ciągle się boję...

28.11.06, 13:06
Hej dziewczyny. ostatnio pisałam, że jestem w ciąży. to moja 2 ciąża bo w
zeszłym roku poroniłam. teraz jestem w 11 tygodniu i jak na razie wszystko
jest ok. jestem na podtrzymaniu bo lekarka się już boi i zażywam Duphaston i
luteine. mam mdłości ale oprócz tego wszystko jest ok. ja mimo to cały czas
się martwie, że coś może być nie tak. idąc do toalety sprawdzam czy nie mam
plamień i to uczucie strachu jest we mnie cały czas. poradzcie co mam robić -
podobno tak jest często po poronieniu. Lekarka mnie ostrzegała, że tak mogę
się przesadnie martwić ale to jest strasznie męczące. staram się oszczędzać,
ale normalnie chodzę do pracy bo w domu to przypuszczam,że jeszcze częściej
bym o tym myślała.
    • janeausten Re: ciągle się boję... 28.11.06, 13:53
      Moja historia jest podobna do twojej. Staraj się zapomnieć o poronieniu.
      Zdarzają się we wczesnej ciąży bardzo często. Myśl pozytywnie.
      Nic ci to nie da, że będziesz się zadręczać. A stres na pewno odczuje dziecko.
      Za moment zakończysz 1 trymestr i będzie bezpieczniej. Łykaj leki, odpoczywaj i
      pracuj jak najdłużej, jeśli pozwala ci to zapomnieć o troskach.
      Też poroniłam w ubiegłym roku a teraz przygotowuję się na powitanie pierwszego
      dziecka. Będzie dobrze. Pozdrawiam.
      • megi1974 Re: ciągle się boję... 28.11.06, 14:08
        Znam to uczucie. W zeszłym roku poroniłam w 9 tygodniu, teraz jest już 14
        tydzień, a strach nadal mnie nie opuszcza. Też jestem przewrażliwiona jak idę
        do toalety i sprawdzam, czy nie ma krwi. W poprzedniej ciąży krwawiłam, a
        lekarz mówił, że to normalne i mam się nic nie przejmować, jeść owoce i warzywa
        to było jedyne jego zalecenie.
        • kraxa jak tu sie nie bac??? 28.11.06, 16:03
          skoro autorka watku pisze "lekarka sie juz boi"- nawet jesli to nie powinna
          tego okazywac pacjentce, bo jak lekarz spanikowany, to co pozostaje. Nic tylko
          usiasc i czekac na najgorsze, a tak przeciez nie mozna
    • margot-s Re: ciągle się boję... 28.11.06, 16:30
      Elu.blue ja też jestem w 11tc i w tym roku 3czerwca straciłam dziecko, jego
      serce przestało bić tydzień zanim zobaczyłam krew na papierze. też ciągle się
      boję, codziennie sprawdzam czy nadal bolą mnie piersi, jak mam trochę wilgotno
      lecę do łazienki sprawdzić czy nie ma plamień, jeśli tylko raz w nocy idę do
      łazienki a nie 2-3 to zastanawiam się czy wszystko ok. często myślę czy
      maleństwo jeszcze żyje. boję się i płaczę przed USG - czy zobaczę bijące serce
      czy tylko rozmazany kształt. biorę Duphaston, Luteinę, Relanium, Aspirynę,
      Folik z nadzieją, że będzie dobrze, bo przecież kiedyś musi się udać. trzymaj
      się i dawaj znać co u Ciebie.
      • laur18 Re: ciągle się boję... 28.11.06, 22:59
        Przepraszam że się wtrącam,ale napisałas że oprócz innych leków bierzesz aspirynę. Nie chce się wymądrzać ale nie wolno brać aspiryny w ciąży. Był już wątek na ten temat. Sprawdź proszę dla świętego spokoju 'pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • ihahaha3 Re: ciągle się boję... 29.11.06, 13:13
      nie martw się,ja po poronieniu urodziłam zdrowego synka,też brałam duphaston na
      początku i zdrowo się żywiłam,co więcej można zrobić,nic..i tysiąc razy w
      trakcie ciąży mi się wydawało ze coś nie gra i za chwile kop w brzuch uff UUU
    • kraxa apiryna+relanium 29.11.06, 16:18
      i jakies inne leki, to jakis zart chyba??? Jaki lekarz ordynuje taki koktail,
      to chyba utrzymaniu ciazy nie sluzy???
      • margot-s Re: apiryna+relanium 29.11.06, 18:33
        Jak usłyszałam zalecenia prof. to też miałam opory, ale po poronieniu są różne
        metody prowadzenia ciąży. Aspiryna w dawce kardiologicznej (niektóre kobiety
        biorą Acard - sprawdź zespół antyfosfolipidowy) poprawia przepływy, rozrzedza
        krew, powoduje dodatkowe ukrwienie macicy (zabroniona w IIItrymestrze),
        zapobiega mikrozakrzepom.
        Kategoria C - grupa leków, w której badania na zwierzętach wykazały szkodliwość
        dla płodu, bądź też takich badań nie wykonano oraz brak jest odpowiednio
        wiarygodnych danych z obserwacji stosowania tego leku u ludzi. Lek można
        zastosować, gdy w spodziewana korzyść przewyższa potencjalne ryzyko dla płodu.
    • moonnika1 Re: ciągle się boję... 29.11.06, 18:36
      Cześć,
      Jak czytam twoją wypowiedź to jak bym widziała siebie!!!Też poroniłam w grudniu
      2005r., teraz jestem w 20 tyg, ale mimo to strach jest taki sam jak na początku
      ciąży!!!!Cały cas sie wszystkim martwie, teraz jest 20 tyd a nie czuje ruchów
      jeszcz e i tez myślę, choc wczoraj byłam u lekarza i jest ok, ale znowu mam b
      iałko w moczu, i biore tabletki...i przypuszczam że tak będzie do samego
      końca!!!Często odwiedzam lekarza, choc nie powinnam miec często usg, ale jak
      cos m i dolega to ide lub dzwonie, i lekarz m i kaze przychodzic aby zobaczyc,
      i tym sposobem czeste usg mam...Tez mam juz tego dość, ale tak ju mam i nie
      potrzfie nie myślec, bo chodzi o moje wymarzone malenstwo, nie umiem sie nie
      przejmowac, a ja nie pracuje, wiec mam dużo czasu na myślenie!!!
      Powodzonka.Wszystko będzie dobrzesmileBuźka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja