmniej nie we Wrocławiu. Przeciwnie, ze względu na ingerecję zaleca się poród naturalny. Sąsiadka neurolog mimo baaardzo ciężkiego pierwszego porodu i łatwego dostępu do CC zdecydowała się na poród naturalny ze względu na dobro dziecka.Ja tez rodziłam naturalnie (mimo, że podczas bóli myślałam o CC) i nie wyobrażam sobie innego rozwiązania. I nie chodzi tu o poczucie spełnienia, bo wg mnie nie można dyskredytować mam rodzących przez CC, ale chodzi o te późniejsze dni. Czy po CC możesz od razu wstać i brać maleństwo na ręce? Czy możesz położyć je na swoim brzuszku? (rooooozkoszne uczucie) Czy możesz szybko wziąć się za sibie?Zastanów się "co potem". Nawet nie wiesz jaką jestem panikarą, a jednak zdecydowałm się na poród naturalny i ... przeżyłam cudowne chwile z moim Piotrkiem. Polecam. Nie nazwę tego może momentem romantycznym, bardziej jest to dla mnie przeżycie atawistyczne, ale NA PEWNO warte PRZEŻYCIA.PozdrawiamDorotaJ
      • Gość edziecko: ollla Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 10:29
        Wspomniana statystyka cięć żon ginekologów dotyczy właśnie Wrocławia. Jedna sąsiadka neurolog nie czyni wiosny. "Ciężki poród" to nie tylko sprawa bólu ale np. okręcenia pępowiną itp. Znam przypadki gdy po porodzie naturalnym matka była w stanie zajmować się dzieckiem ale nie miała kim - podduszone dziecko znajdowało się w inkubatorze. Czy jest jakiś związek pomiędzy niedotlenieniem a późniejszymi problemami neurologicznymi? Bywa też że nacięcie krocza boli bardziej niż rana po cięciu, skutecznie uniemożliwiając kontakt z noworodkiem.Zdarza się że, uszkodzenia szyjki macicy w porodzie "dołem" są przyczyną jej niewydolności w czasie kolejnej ciąży. Jak we wszystkim są jakieś za i przeciw.
    • Gość edziecko: asia_t Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 10:13
      Ja calą ciąże nastawiałam się na cesarkę, miałam bliźnięta. I dopiero jak się okazało, że o cesarce nie ma mowy, bo dzieciaczki ułożone są prawidłowo, zaczęłam się przekonywać do porodu naturalnego. PODWÓJNEGO! Nigdy w życiu nie zamieniłabym go na CC!!!! To było niesamowite przeżycie. Nie stwierdziłam u siebie żadnego rozciągnięcia pochwy, wręcz przeciwnie. Musisz się i tak nastawić na to, że karmiąc piersią, wstając w nocy po kilka razy - na seks nie będziesz miała ochoty... poza tym podczas karmienia śluzówka jest dużo bardziej sucha niż zwykle i trwa to kilka miesięcy, zanim się unormuje. Badanie macicy podczas porodu nie różni się niczym od rutynowego badania podczas ciąży. Tyle ze bez wziernika, bo szyjka jest już rozszerzona. Nie boli wcale. Ja polecam jednak poród siłami i drogami natury - możesz się zdecydować na znieczulenie zo, wtedy jest to czysta przyjemność. Poza tym poród taki jest zdrowszy dla dziecka, bo go przygotowuje do oddychania, oddawania moczu... porozmawiaj o tym z lekarzem prowadzącym. Pozdrawiam i trzymam kciukiasiaT, mama bliźniaków, które urodziły się siłami natury
    • Gość edziecko: mwegner Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 12:03
      > CC-brak stresu, wyznaczona data, zabieg i dzidzius w ramionach bez bolu i cierpien, a potem udane zycie seksualne...> Dziwczyny Ci już odpowiedziały na większość pytań. Ja napiszę tylko o stresie. Rodziałam 2 razy. Pierwszy raz naturalnie, ale zakoończony poród przez cc. Wtedy przyjęłam to jako wybawianie.Drugim razem planowe cc. I wiesz co - za tym drugim razem byłam przerażona. A nie mam nic do zarzucenia swojemu pierwszem cięciu, a nawet samopoczuciu po.Jednak gdy dzień przed wyznaczonym terminem trafiłam do szpitala to : nie mogłam spać, dostałam biegunki, miałam ochotę uciec.Jak rodzisz naturalnie, to po prostu w którymś tam momencie zaczynasz rodzić a gdy wiesz, że masz mieć cc to:1. denerwujesz się czy poród nie zacznie się wcześniej niż masz wyznaczoną datę cc.2. Zastanawiasz się czy nie będzie powikłań podczas, lub po operacji.Poza tym cc to operacja i trochę czasu minie zanim dojdziesz w pełni do siebie. Jedne z kobiet dochodzą do siebie szybciej inne wolniej (podobnie jak po porodach fizjologicznych) ale ogólnie jest to czas dłuższy niż po porodzie naturalnym.Nawet jeżeli czujesz się już dobrze, to i tak powinnać na siebie uważać (tu lekarze różnią się opienią od 6 miesięcy do 12 miesięcy) i unikać np. jazdy konnej, jazdy na nartach.Generalnie takich sportów w których napięcia są duże i istnieje spore ryzyko upadku. Bo to, że rana powierzchowna wygląda dobrze nie znaczy, że tam w środku wszystko już zrosło się na "mur beton".PozdrawiamMagda
    • Gość edziecko: Lilly Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 14:19
      Ja miałam cc. Można powiedzieć, że ją sobie wykrakałam. Bardzo bałam się naturalnego porodu, tak bardzo panicznie, że kiedy okazało się że mam łożysko przodujące i wskazania do cc prawie że byłam pijana ze szczęscia.Miałam ogólną narkozę, zza szyby wszystko obserwował mąż, to on potem przytulił Piotrusia i przywitał go na świecie. To fakt niezaprzeczalny, że po cc jest się pozbawionym tego pierwszego kontaktu z dzieckiem, ale nie demonizujmy tych pierwszych chwil. Są ważne, ale nie przesądzają o niczym.Cewnikowanie nie boli, nie jest przyjmene, ale nie boli. Ja lewatywę miałam tylko przed zabiegiem. Potem już nie, ale domyślam się, że jest to kwestia indywidualnych szpitali.Po 8 godzinach chodziłam. Było ciężko, to prawda, ale naprawdę nie widziałam ani jednej kobiety po naturalnym porodzie, która jeszcze w szpitalu poruszała się niczym gazela. Ani jednej! Wrećz, ale może to był zbieg okoliczności, wręcz niektórym było trudniej się poruszać niż mi po cesarce.Wyszłam po 6 dobach. To minus cc, ale do przeżycia. Miałam już pokarm i karmiłam bez problemów. Może jeszcze przez miesiąc trudno było mi się schylać czy podnosić z łóżka, ale od czego mąż, któremu nota bene przysługuje opieka nad żoną po cc.Z powodu cc nie mam żadnych wyrzutów sumienia, nie czuję się ani trochę gorsza od innych kobiet, mam silną więź z dzieckiem i nie sądzę, aby dziecko ucierpiało na tym, że zaraz po przyjćiu na świat powędrowało w ramiona taty zamiast moje.Dla mnie najważniejsze jest, że urodziłam zdrowe dziecko. A w drugiej kolejności, że urodziłam na psychicznym luzie. Myślę, że miałam mądrego lekarza, który dokonał mądrego wyboru - w moim przypadku. Dzięki wspaniałej ciąży i takiego własnie jej rozwiązania chcę mieć drugie dziecko i nie wyobrażam sobie, żebym miała je urodzić inaczej niż przez cc.Zdaję sobie sprawę, że to co piszę, może być dla wielu z was kontrowersyjne. Ale postarajmy się unknąć generalizacji. Poród naturalny jest naturalny, to prawda, ale są kobiety u których lęk przed porodem jest patologiczny (torakofobia). taki lęk może paraliżować, uniemożliwić akcję porodową a wtedy najwyższą cenę zapłacie własnie dziecko.CC to jest poważna operacja i niesie ryzyko powikłan, nie zaprzeczam. Dlatego nie każdy położnik odważy sięje wykonać.Ale czasem może być mniejszym złem. Albo najlepszym rozwiązaniem jak było w moim przypadku.
      • Gość edziecko: Lilly Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 14:20
        I zapomniałam dodać, że brzuch mam płaski, a po cięciu prawie śladu.
      • Gość edziecko: Bachotek Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 16.05.02, 07:26
        Zgadzam się w pełni z Lilly. Miałam od wielu lat strach przed porodem. Kiedy w 36 tyg. okazało się, że dzidzia jest ułożona pośladkowo lekarz uprzedził mnie, że będę miała cc. Zamiast się przerazić ucieszyłam się. w umówionym dniu stawiłam się o godz. 16 do szpitala, potem usg i przygotowanie do cc. Moje dziecko urodziło się o 16,45 zdrowe, mąż był na sali blisko "stanowiska" pediatrów, widział "poród" i jako pierwszy po lekarzach zaopiekował się dzieckiem. Nieco gorzej było z pokarmem, który pojawił się w piątej dobie. Ale nie miało to specjalnego znaczenia bo karmiłam do 8 miesiąca. Przestałam karmić dlatego, że ponownie zaszłam w ciaze. Różnica mięcy moimi dziećmi będzie wynosiła 14 miesięcy. Już wiem, że bede miala kolejne cc. Zbyt krotki czas od poprzedniego cc może(ale nie musi) nieść za soba możliwośc uszkodzenia macicy. Dla mnie najważniejsze jest zdrowie moich dzieciaczków i moje, nie będę nas narażać.
    • Gość edziecko: beatabilinska Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 15.05.02, 15:41
      Cześć,Wspomniałas, że zamierzasz mieć więcej niż jedno dziecko. To bardzo ważna informacja. Prawdopodobieństwo CC przy drugiej ciąży wzrasta, a nieuniknione staje się przy trzeciej. I tu zaczyna byc niewesoło.Jestem po trzech CC (wszystkie z powodu dzieci) , niezbyt miłe wspomnienia zwłaszcza z ostatniego - szycie trwało 2,5 godziny. Ryzyko związane z czwartym cięciem jest bardzo wysokie nie tylko dla mnie ale i dla dzidziusia.Ponieważ bardzo chcemy mieć dzieci ( jedna z naszych córeczek zmarła) podjęliśmy ryzyko jeszcze jednej ciąży ale oddałabym wszystko za możliwość rodzenia siłami natury.Ponieważ nie wiadomo co los przy niesie, lepiej daj szansę naturze, która tak nas stworzyła byśmy o ile to możliwe rodziły naturalnie.PozdrawiamBeata
    • Gość edziecko: luna Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 16.05.02, 11:16
      witam,Corke urodzialm naturalnie, za kilka tyg. bede rodzic drugie dziecko, wiem co to bol porodu i teraz martwie sie nie tym, ze bedzie bolec, tylko zeby nie miec cesarki. Po co skazywac sie na operacje, skoro nie ma do tego wskazan?Pozdrawiam serdecznie
      • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 16.05.02, 21:58
        Hej ja mam za soba cc ( z przymusu- ułożenie pośladkowe) i szczerze odradzam!!!! to przecież operacja. Po co wskazywać sie na ból i na bliznę???? Jeżeli boicie sie bólu porodowego to po co cc przeciez można wziać znieczulenieDodam coś o cc ( nie eżebym odradzała- ale tak u mnie było)Poród super bo nie czuje sie bólusmile ale potem to koszmar, gdy narkoza przestaje działąc ból jest niesamowity ciagle na środkach znieczulajacych tzn. zastrzykach z grupy narkotykowe (dodatkowo trujesz maluszka), nie można kichnać, zakaszleć a co dopiero ruszać się, oczywiscie to mija ale z czasem. Dojście do jakiego takeigo funkcjonowania zajeło mi przeszło 2-3 tyg :-( choc ból czułam ok 2 m-ce ) co do cewnikowania zakłąda sie przed porodem poniewaz potem nie można sie ruszać a jak tu można zrobić siusiu jak wszystko boli a pozatym przy operacji nie czujesz przecież ciała. Cewnikowanie troszkę boli takie ukłucie, potem jest dosć uciazliwe ciagle musisz uważać żeby nie wypadł (choć nie jest łatwo o wypadniecie ale mnie sie to udało )Co do reszty tzn w sprawie seźu ni emogę sie wypowiedziec ze wzgledu ze nie rodziłąm naturalnie :-(papa Anetk amam 14m Kacperka i 23 tyg brzusia :hello:papap
    • Gość edziecko: DagmaraB Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 17.05.02, 11:14
      Ja pierwsze dziecko rodziłam przez CC (wielokrotnie już opisywałam moje przeżycia, więc nie będę się powtarzać) i teraz po ośmiu latach (tyle zajęło mężowi i synowi przekonanie mnie do kolejnego dziecka) mam wielką nadzieję na poród naturalny. Moim zdaniem wskazaniem do CC powinny być albo względy medyczne albo patologiczny lęk przed porodem naturalnym (chociaż może ten lęk można jakoś oswoić - chociażby zajęciami w Szkole Rodzenia albo rozmową z psychologiem). Nieprawdą jest jakoby:1) poród naturalny groził utratą doznań erotycznych po porodzie (wiem to z rozmów z mamą i koleżankami, które miały szczęście rodzić naturalnie)2) CC jest zupełnie bezstresowe - ja na przykład miałam depresję, ze nie mogę ćwiczyć, wyglądam jak skrzyżowanie słonia z hipopotamem (mam tendencję do tycia) i nie podobam się mężowi...3) CC jest zupełnie bezpieczne dla dziecka - poród naturalny powoduje miedzy innymi wypchnięcie wód płodowych z płuc dziecka, czego nie ma przy CC - rośnie ryzyko problemów z oddychaniem u dzieciaczka aż do zachłystowego zapalenia płuc włącznie (na szczęście nas to nie spotkało).Moja opinia (co prawda nie mam porównania, ale mam nadzieję mieć): jeśli tylko możesz - postaraj się rodzić dołem tak, jak to natura wymyśliła... To naprawdę nie jest głupie. Ja na przykład u siebie zauważyłam nagłą zmianę: mam raczej spokojne usposobienie (taka szara, cicha myszka) i przez całą ciążę tylko bym spała, natomiast kilka dni temu poczułam niesamowity przypływ energii - mogłabym się nawet bić z Gołotą albo lepiej z Michalczewskim, bo nie ucieknie ;) Pani doktor stwierdziła, że to oznaka, że poród już blisko (termin mam na 30. maja).Pozdrowienia,Dagmara
    • Gość edziecko: Ania_G Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 17.05.02, 11:17
      CC to brak cierpień????????????????????????????????????????Miałam to tydzień temu i NAPRAWDĘ DZIĘKUJĘ.Tylko, że ja musiałam mieć. Nie wiem, jak jest naturalnie, ale ja miałam tak.Znieczulenie ogólne, po którym spałam dwa dni. Dzieci mnie strasznie denerwowały. Środki przeciwbólowe przez cztery dni. Brak pokarmu przez sześć dni. Cewnik, dren, który strasznie bolał. Potem basen przez dwa dni.TAKIE BÓLE JELIT, że myślałm, ze popękają. Przy tym głodówka przez trzy dni. Dieta lekkostrawna, czyli wszysko gotowane.Teraz ani kichnąć, ani się wyprostować, ani oprzeć dziecko o brzuch.pozdrawiam.
    • Gość edziecko: Agata Re: CC na zyczenie ? IP: *.* 17.05.02, 13:53
      Ja tylko bardzo Was proszę o jedno: nie mylcie cc na zyczenie z cc ze wskazań medycznych. Spotykam przy okazji takich dyskusji (także tej) przykłady, jak to cc uratowało życie dziecka, które przy porodzie naturalnym mogło umrzeć albo urodzić się niedotlenione. Wszystko prawda i nikt nie neguje konieczności stosowania cc, gdy to jest konieczne. Ale wybieranie cc z góry, gdy dziecko jest ułożone prawidłowo, nie ma dysproporcji porodowej, to według mnie zły wybór. Jak pisała jedna z koleżanek: poród naturalny pozwala dziecku na dobrą adaptację do warunków, w jakich przyjdzie mu żyć. Cesarka tego nie daje. Ja miałam bardzo szybki poród naturalny i już moje dziecko miało problemy z adaptacją (wylądowało w cieplarce). Położna powiedziała, że córcia miała za mało czasu na adaptację. Przy cc jest to jeszcze trudniejsze dla dziecka.W sytuacji, gdy ciąża przebiega prawidłowo i dziecko jest odpowiednio ułożone, poród siłami natury jest najodpowiedniejszy. Gdyby cokolwiek się w czasie porodu skomplikowało, lekarze na pewno zdecydują, co należy zrobić.
Pełna wersja